Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Bożena Tatara - Paszko

Użytkownicy
  • Postów

    2 257
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Treść opublikowana przez Bożena Tatara - Paszko

  1. Przeczytałam od a do zet i puenta nasuwa się sama telewizor trzeba wyłączyć nie dopadnie nas więcej trauma Jest tu sporo do dopracowania, ale co tam... Serducho, za to że Ci się chciało chcieć :) Pozdrawiam :)
  2. Przeczytałam... Cytuję : Oda – utwór liryczny, który charakteryzuje się wzniosłością tematu i stylu, sławi ideę, wydarzenie lub czas. Zwykle cechuje ją także zbiorowy podmiot wypowiedzi. Należała do najpopularniejszych form poezji klasycznej. W Starożytnej Grecji i w starożytnym Rzymie oda była w przeciwieństwie do hymnu utworem o tematyce świeckiej, wychwalającym np. miasta, ludzi lub pewne pojęcia abstrakcyjne. Charakteryzuje się zawartością elementów pochwalnych, patosem, śpiewnością i melodyjnością. Zrytmizowanie osiągnięte jest za pomocą regularności wersyfikacyjnej i stałego miejsca średniówki. Z całym szacunkiem dla autora, nie wiem czy ten tekst można nazwać odą.
  3. Popraw proszę literówki Bogusiu bo wypowiedź traci sens. :)
  4. Andrzeju - chciałam napisać archaiczny wiersz, heksametrem z rymami męskimi których nigdy dotąd nie używałam no i napisałam. Moim zdaniem zrobiłam to dobrze. Mogłabym napisać go rymem żeńskim ale nie było to moim zamiarem. Zgoda - łamie się z w nim rytm który jest w miarę konsekwentny -10/7. Jeśli będziesz miał konstruktywne uwagi jak poprawić rytm, który się posypał chętnie skorzystam, choć mogłabym stwierdzić - co po części też byłoby prawdą - że w istotnych dla mnie fragmentach moich wierszy zawsze występuje arytmia i tak ma być ;) Rymy żeńskie występują tylko w komentarzu, w wierszu ich nie ma, w wierszu jest inna puenta - na rumowisku najlepiej się wiedzie jadowitemu bluszczowi. Opinię Twoją i Oxywii przeczytałam, macie do nich prawo ale to są wasze opinie w temacie a nie konkretne rady jak poprawić wiersz. Dziękuję za czytanie i komentarz. Pozdrawiam :)
  5. bardzo proszę :)))
  6. Takie myśli nie są i mnie obce, dopadają mnie przeważnie wtedy kiedy skowronek śpiewa, oczy łzawią od woni więdnącej a w przeddzień skoszonej trawy, słońce praży a brzęczące muchy, osy i temu podobne wiatru gorące podmuchy unoszą hen pod chmury :) Serducho za pomysł i letni widoczek ale nad tekstem jednak popracowałabym jeszcze. Myślę, że dobrze byłoby poprawić rytm i zdecydować się czy wiersz będzie rymowany czy nie. Tak na szybko... kolejny dzień pogodny maluje się na niebie słońce wstało przed chwilą by swoją droga podążyć zza horyzontu wyjrzało w polu szumi złoty len... wiatr - gdy gałązką ruszy wiśniowy obrywa liść na łące siano się suszy być może idzie na deszcz i tak w zachwycie płynie o porze sierpniowej myśl wznoszę oczy ku górze a usta szepczą cicho jest pięknie - kocham Cię Boże Zdarza się że latem spadają liście ze wszystkich gatunków drzew ale w sierpniu drzewa wiśniowe są już bezlistne. Zatem ten wiśniowy liść zgodnie z prawdą i dla zachowania rytmu został użyty :) Starałam się jak najmniej ingerować w Twój tekst, stąd, na przykład, te pięciowersowe strofy. Wróć do tego wiersza za jakiś czas bo warto :) Pozdrawiam ciepło:) Bożena P.S. Smutno mi Boże nie pasuje do tak namalowanego obrazu, trąciłoby kokieterią.
  7. Majowe misteria są uroczyste, można też zaryzykować stwierdzenie - radosne, choćby z uwagi na porę roku. Tutaj smutek wycieka z każdego wersu, a puenta przyprawia o dreszcz. Być może to ta pogoda tak Ciebie nastroiła... Pogody ducha życzę i pozdrawiam ciepło :)
  8. Witaj Waldku - całkowicie się z Tobą zgadzam. To trudne zadanie. Miłego popołudnia :)
  9. Też dobrze, choć myślałam, że autorka nawiązuje do "Snu nocy Letniej " Bogusiu... literówki popraw :)
  10. Od czasu do czasu lubię sobie pogadać - powiastka to dobry pretekst ;) Dziękuję Joasiu :)
  11. Bo najlepiej uczyć się na przykładach. Nie bez kozery pani kazała po 100 razy zapisać poprawnie na przykład - gżegżółka. Dziś kiedy nie wolno stosować terroru ortograficznego bo dysgrafia to nie lenistwo ale przypadłość nie każdy wie czym się różni "życie" od "rzyci".
  12. Przyznaje Ci dwa serduszka jedno oficjalne już jest a drugie tutaj :)
  13. Podoba mi się myśl zawarta w Twoim wierszu. Zostawiam serducho. Pozdrawiam ciepło :)
  14. szadzią chrzęszczącą wszystko okrywa szczypie nas w nosy, szczypie nas w uszy i wody w dyby lodu zakuwa nie dba że wszyscy czekamy wiosny Pozdrawiam i zostawiam serducho :)
  15. Uważam, że to lekka przesada, nie będę uzasadniała dlaczego, bo nie zamierzam odgrzewać tematu wiele razy przerabianego. Bardzo mnie cieszy, że jednak ktoś rozumie dokładnie o czym piszę. To nie jest powieść sensacyjno - kryminalna by zaskakiwać czytelnika zwrotami akcji. Może Ci się nie podobać - o gustach się nie dyskutuje. Uwagi o rymach przyjmuję. Mimo wszystko szkoda, że nie przedstawiłaś swojej wersji mojego wiersza :) Pozdrawiam.
  16. Mówiąc szczerze - ja też nie :) Postanowiłam jednak zmierzyć się z większą niż zazwyczaj formą . Dziękuję Wiktorze - miło było Cię gościć pod moim wierszem :) Pozdrawiam ciepło :)
  17. Joasiu - ja nie mam nic przeciwko temu, że ktoś przerabia moje wiersze i wcale nie uważam że przerabianie wierszy tutaj na portalu dyskusyjnym jest niegrzeczne. No i gdybyś przeczytała jednak całość może zauważyłabyś, że niemal każda strofka jest o czym innym, mimo że z budowaniem domu koresponduje. Nie wyrzuciłabym żadnej z nich są w nim potrzebne. A dwunastostrofowy siedemnastozgłoskowiec pasuje do tytułowej powiastki. Pozdrawiam ciepło :)
  18. Jeśli się zdecydujesz, skróć - chętnie przeczytam :)
  19. Dziękuję Bolesławie :) Odpozdrawiam ciepło :))
  20. Z ręką na sercu przyznaję, że takiego odczytania tekstu się nie spodziewałam ale bardzo mi się podoba, ubawiłeś mnie serdecznie :)) Serducho Ci się należy :)
  21. Coś stoi na przeszkodzie ? Pisz, ćwicz - z czasem to nie będzie trudne :) Lubię bluszcz - w doniczkach :) Bluszcz jest gatunkiem bardzo ekspansywnym, jest rośliną okrywową i jeśli tylko mu na to pozwolić jest skłonny zdusić wszelką roślinność wokół siebie. No i są gatunki trujące - jadowite. Nie lubię go w ogrodzie :) Dziękuję za wizytę i pozdrawiam ciepło :)
  22. Ne mam nic przeciw temu byś sformułował to bardziej lapidarnie, choćby za cenę większej ilości serduszek ;) Dziękuje Jacku :)
  23. morał z powiastki ciśnie się na usta - pewnie wszyscy zakrzykną radośnie przy tych z kunsztem budowanych domach jadowity bluszcz nigdy nie wzrośnie ! Nie wiem czy to wystarczająco mocny strzał, mnie się wydawał cokolwiek miałki i mimo, że napisałam to go nie zamieściłam. Dziękuję Jan_ko :) Pozdrawiam wzajemnie :)
  24. Dziękuję Luule i odpozdrawiam ciepło :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...