Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    12 296
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. nie zawsze Waldku nie zawsze sami kreujemy swój los pozdrawiam Jacek
  2. Drugie znów wydaje się zbędnym jeszcze mi tęsknią oczy do tego miejsca na niebie, dłonie zostały rozwarte na co czekają, nie wiem. miałeś mi kupić księżyc znów dnieje, gwiazdy gasną, bez ciebie i twojej bajki nigdy nie mogę zasnąć. oczekujesz niespełniona choć dotykiem pieszczotą gwiazdy obejmą ramiona zaśniesz tulona nocą księżyc chcesz z nieba dostać skraść spadające gwiazdy ciesz się z powrotów i rozstań póki tu możesz marzyć pozdrawiam Jacek
  3. dzięki chyba dziecinnieję - uwielbiam wiersze dla dzieci Brzechwy i wnuki też Pozdrawiam
  4. piszesz Andrzeju w stylu który lubię a to działa Pozdrawiam Jacek
  5. ciekawie pokazana tęsknota co jakiś czas powraca cisza bijąc o brzegi falą tęsknot szukam na niebie ciebie dzisiaj a o dotyku mogę westchnąć Pozdrawiam Jacek
  6. to chyba ciut za mało na wiersz pozdrawiam
  7. Lepiej nie mówić, nie rozważać, snuć się w domysłach światłocieni. Już wszystko było - trudna sprawa. Ciebie, to chyba, nic nie zmieni. Model na inny wnet wymieniasz, choć jeden raz był używany. Uczucia jakieś, to jest ściema a kochać – owszem termin znany. To wspólne łóżko albo kocyk, jakaś alkowa, łąka, plaża… Adrenalina zaraz skoczy, że ktoś podgląda – jego sprawa. Czasem znajomy przytnie, zrani; piękna i młoda nierozważna. Po latach tylko i zostanie oraz samotność gorzka, straszna. Znowu się trafił jakiś nudziarz; o śladach w piasku, blaskach cieni. Chwila pęcznieje, się wydłuża. Czy ktoś jest w stanie cię odmienić? Bywa, los dotknie palcem zdarzeń, łzami wyżłobi bruzdy w twarzach aby rozliczyć i wystawić rachunek za czas durnych zabaw. Zaraz pragnienia rosną w siłę; słów miłych ciepłych oraz czułych. Zostawił smutną biel zawilec, nie ma do kogo się przytulić.
  8. cytujesz stare ludowe przysłowie i obyś się mylił młodzi ludzie dziś już zdolni do samodzielnego myślenia a starzy na emerytury sąsiedzi mają mnóstwo własnych problemów, z którymi może być różnie jak to pisał Hašek: „Wielka burza przeszła nad głową Szwejka nie wyrządziwszy mu najmniejszej krzywdy” Pozdrawiam Jacek
  9. jak widać wena miewa różne twarze dla chłopa pani z długimi lokami dla kobiety pan z najpiękniejszych marzeń silny figlarny czyli chłop z ja…. - z ikrą wena uchwyci każde ręką pewną by mogło pisząc trafić w samo sedno :))) pozdrawiam Jacek
  10. kim jesteś poezjo - pewno piękną panią z długimi lokami aż do samej talii z Rubensa obrazów metaforą znaną lub dziewczyną wiejską kąpiącą się w balii :)) Pozdrawiam Jacek
  11. żeby umierać ze wzruszenia i powiem więcej nad sonetem trza być wrażliwym jak ta Genia Pigwa - jest znana w kabarecie do pióra wzdychać co innego i zaraz walczę z myślą burą o co tu idzie tak naprawę co kryje symbol słowo "pióro" :)) serdecznie pozdrawiam Jacek
  12. dzięki Waldku pozdrawiam Jacek
  13. sąsiad z zachodu ten co się puszy gości zaprosił teraz ma problem robią mu burdy po same uszy on reaguje na to spokojnie gwałcą i kradną idą na całość a on udaje - nic się nie stało sąsiad ze wschodu nie miał wyboru gdy dalszy sąsiad przyszedł z wizytą wkrótce usiądą razem pospółu gierką wojenną znów się zachwycą lecz gdy się skończy biesiadowanie ten dalszy sąsiad już pozostanie :)
  14. Stefek: to jest materiał na perełkę poetycką - gdybyś to dopracował wyrównał rytm i dobrał rymy Pozdrawiam Jacek
  15. ja nigdy nie byłem posłuszny :))) Pozdrawiam
  16. Sama wiesz , że bywa różnie uczynni sąsiedzi dość często pouczają Pozdrawiam Jacek
  17. Alu, aż tak dennie, drugie dno to bentos:))) Pozdrawiam Jacek
  18. masz rację dom to podstawa Pozdrawiam Jacek
  19. Nareszcie wczoraj byłem w domu, niewielki wykończony skromnie, ale mój własny i nikomu już się nie uda włazić do mnie. Sam sobie będę gości spraszał, tych, których za przyjaciół uznam. Mogą być nawet od Kajfasza, Bóg zawsze łączy - nie poróżnia. Wejściowe drzwi wymienić muszę, sam wnętrze według gustu stroić. Lecz sąsiad się ze złości puszy: „od dawna mieszkasz pośród swoich, kup meble – takie, jak my mamy, posprzątaj - zgodnie z wytycznymi” i zaraz grozi mi karami za to że jestem trochę inny. Aż mi się włos na plecach jeży gdy wspomnę „mego” brata rządy a mimo wszystko ciągle wierzę, że dzisiaj dom swój - sam urządzę. Warszawa 02.08.2017
  20. wędrówka po krakowskim rynku - został obrazek Pozdrawiam Jacek
  21. ten zapis czyni tekst czytelniejszym. Można by snuć dywagacje:które wargi autor pieścił? Niech to niedomówienie pozostanie istotą tekstu. Pozdrawiam
  22. być dobrym Grafomanem to sztuka nie lada być takim przez duże G przez małe odpada i składać strofy lekko z drobnym animuszem by dały łut uśmiechu lub odrobinę wzruszeń aby z forum niejeden myślał tak przy stole „to napisał Grafoman o jej ja pierd…” i naszły go wątpliwości mnóstwo tak bez liku że aż z taki z rozpaczy zaraz zrobi siku Pozdrawiam:)
  23. dzięki Waldemarze pozdrawiam
  24. ktoś na podwójnej wyprzedza mnie tak mu się spieszy że drogę tnie i na mym czole podwójna tkwi czy mi się uda przed sobą iść pozdrawiam Jacek
  25. on samotny wilk bawił się goręcej a ona naiwna chciała czegoś więcej :) Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...