zbytek łaski
gdy
chce się wszystkiego
w kolejce odwiedzin
jedno dla mnie
ciesz się
że
w ogóle
ambiwalencja
źle się z tym czuję
małostkowość
bo przecież może dni ostatnie
w obliczu...
ale ostatni telefon
do innych
wiem to już dawno
a jednak
boli
tak samo
a miej to w ...
ambiwalencja tak
ma
chciałabym abyś tu był ze mną
usiadł i nigdzie się nie spieszył
treść rozmowy powiedzmy
też według schematu
chciałabym
tak niby schemat
a jakże szerokie pole
chaosu
bo przecież ta jedna nigdy
nie rozegra się
już nie
a może była według
twojego schematu
dla mnie był
chaosem
trójkąt koło
koło trójkąt
wpisać jedno w drugie
razem
szkoda czasu na żal
uporczywy podstępny
żłobi bruzdy ust
skrojonych do pocałunków
zrozumiesz gdy późno już
za późno może
nigdy się zakotwiczy
unieruchomi nie popłyniesz
w świetliste tonie
możliwości
pewnie długo miałam twarz
nabrzmiałą zmierzchem marzeń
tuż tuż przed rezygnacją
tylko w ogrodzie z dala od oczu
dawną przybierała postać
szkoda że nie umiałam jej utrwalić
by nikt nie zadawał pytań
czasem bez słów
by się nie wkradał ciekawie
w enklawie miasta cisza nekropolii
krzak białej róży się rozrasta
nad poczerniałą płytą
ja wiem że drozd śpiewak
jest taki sam
że nic się nie zmieniło
jak w tysiąc osiemset
którymś tam roku
a jednak w melancholię
wejść można z pogodą twarzy
po tysiącu wygranych bitwach
przegranych
do ostatniego kroku
czułość cię poskramia
z nadmiaru sama
jestem
dzielić z kim nie mam
chwil jak poemat
ustalił się schemat
nieschlebiania miłości
czy dość ci
czy nie umiesz
nie chcesz
czy nie rozumiesz?
w za dużych butach
może w za ciasnych
pójdę przed siebie
szukać dróg własnych
a ty zdziwiony sam tu
zostaniesz
chyba że schemat granic
przełamiesz
@chlopiec
bywają dni , że ...
a jakie są te inne dni, które też bywają? czy tam jest prawdziwa poezja?
naturalistycznie i poetycznie napisane, ciekawy wiersz
pozdrawiam Kredens