Hm.... aż tak razi ? Przed chwilą ta mucha została ukrzyżowana więc jest jeszcze ciepła.
Tu ją taką zostawię, ale masz rację. Tnę ostatni wers. Dzięki.
Ot tak czasami,
bez potrzeby,
brzęczy wiersza mucha,
oczopląsu przyczyna,
rozkojarzenia kres
gdy w dendrytowo-neuronową sieć wpadnie.
Potem na papieru skrawku
zdycha ukrzyżowana długopisem.
Od jesieni
listy już dostaję
z drzew spadające,
ostemplowane ciepłym deszczem,
sepią malowane pocztówki
na stole z trawy
jak puzzle układam,
cierpko pachnące
lata martwe obrazy.