Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Stary_Kredens

Użytkownicy
  • Postów

    3 303
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Stary_Kredens

  1. w zasadzie wszyscy jesteśmy owocami wielkiego drzewa jakim jest życie zapisane w naszym genotypie , chyba coś w tym rodzaju , więc z tego punktu widzenia życiu nie zależy az tak bardzo na poszczególnych owocnikach , ma ich aż nadto, rodzimy się dojrzewamy rozsiewamy nasiona i jazda z tego świata cała reszta to wielka nadbudowa , z punktu widzenia życia niewiele warta , ale z naszego bardzo wazna i w zasadzie czemu to poszło w tym kierunku skoro do rozsiewania nasion wcale nie było potrzebne , wielka zagadaka , do takich oto rozwazań skłonił mnie Twój wiersz pozdrawiam Kredens
  2. ha , dobry , moim zdaniem naprawdę dobry wiersz
  3. każdy musi coś odbić - światło rozumiem , rany trochę mniej pasuje , chociaż to pewien skrót myślowy , ale ogólnie super zwłaszcza pierwsza zwrotka pozdrawiam Kredens
  4. zastanów się nad powtórzeniami i zaimkami te , Twoje czy są potrzebne skoro dązysz jak widzę do pewnej minimalizacji słowa, że się tak wyrażę pozdrawiam Kredens
  5. w czwartej zwrotce wers '' tymi ustami '' moim zdaniem zbędny,poza tym mnie się podoba , takie spojrzenie typowe dla zakochanych pozdrawiam Kredens
  6. chcę żyć długo według własnych wyobrażeń kierując się głównie przyjemnością nie doznawać złych wrażeń zakochać się każdą wiosną z wzajemnością kąpać się w lazurowych morzach wygrzewać na piaszczystych plażach spacerować w pięknych alejach w jesiennych korytarzach z purpurą i złotem a potem gdy zima w górskiej chacie Z winem przy kominku w twoich ramionach do snu się kołysać gdy za oknem srebrna cisza chcę tak sobie wymarzyłam chcę i będę chciała do końca bo niby czemu nie?
  7. modernistycznie , co mnie raczej już nie kręci , ale innych może tak i dobrze, każdy ma prawo, dla mnie , to już było pozdrawiam kredens
  8. W świecie od dawna nic nowego pod słońcem biją się zbroją i walczą o pokój a przynajmniej o nim mówią a myśmy daleko od tego czy blisko? a ja? w przenośnym kuferku lekarstwa niezbędne w szafce kasza i makarony rozglądam się po domu w razie czego sporo tu rzeczy do spalenia przez chwilę czuję się bezpieczniejsza nie tak głupio naiwnie przywódcy tego świata nie myślą mają o wiele szersze horyzonty ale w końcu to oni zawężają moje
  9. o wolności pisano już wiele , ta myśl jest do przemyślenia jak i wiele innych przykrości ,ale zawsze warto zatrzymać się nad którąś z nich tą banalną i tą o większym wymiarze - o poranku i nie o poranku , ale akurat tutaj o poranku pozdrawiam Kredens
  10. zastanawiam się nad tytułem , bo owszem jest przygnębienie w pierwszych wersach , ale potem nagły zwrot - uciekam by znów cieszyć się życiem i w takim ujęciu tytuł nie brzmi adekwatenie pozdrawiam Kredens
  11. ano słusznie pewnien męski rys dostrzegłaś, choć może po głębszym zastanowieniu , nie tylko męski , no i oczywiście z doskonałym warsztatem pozdrawiam Kredens
  12. no , ale się żonom dostało! pozdrawiam Kredens
  13. trochę te rymy mi nie pasują - zmęczony wzrok , wyspa bezludna ale ptaki i gaj zielony - obrazowanie niespójne jakby , moim zdaniem pod rymy właśnie, i w ogóle ta dziewczyna za mgłą taki trochę wymysł poetycki w mojej ocenie oczywiście pozdrawiam Kredens
  14. ładna apostrofa i czasem bardzo pożądana pozdrawiam Kredens
  15. mam skojarzenia z Ewangelią przy tych górach , wierze , maści wcieranej w głowy , ale symbolika znaczeń w Twoim wierszu wymyka sie mojemu zrozumieniu pozdrawiam Kredens
  16. dla mnie zbyt enigmatyczne , myśli zaczęte jednym słowem tworzą znaczeniowy rebus , to sprawia raczej przykre wrażenie pozdrawiam Kredens
  17. dobry wiersz właśnie ulotny , nie każe się zastanawiać , nie jest oczywisty napływa falą skojarzeń za pomocą tak a nie inaczej dobranych zwrotów . Mnie się podoba , rymy też mogą być moim zdaniem pozdrawiam Kredens
  18. za życia nie , ale po śmierci , to ponoć tak , chociaż nie wszyscy, właśnie tylko śmierć jest dla wszystkich , bo narodziny to już nie pozdrawiam Kredens
  19. krogulec to las? nie wiedziałam , wikipedia stanowi , że to ptak, chyba , że w gwarze zgierzańskiej to mieszany las. Sumiot - tego określenia też nie znałam - mój język się wzbogacił. Używasz odważnie archaizmów i wcale nie rażą a nawet pasują do odległych wspomnień pozdrawiam Kredens
  20. przecież to jest dzisiaj , wierzę , że nasze czasy nie są gorsze od innych i w dawnych czasch i w tych można spotkać ludzi oddanych i wiernych. Chylę czoło pozdrawiam Kredens
  21. czasem złe nas spotyka w piękny dzień w ogrodzie gdzie kwitną kwiaty szemrze strumień ktoś ci mówi podłe słowa zapamiętujesz je na zawsze i zapamiętujesz dzień że było pięknie przez to jakby boleśniej jakby ktoś zadrwił w dwójnasób nie sposób uciec od tego przez resztę życia plącze się pod strzechą jak dokuczliwe echo i już nawet nieważna treść kto mówił i po co ważne że w pięknym dniu zło się wkradło do serca przemocą
  22. jedno co warto to upić się warto? r nie potrzebnie się wkradło do ostatniego słowa a ,,wielka pizda życia" naprawdę mnie rozśmieszyła , czego to ludzie nie wymyślą pozdrawiam Kredens
  23. A więc debiut tutaj, liryczny miks w którym większość znaczeń znana jest tylko Tobie, trudno się więc do tego odnieść , w pierwszym wersie ,,się" moim zdaniem zbędne pozdrawiam Kredens
  24. Stary_Kredens

    Magiel

    Czy to nie za wiele hałasu o nic
  25. na tym polega dramat , ze zawsze puste gesty to jedyny wybór , no bo co od razu wojna?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...