Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    12 028
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @Bcmil, dziękuję :)
  2. @MIROSŁAW C. Coś na temat rosołu muszę poszukać :)
  3. @Waldemar_Talar_Talar Cieszę się, że Ci się spodobał :) @Rafael Marius, dziękuję :)
  4. @Robert Witold Gorzkowski Nie, nie, to żaden pan kominiarz, tylko guzik przyniósł mi skojarzenie z kominiarzem, a czasem z pętelką, bo mówi się przecież jak nic nie wychodzi - guzik z pętelką. Ale wiersz o kominiarzu też gdzieś mam, taki na przykład kominiarz choć sadzą się brudzić musi to wobec faktu, cóż znaczy, gdy z góry patrzy na ludzi? i myślę, że oprócz tego zazdrości mu każdy z nas tego, że częściej niż wszyscy jest bliżej księżyca i gwiazd.
  5. @Bcmil Odważnie rozpisana reinterpretacja piątego przykazania, szczególnie przypadła mi do gustu ostatnia strofa – przewrotnie „niebiańska”, a jednak bezlitośnie ziemska, brawo!
  6. @Dagna Dziękuję za ciekawy komentarz, lubię być wyspana, ale to dla mnie nie jest proste. Za Twoją radą, dzisiaj znowu pójdę spać, serdeczności :) @FaLcorN, dziękuję :)
  7. Co masz na myśli? @sisy89, dziękuję za ślad :)
  8. @Marek.zak1 komentarz też uroczy, ale ja wiem dlaczego. Miły jesteś :) @piąteprzezdziesiąteMnie się widzą okazje bez okazji, również milutko ;) @Robert Witold Gorzkowski Guzik, to zdaje się przy kominiarzu działa, ale dzięki za podpowiedź, wypróbuję :)
  9. @Robert Witold Gorzkowski Ten z poprzedniego wiersza? Możliwe :) Wzajemnie :)
  10. Wczorajszych snów nie zapomniałam sienie otwarte na przedprogach, skrzypną, nie skrzypną, nasłuchuję czy znowu wejdziesz w moje słowa. Posnęłam chyba, głupia panna w smugach księżyca anyżowych, zbrakło oliwy w nocnej lampie, przyszedł ze świtem wstyd pąsowy. Na wycieraczce, cóż za strata zza rzęs omglonych, sennych powiek, twój wiersz stęskniony znowu dla mnie, czemuś nie zbudził mnie, ach powiedz.
  11. @Robert Witold Gorzkowski Zrobiłeś mi dzień, dzięki :))
  12. @Bcmil Czekam na więcej :)
  13. @andreas Może to jest jakaś recepta :)
  14. @Andrzej P. Zajączkowski, @lena2_, @Natuskaa, dziękuję :)
  15. To może lepiej przed wycieczką? Zresztą, teraz mamy Zalando, zakupy kurier przyniesie :P
  16. @MIROSŁAW C.Z wszystkich zup, najbardziej lubię rosół, a jeśli jest dobry, to faktycznie poezja :)
  17. @beta_b Beciu, było dobrze i jest dobrze Cóż robić, trzeba chodzić po ziemi, bo nikt nie chce nas nosić na rękach, tłumaczę to sobie, kiedy kupuję buty, pozdrawiam :)
  18. @beta_b Ja się nie dziwię. Możliwe, że nie wiem po co, ale też bym kupiła. A wiesz, że długość włókna z jednego jedwabnika, wynosi 1500 metrów? A sukienkę z prawdziwego jedwabiu, da się przeciągnąć przez obrączkę.
  19. @Waldemar_Talar_Talar 'Są na tym świecie rzeczy, których nie można kupić"
  20. @Wędrowiec.1984 No dobra, ale poprzednie moje tłumaczenie, bardziej mi się podoba, jest takie... bardziej poetyckie. Przy pisaniu świadomość trochę się plącze z wyobraźnią, przynajmniej w moim przypadku tak jest :)
  21. @MIROSŁAW C. Jeszcze o splątaniu kwantowym znalazłam takie wiadomości: Splątanie to zaburzenie świadomości, w którym pacjent wydaje się w pełni wybudzony, przytomny, ale jego myślenie i działania są niezborne i chaotyczne. Osoba w stanie splątania może mówić bez sensu i zachowywać się w sposób nieadekwatny i dziwaczny. No i to jest wreszcie wyjaśnienie i usprawiedliwienie na takie pisanie, mam nadzieję, że zostanę rozgrzeszona :) Proszę mi nie dokuczać, bo jestem pacjentką :P @Rafael Marius, @Roma, wszystkim serdecznie dziękuję :)
  22. @andreas Witaj Andreasie. Nie lubię wychodzić z wiersza, szukam tylko iskier, które pozwalają zapalać kolejne wersy. Wspólne pisanie to forma zbliżenia, ale nie musi oznaczać żadnych zobowiązań poza słowem. Może być wzajemną inspiracją — i nic więcej mi nie trzeba. Niech zabawa trwa, bez planu, bez napięcia, jak powyższe mruczenie pod księżycem. Jestem za :) Och, jak mnie męczą trudne, hermetyczne wiersze, coś na podobieństwo ogromniastych jabłek, których nie da się ugryźć i trzeba noża.
  23. @Naram-sin może gdzieś w ciszy tej bezbrzeżnej gdzie sny kotłują się jak chmury spotkamy się — bez krat, bez nocy, i bez dzielącej nas struktury a wtedy w blasku przyszłej chwili zadrży nam księżyc tuż nad łapką mrukniemy razem — nie z tęsknoty, z czułą pewnością — ach jak łatwo Myślę że, żelazo ostrzy się żelazem, słowo — słowem, a poetę — poetą. Dziękuję :)
  24. @Naram-sin Pomimo krat i odległości, beznadziei, czerni nocy, kot z księżycem jakby tęsknie — wciąż wpatrzeni wzajem w oczy. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...