Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    7 141
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    68

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. No spójrz, kochanie moje Drzewa wdzięczą się biało, A tobie się zachorzeć Udało na nieśmiałość. Właśnie ślicznie się łąka Spachniła przeczuleniem, A w tobie taka słabość I powściągliwe drżenie. Dotkniętą niedomysłem Zostawiasz mnie zbolałą Czy lepiej by nie było Być chorym na zuchwałość?
  2. Bomba Jasiu! Ale mnie zszokowałeś. Rymem piszesz? Rada bym się przyczepić do czegokolwiek ale nie mogę. Idealnie! A poza tym, to pozdrawiam z uśmiechem, zasłużyłeś sobie piórem :)
  3. Jasiu, wciąż piszę. Mam tego chyba ponad osiemset ale myślę raczej, że tych pozostałych 799 jednak popsuje Ci go znowu. :) A potem Ty mnie :P
  4. Jasiu, ten jest moim dwudniowym dzieckiem, najmłodszym. Cieszę się, że łaskawym okiem na niego spojrzałeś. Masz dzisiaj chyba dobry dzień, co? Pozdrawiam ledwie żywa :)
  5. Fabrycjio - dobrze się ubawiłam :)
  6. Dziękuję Alku za wiersz, za uśmiech. Posmarowałam nim serce, bo miałam dziś bardzo ciężki dzień.
  7. Jasiu, Zlitowałeś się nade mną czy co? :) Dziękuję Kasieńko :)
  8. wybrałam miejsce spotkania myślę, że będzie najlepsze jest absolutnie zaciszne, czekam pod Byle Pretekstem. bądź przy Najbliższej Okazji kiedy ci będzie pasować, Przypadek, to świetna pora nie miń się z czasem, bo szkoda.
  9. Zabieram go sobie, jeśli pozwolisz.
  10. Mniam! :)
  11. Ten Guzik ma kolor ognistoczerwony A Dziurka, to imię, to imię jego żony I mają syna, zwią go Suwakiem Dzieci jego będą, no takie, takie... Kudłate, przylepne i róznej maści łebki Imiona juz znacie, zwać się będą Rzepki :) Dzięki Alku, idę lulać, chyba późno, nie?
  12. Jasiu, nie mam swobody mowy, jeśli chodzi o wiersze białe. Mało który rozumiem. I nie jest to bynajmniej podyktowane brakiem mojej dobrej woli.Czytam, bo czytam. Ale nigdy nie wiem jak skomentować taki wiersz. To może tyle, tytułem usprawiedliwienia. Piszę tylko rymowane, z różnym jak widzisz skutkiem. Chciałam po kolei umieścić tutaj wszystkie, które są w moim tomiku "Mandarynki" - może niepotrzebnie. (Mandarynki, to mój pierwszy wiersz, wyobrażam sobie jakbyś się ubawił) Napisałam go jakieś trzy lata temu. Zdaje sobię sprawę z niedoskonałości, wszak amatorką jestem i to bardzo pospolitą. Nie bardzo mogę zmienić to, co już jest. Ale najpiękniej jak umiem, dziękuję Ci za Twoje szczere serce i oczy. Jeśli wytrzymam tu dłużej, a Ty będziesz miał do mnie nadal tyle świętej cierpliwości, to może doczekasz się lepszych wierszy. I nie uważam, że jesteś wredny, jasne? Raz jeszcze pozdrawiam :)
  13. Jak to skąd? Nic Ci się nie podoba, dalej już nie było trude :) Pozdrawiam północnie :)
  14. moja babcia była Haftką malutką i wątłą osóbką, kochała falbanki, koronki dziad Haczyk - trzymał ją krótko. mieli córkę Sznurówkę lecz nie doczekali się zięcia, puszczała się ciągle w gorsetach, bo ciasno jej było w objęciach. nie wiem, kto był moim ojcem po prostu jestem bękartem, nie cierpię jak o mnie mówią: - Badziewie i Guzik warte.
  15. Ajaj, też fajnie :))) Podoba mi się w tej Pisakownicy!
  16. Ze świeczką tu chodzę i znalazłam. Coraz mniej poetów pisze w ten sposób.
  17. Dobre, z przesłaniem! A także na dyktando i ćwiczenia logopedyczne. :)
  18. Jasieńku zły i już wszyscy wiedzą, że na balkonie, to nie byłes Ty :) Bratki - kwiatki, sama bym nie zniosła gdyby tak było wszędzie, w każdej zwrotce. Ale od czasu do czasu jak się taki rym trafi nie musi przecież zaraz trafiac nikogo szlag - czy tak? Natomiast "a" na końcu wersu jest ce-lo-we. Własnie po to jest na końcu, żeby w odpowiedni sposób zaakcentować przy deklamacji. Podobnie zresztą jest z "i" Reklama bielizny w ogóle nie przyszła mi do głowy. Faktycznie jesteś pierwszym z takim skojarzeniem. Jasiu, czy uważasz, że powinnam przenieść się do Piaskownicy, że nie nadaję się do Początkujących? Pozdrawiam piątkowo :)
  19. Poproszę jeszcze muzyczkę. Zabieram go ze sobą, pasuje mi.
  20. na balkonie u sąsiada rosną sobie bratki, sąsiad mieszka piętro niżej śliczne ma te kwiatki. letni skwar, powietrze stoi on właśnie się opala, na balkonie, wieszam pranie niechcący w dół coś zwalam. ach, co za pech i właśnie tam gdzie kwitły te brateczki, akurat to, akurat mi lądują tam maj och, co za wstyd, już cofam się rumieńcem się oblewam, może, gdy szybko schowam się nie będzie podejrzewał? i nagle dzwonek, patrzę, a w połowie rozebrany, a w ręku trzyma moje to jest cały roześmiany. uff, co tu robić? błyska myśl niczego się nie boję. otwieram drzwi, zdziwiona i już mówię mu - nie moje. on oczko jakieś puszcza mi, a potem tak mnie zmierzył, no nie wiem sama, nie wiem czy na pewno mi uwierzył
  21. Pewnie na drzwiach albo na ścianie. No to artysta przez największe "A" :) Jego dzieło przetrwa do następnego malowania.
  22. dzie wuszka - Och, nie pesz mnie. Te literki, (jeśli sobie potrafisz wyobrazić), są teraz zarumienione, dziękuję :)
  23. Stasiu, chyba się nie nadaję do "początkujacych". W piaskownicy jest wesoło, są rymy. Jest to, co kocham. Rano dodawałam wiersz, chciałam poprawić, nie umiałam. Dałam na "usuń" no po ptaszkach! Nic się stało, w piaskownicy nas mało :) Pozdrawiam Stasieńko.
  24. Alicja_Wysocka

    teatr

    No i tak bywa, pięknie Stasu :)
  25. Skarżyło się prześcieradło Mojej poduszce na ucho, Że zbladło z tęsknoty za Tobą, Że miewa się kiepsko i krucho. Dla Ciebie się doprowadzało Do bieli czystej, upojnej Ciebie jak niema, tak nie ma, Jest żalem zbyt gładkim spokojne. A już kompletnym bezsensem Jest to noszenie do magla, Uwielbia być wygniecione, Te magle posłać do diabła! To wcale nie jest śmieszne Powiem Ci, co się stało... Wczoraj samo się zgniotło Po czym mnie podrapało!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...