Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 072
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. @8fun, @Bożena Tatara - Paszko, dziękuję :D
  2. Jak napisałem powyżej, też to zauważyłem przed kilkoma minutami i... oczywiście co chciałem przed chwilą zrobić? Oczywiście chciałem Cię, @Marlett, zacytować :))). Jeszcze jedna ciekawostka. Po próbie zacytowania nie można już pisać w okienku. W każdym razie, u mnie tak to działa. Pozdrowienia oczywiście załączam :)
  3. @Alicja_Wysocka, Dziękuję :). Ciekawostka, chciałem Cię zacytować, ale z jakiegoś powodu nie mogę.
  4. Niczego nie muszę włącząć, Waldku, ten poniedziałek nie jest lepszy od żadnego poprzedniego. Pozdrawiam :)
  5. Nigdy nie pojmę, dlaczego nastoletni, lub dwudziestoletni człowiek próbuje odebrać sobie życie. W jaki okropny świat te dzieci musiały trafić... Pozdrawiam.
  6. Autorka założyła konto, wrzuciła wiersz i... zniknęła :))) Może jeszcze się kiedyś objawi :) Gdyby, to pozdrawiam :), bo tekst, jak na debiut, wcale najgorszy nie jest :)
  7. To o mnie? Chyba tak... W każdym razie we mnie trafiłeś. Pozdrawiam serdecznie :)
  8. Myślę, że po 'brnę dalej', wiersz brnie trochę za daleko i staje się już przegadany. Poza tym całkiem nieźle napisany biały wiersz. Kłaniam się nisko i serdecznie pozdrawiam :)
  9. Przepraszam Piotrze, ale czy to miało być coś o seksie oralnym? Bo poczułem się nieco zagubiony, a powtórne czytanie tylko mnie utwierdziło w przekonaniu, że tak :). Pozdrawiam :)
  10. Bartoszu, świadomości - nicości, za dokładny rym, zbyt blisko siebie. Pozdrawiam :)
  11. A znasz to? Maria Pawlikowska-Jasnorzewaska Ja Było raz dziecko zabawne i tłuste. Umarło. Nie ma go nigdzie. Biegało po domu, krzyczało. Są jeszcze jego fotografie w salonie. Aż śmiać się i istnieć przestało, i nikt się nie zdziwił tej krzywdzie, choć było tak kochane i rozpieszczone. Gdy z domu powoli znikało, obyło się jakoś bez płaczu i pisku. Zabawki, sukienki, niepotrzebne pamiątki zalegają poddasze. Mama nieraz i do późnej nocy czuwała nad jego kołyską, a jednak dzisiaj, gdy je wspomina — nie płacze. Nazywało się tak jak ja, więc wszyscy myślą, że ja to ono, i nie usypali mu gróbka, choćby takiego jak kopiec kreta. Toteż płacze nocami w kominie, że je zapomniano, zgubiono, że miejsce jego zajęła jakaś niedobra kobieta… Pozdrawiam :)
  12. Coś w tym jest. Serio.
  13. bo poezją jest wszystko, a najmniej napisany wiersz, bo poetą jest każdy, a najmniej człowiek piszący wiersze (E. Stachura). Hakerzy (złodzieje) też mogą być poetami, dosłownie lub też w pewnym sensie. Dziękuję za super odpowiedź i pozdrawiam :)
  14. Gdzieś tak do połowy czytałem z pewnym zainteresowaniem. Dalsza część jednak przyniosła rozczarowanie. A "śpiew" mew w ogóle mnie nie przekonuje. Te, które ja znam, przeważnie krzyczą, czasami się "śmieją", ale nigdy nie słyszałem żadnej śpiewającej. Pozdrawiam :)
  15. Dziękuję i również pozdrawiam ☺
  16. Albo ja cię pokarzę :) :) :), ale nie myślałem w ten sposób :)
  17. Tak, to był błąd, niestety :(, ale w sumie też mogłoby być o pokaraniu. Dzięki za obecność :)
  18. Prawda :) Dzięki :)
  19. Nie, to sąsiada. Do mojego ogródka tylko zagląda, dlatego "moja" napisałem w cudzysłowie :). Moje jest jej zdjęcie.
  20. Dzięki Czarku. Miałem dzisiaj pisać o czymś zupełnie innym, ale to jakoś tak samo poleciało wers za wersem :). Jak już skończyłem, to stwierdziłem, że jest na tyle dobre, że może zaistnieć jako samodzielny wiersz :) Również się kłaniam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...