Wracałem dziś do domu piechotą.
Po drodze spotkałem kilku ludzi i jednego szczura.
Do tej pory zastanawiam się, które spotkanie wywarło na mnie największe wrażenie.
Motyle mają dwie pary skrzydeł, czyli cztery skrzydła. Motyl "trójskrzydłowy" może oznaczać np. jakieś okaleczenie.
Albo brak czegoś do pełni szczęścia, piękna itd., itp.
Bo dwòch rzeczy na tym àwiecie nie moźna uniknąć: śmierci i podatków. To pewnik, ale póki co żyjemy, każdy kiedyś umrze, ale nie wszyscy jeszcze umarli, bo jeśli tak, to kto to pisze? AI?
Miniaturka oke, a reszta... nie wiem o co biega. Chyba tylko o nabijanie odsłon, bo najmniejszego sensu w tej dyskusji nie widzę.
A i jeszcze jedno... mnie też warto czytać ;), chociaż ostatnio niczego nie tłumaczę :))).
Pozdrawiam (niezłośliwie)
Dokładnie. Spotkałem ludzi, których los w różny sposób sprowadził do parteru, a czasami może jeszcze niżej. Ktoś mógłby powiedzieć, że spotkała ich kara za życie, jakie wiedli. Problem w tym, że takie osoby bardzo często nie dostrzegają tragizmu swojej sytuacji i nie są w stanie powiązać jej przyczyn i skutków.
Również pozdrawiam.
Ten wiersz, you know,
Jest krótki, you know,
Jak deszcz, you know,
Majowy, you know.
Niekrzy, you know,
Inaczej nie umiom,
Nie tylko, you know,
w naszym języku.
You know.
:)
Przekaż niby jest jasny, ale możliwa jest też taka interpretacja, że matka rodzi gwałciciela. Logika podpowiada, że to się zdarza i ni ma tu nic do śmichu, bo tak czy siak, przedstawiona sytuacja jest ekstremanie tragiczna. Pamiętam, że w jakimś powojennym filmie przedstawiono kształtowanie się relacj dziadka do wnuczka, który przyszedł na świat w wyniku gwałtu dokonanego na jego córce przez niemieckiego żołnierza. Od zupełnego odrzucenia, do akceptacji.
Pozdrawiam