-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
miasto na małej wyspie (podejście drugie)
Oxyvia odpowiedział(a) na kyo utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
O, to się bardzo cieszę! Ja też pozdrawiam. -
album ze zdjęciami rodzinnymi
Oxyvia odpowiedział(a) na Antoni Slawbicki utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tu też powtarzasz cudzy dowcipek? Po co? Nie stać Cię na własne? I to powtarzasz akurat te agresywne, mało subtelne, nieśmieszne... To zastanawiające. -
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Po co powtarzasz cudze dowcipki? Rany, ale tu bazar! -
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Naturalnie. Każdy ma prawo do własnych osądów i własnej argumentacji. I Ty, i ja. Często zaznaczam to bardzo wyraźnie. Dlaczego bez odbioru? Nie wolno mi mówić? Z jakiego powodu? Jeśli nie chcesz ze mną dyskutować, to po co do mnie napisałaś?... Krytykę przyjmuję i jeszcze raz napiszę, że nie zmuszam nikogo, aby wiersz był w jego guście. Naprawdę nie. Natomiast mam prawo do własnego zdania. A moje zdanie jest oczywiście inne, bo gdybym nie chciała zrobić tu powtórzeń czy wybrać inną tematykę, to tak bym uczyniła. I ja też mam prawo do własnego zdania. Ty zaznaczyłaś w swoim sądzie własną subiektywność słowami : "moim zdaniem". To bardzo Ci się chwali. Natomiast większość negatywnych krytyków (tu i nie tylko tu0 rości sobie prawo do jakiejś obiektywności, uniwersalizmu, co mnie wkurza. Mnie też nie wszystkie wiersze się podobają, ale - podobnie jak Ty - zaznaczam zawsze, że to moje zdanie i że autor ma prawo uważać inaczej, a także dyskutować i bronić swojego zdania. Co mnie wkurza u i_e oraz Romana Bezeta? Nie krytyka, bynajmniej, bo na argumenty krytyczne odpowiedziałam im grzecznie (czego chyba nawet nie zauważyli). Wkurza mnie ich impertynencja i chamstwo. I tylko na grubiańskie wyjazdy pod moim adresem odpowiadam również niegrzecznie. Stąd atakliwe pytanie Bezeta, czy moją odpowiedź dla niego uważam za kulturalną i że gratuluje mi... itd. - jest bez sensu. Facet, który w taki sposób zwraca się do kobiet (np. "Myślałem też trochę o ambicji twórczej, ale sorry za na wyrost ;)", " a najprościej nie publikować chłamu", "zachowuje się pani jak Lepper posądzony o ojcostwo", itd. - jest dla mnie nie tylko chamski, jest wręcz tzw. "babskim bokserem", wykorzystującym przewagę swojej brutalności, gruboskórności i siły. Takie odazywki to słowna przemoc. Gdyby ktokolwiek zwrócił się do mnie w ten sposób bezpośrednio, oberwałby w pysk. Powtarzam raz jeszcze: co innego kulturalna krytyka. Nigdy się nie obraziłamo nią. utaj też nie. Ale mam prawo do własnego zdania. A polemiki (grzeczne!!!) bardzo cenię i lubię, i od dyskutantów (kulturalnych!!!) zawsze uczę się czegoś ciekawego. Pozdrawiam. -
miasto na małej wyspie (podejście drugie)
Oxyvia odpowiedział(a) na kyo utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak porozumiewawczo? Tak daje cynk? ;-) Dobra, to już postaram się coś odpowiedzieć. W moim odczuciu wiersz daje cynk na temat poszukiwania wysp szczęśliwych, zbudowania czegoś nowego, jakiegoś lepszego świata, a może tylko wiecznego? - którego jednak statek dotychczasowej cywilizacji nie może znaleźć. Wszelkie wyspy szczęśliwe okazują się złudzeniem, sennym marzeniem, domkami z piasku, budowlami na cienkiej "błonce z liści", trwającymi tylko do chwili "następnego tąpnięcia" - trzęsienia ziemi, które niweczy wszystko, co zbudowano. I znów zaczyna się podróż, żeglowanie, odkrywanie nowych lądów. A w nocy ten harpun, wbijany i wyjmowany z serca - to chyba "mrugnięcie" o wszelkich złych przeczuciach, o koszmarach, lękach, rozpaczy, rozczarowaniach itd. Nie wiem, na ile dobrze interpretuję "porozumiewawczy cynk" Autora. Dla mnie wiersz za bardzo zagmatwany, "udziwniony", łamigłówkowaty. Ale może dlatego, że nie czytałam "Kolonii". Natomiast językowo ciekawy, oryginalny, niekonwencjonalny. Widać zdolności językowe Autora. Pozdrawiam. -
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Przeczytaj uważnie, mądralo. Pod negatywnymi komentarzami odpowiedziałam kilka razy grzecznie i kulturalnie. Dopiero kiedy zostałam arogancko zaatakowana, bo śmiałam nie zgodzić się z krytyką Romana Bezeta, dopiero wtedy też odpowiedziałam arogancko. A zaś Ty na ogół bywasz impertynencki bez powodu. Proszę bardzo, można to rapować, można śpiewać na melodię IX Symfonii Beethovena, można na melodię Marsylianki czy innego muzycznego manifestu, albo jeszcze inaczej - jak kto chce. Dla mnie ma to pobrzmiewanie walca, ale to indywidualne odczucie i nie zamierzam go nikomu narzucać. Co kto lubi - Ty akurat czujesz w tym rap, i dobra. Bo ja jestem gaduła. I lubię śpiewać. Powtórzenia są dla spotęgowania muzyczności wiersza. Stereotypowe zwroty są dlatego, że wiersz jest o stereotypie - o wspólnej gonitwie w rytmie narzucanym przez forsę - jak zagra mamona, tak Ty tańczysz, a wyrwać się z tego nie możesz, bo umrzesz. Taki stereotyp każdego niemal życia. :-) Tu już znowu wyłazi z Ciebie choroba chamstwa i nieumiejętności porozumiewania się z ludźmi, więc na to nie odpowiem, bo jestem nastrojona o wiele tonów wyżej. Na ten temat zdania są podzielone. Ale przy pisaniu następnych wierszy "muzycznych" wezmę pod uwagę Twoją uwagę... ;-) Tak, częściowo. Bo chodziło o podkreślenie pewnej konwencji. Do tego już się ustosunkowałam. Ja jestem z tych "staroświeckich jak przecinek", z pełną premedytacją. Nie wymagam, żeby to było koniecznie w Twoim guście. Bynajmniej. Dzięki za gościnę, przeczytanie i komentarz. Pozdrawiam również. -
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Maroon - dzięki za koment. Cieszę się, że "treść ciężka, ogromna i pot z niej spływa". I że jest życiowa. Bardzo mi miło. Przeszkadzają Ci zmiany tempa - czy dobrze Cię rozumiem? Ale to tak jak w życiu, którym porusza forsa: raz hossa, raz bessa. Zresztą gdy się rodzimy, to jeszcze powoli się kręcimy, no a potem coraz szybciej, a zaś na emeryturze - znów zahamowanie... ;-) Pozdrawiam serdecznie. -
Kobieta - marzenie: seksowna, zwiewna i bez osobowości. :-) Pozdrawiam.
-
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Pani sny - Pani sprawa. Zachowuje się Pani jak Lepper pomówiony o ojcostwo - a najprościej: nie publikować chłamu ;) pzdr. b A najprościej - obrzucać innych chamstwem zamiast rozmawiać. No nie? Pan mi znacznie bardziej przypomina tutaj Leppera niż ja. No nic. może "leppiej" zacząć pana ignorować, bo nie ma o czym gadać, jak widzę. -
miasto na małej wyspie (podejście drugie)
Oxyvia odpowiedział(a) na kyo utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
bo on nie mówi;) thx za wgląd. Szkoda. A co robi? :-) -
miasto na małej wyspie (podejście drugie)
Oxyvia odpowiedział(a) na kyo utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czytałam wielokrotnie, ale nie przemówił do mnie. Pozdrawiam. -
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
OK, masz prawo do własnego gustu. Dzięki za gościnę i odzew. -
Myślę, że Ivonne będzie. Koleżanka jej wmawia, że wszyscy jesteśmy zazdrosnymi idiotami i nieukami. No właśnie. Właśnie o to mi idzie: żeby nie zniechęcić młodych ludzi, którzy jeszcze nie mają wprawy, ale mogą w przyszłości stać się naprawdę dobrymi i pożytecznymi wierszopisami. Takim wrażliwym młodym ludziom naprawdę łatwo wyrządzić krzywdę. Nie chcemy. Na pewno nie. Ale... trochę litości i wyrozumiałości dla młodzi. Dobra krytyka - to niekoniecznie ta agresywna i krwiożercza. Natomiast koniecznie taka, żeby młódź ją rozumiała i mogła wyciągać korzystne dla wszystkich wnioski. (Przynajmniej dążmyż do tego). Nie sztuka wyciąć las - sztuka go wyhodować.
-
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
I jeszcze jedno, Panie Bezet. Ten fragment "Pieśni dziadowskiej o św. Łazarzu" został chyba napisany przez Jana Kasprowicza specjalnie dla takich jak Pan: Zagrał mu Chrystus, A Łazarz niezwłocznie Wyrwie mu skrzypki I łajać rozpocznie: "Ja ci pokażę, jak ci zagrać trzeba Za kawał chleba." Ale zaledwie Strun się dotknął smykiem, Wszystkie mu pękły, I z ogromnym krzykiem Rzucił, zgniewaną potrząsając głową, Gęśl Jezusową. "Cóż to się dzieje? Nie takie narzędzie Miałem ja w ręku I w majsterskim pędzie Grałem rozgłośnie, chutnie i rozrzutnie Na mojej lutnie." "Pyszny człowieku - Jezus mu odpowie - Różni bywają Na świecie majstrowie, Ale największy ten, co ma na względzie Własne narzędzie. -
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie - proszę Szanownego Pana, "częstochowa" to katarynka (pieśń dziadowska) + rymy gramatyczne. Rymy gramatyczne bardzo lubię i ani mi się śni rezygnować z nich. Ach, Pan też trochę myślał o ambicji twórczej? Na wyrost? Kiedy? Dawno? I dlaczego nie doczekaliśmy się efektów? Czy to było dla Pana za bardzo na wyrost? Proszę się tak nie martwić, jeszcze wszystko przed Panem, trzeba tylko dużo pracować nad swoim warsztatem. I proszę nie przepraszać za "na wyrost" - każdy w końcu dorasta. pzdr. Marlett, bardzo dziękuję za "Pieśń dziadowską" Mistrza Słowa. Zobaczymy, kto się odważy skrytykować Jego "częstochowskie rymy" łącznie z katarynkowością... Pozdrawiam serdecznie. -
skończ Pan poco mi to Pan tłumaczysz kompletnie nie zrozumiałeś tego co napisałem przykro... napisałbyś że wiersz się nie podoba a nie robił jakieś bezsensowne wywody nie mam zamiaru dalej prowadzić z Panem dyskusji Ale chamstwo! Zawsze tak gwałtownie reagują osoby, które czują, że popełniły błąd, ale za żadne skarby nie chcą się do tego przyznać; taka reakcja na rzeczową argumentację rozmówcy jest obroną przez atak - ma na celu "wysiudanie" go, zakończenie wywodów, żeby publiczność nie zdążyła zauważyć pomyłki. Wobec tego jeszcze raz podkreślę ze swej strony: PATOS TO NIE JEST UŻYWANIE SŁÓW, KTÓRE WYSTĄPIŁY JUŻ W INNYM UTWORZE. Takie myślenie Tomasza Bieli jest błędem i jego pomyłką, zaś definicja patosu przytoczona przez Piotrba jest zgodna z moją wiedzą na ten temat (jestem wieloletnią nauczycielką polskiego). A teraz można dalej dyskutować o tym, czy w wierszu jest patos, czy go nie ma - a może raczej: czy jest go za mało, czy za dużo dla poruszanych zjawisk - niezależnie od tego, czy Autorowi podoba się ta dyskusja, czy nie. Pozdrawiam Wszystkich, a Autorowi życzę ponadto dobrego podejścia do Czytelników i ich komentarzy.
-
Nadal nie wszystko rozumiem, ale wyłapałam 2 błędy: Powinno być: rozwielitki - bo to rodzaj żeński. Powinno być: cytuję - bo reszta strofy też jest wyrażona w 1 osobie liczby pojedynczej. Szczerze mówiąc, ta rozwielitka ściemnia mi ogólny obraz, to głównie przez nią nie kapewu... No trudno, pomyślę jeszcze. Pozdro.
-
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ja właśnie lubię "częstochowę" (tzn. rymy dokładne, jeśli o to chodzi; bo tak naprawdę "rymy częstochowskie" to wierszyk taki katarynkowy, taki: dokoluśka-dokoluśka-tańczy tatuś-i mamuśka; no to ja tak nie piszę). Pewnie, że nihil novi. Jak większość utworów tu i nie tylko. "Wszystko już było", jak powiedział mądry Ben Akiba. Dzięki za przeczytanie i komentarz. Pzdr. -
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Taaa... cóś w tym rodzaju. -
Każdy temat jest dobry na utwór literacki czy w ogóle artystyczny. Nie ma gorszych i lepszych tematów. Nastolatki też mają prawo pisać wiersze o swoim wewnętrznym świecie. Nawet bez wprawy (choć istnieje jeszcze forum dla początkujących, to prawda; ale - jak napisałeś - każdy sam decyduje, czy jego wiersz jest lepszy, czy gorszy i gdzie powinien zostać wklejony - i każdy ma prawo o tym decydować). To nie są śmieci, to też wiersze, choć niewprawne, a nastolatki to też ludzie z uczuciami, choć małoletni. Krytykujmy, pewnie, wyłapujmy słabe miejsca - ale bez tego dobijania i miażdżenia, na litość Boską! Zresztą im więcej będzie tu niewprawnych poetów, tym bardziej Twoje wiersze będą się wybijać i błyszczeć, Michale. ;-))) Pozdrawiam serdecznie. (Rany koguta, już czuję, jak mi się teraz oberwie! Jak należy się bronić przed Predatorem?...) :-/
-
Jeśli to prawda, to Ty jesteś absolutnie wyjątkowy facet. I Twój Jamiołek powinien Cię cenić jak żywy, chodzący, wielki wór złota lub brylantów. :-)
-
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Messalinie: A czy życie nie jest takim obłędnym tańcem, który nas męczy aż do upadłego? Ale trza nie dać się zdeptać! A i do tańca nie zawsze koniecznie trzeba dwojga, bo kiedy tego (męskiego) wsparcia nie ma, to cóż poradzić, a tańczyć trzeba, żeby nie zostać stratowaną i nie upaść przed czasem... Ech... Takie to życie... Dzięki za przeczytanie i komentarze. Rhiannon: No właśnie, o to chodzi. A o jaką insynuację chodzi? A gdzie? Ja nie wiżu... Dzięki za koment i interpret. Marlett: Oj, trzeba potrenować, koniecznie przed Sylwestrem! Trening czyni mistrza! A ten wiersz - to może być taki trening przed treningiem; jeśli zawrócił w głowie i zamieszał w żołądku, to znaczy, że zamierzony efekt został osiągnięty. (Bardzo przepraszam za spowodowanie mdłości; za następnym obrotem wokół sali będzie już lepiej ;-))). Dzięki za gościnę i koment. -
Taniec wariatki wśród umarlaków
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
taniec trwa wiruje, wiruje orkiestra gra upiornie pobrzękuje kręć się wokół sali coraz szybciej, coraz straszliwiej brak ci tchu, a w oddali niebo lśni coraz fałszywiej jeśli upadniesz bez sił podepczą cię i stratują tańczy tłum, co kiedyś żył coraz szybciej mumie wirują tańcz! nie zatrzymuj się, broń Boże bezsilnemu nikt nie pomoże krzyczysz: „kolka, ból! straszne zmęczenie!” tłok wiruje na wciąż mniejszej arenie nikt nie słyszy i nikt nie odpowie zrozum: im także kręci się w głowie oczy mgłą zaszły z wyczerpania taniec wariatów bez opamiętania chaos, chaos, migawki wzrokowe w wirze krzyk twój mignął pół-słowem twoja twarz błysnęła pół-strachem tłum pcha dalej, dokoła, z rozmachem tańcz! bo zdepczą cię, nieprzytomni a tłum zmęczony natychmiast zapomni ci, co tańczą za tobą, przy tobie bliscy, najbliżsi twojej osobie bo cię zdepczą i nie zauważą zmiażdżą cię razem z sercem i twarzą jeszcze żal będą mieć, skoczą do gardła że nie kochasz ich już żeś umarła orkiestra gra coraz szybciej i głośniej parkiet się zmniejsza, a tłum ciągle rośnie żadne słowo nie trafia do celu w kółko, w kółko, tańczących jest wielu wszystko w oczy wpada i już mija a w mózgach iluzja się rozwija szybciej, szybciej, bo zdepczą cię bliscy musisz tańczyć, kiedy tańczą wszyscy nie uciekniesz! nikt uciec nie zdoła bo drzwi stoją, a ty pędzisz dokoła nie dopadniesz nieruchomej ściany bo tłum pędzi zbyt szybko, pijany obłęd, obłęd, zamęt, strach, zmęczenie błędne koło, taniec, lęk, istnienie prędzej, prędzej, chmara obłąkana czarne myśli – pająki na ścianach taniec trwa wiruje, wiruje mamona gra upiornie pobrzękuje -
solo na dwa głosy
Oxyvia odpowiedział(a) na Michał Kowalski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ja też potrafię być arogancka. Nie lubię, ale to nie znaczy, że nie potrafię. To, co Cię ogarnia po przeczytaniu mojego komentarza, to wyłącznie Twój problem. A z bólem zębów idź do dentysty, nie do mnie. Możemy dyskutować o wszystkim, ale tylko kulturalnie. Pamiętaj o tym. Mnie się też tak wydaje właśnie. Sytuację liryczną odbieram następująco: facet wraca do domu (lub do narzeczonej). Ubiegłej nocy szwędał się nie wiadomo gdzie, więc ona płacze i pyta, gdzie był. On zmienia temat i tłumaczy "idiotce" politykę. Więc ona dalej pyta, mówi, że dzwoniła, bierze jego rękę i kładzie ją sobie pod stanik etc. - babskie zabiegi, żeby przykuć uwagę faceta do siebie i nie pozwolić mu w danej chwili powiedzieć nic, co by musiało oznaczać zerwanie. On nadal unika odpowiedzi, mówi o wspólnym domu, co i gdzie zbudują... Ale ona napiera, no bo nie godzi się z tym, że jej przyszły mąż znika na całe noce, i to już przed ślubem. Wreszcie on odpowiada w żartobliwie "poetycki" sposób, że po prostu się uchlał, wywrócił się zawadziwszy o hydrant, ale wstał chwytając się tegoż hydrantu. Co z tego wynika? Dla mnie nic. Taki tam obrazek obyczajowy, rzeczywiście często spotykany w naszej upadającej kulturze. Ona jest słodką idiotką (może tylko dlatego, że zakochaną), a on chamem, który ją lekceważy i trktuje protekcjonalnie. Nie lubię tego i już. A nic więcej w tym wierszu nie widzę. Ale jeśli nie dostrzegłam czegoś głębokiego i ważnego - a zawsze może się tak zdarzyć - to otwórz mi oczy, byle grzecznie. Będę Ci wdzięczna. Autorowi również. Pozdrawiam. -
solo na dwa głosy
Oxyvia odpowiedział(a) na Michał Kowalski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No to w takim razie dlaczego nonsensowny? Osiągnąłeś zamierzony cel (mój odbiór) - i jest to bezsensowne? Nie rozumiem.