Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Jest mi niezmiernie miło, że ze zrozumieniem odbierasz ten mój może niezbyt doskonały tekst. Serdecznie pozdrawiam - baba ależ, on, w moim odczuciu, dobry jest, nawet bardzo. a doskonałość? jest nieosiągalna (błądzą ci, którzy wierzą, że ją osiągnęli), ważne jest dążenie do niej :) do poczytania :)
  2. nie wszystko jest dla mnie w tym tekście jasne. jest w nim coś niepokojącego. jednak daje się w nim też zauważyć jakąś tęsknotę za minionym dzieciństwem. jakiś czas temu napisałem coś takiego: http://www.poezja.org/wiersz,1,133582.html klimatycznie i stylistycznie zupełnie różne, jednak u podłoża leżała właśnie taka tęsknota :) pozdrawiam i do poczytania :)
  3. problem w tym, że wszystko nam wolno, ale nie wszystko nam służy, więc nie wszystko powinniśmy. tekst do przemyśleń, chociaż, jeśli chodzi o ostatni wers, to jestem wprost przeciwnego zdania :). pozdrawiam i do poczytania :)
  4. na piątkę z plusem :). dobre :))). pozdrawiam i do poczytania :)
  5. jak dla mnie, jako zabawa słowem, może być. poza tym, troszeczkę o niczym, czyli jakby mi się sens rozpływa :) pozdrawiam i do poczytania :)
  6. wszystko proste i jasne. takie koleje losu. w każdym razie tak go sobie odczytuje na swój sposób bez żadnych problemów. myślę, że to kwestia ścieżki życia, która dla wielu jest wspólna lecz dla wielu różna. i dobrze, że tak jest. między innymi na tym polega piękno świata. muszę przyznać, że zauroczyły mnie środkowe zwrotki opisujące dobrze znany mi klimat, a sens pierwszej i całego wiersza dotarł do mnie po przeczytaniu ostatnich czterech wersów. myślę, że trzeba dużej wrażliwości, żeby w tak piękny sposób pochylić się nad przemijaniem. pozdrawiam i do poczytania :)
  7. W rzeczy samej, jest kobieta :) Ale, jeśli powiem, że kobieta jest tu tylko instrumentem, czy będziesz zawiedziony, Sylwestrze? Dziękuję za zajrzenie. Do poczytania :) nie będę, ponieważ właśnie takiej odpowiedzi się spodziewałem (konsekwencja znajomości z poprzednimi utworami z tego cyklu) :))). jednak jestem przeciwny instrumentalizacji osobowości ;) do następnego :)
  8. Boga jednak pisałbym z dużej litery, niezależnie od wymowy tekstu, bo w tym wypadku wydaje mi się nazwą własną. gdzieś tam pod koniec 'n ie' Ci się rozeszło :). poza tym, to tekst dość dobrze oddaje schematyczny światopogląd przewijający się w wielu rozmowach tzw. ludu, żyjącego jeszcze pomiędzy Bugiem i odrą :). niedługo chyba wszyscy stąd wyemigrujemy i wygląda na to, że ktoś ma w tym żywotny interes żeby tak było ;). żeby było jasne, przeczytałem z zainteresowaniem. pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  9. Johny, temat już wielokrotnie przerabiany. chyba każdy piszący zna taki stan, sporo jest na ten temat piosenek, idt., itp., ale w sumie dlaczego by nie ruszać tego tematu. moim zdaniem każdy może. wierszyk wyszedł Ci w sumie poprawnie, szkoda tylko, że od drugiej strofki rytm zaczyna się chwiać. co, w moim odczuciu, osiąga apogeum w okolicach sagana (specjaliści mogliby zapewne dodać coś jeszcze o akcentach). mówiąc szczerze, ten wers wybił mnie zupełnie z rytmu. musiałem się zatrzymać i czytać od tego miejsca jeszcze raz. jeśli się nie mylę, to w ośmiozgłoskowcu takie zaburzenia rymu są dopuszczalne, tzn. nie mówi się w tym przypadku o średniówce, ale jednak, po pierwszej, pod względem rytmu, perfekcyjnie napisanej zwrotce, czytelnik łapie metrum i dalsze anomalia w tym względzie powodują dość znaczny dyskomfort czytania. przepraszam, że tak namarudziłem, ale mam nadzieję, że nie obrazisz się za szczerość :) pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  10. nie znałem, dobre :) i rzeczywiście podobne przesłanie. dziękuję Johny :)
  11. Tego nie zmieniałam, ale moim zdaniem jest dobrze; skraj: obrzeże, kraniec, czyli zbliża się do jakiegoś końca trwania. Przyjemnie mi, że poświęcasz uwagę moim słowom, dzięki - baba ok, trochę opacznie odczytałem te dwa ostatnie wersy, stąd wzięła się powyższa uwaga. teraz to zrozumiałem :). pozdrawiam :)
  12. tym razem, to o kobiecie, nie wyprzesz się ;) ogólnie, ciekawy tekst, potrafi na chwilę zatrzymać. z komunikacją różnie bywa, ale chyba najgorsze są niedopowiedzenia pozostawione w nadziei, że druga strona się domyśli. pozdrawiam serdecznie i do poczytania :)
  13. ładny :) pozdrawiam i do poczytania :)
  14. bardzo ładny komentarz :))) odwzajemniam pozdrowienia :) do poczytania :)
  15. cała przyjemność po mojej stronie :) serdeczności odwzajemniam :)
  16. prawda, Grażyno :) dziękuję za dobre słowo i serdecznie pozdrawiam :)
  17. dziękuję za 'udany' :) propozycję przyjmuję i chyba, po małej modyfikacji skorzystam, bo ten wers rzeczywiście jest jakiś taki... niedoskonały ;) co do 'pps', to jeśli zajrzysz do moich wierszy, to może znajdziesz powód :) pozdrawiam serdecznie :)
  18. wydaje mi się, że 'było na skraju istnienia' pozdrawiam i do poczytania :)
  19. mojej już nie ma, to znaczy jest inaczej, wierzę :). dziś zapaliłem na jej grobie znicz. pozdrawiam i do poczytania :)
  20. ale wtedy nie byłby straszny :) chociaż w porównaniu z tym co serwują dzieciom współczesne kreskówki, to jest to wierszyk z krainy łagodności. dziękuję Mariuszu. pozdrawiam :)
  21. Malutkie myszki dwie Wyszły raz na podwórko, I wystraszyły się Kotka co gonił piórko. Oj! Bójcie myszki się Kotka wąsatego. Niech każda myszka wie, Że przysmakiem jest jego Malutkie kotki dwa Wyszły raz na podwórko, I wystraszyły się Pieska co spał przed budką. Oj! Bójcie kotki się Pieska zębatego. Niech każdy kotek wie, Że ostre są kły jego. Malutkie pieski dwa Wyszły raz na podwórko, I wystraszyły się Koziołka z siwą bródką. Oj! Bójcie pieski się Kozła rogatego. Niech każdy piesek wie, Że twarde rogi jego Malutkie kózki dwie Wyszły raz na podwórko, I wystraszyły się Chłopca co spał pod gruszą. Oj! Bójcie kózki się Chłopca malutkiego. Niech każda kózka wie Kto wyrośnie wnet z niego. Malutki synek nasz Wyszedł dziś na podwórko Wcale nie boi się, Na kocu śpi pod gruszą. Tak smacznie sobie śpi Nie widząc nic strasznego W tym świecie, który dziś Już ostrzy kły na niego.
  22. a to ciekawe, nieco sarkastyczne i z pewnym poczuciem humoru. zajrzałem tu bo mam w swoim dorobku 'Żonę Lota': http://www.poezja.org/wiersz,1,141868.html pozdrawiam i do poczytania :)
  23. i bywa zaskakujące, gdy wygrzebuje się ze swoich zapomnianych :))) dzięki, że zajrzałeś :) pozdrawiam serdecznie :)
  24. prawda. a właściwie, to coraz mniej osób stara się podtrzymywać tradycyjne wartości, ulegając nowym, często sterowanym odgórnie przez profesjonalnie wytrenowanych manipulantów, trendom, niestety, w ostatecznym rozrachunku, prowadzącym do skrajnego wyeksploatowania jednostki, a często całych społeczeństw. przekaz tego tekstu jest dla mnie w pełni czytelny i właściwie w tym dostrzegłem jego wartość, powinieneś jednak, w moim odczuciu popracować nad technicznymi/artystycznymi środkami wyrazu, żeby zjednać sobie czytelnika. niestety, nawet najlepsza myśl może zginąć w tekście jeśli nie zostanie odpowiednio wyeksponowana lub opakowana, w zależności od potrzeby :). a matrix, to był oczywiście żart :))) pozdrawiam i do poczytania :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...