-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
parkomatka
Oxyvia odpowiedział(a) na Lucyna Juchniewicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dzięki za wyjaśnienia. Teraz wszystko jasne. :-) Mam nadzieję, że się nie obraziłaś? Po prostu wiersz pisany nie moim językiem/poetyką, mam inny sposób wyrażania i wewnętrznego przetwarzania rzeczywistości. Ale dwie strofy przemawiają do mojej wyobraźni i podobają mi się. Pozdrawiam serdecznie. -
Racja! - tak właśnie musimy zrobić. Ale z tym gadaniem to już lekka przesada :) Pozdrawiam. ;-D Buźka dla Was obojga! Jak Was nie lubić? :-)))
-
Skądinąd znam też taki strach, że chciałoby się nareszcie umrzeć, byle tylko go już nie odczuwać dłużej. Co prawda z innych sytuacji, ale dobrze rozumiem peela. Wtedy chyba każdy człowiek staje się nagle dzieckiem i wzywa mamusię... Dobry wiersz.
-
Szulmierz - nagięta bajda z drożyny zasłyszana.
Oxyvia odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podoba się, jak zwykle. Fajny pomysł z tym refrenem. Tylko w ostatniej strofie jest "do przodu" - czy tak powinno być? Bo w poprzednich jest "do przody". Pozdrawiam. -
Z pewnością. W tym wypadku dłuższa forma zaimka "jemu" jest błędem gramatycznym. A co do treści - coś w tym jest, ale jak dla mnie zbyt skomplikowane, za duża ściema. ;-) Pozdrawiam.
-
Nastrojowe. Dla mnie spokojne, wieczorne, o usypianiu (może też o umieraniu) ze świadomością własnej nieistotności peelki. Smutne. Podoba mi się.
-
Podobno seks jest możliwy, gdy partnerzy siedzą po przeciwnych stronach (łączy) i maczają palce w klawiaturze. Tak słyszałam. Ale wiersz niezły, chociaż głosi chyba co innego. ;-) Acha, w słowie "ścierpły" jest błąd. Pozdrawiam.
-
Niezłe. Mnie też razi "głośne" (niesubtelne, toporne) gadanie o miłości, nadużywanie i wyświechtywanie słów, które powinny ją określać, a w rezultacie mówią o jakichś zupełnie innych, pospolitych lub wręcz wulgarnych sprawach... Dlatego bardzo rzadko podobają mi się utwory o miłości (z wszelkich dziedzin sztuki). A Twój wiersz podoba mi się, bo choć pozornie jest wierszem o miłości, to tak naprawdę jest świetnym postulatem milczenia na jej temat.
-
Chyba rozumiem. No cóż, skoro Cię to peszy - OK, więcej nie będę. I ja pozdrawiam serdecznie.
-
może jest ktoś w stanie mi pomóc, proszę.....
Oxyvia odpowiedział(a) na kemili utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
;-D buziaczki -
Makabryczne, ale właśnie taki jest temat dawcy/biorcy: nie ma w tym nic wzniosłego (moim zdaniem), tylko konieczność i koszmar, wyścig dwóch śmierci, jeśli tak rzec można. Wiersz mi się podoba, dla jasności.
-
Jeśli mam być szczera, są tu same banały i wytarte slogany, i teatralne gesty peela. Nie robi to na mnie wrażenia. Niestety.
-
Proza. Ale dobra. Pozdrawiam.
-
Czyżby ktoś dokuczał Ci zazdrością? Wydawało mi się, że masz tu samych przyjaciół, którzy w dodatku doceniaja Twój talent. Ale może coś przegapiłam? Jakoś zupełnie nie potrafię się przejmować wdeptywaniem w ziemię czy kpinami na swój temat. Owszem, czasami się zdarza, że mnie to czy tamto wkurzy i daję się ponieść nerwom, zwłaszcza, kiedy wszystkie inne metody dogadania się zawodzą - ale to nie jest prawdziwe przejmowanie się i cierpienie, bo kiedy wyładuję złość, wtedy już wszystko po mnie spływa jak woda po gęsi. Czasem bardzo wygodnie jest przywdziewać taką postać. ;-)
-
Jak my wszyscy tutaj, bo po to są właśnie takie Orgi. Ale są dobrzy hobbyści niedzielni - oraz... jeszcze lepsi hobbyści niedzielni. I proszę tu bez fałszywej skromności. ;-)
-
może jest ktoś w stanie mi pomóc, proszę.....
Oxyvia odpowiedział(a) na kemili utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Kazelocie, nie będę już się rozwodzić nad Twoim pokazem arogancji i drapieżności wobec nowego, jeszcze "nieochrzczonego" osobnika, pretendującego dostanie się w szeregi stada. Dajesz mu szkołę, jak niestety spora część ludzi tutaj - na szczęście nawet nie większość. Ale tego o "dziewczynkach" nie zdzierżę bez riposty. Czy tobie się zdaje, że co tylko gówniane na tym świecie, to musi powstać za sprawą jakiejś "dziewczynki"? A dlaczego nie "chłopczyka"? Bo widzisz, ja z kolei znam całe multum takich gównianych chłopczyków, którzy charakteryzują się gównianymi zachowaniami i gównianymi wypowiedziami - nawet wtedy, kiedy żadna "dziewczynka" nie macza w tym palców! Natomiast co do nowego Emila - w nim akurat tej "gównowatości" nie dostrzegłam. Ani trochę na razie. PS. Wszystkich, których tu rażą słowa związane z g..., bardzo przepraszam, ale bez nich nie mogłabym jasno wyrazić tutaj, co myślę i dlaczego. -
konkurs na wiersz o miłości
Oxyvia odpowiedział(a) na Jacek_Suchowicz utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Kurde, ja już jeden napisałam; wkleić - nie wkleić?... -
parkomatka
Oxyvia odpowiedział(a) na Lucyna Juchniewicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Rozumiem, ze peelka obserwuje z okna. Ale nadal nie rozumiem, dlaczego parkomatka zapaliła parapet peelki. Dla mnie ta metafora jest niejasna i przekombinowana. Jeżeli obrusem, bo odświętnie - to dlaczego nim sprząta? To też wg mnie przekombinowane. Obrusem można by np. "odświętniać" (jeśli już ma byc oryginalnie), ale dlaczego sprzątać nim właśnie? Ale oczywiście ja też z niecierpliwościa oczekuję odpowiedzi Autorki na to wszystko. A więc please... ;-) -
Dziękuję Ci, Sokratexie, za oba przepiękne wiersze. Są dużo lepsze niż ten mój na górze. Czuję się szczerze dumna, że moim skromnym wierszykiem tak Cię nastroiłam i rozliryczniłam - to znaczy, że jednak nie na darmo pisałam o moim samotnym motylku. Strasznie się cieszę i jest mi niezmiernie miło. A wiersze oczywiście już sobie zabrałam do prywatnego "tomiku" pod Twoim pseudonimem. Swoją drogą - ciekawe, dlaczego mam nieustające wrażenie, ze skądś znam ten Twój pierwszy wiersz... Nie, ja nie próbuję zarzucić Ci plagiatu, Boże broń, nic z tych rzeczy! Ale wiersz wydaje mi się tak znajomy, jakby od najdawniejszych czasów tkwił w tych najgłębszych pokładach mojej pamięci. Może tej genetycznej? Może po prostu jestem podobnie do Ciebie skonstruowana - że tak powiem - lirycznie, dlatego ten wiersz - czy też nisza niezbędna do jego powstania - tkwi również w mojej psychice? A Ty tę niszę wypełniłeś. I stąd moje wrażenie deja vu. Jak myślisz: czy możliwe jest takie zjawisko? (Bo ja Twoje wiersze straszszsznie lubię, podobnie jak wiersze Gałczyńskiego). :-) Dzięki raz jeszcze. A Panu Zdanowiczowi też dziękuję - za to, że cierpliwie Pan wraca tu do mnie i czyta komentarze pod moim wierszem, chociaż wiersz jest w Pana odczuciu kiepski. Myślę sobie, że jeśli chociażby dyskusja pod nim budzi zainteresowanie takiego Znawcy poetyki stosowanej(to nie ironia!), no to chyba mam prawo czuć się zaszczycona mimo wszystko. :-)
-
Ależ ja się ani myślę urażać! A wiersz powyżej - przepiękny! Czy to Twój? Mam wrażenie, jakbym go skądś znała, ale być może to tylko napad jakiejś demencji młodzieńczej. ;-) Czy motyle rzeczywiście są niefrasobliwe? One naprawdę wykluwają się z kokonów tylko po to, żeby znaleźć jedynego partnera i wydać na świat potomstwo w postaci jajeczek - "miłość" (a na pewno jakieś podobne do niej uczucie) jest ich jedynym celem i sensem życia. Ale w naszej frazeologii to zwierzę jest krzywdzone, jak zresztą większość zwierząt; mówi się: "przelatuje z kwiatka na kwiatek jak motylek" - o niefrasobliwym podrywaczu, często zmieniającym partnerki (lub odwrotnie); mówi się też: "złapać motylka" - czyli chorobę, będącą najczęściej skutkiem uprawiania seksu z przygodnymi partnerami. Tymczasem motyle należą do nielicznych zwierząt ściśle monogamicznych. Postać motyla - która kojarzy się w naszej kulturze z niefrasobliwością - celowo zestawiłam z poważną, a nawet tragiczną tematyką emocjonalną. Bo "przelatywanie z kwiatka na kwiatek" niekoniecznie musi oznaczać niefrasobliwość (jak przywykło się sądzić w naszym kraju); może oznaczać dramat rozpaczliwego poszukiwania tego prawdziwego uczucia już na zawsze, tego jedynego sensu życia (motyla, ale i wielu ludzi). Pozory często mylą, a ludzie myślą stereotypami; mój wiersz jest próbą przełamania takiego stereotypu. A czy udaną? To już zależy od oceny Czytelników.
-
parkomatka
Oxyvia odpowiedział(a) na Lucyna Juchniewicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
W rzeczy samej, postulowałam. :-D Wobec tego konsekwentnie oraz specjalnie dla Pana Zdanowicza wyjaśniam na przykładach, gdzie moim zdaniem wiersz jest przekombinowany (tzn. gdzie są niepotrzebne, nic nie znaczące słowa czy zabiegi poetyckie): Pierwsza i ostatnia strofa są dobre: zrozumiałe, spójne, z uczuciem. Takie jest moje zdanie w całości i łopatologicznie. :-) -
Sokratexie, dziękuję, że byłeś i przeczytałeś, i że wpisałeś się sympatycznym rzartem. ;-) Jeśli naprawdę nie wiesz, co myśleć o wierszu, to chyba znaczy, że nie jest tak bezwzględnie słaby? A jeśli uważasz, że jest słaby, to możesz mi to powiedzieć bez ogródek; ja się nie obrażam o krytykę (jeśli jest pozbawiona szyderstw i obelg). A jeżeli możesz, to powiedz mi, jakie wnioski można wyciągnąć z błędów minionych miłości? Oprócz tego, że można nabrać trwałych urazów i wreszcie nie móc już nikomu zaufać, czyli stać się emocjonalnym impotentem - czego nikomu nie życzę, ale co często spotyka ludzi. Czy można się nauczyć kochać bezpiecznie? Jest jakiś sposób na stuprocentowe zabezpieczenie? ;-)
-
Grabarzu przemiły i Wesoły! Bardzo mnie ucieszył Twój komentarz! Szczególnie, że chyba niełatwo "zarobić" na Twoją pozytywną ocenę! A tu - to pierwsza pochwała mojego wiersza! Co do wyjątkowości - uważam, że każde głębokie uczucie (miłość i nie tylko) jest wyjątkowe, a równocześnie pospolite - bo każdy człowiek przeżywa je inaczej i dlatego ludzie wciąż potrzebują wyrażonej na nowo empatii, ale też każdy normalnie rozwinięty, dorosły człowiek zna takie wyższe uczucia i może powiedzieć, że pisanie o nich jest banalne. A jednak - ludzie potrzebują tego rodzaju wierszy, ciągle nowych, ciągle i ciągle. Pozdrawiam serdecznie.
-
Dzisiejsze niebo takie puste
Oxyvia odpowiedział(a) na Korczak Krzysztof utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Krzysztofie, nareszcie coś, co mi się podoba! Uważam, że naprawdę dobre! Tym większa szkoda, że jeszcze nie ściągnąłeś polskiej czcionki do swojego komputera. Mój Boże, dlaczego?!... -
parkomatka
Oxyvia odpowiedział(a) na Lucyna Juchniewicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ja też myślę, że przekombinowane. Pretensjonalne, mówiąc inaczej. Pozdrawiam.