Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 059
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. tak, tak, oczywiście, a Tobie zdrowia życzę, niech Cię jak najdłużej nie opuszcza, bo zderzenie z rzeczywistością, może być bardzo bolesne.
  2. Nato, niepotrzebne oczywiście razem, tu nie ma dyskusji :). jakoś rozlazło mi się i nie zauważyłem. co do reszty, to "ważna" złamało by mi rytm, a drugie "dziś" jest zapychaczem tenże rytm wyrównującym. mogło tu by być "jak", ale ono jest w pierwszym wersie następnej strofki, więc jeszcze bliżej. póki co nie mam pomysłu co z tym zrobić, więc tak zostaje. jak mnie olśni, to poprawię :) dziękuję Ci za życzliwość, pozdrawiam i do poczytania :)
  3. o! cofnęliśmy się o tysiąc lat? :))) wydaje się, że wtedy nie było jeszcze tylu krzyży na cmentarzach ;) no i problemu z pampersami...
  4. taa, czytałem i komentowałem. trudno znać, a nawet jeśli się znało, to pamiętać wszystkie wiersze wszystkich poetów, ale też myślę, że za takie zabawy powinno się łapać bana, jak nic. no i tutaj, w przeciwieństwie do tamtego, lipa.
  5. :) również pozdrawiam :)
  6. dopatruję się inspiracji pewnym wierszem, pewnego pana z pewnego form, który niedawno obaj czytaliśmy :))) Twój nieco łagodniejszy w smaku. nie zachęca w tak oczywisty sposób, jak tamten, do wypruwania flaków antagonistom :). moim zdaniem jest do przyjęcia :) pozdrawiam i do poczytania :)
  7. Waldku, może po wyborach, może... Za pochwałę dzięki :) pozdrawiam i do poczytania :)
  8. ano właśnie, Haniu, ano właśnie. dziękuję za czytania i komentarz :) pozdrawiam :)
  9. mam dokładnie tak samo. dziękuję, Jacku, za wgląd i zatrzymanie się nad wierszem :) pozdrawiam i do poczytania :)
  10. mam identyczne odczucia, a to co w komentarzu też jest świetnie napisane. pozdrawiam i do poczytania :)
  11. Jacku, temat nie do zdarcia :) w tamtym roku obrabialiśmy go wspólnie. pamiętasz? http://www.poezja.org/wiersz,1,131306.html a tu Twój: http://www.poezja.org/wiersz,1,131431.html :) tutaj równie ciekawe ujęcie :) pozdrawiam i do poczytania :)
  12. siedemdziesiąt lat po wojnie. pozdrawiam i do poczytania :)
  13. czy tak powinno być? nie wiem, ale fakt, że bardzo często tak bywa :) tak jakby trochę bałwochwalczy wierszyk wyszedł, ale ogólnie, nawet ciekawy :) pozdrawiam i do poczytania :)
  14. @kufelek z Twoich komentarzy wynika, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem tekstów i z ich interpretacją. może popracuj nad tym trochę. czasami może się przydać, jeśli człowiek bawi się literaturą :).
  15. dość bliski mi temat :) kiedyś napisałem coś takiego :) http://www.poezja.org/wiersz,1,133582.html a Twój wiersz można jeszcze nieco podretuszować, np. tak: pozałatwiam trudne sprawy zamaluje głupie sny pozamykam wszystkie wrota by móc sobą być małym stać się znowu chłopcem bez problemów sobie żyć znów budować zamki z piasku w chowanego kryć iść przez życie po swojemu do księżyca wyć jak wilk kochać Kasie i Kamilę z dorosłości drwić pozdrawiam i do poczytania :)
  16. bez komentarza :)
  17. Alu, po tym co ostatnio czytałem, Twój wiersz jest bardzo miłą odskocznią :). przemilczę kokieterię zawartą na końcu wierszyka :) pozdrawiam i do poczytania :)
  18. kufelek, co to za rewelacje, podaj linka, chciałbym rzucić okiem :) bardzo mnie zastanawia skąd autor cytatu wie czy hipotetyczny Adam miał pępek, czy też nie? może widział go na zdjęciu? :))) zachowajmy trochę zdrowego rozsądku :)
  19. z zebra to Eva :))) 'Zło dobrem zwyciężaj' - św. Paweł z Tarsu :), to naprawdę bardzo duża sztuka, ale też jedyny sposób, który nie prowadzi do eskalacji przemocy, czyli, praktycznie, do triumfu zła. a problem jest, niestety też doskonale to widzę, a nawet odczuwam na własnej skórze. p.s.: nie bluzgaj, bo to na pewno nikomu nie pomoże. dbaj o piękną polską mowę :)
  20. mamy ciekawą zbieżność tytułów :). w temacie jestem jak najbardziej, w lipcu zmarł mój dziewięćdziesięcioletni ojciec i mogę potwierdzić, że to co w tekście, to nie jest przesada. ojciec zmarł w szpitalu. już po wszystkim dowiedziałem się, że w szpitalu lekarze mają zalecenie żeby pacjentom, którzy przekroczyli pewną granicę wieku, leków nie podawać. zwycięża tu tzw. czynnik ekonomiczny. niestety, tygodniowy pobyt ojca w szpitalu tak jakby też na to wskazywał. gdybym wiedział, że tak to będzie wyglądało, nie męczył bym go, wolałbym, żeby zmarł w domu, ale on był silnym chłopem, a gdy przyjechało pogotowie był jeszcze świadomy (miał niegroźnie wyglądający udar) i z pewnością chciał żeby go ratować. zmarł po tygodniu na zapalenie płuc. przykre to wszystko, aż szkoda słów. pozdrawiam i do poczytania.
  21. moim zdaniem przesolone, przepieprzone chili za dużo :))) poza tym dostrzegam pewną niekonsekwencję w poprowadzeniu narracji, ponieważ już pierwszej, niby tylko podmiot się śmieje, a inni płaczą, ale już zaraz są fajerwerki i szampany, czyli, w moim odczuciu, oznaki radości tego wyimaginowanego korowodu. nie podoba mi się też to, że wiersz w oczywisty sposób nawołuje do nienawiści i zachęca do użycia przemocy. to by było chyba tyle :) pozdrawiam i do poczytania :)
  22. w ala Tuwimie 'i' przed Beatlesami wypadło :). powróci i będzie git :) pierwszy dobry :). pozdrawiam i do poczytania :)
  23. Mietko :), byłem, czytałem :) pozdrawiam :)
  24. przykro mi, ale ten tekst jest, moim zdaniem, słaby. przede wszystkim, zwyczajnie logicznie nie trzyma się kupy, a przekaz, którego w końcu można się między wersami domyśleć, też nie za specjalnie interesujący dla tzw. szerszego odbiorcy. pozdrawiam i do poczytania :)
  25. myślę, że nawet ptaki ginąc, spadają na ziemię :) pozdrawiam i do poczytania :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...