-
Postów
14 343 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
82
Treść opublikowana przez Nata_Kruk
-
ptasie gaworzenie
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Natuskaa utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Gaworzenie z jaskrawą świergotką...:) sympatyczne. -
październik w ogrodzie
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jacku.... sprawiłeś mi miłą niespodziankę, bardzo dziękuję za 'czternastkę' i... jestem trochę w szoku, za ogół. Pozdrawiam, a dodatkowo wszystkich czytających. -
Anioł - podpalacz
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
.... o moim internecie już wolę nie wspominać, wrrrr..... -
wybierz człowieka
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Andrzej_Wojnowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
... żeby tylko tą jedną.... -
a ja piszę wiersze mięśniem
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
... tak, o tym pomyślałam, Luule. ... czuję przyjemnie i jeśli Ci to bardziej, zastosuj... ja obstaję przy, tak bezgłośnie, ale "dziecię" Twoje... :) ... e tam, oj tam, co najwyżej namącili co nieco, tudzież za bardzo (chyba).. :)) Hej. -
październik w ogrodzie
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Akurat z ostatnią z wymienionych nie mam problemu, nigdzie mnie nie ma, poza tutejszym forum, ale słyszę to i owo od znajomych. Rzeczywiście, gdy w odp. na moje pytanie wymieniłyśmy na priv. typowania aktora/ki do deklamacji Twojej "Odwilży", wspomniałaś, że zajrzysz i.... sądziłam, że myślałaś o "Laborce"... Nic to, napisał się nowy i jesteś tutaj... :) Jak widać, upodobania szczególików były podobne i cieszy mnie, że tak ujęty październik przypadł Ci. Co do sieci, te jesienne są nieraz wkurzające, ale... tylko nieraz. Ja, lubię je, bo łatwo je zdjąć/zerwać. Gorsze są te, które sami sobie 'dziergamy', mogą zamienić się w płoty/murki. Są jeszcze jedne, cyklicznie 'odnawiane', a ich zadanie ciągle takie samo, ale to już jakby oddzielny temat. Dziękuję za wrażenia, Deonix... :) także pozdrawiam. Czarku P.... Tobie także dziękuję za ślad pod treścią. -
a ja piszę wiersze mięśniem
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ta treść i dla mnie. Tytuł, bingo. Pozdrawiam. -
Jesienne liście
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Rafał Pigoń utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Załączone zdjęcie, jest f a n t a s t y c z n e.! "Girlandy liści o brązowych duszach", prześlicznie określone. Sedno wiersza "leży" w środkowej części, a sąsiadujące wersy, z górnej i dolnej, są otoczką, która wyraźnie eksponuje samotność. Powtórzenia słów wzmacnia to. U siebie rozpisałam wersję bez interpunkcji i... wycięłam słowo "musisz", a treść powyżej i tak zakołysała mną. Pozdrawiam. -
od... "i ból"... do końca, ładnie ujęta myśl. A to wyżej, to alternatywa, albo-albo, moja sugestia, z którą nie musisz się zgadzać. Duszko, pozdrawiam.
-
Anioł - podpalacz
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mario, ja tak dawno nic nie "rymam", że nie wiem już, czy słuszne podszepty. W pierwszym pewnie średniówka inaczej wypadnie, niemniej... chciałam to za-za pominąć. Pomysł super, wykonanie bardzo ładne. Pozdrawiam. -
Ciekawe odniesienie. Pierwsze wersy nie zapowiadały pustki, ale 'głębiej' można ją odnaleźć. Szkoda, że nie tyle świątynia jest pusta/pustoszeje, ale to 'pustka' panoszy się w nas, ludziach i ciągle zbyt często sami o to "dbamy". Rzecz jasna nie dosłownie. Dobra i wymowna, jak dla mnie, puenta. Pozdrawiam.
-
Luule, wyczuwam pewną "magię" w słowach wiersza i to... jn. zagadało delikatnie do mnie. Trochę gubię się w słowach. Wybacz moją ułomność. Pozdrawiam. (...) na środku bez rozmytego łona włosy zbyt krótkie odsłonięta pierś potrącają dźwięki słowa otokę z kryształu - mur kruszą w chrzęst drobinek . . . . . . :) przezroczysta skóra ekranem przychylność serca rozdziela ochoczo krew (...)
-
wybierz człowieka
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Andrzej_Wojnowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wiersz, nie wiersz, to krzyk sprzeciwu i to poprę. Hej. -
Jednodniowy motyl
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Ewa Jankowska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fajny pomysł na wiersz o motylu, w wersach jednak niektóre określenia są zbyt 'wzniosłe'. Jedna sugestia, może za "o rannym", zapisać, w porannym brzasku, choć i tak trochę "maślanie", bo brzask, zwykle o poranku mamy. "Wiele dni motyl trudził się poczwarą,"... wiadomo o co chodzi, ale dziwnie brzmi. Pozdrawiam. -
***(w ogrodzie lasów i pól)
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że.. półświtów.. powinno być razem..hmmm, może nie, bo mi podkreśla na czerwono. Już nic nie wiem. Dodam tylko, że obrazek szarej jesieni zarysowałaś, sorry, zapisałaś z dużą wyobraźnią, ostatni wers, niemal "kosmiczny". Pozdrawiam. -
Młodość starość to ta sama nić
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Waldku, masz literówkę w tytule... powinno być... to ta sama nić oraz niepotrzebna spacja w słowie... niepotrzebni. Wers.. 'uszanujcie to bardzo was proszę"... na nie, jak dla mnie. Tzw. 'reszta', troszkę przegadana, można by skrócić, ale pomysł tematu, wciąż aktualny. Pozdrawiam. -
DRUGIE DNO
Nata_Kruk odpowiedział(a) na WarszawiAnka utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
To pierwszy wiersz, który u Ciebie czytam, tak jakoś omijałam... Któż to wie tak naprawdę, ile den, lun denek ma to nasze życie. Niketóre udaje nam się odkryć, inne być może dopiero po zejściu z tego padołu. Warszawianko, czytałam dla siebie bez "ć" oraz słowa "nas". Intrygująco wypadło. Pozdrawiam. -
październik w ogrodzie
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Przejrzałam poprzednie wpisy, hmm, gdzieś z boku, delikatnie można by wyłapać, że pomyślałaś o..poza tym.. ale te słowa nie padły, więc nie byłam pewna, dlatego podałam dokładne wyjaśnienie. Tak, peelka "zawiesiła się".. :) ale, pozszywać siebie ma zamiar na dłużej, nie tymczasowo i to było głównym 'przyczynkiem' do stworzenia sytuacji. Nie na darmo mówią, że diabeł tkwi w szczegółach..;) Luule, bardzo Ci dziękuję za powrót. Oxyvio... no, kilka delikatnych przerzutni jest, ale najważniejsze, że aura ogrodu przypadła. Dziękuję Ci. -
październik w ogrodzie
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Judyto... bardzo dziękuję za tych kilka ciepłych słów. Marlett... 8fun... Joachim Burbank... serdecznie i Wam dziękuję za ślad w okienku wiersza. Olgierd Jaksztas... Także lubię bajkowe klimaty, czaaasem wybraną bajkę (filmową) w TV obejrzę. Dziękuję Ci za odwiedziny. -
Żółw - skorupa, porównam do.. człowiek - skóra i przywary ukryte pod nią. Twój "żółw", to swojego rodzaju 'lustro'. Celne słowa. Pozdrawiam. ps. Piosenka śliczna, ale ujęcia jesieni, po prostu bajka.
-
Dla mnie, świetny wiersz. Rozciągnięcie całości w pionie jest uzasadnione, tak "rwane" myśli może mieć ktoś płynący razem z procentami. Na końcu strata, może się obudzi(ł)... Pozdrawiam.
-
Prawie heksametrem o leniwym natchnieniu
Nata_Kruk odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czuje się w wierszu ogrom pracy włożonej na 'skomponowanie' całości. Z przyjemnością przeczytałam. Pozdrawiam. -
Peelka to szczęściara. Ładny ten "nocny rejs".
-
Zgadzam się z Anią, to mi wygląda na prozę, Oxyvio. Ale trzeba dodać, że opis bardzo malowniczy. Jesień potrafi być wiedźmą, jak napisałaś w ostatnim wierszu, ale gdy jest ktoś obok, z kim można gąsiory nastawić, by zimą roziskrzały długie wieczory, wówczas... można ją polubić, a nawet pokochać. Łąki pełne 'złotej wolności', trafnie określone. Podobnie czuję, gdy robię w tym okresie wypady za miasto. Co mogę, uwieczniam na zdjęciach. Pozdrawiam.
-
... poczytałam posty, kliknęłam gdzieniegdzie, ale ten zacytowałam. Ogólnie zgadzam się ze słowami, choć zdaję sobie sprawę, że 'owa' gotowość... ciągła... nie jest łatwa. Ponadto, ufność, a zaufanie, różnią się nieco od siebie. Na to drugie niekiedy zapracowuje się latami. Podobnie z przyjaźnią. Od Twojej miniatury Duszko, bije przyjemne ciepło i skuszę się, żeby Ci napisać, że sposób narracji w tym co piszesz, przypomina mi (po prostu), naszą niegdyś orgową Poetkę, Teresę-Krysię. Miała dojrzałe pióro. Miała, sorry, może nadal pisze, ale nie widać jej tutaj. Pozdrawiam.