Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 059
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. byłem, czytałem, pozdrawiam :)
  2. mówiąc szczerze, na chwilę obecną widzę tylko jakieś nadmiernie rozbudowane haiku. zajrzę później, może mi się odmieni :) pozdrawiam i do poczytania :)
  3. no właśnie w tym jest problem :). ze względów technicznych wyrzuciłem z tego tekstu zwrotkę mówiącą o tym, że nawet jeśli wszyscy chcieli się wyzerować, to i tak się znajdą tacy, co na tym zarobią. chyba ją zaraz dołączę, bo i tak się wierszykowi niespecjalnie wiedzie, poza tym, że, jak na razie, bije rekordy odsłon :))) dzięki Nato, że zajrzałaś i pozdrawiam :)
  4. tak jest, niestety, Krysiu. dziękuję za czytanie i pozdrawiam :)
  5. mówiąc szczerze, jak przeczytałem, to się zacząłem zastanawiać czy człowiek to napisał, czy jakiś automat :))). tak czy siak, przyznam, że nawet zabawnie wyszło :)
  6. nawet pomimo tej radości dla mnie dość smutny, ale za to dobrze napisany. pozdrawiam i do poczytania :)
  7. dzięki :), ale ostatnio bardzo po ziemi chodzę :)
  8. chyba bez większych aspiracji, ale fajne :) pozdrawiam i do poczytania :)
  9. a nawet zabójcze :)
  10. co ciekawe, słownik synonimów, jako synonim zaburzeń psychicznych, podaje właśnie zaburzenia umysłowe :)))a pozdrawiam :) edit: poza tym, poczytałem trochę o umyśle i psychice i doszedłem do wniosku, że chciałem jednak napisać to, co napisałem. intuicja mnie nie zawiodła. na szczęście nie piszę tu rozprawy naukowej. w związku z tym przywracam pierwotny zapis swojego komentarza, a Autora przepraszam za rozwinięcie własnego podwątku. :) The End serdeczności :)
  11. poza tym, w swoim komentarzu też mówiłem o odmienności, a nie o ograniczonej sprawności intelektualnej, chociaż ona w tym przypadku, rzeczywiście występuje.
  12. tak, a w ramce poniżej definicji mamy, jako jedno z zaburzeń 'upośledzenia umysłowe'. no cóż, należałoby poprawić, ponieważ przenosi do tego artykułu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Niepełnosprawność_intelektualna a w nim mamy: # upośledzenie umysłowe # niedorozwój umysłowy # osłabienie rozwoju umysłowego # upośledzenie rozwoju psychicznego cały czas mówimy o zaburzeniach psychicznych, które są najwyraźniej znacznie szerszym pojęciem niż zaburzenia umysłowe. zresztą, nie będę spierał się o słowo, dla mnie jest ważne, że rozumiesz, co chciałem powiedzieć. zaraz zmienię umysłowe na psychiczne. będzie ok? p.s.: link się na eł zacina i nie działa, ale myślę, że taka inteligentna osoba sobie poradzi :)
  13. Mario, dziękuję, jakoś mi się rozlazło i nie zauważyło :). już poprawiłem. tak naprawdę, to chyba nigdy nie nauczyłem się poprawnie pisać. nawet nie wyobrażasz sobie co by było gdyby nie współczesna technika :). mam wielką prośbę, jeśli znajdziesz wolną chwilę, to wypunktuj mi tę interpunkcję, bo to też jest mój konik :). będę wdzięczny. pozdrawiam :) p.s.: topinambury na podwórku mają już chyba ze trzy metry :). wyjątkowo udane są w tym roku. ironię oczywiście wyczuwam :)
  14. bo, jak to mówi jeden z moich znajomych, taka jest ludzka natura :) a co do powtórki, to znam takiego, któremu marzy się rewolucja. myślę, że może być ich więcej i wystarczy tylko jeszcze popsuć i tak już nieciekawe nastroje społeczne i coś się skroi, chociaż też jestem przeciwny takim rozwiązaniom.
  15. Marku, zaskoczyłeś mnie :). zapomniałem o tamtym wpisie, chociaż rzeczywiście tak uważam :), więc musiałem zajrzeć ponownie do Twojego wiersza. mogę potwierdzić, to co wtedy napisałem, budzi we mnie spore napięcia i chyba, tak jak napisałeś, o to chodziło. dzięki za zajrzenie i pozdrawiam :)
  16. do pani Marii :): w zasadzie nie podpierając się niczym, jedynie na podstawie własnego doświadczenia życiowego, mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że zaburzenia umysłowe z pewnością są. jednak żeby nie być gołosłownym, albo żeby przekonać Cię, że nie jest to jedynie mój niczym nieuzasadniony pogląd, pozwolę sobie podeprzeć się Wikipedią: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_psychiczne no, ale myślałem, że to jest oczywiste. gdyby było inaczej, bezzasadne byłoby istnienie coraz bardziej rozbudowującej się psychiatrii i wielu dziedzin psychologii. a nawiązując do tego, co napisałem w poście, do którego się odniosłaś, to jeśli jest nas, użytkowników tego forum, ponad setkę, a zakładam, że jest, to co najmniej kilkoro z nas cierpi na lżejsze lub cięższe zaburzenia i problem nie w tym żeby negować istnienie problemu, tylko żeby otwarcie o tym mówić bez piętnowania takich osób, raczej sygnalizując akceptację i zrozumienie. co czasami, z różnych względów, wcale nie jest łatwe. takie jest moje zdanie. pozdrawiam.
  17. jasne Alino :) do poczytania :)
  18. poprzedni mi się bardziej podobał, ale i tutaj są piękne momenty :) pozdrawiam i do poczytania :)
  19. i Ty masz rację, piegowata, wszystkim nam się pogorszyło i tym co z pracy żyją i tym, którzy pracę kupują. jest jednak pewna subtelna różnica w sytuacji najniższych dołów, a narzekających pracodawców, oczywiście odrzucając jakieś skrajne przypadki, bo i takie się zdarzają. znasz takie powiedzenie: zanim gruby schudnie, to chudy zdechnie? myślę, że doskonale pasuje do obecnej sytuacji. myślę że to bardzo przykre, gdy jeden kupuje sobie kolejną zabawkę wartą dobrze wypasionej chałupy, a pracującym na niego setkom ludzi miesiąc nie zamyka się bez debetu. oczywiście jedni i drudzy narzekają. poza tym, to co u nas dzieje się z prawem to jest zgroza. jest mnóstwo przepisów, które są po prostu martwe. wszyscy i tak robią swoje, co w sumie nie może dziwić, gdy prawo jest po prostu głupie. ale sprawia to, że żyjemy w kraju powszechnej akceptacji, a nawet społecznego przyzwolenia łamania prawa. można wymienić mnóstwo takich przypadków. myślę, że jako dobry przykład można przywołać w prawie drogowym ograniczenie prędkości do pięćdziesięciu kilometrów na godzinę. gdy wjeżdżam do obszaru zabudowanego i zachce mi się zachować zgodnie z przepisami, czyli zwalniam do ustawowych pięćdziesięciu, to oczywiście wszyscy zaraz zaczynają mnie wyprzedzać, znajdzie się też zaraz ktoś, kto popuka się w głowę, a nierzadko i taki, który w moją stronę rzuci krwisty kawał mięcha. to tylko przykład, ale taki stan przenosi się niestety na inne sfery, a to, niestety, nie sprzyja zrównoważonemu rozwojowi społeczeństwa. sprzyja natomiast różnej maści cwaniakom, krętom, w zasadzie ludziom nie specjalnie uczciwym. trudno potem spodziewać się żeby potem ci, których nazywają 'mniej zaradni' nie wylądowali w końcu na dnie. dzięki za powrót :)
  20. mówiąc szczerze, to myślę, że nie ma też wielu innych rzeczy, bo... mamy telewizory i komputery, co pozwala odwrócić uwagę i studzić emocje. w każdym razie do czasu. pozdrowienia:)
  21. wiesz, bardzo niedokładnych rymów i załamań rytmu jest tu więcej, przyznaję się, że technicznie nie specjalnie udźwignąłem formę, z tego powodu nawet jedną, w sumie dość istotną dla treści zwrotkę wyrzuciłem, ale dla mnie ostateczna forma utworu jest zawsze jakimś kompromisem pomiędzy gładkością formy a precyzją przekazu. niestety, nie zawsze udaje się te dwa aspekty wiersza doskonale ze sobą zgrać i wtedy trzeba coś poświęcić :). jak to ostatecznie wychodzi, to przeważnie kwestia opanowania rzemiosła :), a ja ciągle jestem czeladnikiem :). co do reszty Twojej wypowiedzi, to ja zastanawiam się, ile jeszcze ludzie wytrzymają, bo jak tak dalej będzie, to w końcu coś musi pęknąć. niestety, przez ostatnie kilkadziesiąt lat stworzyliśmy społeczeństwo, w którym występują ogromne różnice ekonomiczne. mamy ogromne szczyty i bardzo głębokie doliny, przy czym te doliny zajmują niepokojąco duże obszary i między nimi, a szczytami coraz bardziej zarysowuje się nieprzebyta przepaść. nie trzeba nawet bardzo zagłębiać się w historię, żeby dojść do wniosku, że taki stan nic dobrego nie zapowiada. pozdrawiam i do poczytania :)
  22. byłem, czytałem, co mu się należało, to dałem i idę dalej :))). nisko się kłaniam, pozdrawiam i do poczytania :)
  23. to jest naprawdę bardzo dobry pomysł na wiersz, ale niestety tylko pomysł. to co czytam odbieram jako szkic, na podstawie którego można dopiero coś napisać. chociaż tema igły i nitki nie jest nowy, ale tu, w zestawieniu z dziurawą kieszenią i stogiem siana, można by pokusić się o doszukanie się nowych wartości. pozdrawiam i do poczytania :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...