Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sylwester_Lasota

Użytkownicy
  • Postów

    12 940
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Sylwester_Lasota

  1. Nie pamiętam już w jakiej to było książce, ale czytałem taką bajkę, którą pozwolę sobie tutaj z pamięci przytoczyć. Żył raz sobie pewien bogaty sułtan. Mieszkał w pięknym zamku otoczony przepychem. Miał wszystko, czego dusza zapragnie, jednak nie czuł się szczęśliwy. Zawołał więc swoich ludzi i rozkazał im znaleźć najszczęśliwszego człowieka w jego państwie i przyprowadzić go do siebie. Jego ludzie ruszyli na poszukiwania, ale okazało się, że większość mieszkańców nie wygląda na szczęśliwych. Zapracowani, goniący za środkami do życia, wyglądali raczej na przygnębionych i smutnych niż szczęśliwych. Jednak pewnego dnia spotkali jakiegoś obdartego biedaka, który stał przy studni przed rozlatującą się chatą i poił swojego chudego wielbłąda. Podgwizdywał sobie przy tym i podśpiewywał radośnie. - To musi być najszczęśliwszy człowiek w królestwie - powiedzieli do siebie - i przymusili go żeby udał się z nimi do pałacu. Tam zaprowadzili go przed oblicze sułtana. Sułtan zapytał: - Powiedz mi, co sprawia, że jesteś taki szczęśliwy? Biedak spojrzał na sułtana, rozejrzał się po pałacu, ale nie wydobył z siebie ani słowa. Rozłoszczony sułtan, nie doczekawszy się odpowiedzi, kazał wyrzucić go za bramę. Biedak wrócił do swojego chudego wielbłąda, do swojej studni, do swojej lichej chaty, ale nigdy nie był już szczęśliwy. Przed oczami miał ciągle bogactwo i przepych pałacu. Pozdrawiam :)
  2. Prawda. Niektórych osób nie widziałem ponad dwadzieścia lat. Również pozdrawiam.
  3. Twarze znajome, chociaż postarzałe, marszczą się czoła i policzki bledną. Kogoś poznałem, kogoś nie poznałem, większość pamiętam, zapomniałem jedną. Czy dla nich jestem tym, kim kiedyś byłem? A może cieniem, co przybył w ich strony? Biegną wspomnienia, przenoszą na chwilę w świat bezpowrotnie, dawno utracony. Kościół, co kiedyś zdawał się katedrą, teraz skurczony w jakiś dziwny sposób. Cuda z dzieciństwa jakby nieco bledną, gdy na mszy pełno tylko starszych osób. Dom, jak stał, stoi, cichy, opuszczony, pamiątka zgiełku i zamierzchłych czasów. Idę na spacer w dobrze znane strony. W lesie przecinka. Nie poznałem lasu. Wszystko się zmienia, wszystko jest tak samo. Nowy las rośnie, rosną pokolenia. Pora się żegnać, bo wyjeżdżam rano, zabieram tylko kolejne wspomnienia.
  4. Świetne! Pozdrawiam
  5. Też tak miałem :)))
  6. Też miałem kilka takich atlasów. Z tego co pamiętam, to były Grzby, Ptaki, Drzewa, Rośliny i kilka atlasów zielarskich. Jeśli chodzi o grzyby, to zbieraliśmy tylko kilka gatunków, co do których byliśmy pewni, że są jadalne. Nawet wyposażony w atlas nie odważyłem się zbierać innych :))). Jeszcze taka dygresja. W tamtym roku słyszałem o zatruciu się grzybami przez parę, która zbierała je na podstawie atlasu. Atlas został napisany przez AI. Pozdrawiam.
  7. Tak kiedyś było. Atlasy, encyklopedie, słowniki były dla ludzi głodnych wiedzy. Najmłodsze pokolenia już chyba nie będą w stanie tego zrozumieć. Ciągle mam braki w ornitologii, ale jeśli uda mi się zrobić zdjęcie przedstawiciela jakiegoś nieznanego gatunku, to wysyłam je wyszukiwarce i w ułamku sekundy mam odpowiedź. Wielka szkoda, że możliwości technologii, w którą się wyposażamy, bardzo często są marnotrawione na głupoty przede wszystkim. No cóż, chyba już taka nasza ludzka natura po prostu. Dzięki za czytanie :) Pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Może. I niestety zjada. Rudziki, to bardzo ufne i śmiałe ptaszki. Pozwalają podchodzić do siebie bardzo blisko, często dosłownie na wyciągnięcie ręki. Niestety chyba jednak ta śmiałość nie zawsze popłaca. Średnia długość życia rudzik, szacowana przez ornitologów wynosi zaledwie ok. roku. W tym czasie rudzik musi dorosnąć, znaleźć partnera/partnerkę, założyć gniazdo i wychować następne pokolenie. To jest niesamowite. Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam.
  8. Nic nie trwa wiecznie, ale oby... Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam. Ponoć po siedemdziesięciu latach od zatrzymania aktywności człowieka na Ziemi, natura powróciłaby do pierwotnego stanu. Nie mogę powiedzieć, żebym na to czekał. Pozdrawiam Nasza zdolność niszczenia może obrócić się przeciwko nam, niszcząc przy tym wiele innych gatunków. Również pozdrawiam. :) Pozdrawiam :) Dzięki za wsparcie :) Pozdrawiam.
  9. Raczej pan zięba :) @Alicja_Wysocka To jest rudzik :) @Alicja_Wysocka Śpiewający rudzik z YT. :) Pozdrawiam
  10. Ech... nie zgubiłem... Jestem starym dyslekykiem :))). Zobacz jak napisałem wszystkim i najchętniej :))) Dzięki. Pozdrawiam.
  11. @aff Z cytowanej przez Ciebie Wikipedii :))) Pozdrawiam :)
  12. No rzeczywiście, nieważne. Jak chcesz, to zmienię na robaczki. Tak jak piszesz, podaję większość żródeł. Te dżdżownice, to zmoich obserwacji, ale też poparte dosyć solidnym źródłem. Poza tym, tak jak ustaliliśmy, to nie jest najważniejszy detal... ale jak udami się znaleźć zdjęcie rudzika wciągającego dżdżownice, to wrzucę.
  13. Rudziki przede wszystkim polują najchętniej na dżdżownice właśnie. Pozdrawiam.
  14. Dopóki rudzik goni za dżdżownicą, a lis się czai przy króliczej norze, dopóki wiosną przebiśniegi kwitną, dopóty przecież nie jest tak najgorzej. Wracają wilki do pradawnych borów, budują bobry tamy na strumieniach, modraszek leci spragniony nektaru, oddycha życiem jeszcze nasza Ziemia. Dopóki demon nie wyłączy światła, dopóki zrywa się do lotu orzeł, dopóki ścieżek ktoś nam nie pogmatwa, dopóty wszystko się wydarzyć może.
  15. Dzięki za potwierdzenie. Również pozdrawiam.
  16. U nas było takie powiedzenie: Tu nie piekarnia, nie pali się. Znaczyło to tyle, że w tym co akurat robimy zbędny jest pośpiech. Pozdrawiam.
  17. @Andrzej_Wojnowski Dziękuję. Również pozdrawiam.
  18. Tak zapisano w starych księgach. Dziękuję i również pozdrawiam.
  19. Prawda. Fajna bajka. :) Pozdrawiam.
  20. @rusłan, dzięki za pochylenie się nad tekstem. Pozdrawiam.
  21. Dosadniej jest w tej piosence. Jesteś bardzo piękna, ale bardzo, bardzo tępa. Gdy przedstawiam Cię znajomym, najpierw mi zazdroszczą, potem mi współczują. Pozdrawiam
  22. Mnie rozbroiło odkrycie subtelnej dwuznaczności tego fragmentu śpiewanej przez Irenę Kwiatkowską piosenki. W tekście jest dokładnie: Ten pistolecik schowaj proszę, uuu. Dodam jeszcze, że jest tam więcej takich dwuznaczności, ale to właśnie pistolet z Twojego wiersza spowodował, że zacząłem wygrzebywać z zakamarków mojej pamięci i czeluści Internetu tę piosenkę. Pozdrawiam :)
  23. Tak. Dziękuję za czytanie i pozdrawiam.
  24. Ten pistolecik odłóż proszę, uuu. Pozdrawiam :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...