Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Stary_Kredens

Użytkownicy
  • Postów

    3 296
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Stary_Kredens

  1. nie wiem czemu wciąż mi tęskno za miłościami którym się nie udało nie chcę wymyślać wymyślnych fraz odległych przenośni ekscytujących porównań dla uczuć bez gniazd bez piskląt szaleństwa szaleństwa i na tym koniec ślepe ulice tunele bez świateł a jednak to one przyśnią się zadrżą zapukają w mroczne okna listopadowej nocy
  2. gorące trotuary ślepną dopełniają udręki niemiłego słowa kroki z kamienia nie posmerają trawy nie połechcą rzygacz wywalił jęzor spragniony jak ja może się nawet z lekka uśmiechnął grymasem pustych oczu maszkary z ludzką twarzą
  3. tak , sztuką jest życie , ale śmierć przyjdzie bez żadnej zasługi, dla mnie ta myśl niejasną jest trochę naciągniętą pozdrawiam kredens
  4. smak wina rozprasza się w kawiarnianym zgiełku kryształki cukru na stole kuszą opuszki palców margerytka nie ma już siły by podnieść głowę róża brzmiałaby lepiej ale w końcu to tylko mała letnia kawiarenka gdyby odwrócić czas byłoby tak samo zakłopotanie z dużą dozą niedopowiedzeń jest jednak inaczej zupełnie inaczej
  5. strumień przy domu mostek furtka w różach kwitną kolor wybierz sobie sam ścieżka frontowe drzwi kolorowe szybki za nimi my kuchnia lampa na stole miód i chleb powszedni powszedni śmiech rozmowy jutro jak dziś tak może być tylko bądź przjdź
  6. uczucia ambiwalentne - rzecz stara jak świat więc się nie przejmuj , trochę łagodności dla siebie nie zaszkodzi
  7. czasem znów widzę drogę którą nie pójdę już nigdy była inna każdego dnia pora roku też ją zmieniała można by pokusić się o opisy ale w gruncie rzeczy kogo to obchodzi a mnie? sentymentalną świadomie być nie chcę ale tęsknoty i tak przychodzą są zadziwiająco nadzwyczaj trwałe jak plastik rozkłada się z milion lat dawno na śmietniku a trwa w doskonałej strukturze nieużytku po co droga która donikąd prowadzi po co miłość bez wiary w jutro a jednak zbiera się to i gromadzi zawsze z tą samą łzawą nutą smutną
  8. zostaw chociaż rąbek tajemnicy podszepty nadziei że przy starym stole jeszcze zasiądziemy razem zagramy w szachy warcaby lub bierki z ekscytacją jak dzieci z wygraną za całus niby wszystko toczy się dalej ale jakieś przetrącone bez pierwotnego smaku niby jeszcze pamiętam niby słowa są nieporadne zimno herbata wystygła tak życie ma to do siebie lubi podcinać nam skrzydła
  9. nieprzeliczona ilość słów od pierwszego po możliwe ostatnie więcej niż wody w oceanie niż bytów w kosmosie a gdyby je rozbić na litery we wszystkich możliwych językach te wypowiedziane zapisane i te które zaistnieją liczba nie do ogarnięcia rzucona w przestrzeń zapisana wyryta wystukana z ust do ust z papieru na papier ale istnieje też czarna materia nie zapisana nie wyryta wystukana przelana na papier myśli których nie umiano nie zdołano wypowiedzieć wykrzyczeć zmilczano pochłania świat złą energią bo przecież w przyrodzie nic nigdy nie ginie
  10. @Waldemar_Talar_Talar witam fajnie , że czytasz , a odbiór wierszy , cóż każdy ma inny, takie masz prawo, co nie oznacza , że mam zmienić to jak piszę pozdrawiam Kredens
  11. być tylko ofiarą każdą twarzą nie zapamiętaną inaczej na próżno kochać i czekać na ostateczną daninę teraz wiem kim była Róża prawda boli ale czy wyzwala po zabiciu chyba przestanie
  12. cisza nigdy nie jest absolutna bo gdy jest słyszysz bicie serca zaburzasz strukturę próżni wchodząc w nią czy więc istnieje absolut ? Bóg ograniczany naszym rozumowaniem miłość brukana pożądaniem posiadania absolut istnieje ale musi być niedoświadczalny jakże jednak jest ponętny skoro od wieków do niego zmierzamy niedościgły jak horyzont znikąd donikąd znikąd donikąd ?
  13. artyzm kochania stary sztych jakiś pan jakaś pani lambrekiny zasłoniły świat kominek nie wygasł jeszcze kot mruczy szemrze deszczem tak było? tak się śniło w starych ramach z połyskiem woskowanych podłóg grą fortepianu dźwiękiem porcelanowych ostróg na perskiej materii dywanu ty jak motyl w gablocie ja stara mantyla hiszpańska z różą co nie do końca straciła barwę ochronną miłości ostatnie schody ostatnie spojrzenie i już słońce kłuje w oczy uszy razi odwieczny szum ulicy w pogoni za wszystkim i za niczym
  14. pogrzebuje a co to takiego?
  15. pogrzebuje a co to takiego?
  16. zaczekaj za mną gdy zamarudzę nie odwracaj się gdy już nie będę najpiękniejsza w twoich oczach bądź zawszy mnie ciekaw jak na pierwszej randce ha rozmiłowałaś się w życzeniach w marzeniach a życie jest o wiele prostsze obejmuje nogami które już dawno nauczyły się dróg na skróty
  17. @Waldemar_Talar_Talar kilka błędów językowych - mu - powtórzenie, przed nim - razem tak też można się ukształtować i jeszcze bardziej ozdrawiam Kredens
  18. nigdy już nie będziemy tak kochać jak... no właśnie nie znajduję porównania może dawniej kiedyś kiedy? wtedy bym znalazła słowa łatwo przychodziły i uczucia kłębiły się i zmieniały jak w kalejdoskopie tu łatwo o porównanie i nawet tę zabawkę przypomnieć sobie łatwo gdy się tak patrzyło pod światło nadziei dziś z barw i kształtów pozostały cienie wspomnień i to ciche durne ufne nie zapomnij nigdy o mnie
  19. smak sukna aksamit najbardziej w kolorze burgunda smak jest na końcu języka wspomnień musisz mocno się zaciągnąć zapachem lawendowej szafy i koniecznie przymknąć oczy nic się wtedy nie stało i teraz też nie zaskoczy cię intensywność jak najwyższa amplituda
  20. Biblia na stoliku strzykawka wymiociny flegma oczy w słup bez oddechu panika dance macabre? nie to taniec życia przyspieszyło czy zwolniło gdybyśmy znali przyszłość teraźniejszość mogłaby być nie do zniesienia dobrze to urządzone ale większość z nas to głupcy nie umiejący cieszyć się chwilą trzymaj się bracie kocham cię
  21. cierpienie jest czasem jak Księżyc przesłaniający Ziemię a czasem jak ziemia przesłaniająca Słońce bywa też Słońcem przyćmiewającym Kosmos co wtedy widać poza nim gdy tak pali niemiłosiernie że nawet miłosierdzie Boga spala się w jego ogniu czy oczyszcza czy spycha na dno piekła
  22. zbytek łaski gdy chce się wszystkiego w kolejce odwiedzin jedno dla mnie ciesz się że w ogóle ambiwalencja źle się z tym czuję małostkowość bo przecież może dni ostatnie w obliczu... ale ostatni telefon do innych wiem to już dawno a jednak boli tak samo a miej to w ... ambiwalencja tak ma
  23. lekko , zgrabnie i powabnie pozdrawiam kredens
  24. dzięki pozdrawiam kredens
  25. zapewne pozdrawiam Kredens
×
×
  • Dodaj nową pozycję...