Sylwester_Lasota
Użytkownicy-
Postów
13 005 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
60
Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota
-
Dzisiaj w głowie mam pustostan, brak mi myśli lokatorów, kosmos próżnią w niej się rozparł, imploduje bez oporów. Wstałem rano, a świat znowu był na miejscu, nie bootował. Był gotowy, by z wyboru w rzeczywistość się logować. Potem wszystko tak jak zwykle, no bo przecież nic nowego, zjadło mi godziny wszystkie, aż do czasu obecnego. Nienormalna ta normalność, co nas zwalnia od myślenia, ciągle stara się zagarnąć nawet pustkę, której nie ma.
-
Gusta nie podlegają dyskusji :) Pozdrawiam :)
-
Gospodyni? Pokręcona ruda z Gdyni miała etat gospodyni. Ta, prywatnie, nimfomanka, miała Wojtka, Kubę, Janka. Zaszła w ciążę, księdza wini. Tak, wiem, to nie limeryk. :))) P.S.: poprzednia wersja lepsza.
-
Mani, za razy Romana, pan amory zarazi nam.
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Palindromy
Na bzdy porada nitu, pana dar, a rada na Putina da ropy dzban. -
Mani, za razy Romana, pan amory zarazi nam.
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Palindromy
Im Al imak i ma mak, a mami Kamila mi. -
Mani, za razy Romana, pan amory zarazi nam.
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Palindromy
I Libanowi laptopy, pot, paliwo nabili. Jar nogom, a sala pyz RPA. Dona anoda przypala samogon. Raj. Taki kat. :) Tak i kat :))) A kita tika :))))) -
Mani, za razy Romana, pan amory zarazi nam.
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Palindromy
Oto ten rudy. Daje to panom. Na noc Onan, Mona. Po te jady durne toto. -
Mani, za razy Romana, pan amory zarazi nam.
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Palindromy
Oto ten rudy. Daje to parom, a na noc ona na mora. Po te jady durne Toto. -
Mani, za razy Romana, pan amory zarazi nam.
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Palindromy
Oto ten rudy daje to parom, a na koc oka na mora, po te jady durne Toto. -
Mani, za razy Romana, pan amory zarazi nam.
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Palindromy
O! Na pyry wiele lei wyrypano. -
Na rok opon im, Amino po Koran.
-
Mani, za razy Romana, pan amory zarazi nam.
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Palindromy
To Boruta. Ma Fiata, a tai. Fama, tu robot. -
Rum ma tak, tumany łap, a pały nam utka tam mur. Rumak, tumany łap, a pały nam utka mur.
-
@poezja.tanczy Skoda Miała misia Oktawia z Warszawy często z misiem lubiła się bawić. Nie wiedziała, wie teraz, że ukryta kamera w misiu, wszystkie nagrywa zabawy.
-
Ubili interes na pieńku lis przechera z kuną panienką. Ustalono jednak, że stary niedźwiedź dobrze wie, jak z boku pociągać nić cienką.
-
Szczególnie skutecznie, jeżeli Dymitr I i Dymitr II zostaną podstawieni przez "sąsiadów", że się posłużę metaforą. A drony trzepać gdzieś czeba. Wzajemnie.
-
Była w Warszawie fabryka przed laty, co sprzedawała traktory na raty. Hitler nie spalił, nie zburzył Stalin, dziś ją sprzedali. W ofercie granaty.
-
nocny upiór
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Jacek_Suchowicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Świetny wiersz (nawet genialny na swój sposób, powiedziałbym) z doskonałym pytaniem w ostatnim wersie. Warto do niego się doczytać. Pozdrawiam serdecznie. -
Pewien jelonek z Jelenia wątpliwości żadnych nie miał, że leszcz w Leszczynach znów się nadymał, gdy szkwał mu dziewczę podmieniał. @Leszczym wszelkie podobieństwa do osób i zdarzeń są zupełnie przypadkowe i niezamierzone przez autora. Pozdrawiam
-
Helmut Germanin z Frankfurtu nad Odrą Miał żonę Helgę, zupełnie niedobrą, bo gdy on, niby, chciał iść na ryby, to ona na niego pruła się... mordą(?). Żuraw Mieczysław wlazł raz w sitowie. Gąska Balbinka go pyta: Powiedz mój długonogi, co tutaj robisz? Nie widzisz głupia? Przekąski łowię.
-
Czasu coraz mniej
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tempus fugit, aeternitas manet. Czas ucieka, wieczność czeka. Pozdrawiam -
@jan_komułzykant Pan Ludwik z Warszawy jeździł Syrenką do lasu, nad rzekę. Zawsze z panienką. Pojechał raz na grzybobranie i w lesie przejechał się na niej. Z grzybem powrócił. Wyleczy nieprędko.
-
I odtąd mówi na nią: franca!
-
To chyba organista :)))))
-
Miał Syrenkę Wojtek (Tychy), często jeździł nią na ryby. Kółko się urwało, w pole poleciało, a Wojtek poszedł na grzyby. Albo: Miał Syrenkę Stefan (Rybnik), czasem jeździł nią na grzyby. Aż się rozkraczyła, gdy z nim w lesie była, ta z bukietem nieco rybnym.