Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    13 072
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. zwierzę ci się tutaj szczerze po dzień dzisiaj od poczęcia co to nuda jeszcze nie wiem różne takie mam zacięcia jest tych zacięć całkiem sporo i na nodze i na ręce a wciąż nowe skądś się biorą jednak nudzić mi się nie chcę problem mam natomiast inny ciągle rośnie mi brak czasu nie wiem kto jest temu winny przyśpieszaniu bez ustanku lecz przez niego mój kolego jeszcze bardziej się nie nudzę przecież co robiłem długo muszę robić znacznie krócej chociaż mówią stare prawdy pośpiech bywa niewskazany nie mam dziś na nudę czasu kiedyś stanę tak jak amen wtedy może będzie nudno ale tego jeszcze nie wiem jeśli będzie no to trudno póki co znów dalej biegnę ;) Pozdrawiam :)
  2. Ej, dlaczego? Dawaj, co masz na duszy :), przecież się uśmiechałem :) Że w pierwszej się powtarzają, to wiem. Że potem jest jeden gramatyczny, to wiem. Że w końcu zanikają prawie zupełnie, to też wiem. Co tam jeszcze? Śmiało :) Zawsze jesteś miło widziana, jeszcze raz, dla zupełnej jasności.
  3. Noo, co za pytanie? Czyżby za dokładne? ;) :)))) Szczególnie w pierwszej. Dzięki za odhaczkę :) Pozdrawiam :)
  4. Ups. Mam nadzieję, że wszystko w porządku.
  5. @Gaźnik, dzięki Kolego :) Zdrowia :)
  6. A kiedy nas jeszcze nie było, kiedy nie było nas wcale, czy było wówczas Co Było? Czy też nie było Go wcale? Bo jeśli już były planety, w smutnej Kosmosu przestrzeni, martwe zupełnie, niestety, to któż je mógłby odmienić? I kiedy już były energii skaczące wiecznie poziomy, czy wtedy ktoś o nich choć wspomniał, gdy się spotkały żywioły? A jeśli to wszystko być mogło, bez naszej wiedzy i bez nas, skąd w Tobie się bierze, Człowieku, pewność, że nie ma Go teraz?
  7. Kiedyś tutaj, tzn. na tym forum, ktoś napisał, że każdy z nas, pisze cały czas swój, jeden i ten sam wiersz. Z biegiem lat coraz bardziej się do tego stwierdzania przekonuję. Przepraszam za wtręt :) i pozdrawiam ponownie
  8. @Mateusz , działa!!! :D
  9. Myślę, że postawiłeś małpę za blisko przecinka :)))). Po odsunięciu świci na zielóno :)
  10. Może nic wielkiego, jednak delikatny kamuflaż treści nie przeszkadza w niej zatonąć, ale też na dłuższą chwilę zmusza do poszukiwania głębszego sensu, który, wydaje mi się, odnalazłem :). Czyli działa, w moim przypadku ;). Pozdrawiam :)
  11. Forma przeczy tresci, Jacku :) :) :) Pozdrawiam
  12. Bo jak to mówią, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, albo po drugiej stronie rzeki trawa jest zawsza zieleńsza :). Jest pomysł na wiersz, może nie odkrywczy, ale jest :), jednak to, co w wierszu, można chyba tylko traktować jako szkic, zarys tego, co powinno się w nim znaleźć. Myślę, że potrzeba mu jeszcze sporej obróbki by zalśnił diamentowym blaskiem i... wierzę, że potrafisz jej dokonać. Pozdrawiam :)
  13. Kiedyś, gdy jeszcze mieszkałem w starym domu z rodzicami, leżałem sobie na łóżku, przy otwartym oknie i usłyszałem, dolatującą z drogi, taką rozmowę: - Tato, a dlaczego pies szczeka? - Bo się boi, synu, bo się boi. Myślę jednak, że Twój wiersz ani o psach, ani o wilkach wcale być nie musi. Pozdrawiam :)
  14. A Ci ogonek zgubiło. Pamiętam, że były też afery z podwykonawcami. Korporacje zakładały spółki córki, które zlecały małym firmom wykonywanie zadań, np. przy budowie hipermarketów, po czym taka spółka rozwiązywała się, zostawiając wykonawców na lodzie. Pozdrawiam
  15. Myślę, że nie jesteś odosobnionym przypadkiem. Kiedyś, dawno temu, napiasłem biały wiersz o samotmości. Jeśli go odnajdę, to może tutaj wrzucę. Dzięki za obecność :) Pozdrawiam
  16. A to ciekawe, bo chodziło mi to pogłowie... ale zostawię, tak jak jest. Niemniej, dzięki za uwagę. Również pozdrawiam :)
  17. No, powiedzmy, że nie chciałem użyć innego słowa zaczynającego się od za... bo go nie używam :)))) i nie lubię, mówiąc szczerze. w tym przypadku, ta zabójcza może mieć dwa znaczenia. To pierwsze, które słusznie odczytujesz i drugie, które jest oczywiście powiązane, ale nie tak dosłowne, np. w powiedzeniu zabójczo piękna dziewczyna :). Tak, wiem, piękno też może być niebezpieczne ;). Dziękuję Ci za poświęcony czas i za uwagę :) Niestrudzenie pozdrawiam :) Do poczytania :)
  18. Tak jestem tego świadomy, ale jestem też świadomy, że zawsze było i jest wielu samotników z wyboru. Dla tych ludzi samotność nie jest problem, a wręcz wybawieniem. Oglądałeś może film Wielka cisza?
  19. Bo ten wers nie jest do zrozumienia, jest do odczucia :) i myślę, że jest możliwe go zrozumieć przez czucie ;) Dziękuję za czytanie i pozdrawiam serdecznie :) Do poczytania :)
  20. Jeśli uważasz, że samotność jest chorobą, to przeczytaj wiersz Marii_M. Nawet moim zdaniem, samotność jest nam czasami konieczna i może być lekarstwem. Tylko tyle, że jak każde lekarstwo, można ją przedawkować. Pozdrawiam :) P.S.: A samemu do kina można pójść. Zdarzyło mi się nawet samemu być na sali :D
  21. Dziękuję Alu :). Pozdrawiam
  22. Nie musi Jacku. Ja lubię ludzi, ale samotność czasem też sobie bardzo cenię. Dziękuję za wierszowaną odpowiedź i serdecznie pozdrawiam :) P.S.: Miło Cię znów czytać :)
  23. Dokładnie Hej :)))
  24. Ale ja przecież doskonale Cię rozumiem, doskonale wiem o czym piszesz, bo doskonale zmam takie stany. Też zdarzało mi się wielokrotnie "uciekać w samotność" i nie twierdzę, że takie ucieczki nie są nam potrzebne. Są. Od czasu, do czasu. To o czym ja napisałem, to już jest przegięcie w drugą stronę. To takie uwikłanie się w samotność, z którego ucieczka bywa już czasami bardzo trudna. No cóż, bywa i tak, i tak :) Pozdrawiam serdecznie :)
  25. Zagubiłem się nieco wśród tych międzyplanetarnych kwiatków :))))), ale jakoś tak samo w sobie podoba mi się. Tak trochę irracjonalnie ;) Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...