Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. Messalin_Nagietka

    DROmader

    jam nie beduin lecz człek z europy któremu "dro ma der"wisza stopy i w pośród piachu tańczyć zaczyna by deszcz popadał na beduina MN
  2. Messalin_Nagietka

    ****

    wmieszany w słów nalot, jak w słońce co rano zarzuca promieniem łeb tworu planety, dopinam okular i resztką zawianą chcę grudy bez skrętnej dla myśli poety odnaleźć i zająć i zasiać w niej dro „do reszty ostałe” – dno, w tym dnie jak z odbicia w pion krężny elipsy w pół chmury co przejmie nalotu wyzwanie gdzieś w dal spoglądając, zatracę się wyspą, co wzejdzie spod powiek jak „bul” wody w kranie, lecz kurek skręcony i takie me dro „do reszty ostałe” dno, wymarzyć nie znaczy nic oprócz nadziei, co siadła okruchem i drży w oscylacji i może się kiedyś z nalotu odklei mój obraz wśród grudy obrotnej z tej racji że siać i kiełkować – współbrzmiące jak dro, „do reszty ostałe” – dno.
  3. ok - ja tylko sugerowałem - nic więcej - Twój wiersz i Ty masz do niego jedyne prawo pozdrówko MN
  4. Giovanni - tak sobie myślę, że chciałeś wszystkim przypomnieć o tym, żeśmy jeszcze jedną nogą w epoce kamienia a drugą w epoce żelaza - a labirynt to nasza zaduma nad duszą pozdrówko MN
  5. Marku - do czego powrót - może odwrót? pozdrówko MN
  6. chyba Coolt'ie "osrebrzę" - wiersz jako ikona wschodu mi wchodzi w głowę pozdrówko MN
  7. Topole o tej porze - styczeń luty sieją cóś alergologicznego - Marku gdzieś je zagubiłeś w tym pięknym swym krajobrazie - ale treść jest ok pozdrówko MN
  8. gustowna obserwacja i porównanie do putina pozdrówko MN
  9. cóż ze snu - pozostałości jak okruszyny unosić trzeba do nieskończoności dnia - kominiarz zagląda do komina pozdrówko MN
  10. był taki wiersz Gajcego - kolęda - może nie o tym samym - ale też w tej formie jak Twój Seweryno - rzeczywiście powinno się pisać o tym miejscu - bo dzisiejsze pokolenie - jeśli o Oświęcimiu to o zgrupowaniu hokeistów mówi - a o pobliskim obozie nic - a powinni - przeczytam go moim dzieciom MN
  11. sugerowałbym "załamaną" zapałką - była w tym kwintesencja odbić i załamań i rozszczepiania - co myślisz? pozdrówko MN
  12. wybacz, że się wtrącam - może jeszcze jedno małe co nie co: "na linie początku i końca" sam już nie wiem pozdrówko MN
  13. drugi raz wstrzymuję oddech - Amandaleo - żagle są w tym wierszu bardzo ważną istotną przenośnią - wędrwania - żagle jak marzenia pozdrówko MN
  14. Seweryno - moje ukłony - naprawdę nie wiem co Ci odpisać - chyba też wstrzymam oddech pozdrówko MN
  15. Izabelo - troszkę mi przeszłość przeszła przez wrota wyobraźni - taka daleka - kiedy maluczki byłem - takie urywane kadry - tak odbieram Twój wiersz
  16. ciężko jest z uspienia w miasto wejść - szczególnie jak dymami zryte - a o dostarczaniu do skojarzenie z dostarczaniem mleka do sklepów z lat 70-tych MN
  17. deli s- troszkę ta twarz w jedną stronę wykrzywiona - nie dajesz mozliwości zobaczenia czego kolwiek prócz swych słów - spróbuj coś skrócić MN
  18. Robercie - sugerowałbym tylko jedno - zminę drugiej i trzeciej strofy na jedną: "nieziemskie na linie" chyba wystarczy pozdrówko MN
  19. zakwasem plecionki nawietrznej planety spękany żaglowiec w rozdrożu orbity, konturem pływaka zważonej tandety, umyka głębinom i w fali zaszyty, niepewny jak zwierze, czy jutra dożyje wśród cienia ruczaju jednako czas bije, oddechem więc w zegar, niech wskaz swój utlenia, rozpali kołowrót, spopieli przyszłości, by w chwili spowitej wśród śnienia, bez cienia mógł każdy oddechem się w sobie umościć, jak bóstwo z pucharem bez znaku korozji, doznawał płynącej przez ciało ambrozji, na pokład, do steru, kotwicę podnosić i żagle rozwijać jak kartki z zeszytu, po których w przyszłości żaglowca unosi chęć przejścia orbity bez rytu i mitu, puszczając powolnie swe płótna jak modłę, do cząstki powietrza, by dało mu oddech.
  20. dziękuję Bogdanie za koment - już myslałem, ze nikt niczego nie dopisze - a tu, hihihi - jeśli chodzi o część o ten motyw "żywota" - to troszkę może średniowiecznie wyszło - ale i z szacunkiem dla wcześniejszej epoki - chwytając niepewność ... - czyli czas-wiatr - napoju żywota - wody - tak to przynajmniej ja widzę - co do Nemo - to rzeczywiście masz rację - już poprawiam pozdrówko MN
  21. azali z tego motka nie wystawia pyszczka kotka? kot pod spódnicą mógłby być tylko lwicą pozdrówko MN
  22. Messalin_Nagietka

    ****

    dziękuję Areno MN
  23. Messalin_Nagietka

    ****

    hi - klimat ostry jak krawędzie szczytów dziękuję Natalio MN
  24. Messalin_Nagietka

    ****

    Czarna - no "czo" - tylko nie tak wysoko, hi - maluczkim przed szangiem MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...