Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Dzięki za czytanie, przymrużenie oka, tajemniczość i smutek, ale najbardziej dzięki za bystre oko :). Bo e bez ogonka jest jak facet bez tego... no.... bez włosów. zdarza się, ale... lepiej żeby były :))) Zdrowia serdecznie życzę.
  2. Cała przyjemność po mojej stronie :) Jeśli znajdę chwilę, to może zajrzę, jeśli tu jest, oczywiście :). Do poczytania.
  3. czyli że jednak jakieś zaskoczenie było? ;)))) Serdeczności ślę :)
  4. baju baju i w Dubaju kwiatki w maju się kiwają wścibskiej osie dostało się raz po nosie kwietnym pyłkiem drżała chwilkę potem w lecie na tym kwiecie pająk sieci swoje wodził i dowodził że nie szkodzi się odmłodzić z namaszczeniem proszę Ciebie nie wódź że mnie na pokuszenie :)))))))))))))
  5. Bardzo się cieszę z tego komentarza, i... no, nie wiem co mam napisać :) Mówi się też, że nie ma to jak na swoich śmieciach, wraca się na własne śmieci, nie mówiąc już o tym, że co niektórzy nazywają śmieciami tych co wylądowali poza marginesem społeczeństwa. Biorąc pod uwagę, że przyszło nam żyć w czasach, w których produkujemy rekordowe ilości śmieci, a do tego, śmieciami stają się przedmioty i urządzenia technicznie w pełni sprawne, rysuje się arcyciekawy obraz wszechśmietnika, w którym, jak się okazuje największą wartością mogą być dziad, baba i ich podejrzane, niedojrzane działania. No i kot, oczywiście ;). Noo, jakoś poszło ;) Dzięki serdeczne :)
  6. co do rymów, to chyba zależy co się komu podoba, a wiadomo: jeszcze się taki nie urodził... ;) Kabaret Starszych Panów? - kiedyś uwielbiałem :) ja ze swoim czterolatkiem układam czasem rymowanki tak ad hoc, w czasie zabawy i potem jest heca gdy po kilku dniach chce żebym powtórzył jakiś wierszyk, a ja ich przecież nie zapisuję :). najczęściej on je pamięta, a ja nie :))) dzięki za komentarze i zdrowia życzę :)
  7. ech, to nie moja tylko zasłyszana, ale tak mi jakoś utkwiła :) pewnie, że bardziej klasyczny. i dobrze mu tak ;). ciepło pozdrawiam
  8. i jak dziecko przyjmowało bajeczki, bo moje, to tak raczej z umiarkowanym entuzjazmem :). a które wymagają pieszczot, bo wydaje mi się, że jeden rym gramatyczny, to jeszcze nie grzech ;). aż tak ortodoksyjny to ja nie jestem :). dzięki za uwagi i pozdrawiam.
  9. Masz już swój styl Krysiu i potrafisz tworzyć klimaty. Tak, Twoje wiersze są przede wszystkim niezwykle klimatyczne. Taki jest również ten. Myślę, że sam wybór tematu dawał już duże szanse trafienia w czytelnika. Rozłąka, niestety, jest obecnie u nas przypadłością bardzo wielu par. Wręcz powiedziałbym przekleństwem. Myślę, że tylko najsilniejsze związki mają szansę wytrzymać taką próbę. Jednak ryzyko jest tak duże, że myślę, że jeśli, to możliwe, to lepiej nie ryzykować. Myślę poza tym, że temat jest na tyle interesujący, że może być godny kontynuacji. Serdecznie pozdrawiam i kłaniam się nisko :).
  10. być zakochanym, to patrzeć na siebie. kochać, to patrzeć w tym samym kierunku. tak mi się skojarzyło :) a to znasz? "Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty. To też nie diabeł rogaty. Ani miłość kiedy jedno płacze a drugie po nim skacze. Miłość to żaden film w żadnym kinie ani róże, ani całusy małe, duże. Ale miłość - kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze." refren piosenki :) Kłaniam się i pozdrawiam.
  11. Dla mnie, to też ciekawy utwór. Pozdrawiam i do poczytania.
  12. przedawkowałam jestem stracona śmierć kliniczna morfina w kroplówce Twoje usta obok moich śnią mi się nieustannie a ciebie obok nie ma miłość w dużych ilościach może przepraszam, że Ci okroiłem i zrobiłem zupełnie na biało tzn. pozbyłem się interpunkcji. to tylko taka moja wariacja, jeśli chcesz, to możesz coś z tego wybrać, lub nawet wziąć całość :). ten wiersz zawsze będzie Twój :) Pozdrawiam i do poczytania :)
  13. Dobry wiersz, jedyne do czego mógłbym się "przyczepić", to "starcza". jeśli to nie miał być świat starczych turystów, bo i taka interpretacja jest możliwa, to wolałbym "wystarcza". a druga rzecz, to ostatnia strofa. coś mi tam jeszcze nie zagrało. chyba zmiana czasu i inwersja, ale nie jestem pewien ;). Poza tym, jak napisałem, dobry wiersz. nawet bardzo. pozdrawiam i do poczytania.
  14. nooo, coś w tym jest ;) Dzięki :)
  15. Dzięki bestyjo ;). Cieszę się z powodu melodii, bo o nią min tu szło. również serdecznie :)
  16. Dzięki za supełka Słodka Trucizno ;) A jaki to kawałek? :) pozdry vice versa ;)
  17. no dobrz ale nie tera Tara bo ziomb okrutny i okoliczności przyrody niemniej ale w maju pszcółko baju baju ;)))) dzięki :) to do maja ;) pa.
  18. Bardzo ciekawa interpretacja Krysiu :). Nie masz co przepraszać. Najciekawsze są właśnie takie projekcje czytelnicze. Raz mi tu jeden facet napisał, że pada na kolana przed moją interpretacją :)))). Co by to miało nie znaczyć, było zabawne. Nie wiem jak Ty, ale ja czytając, to co inni dostrzegli w moich tworach, często dowiaduję się jakiejś prawdy o Nich, ale też... o sobie. Niejaki Freud pewnie miałby tu więcej do powiedzenia ;). A tak na marginesie, tu jest inspiracja tego "dzieła": www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=67684 Kłaniam się uniżenie i ciepło pozdrawiam :)
  19. miał być środek. rytm jest nierówny, ale raczej w strofach się powtarza. czy nie? taki układ miał nadać specjalnej melodii utworowi. miałem nadzieję, że nie będzie utrudniał czytania, choć sam nie jestem jeszcze z niego do końca zadowolony. Dzięki za uwagę i zdrowia życzę :)
  20. Rozumiem, ale ballada bez nocy, zawodzenia, jęków, sapania, dziada? ... a z drugiej strony... chyba dałoby się zrobić ;) Dzięki za wpis i pozdrawiam.
  21. Dzięki Judyt :) Miło czytać takie komentarze. Już jestem ciekawy tego wiersza co się kojarzy ;). Pozdrawiam Serdecznie :)
  22. myślę, że gdyby jakaś siła zakazała poezjowania, to mielibyśmy dopiero prawdziwy jego rozwój ;) wiesz, zakazany owoc smakuje najbardziej :). już nieraz tak się zdarzało w historii i to w różnych dziedzinach. co do wiersza, to mam podobne odczucia jak Kasia, ale, choć nie wiem, czy to może być pociechą, moje pierwsze były podobne, a nawet gorsze, tylko że nikt ich nie czytał i... mam nadzieję, że już nikt nie przeczyta ;). złota rada, która tu się często powtarza: dużo czytaj i... pisz :). kłaniam się i pozdrawiam.
  23. Dzięki :) jeśli tylko zdrowie i inne okoliczności pozwolą, to pewnie będę coś tam skrobał ;) pozdrawiam i do poczytania :)
  24. coś chwytam :) ładnie :) pozdrawiam serdecznie
  25. W śmietniku, w śmietniku, w śmietniku, gdy nocna tumani się mgła, skrzekliwy rozlega się chichot, coś sapie, coś dyszy, ktoś klnie na ten świat. Coś szura, rumocze i jęczy, w czeluści śmietnika coś gra. Mąci się ciemność, mrok wzrok męczy, a śmietnik roznosi szarpiący się takt co raz to przyspiesza, to zwalnia, w końcu tętni ostatni raz, szeleści i w ciszę zapada, tak jakby pożarem zapłonął i zgasł. Co stało się nocą w śmietniku? Kto byłby tak świecki, by zgadł? Może tylko ten, co wychynął, rozchełstany z niego, o świtaniu, dziad. Może jeszcze i ta żebraczka, co, zmięta, wespół z dziadem szła. Może jeszcze ten kot przybłęda, który w nocy na murze tuż obok siadł. Poecie zaś i Wam, Moi mili, nic do tego. Więc... Sza!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...