Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Stary_Kredens

Użytkownicy
  • Postów

    3 208
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Stary_Kredens

  1. w dniu, który dla ciebie okazał się ostatnią datą pożegnałam cię ale wiem, że będę żegnać jeszcze nie raz śmierć wcale nie jest ostatecznym kresem ale wiele zmieni zobojętnieją mi wszyscy tzw. wspólni znajomi dla których i ja obojętną byłam bowiem przejrzę się w twojej śmierci jak w zwierciadle kiedy myślę o tobie muszę znaleźć remedium nie nie byłeś wcale aniołem wiesz, nadal czuję złość i żal o to i o tamto choć tyle wycierpiałeś ale to nie twoja zasługa może nawet gdyby nie to byłbyś dalej pełen buty brylował na salonach życia i ustawiał się na świeczniku bowiem lubiłeś to przeogromnie była w tobie radość życia witalność przyznać to muszę ale i okrucieństwo bowiem obce ci było zrozumienie dla słabości innych dla wielu idolem dla mnie byłeś człowiekiem i takiego cię zapamiętam
  2. Masz prostotę i oszczędność słowa , która o dziwo zaciemnia mi przekaz , to ciekawe , dlaczego? pozdrawia Kredens
  3. chciałem ciepło i urodzaj, nie pasuje mi , moim zdaniem urodzajnie byłoby lepsze i do rymu. Taka niby bajka , opowiastka, ale sens mi się gdzieś zgubił po drodze pozdrawiam Kredens
  4. w sumie można by to wszystko skrócić, bo za dużo myślowych powtórzeń pozdrawiam kredens
  5. Witaj, dzięki za czytanie i komentarz, no trochę mnie nie było , ale jestem i pozdrawiam widząc tu wielkie zmiany Kredens
  6. Witaj tak , czasem autor trafi nie zastanawiając sie nawet zbytnio , samo sie nasuwa , bo jest po prostu adekwatne do myśli pozdrawiam Kredens
  7. Witaj Niezwykle wnikliwie , bardzo dziękuję pozdrawiam Kredens
  8. Słońce tak samo dla wszystkich wcale nie świeci. Wiersz jest nieco zalkamuflowany , ale myślę , że autorka ma głównie siebie na myśli i tylko nie wiem czy stale tak jest , czy to obecna aura w relacjach z ludźmi tak ją nastroiła pozdrawiam
  9. Witaj , miło mi , ze z przyjemnością czytasz , jest lekki , choc temat raczej nie , ale skoro taki ciężki to po co jeszcze ciężaru dodawać? prawda? pozdrawiam
  10. Witam, lubię czasem takie rymy trochę może niechlujne , ale jakos tak same przychodzą i zapisuję , bo w gruncie rzeczy podchodzę do tego pisania z przymrużeniem oka, trochę, bo w końcu lubię i lubię jak czytaja pozdrawiam
  11. wypełzają zawilgocone dobrze wiedzą gdzie uderzyć w jakie struny w końcu nie od dzisiaj na tym świecie ach gdyby zakochanie mogłoby odgonić nawet te najbardziej niechciane ale zakochania tych słodkich motylków tylko strzępy wspomnieniowe na szpilce łzą skropione melancholijną tak to już jest jesień jesienią życia z przepicia z utycia brzuchaty zegar utyka tylko czas biegnie jak chłopiec zawsze do psot skory chyba nigdy nie dorośnie skoro od początku świata nie dorósł do tej pory
  12. nowe doznania przyszły niespodziewanie choć zapowiadał je czas ale człowiek nie wierzy nie chce chce wszystkiego w najlepszym wydaniu i bez końca a potem musi się zmierzyć z odczuwaniem szarości zanim ponownie po stracie dostrzeże inny ton
  13. @Basia_Malic To bardzo ładne, ale mało odkrywcze jakby wygrzebane z babcinej szuflady i ta bryza w Warszawie to już naciągnięte do rymu po prostu pozdrawiam Kredens
  14. prawdziwy jak prawdziwa jest samotność ból młodość i wszystko czegośmy też nie doznali nasz mikrokosmos ludzkiej skali niektórzy rzucają go wychodzą w przestrzenie bez horyzontów ja umiem kreślić zamknięcia koła trójkąty... ziemia dla mnie jest jaka jest widzę jej horyzonty
  15. wielu spraw nie dokończyłam ale już przeciąwszy metę mogłam tylko patrzeć jak dni biegły ku przeznaczeniu kładły się na swoich cmentarzach zapałałam świece pamięci moim druhom serdecznym o których myślałam że zawsze będą ze mną dziećmi się rodzimy dziećmi jesteśmy z tą samą nutą tęskną rzewną gdy wiosną powieje znów wychodzimy naprzeciw i choć już nie tu nie na tych łowach przerzucamy nadzieję poza horyzont zdarzeń w krainę wiecznej szczęśliwości przybijamy do portu spełnionych marzeń optymiści niepoprawni optymiści
  16. @Waldemar_Talar_Talar chyba wiem o czym mowisz , mam tez i tez jest lekerstwem , co smutkowi dogryza pozdrawiam Kredens
  17. niechby zobaczył tylko ją a ona tylko jego niechby się spełniły wróżby jesieni i odmienił się los co się zmieni? samotne noce brak partnera na bal kawa rano we dwoje bez makijażu a jednak z zachwytem i przed wyjściem do pracy pocałunki proste najprostsze pod słońcem jednak czasem cudu trzeba gdy zranionemu sercu trudno uwierzyć znów
  18. zaproś mnie znowu piękną melodią młodą gdy noc się zbliża zalotnie zaproś jak wtedy wtedy się nie powtarza zawsze jest teraz powiedz coś oryginalnego wypuszczając dym zrób choć jedno kółko popatrzymy jak się rozprasza zjawa realna tak jest z nami? tak, tak nam dano wróżysz czy wiesz? wiesz wychodzi na to samo
  19. dobre samopoczucie to historia a może nawet pre śmiech taki z głębi od serca też codziennie pęka kolejny dzień z trzaskiem suchej gałęzi nawet nie boli pustka się wkradła zjadła kolory smaki zapachy dziś przyleciała wrona krakała na znak czasu okno postoisz popatrzysz i to wszystko
  20. wsrod otaczajacej swiatem barw- swiat otacza barwy czy barwy swiat? poza tym mych nas moim zdanuiem zbedne, ale nastroj oddany pozdrawiam Kredens
  21. @maria_bard Ten trzeci głos brzmi tajemniczo ,lirycznie napisane, właściwie brakuje tu tylko wiosny pozdrawiam Kredens
  22. z tą miłością też tak było standardowo wiesz w największym tłumie on przez lata i chyba, tak na pewno wiara we wzajemność cóż jeszcze w standardzie zmieścić się może? moment zwątpienia trudny rozrastający się w pewność tak niewątpliwie uogólnienia możliwe są po wielu mgnieniach oczu dygotach serca nóg które nie miały siły przejść na drugą stronę w końcu przeszły w stronę obojętności wiesz to też standard w takich razach i zupełnie standardowo zachowuje się pamięć jest wiecznie żywa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...