Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Ja też bardzo lubię serial o panu Gienku. :-)
  2. Bardzo ciekawa teoria. Tak, może właśnie o to chodzi. Czyli dwie twarze Michała A.: zawstydzony i pokonany szyderstwem oraz wyimaginowany bohater ludowego mitu. Ten drugi - to chwyt marketingowy. Tak, kupuję tę koncepcję. ;o) Jarze Sławie, bardzo lubię Twoje "naukowe" wywody. Są naprawdę bardzo ciekawe.
  3. Nie rozumiem przesłania tego wiersza, ale widzę obraz krwi, mordów, sadyzmu itd. Do czego to ma skłaniać czytelników? Zupełnie nie rozumiem metafor: "Umywam ręce od smaku i gniewu", "Martwi półkolem domagają się zewu" - do czego? I kilku innych.
  4. Skąd i dlaczego nagle jakieś winy? Czyje? Czegoś tu nie rozumiem. Dla mnie czegoś w środku wiersza zabrakło.
  5. O, ten wiersz mi się podoba. Jeszcze do niego wrócę.
  6. No, jest! Znalazłam obraz Bruegel'a pt. "Upadek zbuntowanych aniołów". To ten, prawda? No to teraz rozumiem wiersz. Tylko jednego stwierdzenia nie łapię: dlaczego archanioł Michał się [u]sprzedał[/u] jako zwycięzca? I to malarzowi? Reszta jest jasna.
  7. Już wiem, co mi tu spokoju nie dawało. Perspektywą jest śmierć całej naszej kultury, od której się odcinamy "myślami bez mostów i brodów". Nie słuchamy słów filozofów i poetów. Chcemy uciec z naszego kraju, z naszych domów, z naszej tożsamości - "obce są nam nasze domy i ciała". Płacimy haracz organizacji zwanej państwem, a także organizacji zwanej kościołem, jak również innym bożyszczom, idolom, magom, szamanom i wróżom, którzy wykorzystują naszą pogańską mentalność. Rehabilitacja dawnych mistrzów nastąpi za późno - "już są chryzantemy, znicze i klepsydry". Czy nasza kultura musi umrzeć? I nic jej nie odrodzi? Naprawdę nie ma ratunku? A może ta rehabilitacja jest jednak pewną nadzieją? A teraz serdecznie proszę Autora, żeby mi szczerze i poważnie odpowiedział, co zinterpretowałam źle oraz czego jeszcze nie zauważyłam i nie wzięłam pod uwagę.
  8. To prawda: trochę za długie.
  9. To prawda: za długie. Przepraszam, ale nie doczytałam do końca.
  10. Ja też nie wiem. I mnie też nie podoba się ten smród człowieka z ust. Gdyby zmienić pointę na smaczniejszą i bardziej zrozumiałą, mógłby chyba być dobry wiersz.
  11. Dobre. Trochę makabryczne, ale przede wszystkim muzyczne. Niełatwo napisać melodyjny wiersz nieregularny.
  12. Acha. No to dzięki za cenne rady. Rozumiem Cię. Mnie też. Jak najbardziej.
  13. Podoba mi się. Lubię takie bezpretensjonalne wiersze. I takie melancholijne. Ale niechże Autor nareszcie zainstaluje sobie polską czcionkę! Bardzo serdecznie proszę!
  14. Niestety ja też nie widzę sensu w tym wierszu. Pozdrawiam.
  15. Pierwotnie wierszyk nosił tytuł: "Kretyn" i odnosił się do wszelkich tego typu konformistów. Ale chciałam go nieco uaktualnić. Za 10 lat być może pokażę go komuś innemu pod innym jeszcze tytułem - kto to wie? Dobrze, że Jaro trochę się uśmiał - taki był cel napisania tego "dziełka". Bardzo się cieszę i niczego więcej nie oczekuję. Ten wierszyk nie miał być poważny ani inteligentny, miał tylko bawić. Przecież lekkie, rozrywkowe dziełka też są ludziom potrzebne. Ja nie pretenduję do miana Wielkiej Artystki, jak niektórzy tutaj. Ja się bawię w pisanie wierszy i zapraszam wszystkich do zabawy wraz ze mną. A jeśli ktoś nie chce, bo mu moje wiersze akurat nie odpowiadają - to przecie nie ma przymusu. Ale Ty się ubawiłeś, tak? No i świetnie. Przekłamanie? Że konmformizm tylko w jednej określonej grupie społecznej? No, być może to przekłamanie. Ale w takim razie większość piosenek kabaretowych to też takie właśnie przekłamania. Na szczęście nikt ich nie traktuje poważnie, więc też wielkiej szkody nie czynią w umysłach ludzkich. A bawią - i o to chodzi. ;-) Bardzo dziękuję za filozoficzno-lingwistyczno-antropologiczny komentarz. Nie spodziewałam się, że mój niepoważny utworek wywoła tak głęboki i mądry koment! Czuję się zaszczycona. :-)
  16. Bardzo pomysłowe. A jakie elegancke. Śliczny chłopczyk jesteś. Nie, no co Ty. Do tego, żeby się dobrze bawić. Dzięki za bezcenne rady. Kupują. Ja też pozdrawiam.
  17. Czy to się odnosi do Biblii i Koranu? Tak, również. Nie powinno się bezgranicznie wierzyć w niczyją mądrość. W żadne autorytety. Przyznam, że ja z kolei nie łapię Twojego toku myślenia. Automatyczny manekin to taki robot, kukła, która jest zaprogramowana na wykonywanie określonych czynności. Natomiast w głowie peela ustawiono "wielotomowe przysłowie" - ten program, który powoduje wykonywanie owych automatycznych czynności przez manekin. A wszystko to jest oczywiście metaforą, gdyby ktoś nie wiedział. Bardzo się cieszę, że Cię zainteresował mój wierszyk. ;-)
  18. W przenośni jest! - bo to mądrość ludowa, w którą niektórzy wierzą bezmyślnie i bezdyskusyjnie. I to jest ich jedyna recepta na życie - jak właśnie przysłowia.
  19. Acha! Naprawdę? Oj, to dobrze, bo ja już czasu nie miałabym na analizowanie innych wierszy tutaj! ;-))) A jeśli co jeszcze znajdę w Twoim werszynie?... Zawsze się może Autorowwi trafić...
  20. Traktat? Raczej zwykłe, prostackie nawmyślanie pewnym osobom! ;-D Cieszę się, że ostro i że z zainteresowaniem. O to chodziło w końcu. :-) Ja też pozdrawiam. Joanna.
  21. Ależ Grabarzu, wkleiłam tu na Orgu mnóstwo wierszy w pełni rytmicznych, a nawet sylabotoncznych! I nawet wysłałam niektóre z nich jako propozycje piosenek do szefa zespołu rapowego! I nawiasem mówiąc, one właśnie spotkały się z ostrą krytyką niektórych Czytelników! (Wszystkie moje publikowane tu utwory są dopstępne w skrzynce moich wierszy).
  22. Na przykład Biblia. Albo też Koran. (Ale obie te rzeczy po dołębnym przemyśleniu i pożytecznym przekształceniu przez różnych ojców Rydzyków). Lubo tyż może być Antoniego Makarenki "Poemat pedagogiczny".
  23. Wiersz mi się podoba, ale brakuje mi linku do obrazu. Czy on jest gdzieś dostępny w Internecie? Mam wrażenie, że go znam, ale nie pamiętam tytułu. Idę wertować album Breugla. Może znajdę. Pozdrawiam.
  24. Rozumiem, że Sokrates jest tu symbolem wszystkich ludzi myślących, których ciemna władza skazuje zwykle na szykany i/lub śmierć, a następna władza (w nowej epoce) ich rehabilituje. A "zwykli" ludzie odurzają się winem (i innymi odurzaczami), żeby tego za bardzo nie widzieć, nie rozumieć, nie czuć odpowiedzialności i nie mieć poczucia winy. Na razie tyle sobie skonkretyzowałam. Reszta jeszcze mglista i wieloznaczna w moim łbie chaotycznym. Jeszcze wrócę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...