Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    11 036
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    105

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @hollow man Czy ona też okaże się dymem o trzeciej nad ranem? Bo wiesz „Pierwszy raz" bywa tylko wtedy, gdy nie jest powtórzeniem.
  2. @hollow manTak jakby, dzięki.
  3. @MityleneNiby słowo, a swoje robi. Pięknie :)
  4. A niechby jeszcze bardziej... Przekładasz te wszystkie wiersze na nasze. Gdyby nie Ty, pewnie by się pogubiły. Dziękuję :)
  5. @Migrena Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. (Pieśń nad Pieśniami 8:6,7) Dziękuję, Jacku :) @Myszolak, @Andrzej P. Zajączkowski , @iwonaroma z podziękowaniami i wzruszeniem :)
  6. @Christine Miło mi, że Ci smakują, dziękuję. Violu, a wiesz, że lodem też można się poparzyć? Dziewczyny dla Was -
  7. @Berenika97 A może i platyną, może ktoś uzasadni, to się zgodzę :)
  8. @Berenika97 Bardziej srebrem, bo można na głos.
  9. @Berenika97 Bereniko, no i obejmuję, myślą, słowem, pragnieniem tęsknotą. To tyle o Kubeczku. A o kawie, to wcale nie byłam taka dorosła, a już mnie nęciło, co to jest, że dorośli piją, a ja nie mogę. Jak mama nie widziała, to i tak piłam po gościach kiedy coś zostawało na dnie i to mi smakowało. Mój brat robił to samo i kiedy mama zapytała lekarza, ten się tylko uśmiechnął i powiedział - łyżeczka kawy czy dwie, nie zaszkodzą dziecku. Może małemu w pieluszkach, owszem, ale takiemu co już chodzi do szkoły - niekoniecznie. A kto chce, niech sobie zgaduje dalej - Dziękuję
  10. @vioara stelelor A kto nie lubi kotów, musiał być kiedyś myszą :) Dziękuję Vioara :) @viola arvensisViola, oj jak ja się zastanawiałam czy dodać o co chodzi, czy o kogo. Bo ja wiem, ale czy to wystarczy?
  11. @viola arvensis Violu, kiedyś ktoś napisał mi takie słowa: ,Nigdy nigdy nie gaś światła nadziei' Od niej da się zapalić i miłość i wiarę, choćby wcześniej zgasły. Toś podobnego do 'nie rozwalaj mostów, bo może przyjdzie ci nimi wracać' Serdeczności :)
  12. @Waldemar_Talar_TalarW sam raz Twój wiersz Waldemarze, na przedwiośniu :)
  13. @MIROSŁAW C. Nawet jeśli drzewa rosną oddzielnie, obok - to ich korzenie i tak są splątane ze sobą - jak ludzi, którzy się kochają.
  14. masz cierpliwe ucho, czujesz nim mój oddech mój kochany, jak dobrze, że jesteś moje usta smakują twój dotyk zazwyczaj czuję gorąco, czasem zwlekam, twój chłód mnie sięga nie odpychając potrzebujemy siebie - może ja bardziej ciebie, niż ty mnie, bo nigdy mi tego nie mówisz jesteśmy wierni sobie od początku dorosłego życia mój Kubeczku do kawy
  15. @Berenika97Trochę późno, ale nie nadążam, sorry. To, co porusza najbardziej, to świadomość, że prawda nie jest czymś bezpiecznym, że zawsze ma w sobie głębię, której nie da się oswoić. A jednak ta jej surowość nie paraliżuje, pozwala patrzeć, zastanawiać się, wracać do siebie ze zmienionym oddechem, z innym spojrzeniem na świat. Lubię w tym wierszu, że nie próbuje oszukać czy pocieszyć – mówi wprost, że prawda jest żywiołem, wymagającym odwagi, a my możemy ją tylko spotykać, krok po kroku, wchodząc w jej ocean.
  16. @Migrena Ten wiersz jest jak sen, z którego nie można się obudzić. Czuję w nim każdy ciężar ulic, każdy oddech miasta, które pamięta mnie lepiej niż ja siebie. Strach tu nie jest metaforą, on ma ciało, gęstość, puls. „Drapieżnik” nie potrzebuje twarzy, a ja rozpoznaję jego obecność w każdym mięśniu. Po lekturze zostaje mi w gardle echo krzyku i pył pod paznokciami – nie wiem, czy to jeszcze sen, czy ja naprawdę chodzę tymi ulicami.
  17. @petros To nie jest gra na czas, tylko gra z własnym strachem. Ten „księgowy od ryzyka” nie bawi -on boli, bo jest prawdziwy, nie widzę śmieszności. Widzę kogoś, kto bardzo chce, a jeszcze bardziej się boi. I to jest boleśnie ludzkie. Czasem największą odwagą jest przestać liczyć i wybrać człowieka. Ten wiersz zatrzymuje właśnie w tym pół kroku.
  18. @Berenika97 A mój się kiedyś spalił sam ze wstydu.
  19. @MIROSŁAW C. Poetom łatwiej :) Dziękuję @Posem, dziękuję :)
  20. @Wiechu J. K.Gdyby tak zebrać moje książki, to zajęłyby mi całą ścianę, a dom bez książek nie jest domem, jest opustoszały i zimny - chociaż może są w nim ładne meble, ale meble są też w sklepach czy żurnalach, coś jak wiszące sukienki bez kobiety - nie to samo. Pozdrawiam Wiesławie :)
  21. @petros, dziękuję bardzo :)
  22. @Ignis dziękuję bardzo :)
  23. @petros Za Gosławą. To naprawdę brzmi jak spowiedź - ale nie kościelna, tylko egzystencjalna. To… jedno z najczystszych zdań w całym tekście. Bez patosu, a wali jak młot. I motyw ognia, który tutaj nie niszczy, jest prawdą, jest świecą spalającą własny fałsz, żeby komuś było jaśniej. Takie wiersze się nie piszą dla efektu. One się piszą po przejściu przez coś. Wiersz boli tak cicho aż... i zostaje
  24. @UkiRaz na wesoło, hej :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...