Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Krzysztof_Kurc

Użytkownicy
  • Postów

    3 595
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Krzysztof_Kurc

  1. A ja sobie poucinam... W skrzynce ogrodu z balonu wylewamy mało owocną przyjemność w nas drożdże młodości choć zapał opadł i tylko miłość może pod drzewem dopijamy cierpkość zeszłego lata kolejny raz dociera awizo Słonecznie... Poucinane nie jest złe. Ale troszkę nie moje. Co nie oznacza że awizo nie dotarło. ;) Pozdrawiam KKK
  2. Ostatni wers zaraz zmienię naturalnie. Pomysłów jeszcze parę mam. A zdrowie się przyda, bo wiśniowe ( lekko pestkowe ) jeszcze jest. Pozdrawiam Krzysiek
  3. To dla dziadka. Z Austro-Węgier przez Czechy (wtedy to chyba to samo) i Ukrainę (wtedy Polską) dotarł do Pruszkowa. Tu też było Powstanie Warszawskie. Pozdrawiam KKK
  4. Te drożdże to czasami.... hmm... Ale zawsze....na razie przyjemnie. Miło że znów jesteś. Pozdrawiam . Krzysiek
  5. Już nie ucieknie. Jest moje. dzięki Aniuj ;) Pozdrawiam jak zwykle ciepło KKK
  6. W skrzynce ogrodu z balonu przeszłości wylewamy przyjemność mało owocnego istnienia wciąż w nas drożdże młodości pracują choć zapał sklarowany niepowodzeniem opadł i tylko miłość może wzrok zmącić pod drzewa ramieniem dopijamy cierpkość zeszłego lata kolejny raz dociera do mnie awizo przeznaczenia
  7. Dzięki za odczytanie i miłe słowo. Pozdrawiam KKK
  8. Pierwsze zabieram. Drugie kłóci mi się z ....................................pod drzewa ramieniem dopijamy cierpkość zeszłego lata kolejny raz Dzięki Aluno.Pozdrawiam ciepło. Krzysiek
  9. Jak może być "Planeta Krawiec" to może być krawiec poeta. ;) Pozdrawiam KKK
  10. Panie Krzysztofie, tnij! To jest chyba o takiej wątpliwości - "dmuchania na zimne". Mam przeczucie, że da się - krócej! Pzdr Mów mi Krzysiek i pomóż ciąć. ;) Pozdrawiam Krzysiek
  11. Z nam Cię tylko ze słów ojca Choć imiona mamy te same Legitymacja patrzy na mnie „szwoleżer ochotnik” rok dwudziesty Porucznik Joland rozstrzelany Za Warszawy zbawienie Za godło podparte szablą Polskie brzmienie nazwiska Istnienie pod brzóz szelestem Zapisane cieniem krzyża.
  12. W skrzynce ogrodu z balonu przeszłości wylewamy przyjemność mało owocnego istnienia wciąż w nas drożdże młodości pracują choć zapał sklarowany niepowodzeniem opadł i tylko miłość może wzrok zmącić pod drzewa ramieniem dopijamy cierpkość zeszłego lata kolejny raz dociera do mnie przeznaczenia awizo
  13. Też tu byłem. "Cierpienie" mnie nie razi. Czego daję wyraz. ;) Pozdrawiam KKK
  14. Trochę mnie wymęczył ten tekst. Wciąż nie byłem przekonany czy ma tak brzmieć. Cieszę się, że znalazłaś w nim coś dla siebie. Pozdrawiam ciepło, KKK
  15. zanurzona w kąpieli okrągłych guzików o dwóch otworach w poszukiwaniu podobnych przyjaźnią ośmielona znajdując kwadratu zapomniany kształt kątów jaskrawością skaleczona krwawi nieufnością dotyku
  16. Hm..ostro. Czasem tak trzeba. Zupełnie inaczej. Stanowczo dobre. Pozdrawiam KKK
  17. To chyba dobrze, że tak? Pozdrawiam ciepło. KKK
  18. Czasami sam się przywlecze.;) Nie wiadomo po co. Ten "ręcznik" oczywiście. Pozdrawiam KKK
  19. Wydawało mi się, że zawarłem dość dużo w tych paru wersach. Dzięki za czytanie i opinię. Pozdrawiam KKK
  20. Ot i właśnie, coś na wesoło mogło by się zdarzyć i zapisać. Pozdrawiam KKK
  21. Sny materializują się. Się podoba. Pozdrawiam czewoną sukienkę, ptaki i Ciebie. W odwotnej kolejności. kkk
  22. Miło mi Aluno, pozdrawiam Cię ciepło KKK
  23. Dzięki za czytanie,cieszy mnie że się podobało. Cóż tytuł.....chyba już taki pozostanie. Pozdrawiam KKK
  24. Dzięki za czytanie i miłe słowo. Pozdrawiam KKK
×
×
  • Dodaj nową pozycję...