Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jan_komułzykant

Użytkownicy
  • Postów

    16 369
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    103

Treść opublikowana przez jan_komułzykant

  1. byłem, czytałem, rozumiem - mam podobnie.
  2. zgadzam się w 100% ;) masz niezłe oko, po prostu nie miałem pomysłu na zakończenie - przyznaję. :) Mam jednak nadzieję, że kiedyś Wena będzie łaskawsza. Tymczasem podrzucam, tak na szybko, trochę zmienioną wersję i pięknie Ci dziękuję beto za tak ładny, rzetelny i miejscami ciut niezasłużony komentarz. ;) Serdecznie pozdrawiam
  3. jak zwykle, trafiam na samym końcu, ale dobrze, że jednak :) Pisz "nieładne" teksty beto, proszę, bo robisz to bardzo smakowicie, na tyle, że niedobrze mi się - za tego faceta oczywiście, zrobiło ;))) Serdecznie i z ukłonami pozdrawiam.
  4. jan_komułzykant

    losy

    będąc dzieckiem w kolebce Hydrze łba nie urwał bo lichego zdrowia był i intelektu szkół też nie ukończył bowiem kradł do pudła trafił "do lat siedmiu” gdzie czaj z treścią sączył licznych git dialektów w uszach wciąż dzwoniła wiedza którą nabył i już dyplom kończyć miał gdy nagle pech klawisz go wywołał i na wolność trafił z mostu skoczyć poszedł na łeb leciał ech życie tak przez głowę przeleciało migiem dzieciństwo nałogi z rodzicami los i już kark miał łamać gdy rasowym wślizgiem wylądował miękko pośród traw gdzieś w Oz jakieś dziwolągi w linii widnokręgu dostrzegł i przyspieszył choć spieszno nie było a jednak czuł ostrzej będąc w ich zasięgu już nie zmierzał w niebyt przyglądał się ryłom z czterech pup cud wybrał tę blaszaną całą wyklepał wymuskał naoliwił cięgła po nocy poślubnej wszystko zardzewiało w dziewiątym miesiącu puszka się wylęgła wyrzucił z szuflady tępe otwieracze bo o swoją blaszkę dbał i duszę całą oddał by córeczce nic nie zaśniedziało wosk kładł polerował (wcześniej myjąc w Ace) upływały lata dzieci rosły złote panie i panowie jak złom na polanie świat stawał na głowie Oz poznano potem by człowiek miał Imbryk i praleczkę Franię i żeby nie było że tu wasz czas trwonię nie to nie jest finał to odcinka koniec ;p
  5. I mamo - Kamil śladem, ale Homera darem. O, Hela, medal ślimakom. A mi?
  6. fajne, popraw tylko kują na kłują. Pozdrawiam. nie masz jak dębowa jesionka, na deszcz, mróz i słotę, nie przepuści słonka i kałuży z błotem wszem da zaporę łącznie z "a ja gorę". ;)
  7. Ada, nogi ma Dal? Śmiało. I fioła. Im ślad Amigo nada. E, rogi ma, dal śladami gna fobie, kanalio - zoila na kei, bo fangi ma dal, śladami gore!
  8. Udaj wór. O i paka zakapiorów, jadu.
  9. Że tępo? Kurduplom amol. Pudru kopę też? Że tam? A, ten tyci? Cyt!. Net'a ma też!
  10. A to kurdupel, twaróg ma! Tam góra, w tle pudru kota.
  11. aha, tam ok. nabiera na rei bankomat
  12. się staram, dzięki, kłaniam się :)
  13. Że ta zebu tu i Skamandryta, satyr, DNA? Maksiu tu beza też.
  14. też lubię :) Pozdrawiam.
  15. No geju, w Alei nadęci makaronami. I ma Nora kamicę, Daniel. A wuj Egon?
  16. E, cna da na kei. W Alei nadętym. A my, tę? Daniela wiek. A na Dance?
  17. Artusa makatka - fakt. A Kamasutra? Artusa makatka jak ta Kamasutra.
  18. Jak widzę, napisane w znajomej konwencji i z przekąsem :) Kontynuując temat, bo konwencja go przypomniała, oraz, że "czyni cuda" napiszę coś z pamięci, więc o wyrozumiałość proszę. Rzecz dzieje się u rodzicielki mojej, jakieś 2-3 lata temu, na klatce jej schodowej, gdzie przeczytałem taki oto stanowczy apel: Szanowny PGD (Panie Gospodarzu Domu, dawniej SPD - szanowny Panie Dozorco, jeszcze dawniej - Cieciu Nasz Drogi), Uprzejmie prosimy: Posprzątaj piwnicę - bo koty nas... tały Uprzejmie prosimy: wkręć żarówki wreszcie - bo zło... dzieje się wdały Uprzejmie prosimy: zamieć chodnik czasem - boś czasem powinien Uprzejmie prosimy: jeno się nie zasęp - bo cię zastąpimy itd, itp :) PS Podobno PGD stanął na wysokości zadania i TRWA do dzisiaj.
  19. może być, ale w zasadzie 2ga jest bardziej kontynuacją 1szej niż 3cia. :) ale zrobisz jak uważasz. Są jeszcze dwie rzeczy, które warto zmienić 2x Nim (ale to niekoniecznie, czasem takie powtórzenie bywa ciekawą kontynuacją) 2x płynie/popłyną - tutaj poszukałbym synonimu 2x usiądę, poczekam (patrz - nim :) Nim lato odejdzie, a słońce wysączy turkusową zieleń z gałązek i liści w ogrodzie poznania, obok zbitych pnączy usiądę, poczekam radosnych chwil ciszy. Wszystko dookoła mimochodem płynie, chcę cofnąć, zawrócić, jak kijem nurt rzeki, a woda mi pluszcze, że dla mnie zaczyna być początkiem. Ona, tam, gdzie nic już nie mam. Nim ptaki błękitem przed jesiennym chłodem popłyną, jak statki, żaglowce po niebie, usiądę, poczekam na ławce przed domem, nie żałując lata, jesień da mi Ciebie.
  20. ciut cieknie po brodzie ;) moim zdaniem niepotrzebna inwersja, przekształca prostą myśl w sztucznie nabrzmiałą, z kompletnie nieświadomego (tego zabiegu) "ogrodu poznania". Jeśli używasz interpunkcji, to trzeba już wszędzie, jeśli nie, to nigdzie. A wiersz całuśny :) Pozdrawiam.
  21. jak mówiłem, to tylko moje subiektywne zdanie, więc całkowicie się z Tobą zgadzam z tym, że "wersja" już została "zapisana" ostatecznie. W takiej sytuacji też nie lubię przestawiania 'mebelków", ale uwagi innych wywołują czasem nowe spojrzenie i bywało, że korzystałem z ciekawych sugestii - jeśli takie były :) Jeszcze raz - kłaniam się.
  22. jeden podcina skrzydła, drugi szyje kopyta (na miarę możliwości) :) bardzo mi się podoba, pozdrawiam.
  23. właśnie w tym rzecz - bo czym zastąpić kobiety, wino i tak dalej? ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...