Nos zadzieram, patrzę w gwiazdy,
tyle ich na niebie mruga.
Tu, na Ziemi, mi się marzy
żeby, gdzieś tam, była druga.
Jednak dobrze wiem, niestety,
że nas dzielą świetlne lata,
to co łączy dwie planety
czas już dawno pozamiatał.
Chociaż ciągle jakaś siła
czegoś szukać każe w niebie,
czy w orbitach też tęsknica
splata gniazda, tego nie wiem.
I zapewne się nie dowiem,
bo nas dzielą świetlne lata,
więc nikt tego mi nie powie,
lub głos zatrze szum wszechświata.