Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 179
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Choćby jakaś zawierucha, życzę Ci spokoju ducha. No i pozdrawiam oczywiście.
  2. Co do tego pierwszego nie jestem pewien. Za całą resztę dziękuję. Również pozdrawiam.
  3. Wiersz z czasów świeżopokowidowych. Teraz kontekst nieco się oddala, ale trudno powiedzieć, że jest mniej ciekawie. Dziękuję i również pozdrawiam.
  4. @Jacek_Suchowicz, długo się zastanawiałem co odpowiedzieć na Twój komentarz, bo, w sumie, to się z Tobą zgadzam, ale... No właśnie, było jakieś ale, które nie dawało mi spokoju, a którego jakoś nie potrafiłem ubrać w słowa, aż w pewnym momencie odpowiedź przyszła do mnie sama. Pozwolę ją sobie tutaj w całości zacytować: 1 Kierownikowi chóru. Synów Koracha. Psalm. 2 Słuchajcie tego, wszystkiego narody, nakłońcie uszu, wszyscy, co świat zamieszkujecie, 3 wy, niscy pochodzeniem, tak samo jak możni, bogaty na równi z ubogim! 4 Moje usta wypowiedzą mądrość, a rozmyślanie mego serca - roztropność. 5 Nakłonię mego ucha ku przypowieści, przy dźwięku liry wyjaśnię mą zagadkę. 6 Dlaczego miałbym się trwożyć w dniach niedoli, gdy otacza mnie złość podstępnych, 7 którzy ufają swoim dostatkom i chełpią się z ogromu swych bogactw? 8 Nikt bowiem siebie samego nie może wykupić ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu 9 - jego życie jest zbyt kosztowne i nie zdarzy się to nigdy - 10 by móc żyć na wieki i nie doznać zagłady. 11 [Każdy] bowiem widzi: mędrcy umierają, tak jednakowo ginie głupi i prostak, zostawiając obcym swoje bogactwa. 12 Groby są ich domami na wieki, ich mieszkaniem na wszystkie pokolenia, choć imionami swymi nazywali ziemie. 13 Bo człowiek nie będzie trwał w dostatku, przyrównany jest do bydląt, które giną. 14 Taka jest droga tych, co ufność pokładają w sobie, i [taka] przyszłość miłośników własnej mowy. 15 Do Szeolu są gnani jak owce, pasie ich śmierć, zejdą prosto do grobu, serca prawych zapanują nad nimi, rano zniknie ich postać, Szeol ich mieszkaniem. 16 Lecz Bóg wyzwoli moją duszę z mocy Szeolu, bo mię zabierze. 17 Nie obawiaj się, jeśli ktoś się wzbogaci, jeżeli wzrośnie zamożność jego domu: 18 bo kiedy umrze, nic z sobą nie weźmie, a jego zamożność nie pójdzie za nim. 19 I chociaż w życiu sobie pochlebia: «Będą cię sławić, że dobrześ się urządził», 20 musi iść do pokolenia swych przodków, do tych, co na wieki nie zobaczą światła. 21 Człowiek, co w dostatku żyje, ale się nie zastanawia, przyrównany jest do bydląt, które giną. To jest PSALM 49 z Księgi Psalmów, zacytowany z Biblii Tysiąclecia. Pozdrawiam
  5. Macanie jest troszeczkę małopoetyczne... albo niezbyt wysublimowane (jak kto woli), Violu. 🙃 Pozdrawiam. 🙂
  6. Czy tylko mi się wydaje, że ten wiersz nie zatracił aktualności albo staje się aktualny na nowo? Mam na myśli coraz ostrzej ścierające się postawy pro i antyemigracyjne. Tłumaczenie jak zwykle świetne. Pozdrawiam.
  7. Dzięki Marku. Również pozdrawiam. To napisz o tym... Jeśli możesz, bez wulgaryzmów. Pozdrawiam.
  8. A tekst tutaj:
  9. Mi też :) Dziękuję. Również pozdrawiam.
  10. Wszystko się zgadza. Bardzo dziękuję. Pozdrawiam
  11. Dawniej ludzie mówili: Mokra wiosna i suche lato głodu nie robią, ale sucha wiosna i mokre lato, to głód. Teraz już nie jesteśmy tak bardzo związani z naturą, ale dobrze się rzeczywiście nie dzieje. spalona ziemia na starym suchym drzewie kraczą gawrony
  12. bezchmurne niebo goreje jasne słońce ranny turysta
  13. Sylwester_Lasota

    sucha wiosna

    płowieje łąka krowa w cieniu olszyny miele ozorem stado wędruje nad zielony brzeg rzeki spękana ziemia płot na pastwisku i elektryczny pastuch pasie się bydło
  14. Dziękuję 🙂 Z całą wzajemnością 🙂
  15. Świetne! Wiem, że nie odpowadsz, ale czytasz (zapewne), :) więc... Pozdrawiam :)
  16. Violu, napisałaś bardzo dwuznaczny komentarz, ale myślę, że odczytuję go zgodnie z Twoimi intencjami. I tak jak go odczytuję, tak go popieram. Miłej niedzieli 🙂
  17. Piękny tekst. Pozwolę sobie przytoczyć anegdotę, którą opowiedział mi pewien znajomy ateista: Pewnego razu wylała rzeka i woda zalała stojący przy niej dom. Gdy woda zalała parter, mieszkająca w nim rodzina schroniła się na pierwszym piętrze budynku. Do domu popłynął ponton i ratownicy powiedzieli mieszkańcom domu, że muszą się ewakuować, ponieważ poziom wody szybko się podnosi. - Nie będziemy się ewakuować - odpowiedziano im z domu - Wierzymy w Boga, modlimy się do Niego, On nas uratuje. Ponton odpłynął, a woda podniosła się na tyle, że rodzina musiała przenieść się na strych. Do budynku popłynęła łódź ratownicza i znów nakazano rodzinie ewakuację z zalanego domu, a ale ze strychu padła odpowiedź: - Nie będziemy się ewakuować. Wierzymy w Boga, modlimy się do Niego, On nas uratuje. Łódź odpłynęła, a poziom wody podniósł się na tyle, że rodzina musiała przenieść się na dach. Do domu podleciał helikopter, zrzucił drabinkę i przez megafon ktoś krzyknął, że to już ostatnia szansa na ewakuację. - Nie będziemy się ewakuować. Wierzymy w Boga, modlimy się do Niego, On nas uratuje - odpowiedziano z dołu. Helikopter odleciał, a woda zalała budynek i wszyscy znajdujący się na dachu ludzie zginęli. Gdy stanęłi przed Panem Bogiem, ojciec rodziny zapytał: - Panie Boże, wierzyliśmy w Ciebie, modlililiśmy się do Ciebie. Dlaczego nam nie pomogłeś? - Jak to wam nie pomogłem - odpowiedział mu Pan Bóg. - Swoich ludzi trzy razy do was wysyłałem. Nie wiem skąd kolega znał tę historyjkę, ale stwierdziłem wtedy, że jest w niej jakieś ziarno prawdy. Pan Bóg jeśli działa w naszym świecie, to najczęściej działa przez ludzi. Przez nas samych też, jeśli jesteśmy na takie działanie otwarci. Ta dygresja dotyczy raczej ostatnich komentarzy niż wiersza, ale... czegoś o Nadzieii, jako cnocie boskiej chyba w niej się też można doszukać. Pozdrawiam
  18. Pewnie mogłoby Cię zdziwić jak wielu ludzi ma podobne przemyślenia. A jednak, to świat, w którym żyjemy i chyba nie powinniśmy go obwiniać o to, że trafiamy na nieodpowiednich ludzi i w nieodpowiednie miejsca. Poza tym, zanim zaczniemy narzekać, dobrze byłoby się zastanowić, czy rzeczywiście powinniśmy urągać na naszą rzeczywistość. Czasami myślę o dzieciach, które urodziły się w obozach koncentracyjnych i przeżyły w nich kilka lat. To było ich całe życie i... cały świat. Ale czy cały świat rzeczywiście był taki, jak ten, w którym przyszło im żyć i często umierać? Prawdopodobnie dzieci, które zostały odebrane matkom, miały jeszcze gorzej. Były starsze i mogły pamiętać lepszy, możliwy świat. Podsumowując, nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, ale też nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, więc nawet w najciemniejsze nocy wypatrujmy przebłysków światła. Pozdrawiam
  19. Ciekawe, bo pomiędzy kontrolerką lotu, a pilotem, to miłość raczej taka platoniczna. Ona na wieży, on w samolocie i zawsze dzieli ich jakiś dystans. Plus za "innowacyjność". Pozdrawiam
  20. Młody do starego: - Też byłeś młody. Stary do młodego: - Też będziesz stary. I tu jest pewna sprawiedliwość. O reszcie przypadków się nie wypowiem. Poza tym... Dobre 🙂 Pozdrawiam.
  21. Muszę przyznać, że zaskoczyłaś mnie tym komentarzem... do tego stopnia, że przez chwilę nie wiedziałem, co mam odpowiedzieć. 😅 Potem pomyślałem, że chyba po prostu powinienem podziękować, więc... Dziękuję 😊 I cieszę się, że wierzsz trafił "w punkt". Pozdrawiam.
  22. Piękne motto, które wielu piszących powinno wziąść sobie do serca. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...