-
Postów
16 112 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
103
Treść opublikowana przez jan_komułzykant
-
No, nakłamał. Złamał kanon? ;)
-
@beta_b, @Maria_M, @iwonaroma @8fun Bardzo dziękuję za
-
Sen o lecie
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Roklin utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
U mnie na duży plus. Poza tym przyjemnie jest czytać tak starannie dopracowany tekst, gdzie czytającego nie absorbują i nie zajmują nierówne wersy, źle postawione znaki interpunkcyjne, a czasem zwykłe niechlujstwo. Jedyna uwaga to "Twój/Twoim". Rozumiem, że wiersz był pewnie kiedyś dedykowany, ale tutaj pozbyłbym się dużych liter. Zrobisz oczywiście jak chcesz, to tylko moje zdanie. Pozdrawiam.- 14 odpowiedzi
-
1
-
- lato
- spotkania z ludźmi
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
nie poznaję Cię, zupełnie inny niż te, które do tej pory czytałem. Co czytałaś ostatnio? :) Nieważne, podlewaj tę Wenę i dbaj jak możesz najlepiej. Bardzo mi się podoba.
-
snujesz intrygująco ale potem to ja się snuję :) a na poważnie, bardzo ciekawa miniatura i ładnie ujęty moment tego nieodwracalnego czegoś, co u niektórych normalnie nazywamy rozłażeniem się.
-
wszystko ok, to ze mną raczej jest coś nie tak, bo czasem roją mi się, poza główną ściezką jakieś marginesy marginesów, a bywało, że jeszcze ich wnuki ;)) Staram się, naprawdę, ale pewnie czasem nie wychodzi. Miło Cię widzieć ponownie. Dzięki. :)
-
a mógłbyś nieco przybliżyć, o których częściach myślisz i o jakim zmęczeniu? Bo coś dziś nie za bardzo chwytam :% Z góry bardzo dziękuję ;)
-
no, niech tam :)
-
a żebyś wiedziała - że dobra, nie bądź taka skromna. A co do limeryków - popróbuj, nawet dla samego ćwiczenia, to bardzo wymagające zadanie, wbrew pozorom :) Bardzo dziękuję i oczywiście niech żyją.
-
aż tyle, to się nie spodziewałem :) Niestety mnie już dzisiaj Wena opuściła i chrapie pewnie gdzieś pod oknem, ale nie moim. Bardzo dziękuję Mario, pozdrawiam.
-
Emeryt z mieściny Leńcze przygląda się swojej ręce. Strasznie go wkurza, że jest tak duża zwłaszcza, gdy jest w łazience. inspiracja z tytułu wiersza iwonaroma: "przyglądam się swojej ręce" -
-
:) dobre, dobre - to podobnie, kiedy w szpitalu pytają o stolec, czy był: - a... gdzieś tu się kręcił ;)) Dziękuję za odzew, no wiem, słabe z tom opatom - powinno tu być jeszcze zdjęcie, ale postanowiłem prezydentów nie tykać (na razie ;)
-
Ten stan
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Krzysic4 czarno bialym utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
tak pomyślałem, że skoro już coś tam się u Ciebie rymuje, to czemu by nie dołożyć trochę rytmu i takie coś mi się złożyło :) Pozdrawiam. hulając w zimnych ścianach domu wiatr parł na wpół otwartym oknem żyrandol w takt drżał i w przeciągu z zegarem pieśni grał upiorne bimbam bimbam bim bam i komu I nie wiesz czy to rzeczywistość czy też koszmarów to przyczyna że póki pieśń gra tam upiorna spokojniej się kołysze lina patrzysz w tę hipnotyczną przyszłość jak w moje oczy bym otworzył bimbam bimbam bim bam czy ożył -
opata to część górna to dolna górna ma styl a dolna kurna do kopania służy - ma blachem za górnom trzymamy opatem
-
Deszcze niespokojne
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Aha, zmieniłem ten wers, bo trochę nie tegies - jeśli "zuchwale", to raczej się nie klęka, stąd zmiana. -
Deszcze niespokojne
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
trochę się pobawiłem, może coś Ci się przyda. Właściwie poprawiłem trochę rytm. W kilku miejscach małe zmiany, m.in na kolana klękam bo jak nie na kolana, to na co? Ale tu trzeba jeszcze posiedzieć, podszlifować wypolerować :) Przesiąkam H2O w kałuży jak bon, a prochowiec zmoczony spuścił z tonu, skonał, prochowiec zmoczony ton spuścił nim skonał, i po co, i na co tak świergolił, chwalił, i po co, i na co świergolił, tak chwalił że największa burza i wiatr go nie zwali, że burza największa i wiatr go nie zwali, a teraz ni słychu, a widok pożal się mówię parasoli i jemu: a wal się. no też mi parasol, to drapak, ech pal cię Zuchwale z bajora na kolana klękam, zmęczona z usmiechem w bajorze przyklękam tu chlupot, tam warkot, jedzie auto, pękam, tu chlupot, tam warkot, trzy auta, nie pękam, i tak obryzgana prysznicem spod kół, wróciłam do domu, a spacer był cool. -
Deszcze niespokojne
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
myślę, że "trzasnęłam, trzepnęłam, palnęłam, huknęłam" - jakiś synonim W końcu w złości była pl-ka, chyba ? ;) -
inny wymiar
jan_komułzykant odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mario, przecież to nie obowiązek, ale bardzo dziękuję, że jesteś dzisiaj :) Zawsze miło Cie widzieć. Jeśli chodzi o Twoje pytanie, to: w woniach jesiennych ślad nozdrzy durzyć by z oczodołów nie drażnić kosą mam nadzieję, że jest jaśniej, jeśli nie zajrzyj na pvt. Dzięki jeszcze raz za miły komentarz. Pozdrawiam. -
Deszcze niespokojne
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
rękojeść tkwi w ręku bryznęłam (?) o bruk ;) co zacz? Może jak bon, a (...) Fajnie, ale jeszcze sporo roboty masz, moim zdaniem. Bo wiersz ma zadatki na coś naprawdę fajnego. Aha wyrzuć "ł" z "Mkną" Pozdrawiam -
wierzę iż doczekam tu jeszcze …
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Polman utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
a olimpijczykiem to gdzie został ? W Pekinie! Ha! ;)) -
wierzę iż doczekam tu jeszcze …
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Polman utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
to jeszcze jeden i możecie w Łodzi fabrykę budować :)) tylko nie w kantonie, tylko nie w kantonie zrobią z nas Chińczyków nie chcę nie no bo nie ;) -
Ja do Boga nic nie mam ale...
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
ja też nie, myślę nawet, że ma poczucie humoru, bo przecież sami byśmy tego nie wymyślili :) Ciekawe masz przemyślenia Waldemarze, pozdrawiam. -
Manifest chorej duszy
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Mad utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
zgadzam się z @Annie_M to jest wiersz i to bardzo ciekawy. Pozdrawiam. Rozpadam się od środka, nieprzyjemne uczucie rozrastającej się wyrwy. Na horyzoncie nie widać już nic, oprawcy i gapie zniknęli a plotki ucichły. Gnijąc w środku i czując tą czerń zbliżającą się do rdzenia, zaczynam czuć oddech na plecach to ona wskazująca palcem to jeszcze nie teraz. Resztka żaru musi zgasnąć. -
jak to jest z przeszłością
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Andrzej_Wojnowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
znów jak na egzaminie jak umiesz to popłyniesz a topić się nie warto i walk ze sobą toczyć to jak z pływacką kartą: chcesz kartę - czy umoczyć ;) Pozdrawiam. -
Pewien kelner zwykł w Radości miłościwie truć swych gości. Zaś w Miłosnej - Starej wlewał jeno szalej, bo na teścia ciut był w złości.