Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nata_Kruk

Użytkownicy
  • Postów

    13 873
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Treść opublikowana przez Nata_Kruk

  1. Owszem, "pętla" zaciska się, dla konkretnego biegu zdarzeń podmiotu lir. ale podobnie jest w wielu miejscach... a życie ucieka. "drżące powietrze", zgadzam się, pospolite określenie, ale chciałam dać mu dodatkową "wartość" w zapisie, jw... "płuca ścian" drżące, jak i cała peelka, ale również drżące powietrze, wkorzeniające się w bezsenność... to w zasadzie skróty myślowe, chciałam zostawić pole dla wyobraźni Czytelnika, gdybym to wszystko rozpisała, wyszłoby z pięć zwrotek, za dużo. Jeżeli owo drżące powietrze, było jedynym zarzutem, cieszę się z Twojego odbioru. To prawda, dyskusja pod.. ciekawa, czytałam z zainteresowaniem. Miło mi, że wpadłeś do mnie, dziękuję. Pozdrawiam.
  2. andrzej barycz W propozycji podanej wyżej.. wypadły ważne cząstki, nie wkleiłabym takiej wersji, czułabym niedosyt w treści. Zaufanie dosadności i konkretowi.. w postaci spadających gwoździ, to już coś. "(nie)dopowiedzenia" tak zapisane, są delikatną "sugestią", aby Czytelnik zechciał pokombinować z tym słowem, w każdym razie na to liczyłam... wzdłuż pustek mogą tężeć niedopowiedzenia, poniekąd przemilczanie czegoś, co bywa męczące, ale "ciszy" raczej nie obleka się w kolce, natomiast ze słowami powiedzianymi/dopowiedzenia, łatwiej to zrobić, jeśli jest to szereg sprzeciwów, złośliwości na "nie"... Pierwotnie miałam.. słowa oblekane.. ale zrezygnowałam, dając "nie" w nawiasie. Środkowa była nieco dłuższa, ale wydała mi się zbyt dosłowna dlatego skróciłam. Drodzy Panowie, Wasza wymiana spostrzeżeń jest niczym innym, jak indywidualnym odbiorem "Pętli". Wiadomo... to, co dzieje się wokół nas oraz to, jak postrzegamy pewne zdarzenia/życie - po prostu, jest bardzo indywidualną sprawą jednostki. Mogą być podobnieństwa, ale i diametralne różnice zarówno w próbie zapisu tematu, jak i w jego odbiorze. Jest jeszcze druga strona medalu, ale darujmy sobie... al meriusz, dziękuję za komentarz do komentarza oraz ciekawą wymianę myśli pomiędzy obu Panami. Dziękuję Wam za zatrzymanie. Pozdrowienia.
  3. W sumie... tak, to próba pokazania "ulotności".. czego.? to w wersach, mam nadzieję. Powietrze otacza nas zewsząd, cokolwiek dzieje się, jest i ono... "pamiętnikowe szkice spisane na dębach".. dąb to dąb, a że odpadły... są rzeczy/sprawy, które nieustannie rozwijają się, ale bywa, że coś przemija/zatraca się/schodzi na niewłaściwe tory i wtedy toczy się "walkę" o "treści", ciężką jak ołów, więc może pojawić się zwątpienie/rezygnacja. Dużo wyczytałeś, a zobrazowanie powietrza jako "dominującej siły przemijania".. :) fajne. Pozdrawiam.
  4. Po przerwie, czy nie.. spojrzałaś na treść po swojemu, a ja, poukładałam wersy jw. żeby Czytelnik "pokluczył" sobie w tekście, wyhamował nieco przy wchodzeniu w kolejne wersy, czy strofki. Dla Ciebie "napompowane i ckliwe".? jej, w których miejscach.? Co do "egzaltacji", być może ktoś dokopie się do niej "na siłę".. ;) inny przyjmie treść jaka jest, to zależy... i tak poznaje opinię zaledwie kilku osób, więc trudno to ocenić. Forum śpi, niestety... to tak ogólnie o wszystkich komentarzach. Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie. Dzięki za wizytę. Ps. Wybiczowałam się za "wsze" czasy, spacerując dzisiaj "wzdłuż" jezior.. raczej nie powtórzę byczka.
  5. paper-doll, przede wszystkim dzięki za wskazanie, cóż.. wstyd mi jak diabli, zdarzyło się, bywa.. Nie podkreśliło.! poza tym, pisałam z zeszytu. Odpowiem w tyg. pełniej, teraz nie mogę... idę się biczować.. ;)
  6. Dla mnie, to ironia wszelkich programów kulinarnych w TV... chyba bardziej tych zespołowych "występów". Ostatni wers mnie w tym utwierdza. Pierwszy natomiast.. "... ma spód gorący".. może bez "ma" i wers niżej, buu.. Pozdrawiam.
  7. Pierwsza nieco przegadana, ale dalej, jest o zmęczeniu... w środku dnia.. dobranoc.. :) Pozdrawiam.
  8. Czytałam "Trzy siostry" Czechowa sto lat temu, fajnie wplotłeś ten motyw w wiersz. "Tekst poboczny", ale sporo mówi... wtorek, jako odskocznia, bo w domu, ze wszystkich okien ten sam widok.. "śmierć".. a w głowie ciągle niespełnienie, być może miłość, skoro o niej cytowanie z pamięci.. tak najkrócej. Pozdrawiam.
  9. Pętla pamiętnikowe szkice spisane na dębach odpadły od struktury kory są jak kanwa wzdłuż pustek tężeją (nie) dopowiedzenia oblekane w kolce łatwiej zaciskają pięści dziurawią płuca ścian przegrzane powietrze wkorzenia się w bezsenność zegarów zliczam gwoździe spadające na deski do trumny ze szpar wydłubuję ołów znacząc drogę która prowadzi najwyżej dookoła maj, 2013
  10. Nie jest źle, dla mnie, ale... I- sza, trochę "przeładowana", choć miałabym usprawiedliwienie na to "rozgadanie". "bo z natury niema", tak trochę dziwnie brzmi, pozbyłabym się tego fragmentu oraz nawiasu w II- giej.. sorry, Ty nie musisz.. :) Nie wiem, czy nie poprawniej byłoby.. do przedsionka piekła.. Ostatania ładnie zamyka całość. Pozdrawiam.
  11. Tytuł odslonił to, o czym pomyślałam... co tu pisać, bardzo ładnie.! Pozdrawiam.
  12. Powidziałeś o ważnej sprawie, pisząc całość w bardzo charakterystyczny dla Ciebie sposób, zbyt dosłownie Waldku.. z tego, co jest, ucinam końcowe dwa wersy. Resztę pozmieniałabym, ale nie chcę mieszać. Pozdrawiam.!
  13. W Twoim wierszu maj rozmaił się na całego, rozkołysały się marzenia i wyobraźnia... tak może wyglądać "majowy spacer".. :) Uwagi komentujących słuszne, warto go dopracować, Bolku. Dodam od siebie, że zamiast.. "i śląc".. dałabym, posłał, żeby ująć jeden imiesłów, zaraz wyżej masz "uderzając". Pozdrawiam majowo.!
  14. Odejścia zwykle są mało kolorowe, zatem.. tytuł pasuje... :) Doczytałam w odpowiedzi o łzach, nie ruszam ich, choć przyznam, że określenie al meriusza.. bez łżawych strat.. spodobało mi się. Mnie to.. zarysowanie.. tak troszeczkę, być może.. postawiłabym.. tę kropkę... Pozdrawiam Anno.
  15. Śliczny tytuł. Czym jest to niebo.? bycie najlepszą drużyną.? treść pasowałaby. Druga obrazowa, kończący dwuwers daje nadzieję. Powtórki słów zamierzone, więc milknę. Sir A.Fergusona sprawdziłam, jak i Benfice. Stoję b.daleko od piłki nożnej. Pozdrawiam.
  16. .. "słowa są od tego, żeby bolało".. jakie to prawdziwe. Dojrzała treść, można dopisać wiele sytuacji z życia, przekaz staje się "uniwersalny", co lubię w wierszach. Pomijam sobie "ponoć", bo wydaje mi sie, że.. na pewno.. wracają kamieniem. Tak już mam, że nie lubię czasownika.. zaglądnij.. w tym miejscu czytałam sobie, zajrzyj.. ale to naprawdę drobiazg. Pozdrawiam.
  17. No coś Ty, Nato! Pianka nie jest do czyszczenia! Pianka zanieczyszcza lustra. Sama z siebie i z powodu właściciela też ;-))) Lubię bałagan, dzięki. E. Ela, przy spadaniu w trybie powolnym, można i pianką do golenia przecierać lustro.. ;) Wiem, o czym piszesz, ale... jeśli "przecieram", pcha mi się pytanie, czym.? dlatego pianką... jeżeli "z pianki do golenia", wolałabym.. wycieram lustro.. tak mi się jakoś te czasowniki w glowie poukładały. Hej.!
  18. Puenta mówi wszystko, to spadanie w trybie powolnym.! Lustro, przetarłabym.. pianką do golenia.. ;) sorry za bałaganienie. Pozdrawiam.
  19. "Kiedy cisza nie milczy"... bardzo wymowne. Z drobiazgów... dla mnie, bez słowa "pomyślunku" oraz w IV- tej, bez "a my", po prostu.. słuchamy jej. Pozdrawiam.
  20. (...) "Znowu ktoś się dowie, że to nie to"... otóż to.. m.in. po to jest to forum.. ;) Pozdrawiam.
  21. Chyba każdy z nas przechodzi cykl przemian, wędrując przez własne życie. Bijemy się z myślami, toczy się w nas to, czego nie da się zmienić, co wyzwala cierpienie.. w pewnym sensie.. i zastanawiamy się, co naprawdę wiemy, lub ile jeszcze nie wiemy. Kiedyś "siedziałam" w podobnych tematach, było co poczytać. To dłuuugi temat. Fajne rozważania. Pozdrawiam.
  22. "Roztrzmieliłam" się tymi wersami... całkiem przyjemne "kołysanie" na łonie natury. Drugi wers.. "zaś zas_ypiam".. wymnieniałbym na coś innego... choćby "a". Ostatni wers w II- giej, dlaczego barwy mają zginąć.? Pozdrawiam.
  23. "toksyczny strumień" jest wyczuwalny i żal, że toczy się "wartkim" nurtem. Miałabym uwagę do.. "woda psuje sie od głowy" i do tego "tonie".. nie bardzo to, Ewo. W powiedzeniu, to ryba psuje się od głowy.. a gdyby tak... troszkę "zbiłam". Mini oczywiście Twoje. Pozdrawiam. toczy infekcja z dna wzdęta spowalnia nurt na mieliźnie grzęzną ryby psują się od głowy toną
  24. Z rymem i do tego refleksyjnie. Widzę, że Jacek "zamoczył" place w treści, więc milknę. Każdego wiedzie jakaś droga, czasami kręta, nieraz na własne życzenie, ale tkwimy tu i teraz. Byłoby cudownie, gdyby waśnie poległy na zawsze, ale absurdy i tak ciągle będą dawać znać o sobie. Końcowe.. "go".. z Twojego, odniosłabym do myśli, ją. Pozdrawiam.
  25. Joanno, nieźle, ale skróciłabym trochę, żeby pozbyć się moralizatorstwa, niechby sobie było "incognito".. ;) Jacek, jak to Jacek, ułożył rymowany, też fajnie. Tak sobie czytałam, sorry za cięcia. Pozdrawiam. umieć czytać pomiędzy zważyć każde słowo minione kalkulować by ułożyć puzzle chwili schwytać sens prostych gestów odkrywać marzenia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...