Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    12 296
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. no właśnie lepiej wypić pół szklanki piwa i pamiętać że się wypiło niż całą szklankę i zapomnieć o piciu:)) dziadki już się mogą z tego śmiać :)))
  2. to że nastrojowy , to nie ulega wątpliwości, ale też wielowarstwowy - a może to moja nadinterpretacja Pozdrawiam
  3. zmusiłaś mnie do przeczytania na nowo rozdziału 38 wiersz traktuję jako kobiecą impresję pozdrawiam
  4. jeśli to przysłowie ma być obraźliwe to raczej dla chłopów pomyśl żeby wziął to pierwej musi dać no chyba że brutal ale o dewiacjach nie mówimy a swoją drogą czy każdy chętny dostaje, lub czy jak dostaje to zawsze bierze, ale to już wyższa filozofia spuśćmy zasłonę
  5. Ja napisałem: co najwyżej możemy ruszyć proszę czytać ze zrozumieniem i nie obrażać innych bez dalszej dyskusji
  6. nie tylko borowanie ale wyrwać trzeba zrobię znieczulenie odleci do nieba pochylona nade mną pierś oparła o czoło gęba odrętwiała świat wiruje wokoło zachrupało zgrzytnęło w plujce zastukało pan zaciśnie i nie je trzy godziny - nie mało dochodzi do siebie fajny z pana gostek za miesiąc proszę przyjść a zrobimy mostek :))
  7. fajny pomysł pozdrawiam
  8. moja córka niedawno stwierdziła; " jak suka nie da, to pies nie ruszy" i coś w tym jest. To przecież Wy - Kobiety rządzicie światem a my biedni i mali co najwyżej możemy ruszyć ;))) Pozdrawiam ps pozwiedzaj troszkę Polskę
  9. ten typ wbrew pozorom występuje dość często Pozdrawiam :))
  10. dzięki - czekam na ostrzenie piórka :))) Pozdrawiam
  11. o czym masz pisać? pewno o wszystkim i nie przejmować się żadną modą w narracji zawrzeć metafor wystrój a najważniejsze być zawsze sobą :))
  12. Waldku tyle lat żyjesz i nie doszedłeś do tego, że dekalog jest prawem naturalnym wpisanym w ludzki byt, a jeśli się kogoś naprawdę kocha to bezinteresownie - przyjmując go takim jaki jest pozdrawiam
  13. a czy ja zawsze muszę być do siebie podobny - pytanie retoryczne Pozdrawiam:))
  14. na naszym poletku nie ma ograniczeń :)) Dzięki Pozdrawiam
  15. bywa, że sprawdza się inna zasada kto byle co je ten byle co gada :)))
  16. wiersz powstał w grudniu 2007 r ale sytuacja wokół Wysokiej Bramy się radykalnie zmieniła i trzeba było aktualizować Wzorzysta kostka obcasami stuka. Zamknięta przestrzeń kamieniczek cieniem, z których już żadna nie pomni biskupa, co wstrzymał słońce i poruszył ziemię. Mnóstwo wydarzeń, które zapomniano, usłyszysz będąc przed Wysoką Bramą. Tam tramwaj stoi łypiąc okiem lampy, lecz ona z ochotą za chwilę zaświeci, bo już nie ma śladu po stalowej rampie, ułożono szyny, zawieszono sieci. Chwilę odpoczywa przy bramie na dworze by pognać na Kanta Jaroty i Dworzec. Potężna brama, w biodrach rozłożysta, czerwona jakbyś namalował kredką, a tramwaj przy niej ma chwilową przystań, to go hołubi - traktuje jak dziecko. Gdy noc wypełni granatowa cisza, głosy, skąd nie wiesz, wokół bramy słychać. I choćbyś oczy do końca wypatrzył, wokoło z żywych nikogo nie zoczysz. To brama szeptem maleństwu tłumaczy pradawne dzieje - każdej ciemnej nocy. Właśnie klaruje o dość trudnych sprawach, o rzeczach które lubią się powtarzać. "...Ten wielki strateg, astronom i medyk niestety, nigdy biskupem nie został. Bowiem w czystości odpowiedniej nie żył, złożono donos - ot i sprawa prosta. W dziejach ludzkości niejeden mąż przepadł gdyż go uwiodła "czcigodna kobieta". Ludzie do dzisiaj patrzą w swe łożnice, sprawy spod kołdry wyciągając nieraz. Gadając bzdury, ekscytują lica, media zaś wrzeszczą: "nowa sex afera". Romantyk tramwaj (zasnęła w nim dziewka) chciałby noc spędzić w ogródku w nagietkach.
  17. nie musi pozostać w zadumie pierwej czytelnik musi podumać a potem ewentualnie się zachwycać Bożenko serdeczne dzięki za serducha buszujesz po moich tekstach równo i jest mi bardzo miło, że Ci się podobają ale wierz mi - jak jakiś wyciągniesz to od razu wprowadzałbym korekty. Z perspektywy lat widzę inaczej, ale ponoć nie należy wchodzić dwa razy do tej samej wody :))) Serdecznie pozdrawiam Jacek
  18. tylko dopowiem, bo lubię rymowane pogaduchy Twoja rada wyłożona w prosty sposób, że łopata bardzo dzisiaj jest kontenta. Jak ja myślę, podsumuje kilka osób i to chyba tych najmniej inteligentnych. Cała reszta, co to uwalniają pióra, często płodząc nieskończony elaborat, jestem pewny, że śpi sobie dziś spokojnie. Nie poczuje, jak w d. włazi szpila spora. „Wiersz gotowy” każdy gotów jest wysmażyć, w „częstochowę” niezbyt mądre wkleić sensy. Wierszokleta, nawet grafo jest odważny. Łon połeta – nie potrzeba jemu więcej. pozdrawiam
  19. miło buszować "w kapuście" - wspomnienia pozdrawiam Jacek
  20. ja odebrałem inaczej druga strona łyżki przed odejściem, kiedy już nie jesteśmy w stanie samodzielnie jeść pozdrawiam
  21. jesteś przeurocza - duża buźka:)) pozdrawiam
  22. powiem tak: w założeniu to miał być piękny liryczny biały sonet i od drugiej strofy jest ale słowa: wykrztuszenie, kaszel - swoim naturalizmem (prawie E. Zola) wrzeszczą w klimacie, a "w gardle alei" trąci komizmem pozdrawiam
  23. skarby w albumie są zazwyczaj z liściem suszonym pożółkłym z dębu lub kasztana a domowe deski co dzień myte czyste ale są zbyt twarde lepsza otomana :))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...