Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 270
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. dokładnie, Joasiu :) dziękuję za pochylenie się nad tym prostym wierszykiem :) pozdrawiam i do poczytania :)
  2. tak, to była literówka, Emanuelu :). dzięki za uważne czytanie. pozdrawiam :)
  3. Młodości! Ty nad poziomy wylatuj! :))) fajne i dobrze się czyta :) pozdrawiam i do poczytania :)
  4. pewnie że rozumiem :). dzięki, Johny. pozdrawiam :)
  5. Zerwała maszyna z chwytacza, nawinęło nici na wałek. Usiadła Marysia i płacze, bo szycie, to życie jej całe. Połamało igły w drobiazgi, wciągnęło materiał w transporter. Marysia okropnie się złości, bo nie będzie szyła dziś portek. Tu ktoś niecierpliwy się żachnął: ''Też wielki ma problem kobieta''. Często, co jednemu błahostką, dla drugiego końcem jest świata.
  6. trudny tekst, nie opowiada historii kawoławowo, ale chwyta i przyciąga. chociaż wydaje się spokojny i urokliwy, budzi we mnie jakiś niepokój i chęć wgryzienia się głębiej. widzę jak przez mgłę obrazy i wydarzenia... niebanalne... jak zmaganie się z trudami życia i... śmierć. może to tylko moja osobista projekcja, ale wyczuwam w tej sylwestrowej sośnie jakąś bliskość, każącą darzyć mi ją sympatią :) pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  7. zabawny wierszyk :). szkoda, że teraz tak mało pań TO robi :))), łatwiej kupić gotowce. pamiętam jak dawno temu moja mama piekła takie wykrawane ciasteczka. okrągłe wykrawała szklanką i kieliszkiem :) i dzięki za linka z powrotem do przeszłości :), lubiłem te rytmy :). pozdrawiam i do poczytania :)
  8. dzięki, Emanuelu :) pozdrawiam i do poczytania :)
  9. dziękuję, Nato :). bajeczka taka sobie, ale cieszę się, że coś Ci się w niej spodobało :). mówiąc szczerze, to coraz bardziej skłaniam się ku twierdzeniu, że tak naprawdę nie ma przypadków :) trochę nie rozumiem Twojej propozycji, mogłabyś mi to czarno na zielonym :)... jak by to wyglądało. pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  10. :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać :)
  11. no dobra, więcej nie będę :))), ale przecież nie napisałem, że dla dzieci :), chociaż one dzisiaj bywają bardziej masakryczne od dziadków co to przeżyli wojnę, stalinizm i stan wojenny :) dzięki za czytanie :) pozdrawiam :)
  12. stehr, powiedziałem, to co chciałem powiedzieć, więc, z mojego punktu widzenia, rym mi nie porządził :))) co do niezgodności ilości sylab, to żaden zabieg, tylko moja zwykła nieudolność :), albo lenistwo :) dzięki za czytanie i pozdrawiam serdecznie :)
  13. w kilku miejscach pojawia się siedem sylab zamiast ośmiu :), fragment wskazany przez Emanuela, zdecydowanie do poprawy, poza tym, zupełnie sympatyczny, lekki wierszyk :). pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  14. dzięki za czytanie :) co do rymów: ładne to, co się komu podoba :))) pozdrawiam ido poczytania :)
  15. dziękuję, Zbyszku :) pozdrawiam i do poczytania :)
  16. dzięki za odwdzięczyny :))) tak, masz rację są tam pewne zaburzenia rytmu, przyznaję, nie poradziłem sobie z tym :) co do rymu, to Emanuel już odpowiedział :), to jest po prostu rym niedokładny, chociaż osobiście nic nie mam przeciw dokładnym, a nawet gramatycznym, co chyba w tej bajce widać :). byleby tylko z nimi nie przesadzać :). co do zdania z norą pod dębem, niestety, masz rację. wyszedł mi niezły wygibus językowy, ale powód już sama zauważyłaś i wskazałaś :). niestety na razie nic bardziej sensownego nie jestem w stanie wymyślić. pozdrawiam i do poczytania :)
  17. śmieję się z komentarza kolegi Stanisława :)))) co do wiersza, to nawet podoba mi się gra słów. jeśli chodzi o formę, to proponowałbym zrezygnować zupełnie z wielkich liter, a z interpunkcji zostawić tylko dwukropek :) pozdrawiam i do poczytania :)
  18. no to w porządku :), tzn. w przybliżeniu zgodnie z tym, co napisałem, bo chyba nie ma nic gorszego gdy jedno próbuje tak uformować drugie żeby pasowało do wyobrażenia o nim :). Twoja peelka ma rację :)
  19. technicznie, bardzo dobrze napisany wiersz. trochę szkoda, że w ostatniej zmienił się rytm i liczba głosek, ale to jest, w moim odczuciu, do przeżycia :). co do przesłania, to, moim zdaniem, dobry związek, to właśnie taki, w którym 'ja' pozostaję 'ja', a 'ty', to 'ty'. to 'ja' i 'ty' tworzy 'my', ale jest w nas obopólna akceptacja i poszanowanie 'naszej' odrębności. to jest moje zdanie, chociaż wyczuwam, że w wierszu 'ja' i 'ty' biegną jakby w trochę inną stronę :) pozdrawiam i do poczytania :)
  20. ma swój urok, ale mam wrażenie, jakbym gdzieś, coś podobnego już czytał :) pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  21. a mi się podoba :), jakoś tak przyjąłem z uśmiechem :) i rozumiem :). pozdrawiam i do poczytania :)
  22. dziękuję, Haniu :) fajny wierszyk :) pozdrawiam i do poczytania :)
  23. Pewien niezmiernie ciekawy niedźwiadek chciał się dowiedzieć, co to jest przypadek. Szukał go w lesie i w polu go szukał, aż w końcu, przypadkiem, wpadł do borsuka, pod dębem starym, głębokiej nory, w której gospodarz jej, leżał chory. "Cóż za przypadek! Na głowę mi spadła futrzana torba niedźwiedziego sadła!" wykrzyknął borsuk i dzieciom polecił ubić niedźwiadka i sadłem się leczyć. Na szczęście jednak, też przez przypadek, przechodził obok niedźwiedzi dziadek. W borsuczej norze wnuczka usłyszał i chociaż bardzo przy tym się zdyszał, wyniósł niedźwiadka z zarwanej jamy przez co mu skórę... i tłuszcz ocalił. Wrócił niedźwiadek do swojej mamy i taką relację zdał jej z wyprawy: "Ten, kto przypadkom rzeczy powierza, sam się oddaje w łapy tego zwierza, któremu z życiem uszedłem o włos, a jego imię, to ŚLEPY LOS".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...