Anno... poczytałam w międzyczasie o autochtonach, o których w wierszu....
temat ogólnie znany mi od dawien dawna, ale nie zaszkodzi zajrzeć ponownie.
Dobrze, że zechciałaś o tym tutaj... miałam okazję 'porozmawiać' z autentycznymi Indianami, ale na terenie Kanady.
Niektóre wiersze "zmuszają" mnie do zweryfikowania mojej wiedzy. Nic to... zawsze można coś podreperować.. ;)
"Wchodzi"... zimna, bez upiększeń, treść i to jest dobre, przy tak.. jednoznacznym.. dla mnie, tytule.
... bez nich, a szkoda. Może kiedyś znowu na siebie trafią, ale już z magią prawdziwej .. miłości. Oby.
Migrena, pozdrawiam.
Anno.. mocny przekaz, to prawie krzyk historii.. tu peelki... musiałabym cały cykl, na spokojnie.. któregoś dnia.
Teraz muszę kończyć.
Zostawiam pozdrowienie.
@Sylwester_Lasota.. to dobry wiersz o współczesności, dużo w nim pokazałeś.
Wersji śpiewanej nie odsłuchałam - u mnie konkurs "leci", zrobię to.. przy okazji... z czystej ciekawości.
Pozdrawiam.
Sztuka.. słyszy się tu i ówdzie... co nią jest.?. każdy(chyba) ma swoją własną odpowiedź.
Mnie się podoba Twój monolog myśli, Andrzeju... :)
Pozdrawiam.
@infelia... długie, przemogłam się i.. nie żałuję.!
Cyt wyżej.. to podsumowanie całości - bardzo ładne.! nie dziwi mnie teraz, dlaczego tak się 'rozpisało' piórko.
Pozdrawiam.