Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. w pewnym mieście nad rzeką na skarpie opalały się dwa złote karpie przed Wigilią to było więc się szybko skończyło rybom ludzka przyjemność los szarpie
  2. skrzyżowanie kury - koguta i tej myśli z gwiazdką - żeby mieszczuchy wiedziały i się pomordowały czyli pogłowiły czyliż dalej łeb odrąbały i ani biegały czy skakały
  3. Witoldzie - zatkało mnie - najpierw zajrzałem cóż to takiego amfibrach - wiesz - staram się pisać bez jakiegokolwiek dudnienia - a jednak wyszło - wyczłapał się ten kapcan za progi - bardzo mi przyjemnie, że odnalazłem w nim własną nutkę co do "intere ..." - to rzeczywiście spacja podwójna - już poprawiłem - dziękuję za zauważenie MN
  4. ni ma - zapomnieli o Tobie Tdk crew - przykro no nie? mi też. MN
  5. myślę, że wiersz o pośpiechu - o braku czasu na tzw. szafę o którą się potykamy jedynie - coś wrzucamy - wyjmujemy - gładzimy - klepiemy szafa jako dom dom jako przemyślenia przemyslenia jako niewiedza lub zrozumienie a "raz dwa trzy" - typowy zwyczaj tajemniczości - równanie sekretu ale oczywiście może to być jedynie nadinterpretacja - jak w wierszu "przeglądasz się na każdy sposób" MN
  6. jeszcze raz do Pawła - najważniejsze w wierszu są "progi" i cały wiersz o nie trąca do Natalii - dziękuję - płynność wynika z rymów- dziękuję, że przemawia i dla mnie kilka dni temu przemówił - nie tylko z obrazka z real'a ale i na portalu
  7. myślę Pawle, że to co napisałeś to Twój osobisty odbiór - forma w jakiej powstał ten wiersz wcale nie obraża tzw. kapcanów - śmoietnik i obcas - wcale nie muszą znaczyć śmietnik i obcas.
  8. dzięki za geograficzną szóchę a z limerykiem - cóż - czuję skruchę MN
  9. gratulacje dla e-m-e-m'a, Franka i Wurena !!! MN
  10. gratulacje Jacku P. , gratulację - chylę czoło MN
  11. miodzik z filozofa
  12. myślę, że bez kilku określeń wiersz ten byłby o wiele czytelniejszy - ale jeśli to było prawdziwe zdarzenie - to nic nie mówiłem MN Prosimy o uzasadnianie wyrażanych opinii. Moderator
  13. lub żaczarowal mag MN
  14. kapcanem zwą tego, co pośród śmietnika, urwanym czas skleja, z nadziei do wiary wynosi okruchy i w bólu połyka co mniej nadgryzione z dystynkcją, z tej miary swawola w przegranej przyszłości - nim zalśni, już depcze mu pięty przez próg wyobraźni, niezdarą w zamknięciu drzwi domu bez marzeń los pchnięty w ulice skąd wyjść niedołężnie na szczyty możliwych prawd wprost z wyobraźni daleko i dalej ubogi, na szczęście w domysłach utwierdza swej doli poznanie, za progiem nieszczęścia, gdzie snów wymieranie, żebraczą udręką - interes i trwanie, sam słowa dobiera i dłonie do prośby, by w rzeźbie uświęcić przechodniów, czuwaniem nad pięknem złożonym do śmierci i choćby chowano przed światem pod obcas wszechpanów ktoś w końcu się potknie do nowych kapcanów.
  15. ja do duszy nic nie mam lecz z ciałem tak pogadać w lewicie kroć chciałem by wróciło na miejsce to co sliczne i szczęście daje męskiej płci i bogu chwałę MN
  16. biorę Mariolę w niewolę
  17. w szpitalu handel nie ustał jednemu nerki drugiemu usta MN
  18. przechwałką jest przynęta Marioi miast łowić ryby - je łoi MN
  19. w osamotnieniu - w leśnym ruczaju osamotnieniu czują się jak w raju więc póki Mariola nie goli każdy samotny do woli przesiedzieć ma gdzie w zwyczaju MN
  20. puściłeś ją do kasyna? twoja wina
  21. dyby dla pani to chyba "stanik"
  22. przez żołądek do serca mówi ludoiżerca MN
  23. boli cóś nie duś gdy mus
  24. może by przeprać brudne myśli? dalejże z vanisha kubek w kubek stuknie czapy, bluzy, spodnie, rajstopy i suknie nagusieńcy przed pralkami okrywamy marzeniami itymnia a niechże kto mądry w nie luknie MN
  25. pewna baba z Krajewa Wielkiego miała chłopa co był do niczego, więc jak parob i służka w pole szła i do łóżka, sama z siebie imając wszystkiego. (od autora: Krajewo Wlk - wieś w pow. przasnyskim, na pł-zach. od Przasnysza na drodze do Krzynowłogi Wlk)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...