w blasku choinki
uczę się nie wspominać smutku
nie o każdym smutku da się pisać
piję sok korzenny
z każdym łykiem
robi się cieplej
makowe ciasto
łagodzi stres
kruche ciasto słodzi
myślę o swoich ścieżkach
o meandrach pamięci i zapomnienia
mistyce przypadku
i twoich podróżach
wielkie nieba
białe chmury
jak u Blake'a
gdzieniegdzie piorun
jak półuśmiech
dawnych walk
marzę o nieprzebytej zielonej dżungli
gdzie można wzlecieć jak ptak