Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

beta_b

Użytkownicy
  • Postów

    4 981
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez beta_b

  1. Ciężki klocek z tego wiersza wyszedł, może nie na wakacje... Ucichł temat uchodźców, Angela Merkel choruje, lawina ze wschodu rozmów w tramwaju, hindusi na rowerze-uberze. Tak mi dziś się urodziło, czym jest wina a czym nie. I co chcemy osiągnąć, w szerszym rozrachunku - prócz egowygody. bb
  2. A słowo stało się ciałem a klątwa przepowiednią. Jestem przybłędą od drzwi do drzwi się tułam prosząc o zmiłowanie jestem pariasem przybyszem potomkiem moja wina wszelka wina zaraża wahaniem dzięki mnie się czujesz lepiej lepszy godny wykształcony dzięki mnie się czujesz gorzej obrzydzony uciekam bo niechcieli strachem lżeli zawładnęli do lepszego świata ale gdzie ten świat jest bieli się niewinność "to nie moja sprawa".
  3. BRAWO!!! :D
  4. Też jestem z Międzylesia, zdjęcia wstrząsające, ale widzę w ciągu lat poprawę. Jest lepiej. Dzieci z wawerskich podstawówek sprzątają lasy, zakładam że z takim doświadczeniem śmiecić same nie będę. A sam wierszyk równy. bb
  5. W zasadzie tytuł wprowadza tekst i jest przewodnikiem. Brak /odcięta miłość daje bóle fantomowe. Przecież o tym tekst, o niepoukładaniu, deficycie, o cierpieniu. bb
  6. ooo, jest moc ;) kobiecości. bb
  7. Dodałam wczoraj komentarz do tej wypowiedzi, a nie ma. To powtórzę w skrócie: w trzecim wypadku nie chodziło mi o realną inną osobę a przeniesienie, iluzję w głowie, własną wersję . Można pozornie kochać partnera a na głębszym poziomie swoje wyobrażenie o nim, albo podobieństwo do matki czy ojca. Hellinger to podobnie tłumaczy. Pozdrawiam, bb
  8. Chciałam delikatnie, może empatycznie napisać o silnej potrzebie PL wlania się, stopienia z NIM, ale od pierwszego wersu wiadomo, że to rodzi ból, rozczarowanie, cierpienie, bo jest niemożliwe. W zasadzie z tekstu płynie prosta analiza przerwanego aktu separacji z rodzicem, problem płynnego oddzielenia od matki (w brzuchu). "Maleństwo" szuka matki i domu (pod skórą). PL już wie, że potrzeba nie zostaje zaspokojona; jest ciasno, duszno, nie tak. To moje, ale ciekawi mnie odbiór innych. Ten powyżej nieco "techniczny", choć nie lingwistyczny.
  9. Dziękuję, Waldku za obecność. Im szybciej opadnie iluzja tym szybciej się można pozbierać. Samo życie, tu poezji nie uświadczysz nic prócz słowa. Ściskam. Alu miła, szukam pomysłu. I mi brakuje autorów, którzy poziom trzymali w poziomie. Marku, kochać bezwzględnie to rola rodzica. W związku są inne jakości, stąd wymagania względem drugiego. Ok, wycięłam, to był zaczyn na już inny wątek. Wszystkim dziękuję za czas i czytanie. Pozdrawiam ciepło, bb
  10. Nie wystarczy nam Iluzji do pierwszego, jak wypłatę - roztrwaniamy ją do woli, że się wszystko poukłada zgodnie z planem, że szczęśliwie połączymy różne strony. Nie wystarczy tych emocji by iść dalej, gdy codzienność oczekuje zobowiązań. Poukładać tyle wątków nie zdołamy, sama miłość to za mało, jest za prosta. Owszem, w książkach opisują takie stany romantyczne uniesienia bez pokrycia lecz świat wiąże ludzi bardziej kredytami niż zapisem wspólnych westchnień do księżyca.
  11. Czarku, dobry opis, super tytuł. Tylko na głębszym poziomie - on był pomieszany; jego uczucie do niej niedojrzałe a może i nie do niej była ta miłość dedykowana. Ale spokojnie mozesz moj komentarz olać. Pozdrawiam, bb
  12. Niezłe, dopasować można do różnych miejsc, nie tylko teatru. Pozdrawiam, bb
  13. To oczywiste. Pisałam o tym w komencie; znaczy ona jest zdrowa. Podlir ma przed sobą jeszcze długą drogę. bb
  14. "Spodziewał się po niej, że będzie go kochała, a ona była biedna." Myślał, że przetrwa wszystko a ona była tylko człowiekiem. Bezwarunkowa może być miłość matki a nie partnera. To nie mogło się udać. bb
  15. Justi, czy ten sęp ma znaczenie symbolicznie, czy przypadek? To wiersz o zaufaniu, jej braku, albo cienkiej granicy; to jak z wiarą. Czy Bóg jest i konsekwencje wiary, czy nie. Kiedy się objawia potrzeba a kiedy umyka. Potrzebne osadzenie w sobie, żeby znać odpowiedź. Ściskam, bb
  16. Obrazowe, pasuje mi anioł jak ćma. Zrobiłam drobne przestawki, tak mi się czyta na głos. Pozdrawiam, bb
  17. Jakiś futuryzm/ponuryzm się wychynia, promienie x i strach. Wzmaga we mnie poczucie zagrozenia. Daleko od ciepłego domu. Gdzieś Ty Deo polazla? Ściskam, bb
  18. Hehehe, Waldku, za to dzięki. Dokładnie o to mi Justi chodziło.Wilgoć jako źródło życia. Wspólny mianownik - seks wiąże. Budulec bliskości. Duszko, nie umiem póki co odpowiedzieć co z końcówką. Równy ton nawiązuje do stosunku. A końcówka odnosić się miała do emocji i zaangażowania uczuciowego. W zasadzie o to mi chodziło :D Pozdrawiam wszystkich ciepło, choć upał na dworze. bb
  19. Marku, wilgoć w zamierzeniu ma drugie dno. Zakorzenienie to budowanie bliskości, więzi - w której seksualność również odgrywa rolę. Nie mam póki co pomysłu na czasownik do kontroli. Pozdrawiam, bb
  20. Mialam kiedyś tak samo, dość prosty przekaz, ale zostawiam zabawę innym. Fajny pomysł na: od_wieczny i do_słownie, ale przy zapisie Od jako tytułu, staje się to mniej czytelne. Chyba bym zastosowała zapis analogiczny do "od" i ew. pomyślała o innym tytule. Ale już się nie wtrącam. Ściskam Tetu. bb
  21. Hehehe, Justyś, fajne :D b
  22. Zakorzeniam się w wilgoci gdzieś między udami między tobą a mną pulsuje życie zakorzeniam się nie patrząc w boki żyzne słowa ślę o świcie spójrz gdzie słońce z pączka kwitnie nie ustawaj w równym tonie czujesz moc tę coś się rodzi dobrze nam jest puść kontrolę
  23. Zaszło nieporozumienie. To był koment do treści wiersza, nie do komentarza. Ja też Magdaleny nie znam, ani jej poglądów, tekstów itp. To żadna zmowa, ani sarkazm. Jestem od tego daleka. Pozdrawiam, bb
×
×
  • Dodaj nową pozycję...