Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    11 883
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. starość w samotności - powszewchne zjawisko wszyscy jetseśmy tym namaszczeni, dlatego trzeba mieć pasję i niekoniecznie szewską a z nią świat innym się zdaje:) pozdrawiam Jacek
  2. dzięki pewnie tak się stanie gdyż znajdzie się w drugim tomiku serdecznie pozdrawiam Jacek
  3. jedno umiera inne się rodzi a pozostają tylko wspomnienia każdy powraca na swą planetę ze snu się kiedyś trzeba wybudzić nieważne ciało wraz z teczką zleceń dom i samochód zdobyty trudem tam już czekają dalecy bliscy aby pokazać otwarte karty wiedzę przekażą nie wiem czy wszystką pojmiesz istotę tego co warte pozdrawiam Jacek
  4. maj i pora ku temu a poza tym jestem tradycjonalista i klasyka mi imponuje dzięki i pozdrawiam Jacek ps zazdroszę bo w tym roku jeszcze nie miałem okazji być na Mazurach ale będę na Spotkaniach Zamkowych
  5. dzięki nie wiem czemu unikamy tych tematów, może byś też coś napisał bo jak narazie halcia jest tu ekspertem pozdrawiam Jacek
  6. bez przesady vilanella jest utworem tanecznym pozdrawiam ps. dzięki poprawiłem
  7. ja też się cieszę spróbuj może ciut inaczej pisać:) pozdrawiam Jacek
  8. dzięki - tu akurat tytuł powinien odsłonić pozdrawiam Jacek
  9. swoim pisaniem zmuszasz mnie abym sam zaczął pisać wiersze religijne polecam swój pozdrawiam Jacek
  10. dobre na portal randkowy :) pozdrawiam Jacek
  11. muszę przemysleć - - - i chyba masz rację ale nie pasuje mi ta forma do tej treści (treść zbyt poważna) pozdrawiam Jacek
  12. dzięki masz rację ludzi coraz mniej, zazwyczaj babcie, ale jeszcze dekorują pozdrawiam
  13. jako tekst piosenki - super pozdrawiam Jacek
  14. "lapidarność - przyjacielem poezji" - Czechow a możesz jeszcze raz napisać w takim stylu: pozwól się zabrać na skalny szczyt pokażę ci pół świata kolory morza gdy wstaje świt z zapachem sosen splatam dostarczy wrażeń następny krok znajdziemy cichą ścieżkę ujrzysz wiewiórkę rodzinę fok jeża i mewę śmieszkę . . . pozdrawiam
  15. ciut za dużo: Twe, Twoją, Cię, z Tobą, ale pomysł dobry jej dedykowany pozdrawiam Jacek
  16. dziś na majowe biją dzwony roznosi echo ciepły wiatr niech będzie Chrystus pozdrowiony i Matka co za krzyżem szła przyjm Panie nasze dziękczynienie za dary które przyniósł dzień za talerz zupy za spełnienie za dobrą pracę mocny sen lecz całym sercem Cię błagamy abyś doświadczać przestał nas bo smak niewoli jest nam znamy prosimy daruj szczyptę łask znów na majowe biją dzwony dźwięki porywa szeptem wiatr unosząc nutki antyfony wplatając Loretańskiej takt litanie w niebo ślą wieczorem kapliczki których strzeże Bóg szczera modlitwa niczym oręż na rozwidleniach krętych dróg płyną koronki i pacierze różaniec rozważaniem splótł słabi dostaną siłę w wierze a niedowiarków wzmocni cud niech na majowe biją dzwony roznosi echo ciepły wiatr niech będzie Chrystus pozdrowiony i Matka co za krzyżem szła
  17. dzięki za wszytę to zapętlone słowo jest takim kanonem wiersza pozdrawiam Jacek
  18. myśli i owszem ale wulgaryzm nie podnosi emocji zwłaszcza, że całość trochę rozmemłana a jedyny rym gramatyczny jak jedyny trzonowy ząb w szerokim uśmiechu starca z daleka świeci swoistym klimatem:)) pozdrawiam Jacek
  19. dzięki za dobre słowo człowieku, czyta się chyba za dobrze pozdrawiam Jacek
  20. pokora - cecha wg dzisiejszych mędrków szkodliwa czasami trzeba umieć czytać między wierszami i każde słowo ważyć powiedzieć a nie ranić lecz nigdy kalkulować ważenie precz odrzucić poszukać sensu w gestach i nie dać się zwieść chuci zaś chwile poukładać wymowy ich nie zmieniać odkrywać w nich powoli pragnienia i marzenia pozdrawiam Jacek
  21. dzięki za miły komentarz płynąc przez wiersz winny zostać myśli pozdrawiam Jacek
  22. już jestem z całością kiedy porzucisz ludną pustynię i zniechęcony na kraj się wściekasz wstęgę asfaltu na licznik zwiniesz pejzaż jak pamięć bokiem ucieka drogą co nie zna ciężkich wywrotek wśród pól rodzących chyłkiem przebiega i rozdzielając dywany złote chyli w zadumie krawędzie nieba a w Twojej głowie kwitną czereśnie brzoza tarnina żółte kaczeńce grusza z jabłonią w tym roku wcześniej gdyż słońce za dnia zda się gorętsze gdy już Cię zmorzą absurdy waśnie pomyśl że z wiosną nowe się budzi wszystko powyższe to Polska właśnie normalność przyjdzie w znoju i trudzie pozdrawiam Jacek
  23. tu już nie idzie o czepialstwo ale sam problem czujesz:)) pozdrawiam Jacek
  24. tak szybko: kiedy porzucisz ludną pustynię i zniechęcony na kraj się wściekasz wstęgę asfaltu na licznik zwiniesz pejzaż jak pamięć bokiem ucieka drogą co nie zna ciężkich wywrotek wśród pól rodzących chyłkiem przebiega zda się pszenicę podziwia złotą chyląc w zadumie krawędzie nieba reszta wieczorem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...