-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Drewniana popielniczka
Oxyvia odpowiedział(a) na Tian tian utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie byłoby złe, ale myli mnie pointa: "Więzi nas skromność czy lęk przed jej utratą?" Ja nie wyczuwam w peelu skromności. Wszystkie poprzednie wersy raczej wyrażają pogardę dla sztucznego, fałszywego lub wyszukanego gloryfikowania, stawiania na piedestałach nie tych ludzi, którym się to należy, dla mitologizowania i tworzenia żywych legend przez władzę na potrzeby chwili. Tak to odczytałam. Peel pragnie zostać wyniesiony przez tłum - tak, jak Nikodem Dyzma, a potem wyśmiać głupotę i łatwowierność tego tłumu i stoczyć się na jego oczach, pokazać Ich pomyłkę (jednak wyraz "Ich" jest napisany wielką literą, co oznacza, że peel mimo wszystko szanuje ten tłum, nie gardzi nim - może tylko ludźmi, którzy tym tłumem manipulują i wszczepiają mu mity?). Pozerstwo, błazeństwo oraz niechęć przed przyjęciem fałszywej nagrody. Tak, ale to nie jest ani skromność, ani lęk przed jej utratą. Przynajmniej w moim odczuciu. Dobry wiersz, poza tą pointą. -
z wersją dla dzieci
Oxyvia odpowiedział(a) na Izabella_Sendor utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo dobry wiersz. Niczego bym nie zmieniała. Pointa jest według mnie jasna i zrozumiała, stopniowanie wyraźne i oczywiste, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Tak sądzisz, Jimmy? Dlaczego? Dobrze znasz dzieci? -
No, nareszcie wróciłeś do pisania ludzkim językiem, Leszku! To rozumiem! :-) Bardzo mi się podoba. Nastrojowo, radośnie, jasno, prosto, melodyjnie, rymowanie, rytmicznie, piosenkowo, a przy tym oryginalnie i niewyświechtanie! To lubię! A co Ty sądzisz o wierszach innych osób?... Pozdrawiam wiosennie! :-)
-
Tian tian: atakami??? Uwstecznienie??? Gdzie i kiedy ja Cię zaatakowałam? Przepraszam, jeśli tak, ale nie zauważyłam tego. Bona: Dziękuję za opinię. Wiem, że nie odwet, zresztą nie napisałam Ci nic obraźliwego, więc się nie obawiam. Tak, wiersz jest "balonikowy", słowa infantylne - bo przedstawia taką właśnie osobowość. Ostatni wers jest pointą, więc nie mogę go wyrzucić - w nim się zawiera ostateczny sens wiersza: zabicie resztek osobowości peela lub jego "odlot" od rzeczywistości, co może mieć różne warianty (psychoza, nałóg, śmierć, samobójstwo, zabójstwo, oszukanie władzy, a także bunt). Peel jest denerwujący, więc wiersz nie musi się podobać. :-) Żak Stanisława: Bardzo dziękuję za przychylną opinię. I za interpretację. Pozdrawiam.
-
*** (mniej mnie)
Oxyvia odpowiedział(a) na Ela Adamiec utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dobre. Wyczuwam tu nie tylko żal po zerwaniu, ale i lęk przed samotnością. Dobrze to wyrażone. -
jest coś takiego w twoich włosach
Oxyvia odpowiedział(a) na Piotr Rutkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jeśli mam być szczera, dla mnie wierszyk jest banalny z powodu mało oryginalnych przenośni. Ale też dzięki temu jest bezpretensjonalny. Mnie również interesuje, co to za specjalność: lew Pośredniaków? -
jest coś takiego w twoich włosach
Oxyvia odpowiedział(a) na Piotr Rutkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ależ Ty jesteś nudziarz! Nie możesz wymyślić nareszcie innego przedowcipu? -
Bardzo mi się podoba. Rozumiem, że to o miłości (sympatii) platonicznej (jeszcze)? Naprawdę bardzo ładne i subtelne. Tylko jedna uwaga: w wersie: "chroniony tylko wiązka spojrzeń" chyba masz literówkę - czy nie powinno być: wiązką?
-
Szulmierz - od wiatraku do sadu wywiewówka.
Oxyvia odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Oxywio! Mój koment. jest raczej poniżej:) a ja zaspana nie byłam... PozdrawiaM. Oj, tak! Stokrotnie przepraszam i Ciebie, i Messalina! Mój koment odnosi się do opiniii Żak Stanisławy, która jest tuż powyżej mojego "Jot Wu"! Sorki, oba komentarze są poetyckie, liryczne i chwalą wiersz Nagietka tak, jak sama bym go chciała pochwalić. Faktycznie, Marlett, nietoperze śpią przez całą zimę i najwyraźniej nawet kiedy wiosną ktoś poruszy wiatraki, jeszcze nie całkiem się budzą! Ale słońca coraz więcej, a ja zaczynam coraz bardziej przytomnieć po zimie. ;-))) -
O, no wez, jak Ci sie dowcip wyostrzyl!
-
współistnieliśmy
Oxyvia odpowiedział(a) na Lucyna Juchniewicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Podoba mi się. W całości. -
Szulmierz - od wiatraku do sadu wywiewówka.
Oxyvia odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wybacz, byłam okropnie śpiąca, kiedy pisałam swój komencik. "Jot Wu" miało znaczyć: jak wyżej, a to miało sie odnosić do opinii Marlett. :-) -
To również chińszczyzna. Jesteście krewnymi z Tian Tianem? Ufać bezinteresowności? Chyba wierzyć w bezinteresowność? W ludzką bezinteresowność wierzę, dzięki, nie potrzebuję tu terapii, sama też jestem najczęściej bezinteresowna. A Ty masz czkawkę? Zaznaczyłam "chiński" fragment, którego sensu nie rozumiem. Bez obawy, nie odpowiadam ludziom, którzy nie mówią niczego z sensem.
-
Bełkot. Kompletna chińszczyzna. Nie rozumiem, co Autor chciał przez to powiedzieć i nie chce mi się tego przekopywać.
-
mała diablica
Oxyvia odpowiedział(a) na Michał_Bębenek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jak dla mnie - zbyt długie wersy. To powoduje zacieranie (a nie uwieloznacznianie) treści. Pozdrawiam. -
Szulmierz - od wiatraku do sadu wywiewówka.
Oxyvia odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jot Wu. Pozdro. -
Tian Tian, nie rozumiem, o co Ci chodzi. "[u]Twor[/u] zart"? Co to takiego? Piszże po polsku, Człowieku! Chyba nie jesteś prawdziwym Chińczykiem? Rhiannon, dziękuję. Miło mi ogromnie. :-) A dlaczego Ci się podoba? Bo nie widzę nigdzie uzasadnienia...
-
Szereg? Nie przesadzaj! Wpisałam tam jedną "radę" (raczej nazwałabym ją prośbą) - po to właśnie, żeby móc zrozumieć Twój komentarz. Wydaje mi się to tak logiczne, że aż oczywiste. Tak. Owszem, selekcja - dobór osób, z którymi prowadzę wymianę refleksji. Albowiem fizyczną niemożliwością jest dyskutowanie z kimś, kto nie umie lub nie chce wyrazić własnego zdania. Nieśmiałość??? Dlaczego tak to odczułeś? A jak mogłabym śmielej wyrazić tę prośbę? Owszem, zależy mi na zdaniu - tak samo Twoim, jak innych Czytelników. I wyraźnie oraz śmiało poprosiłam Cię o wyrażenie tego zdania. Zastanawiasz się, czy mnie pozdrawiasz? ;-) Pozdrowienia.
-
Spiro, Twój naukowy wywód jest kapitalny! A najlepsza pointa! Ubawiłam się setnie! ;-D
-
dla Ciebie wszystko jest niezłe Aż tak sympatyczna nie jestem, niestety przeceniasz mnie. :-) Ale faktem jest, że tam, gdzie tylko się da, staram się znaleźć pozytywy i pochwalić człowieka, pokazać mu, że doceniam jego wartości, pracę, umiejętności, pokazać, czego moim zdaniem powinien się trzymać, co w sobie rozwijać. Wszędzie, gdzie tylko jest taka możliwość, nawet jeśli ogólnie coś komuś skrytykuję. Nie należę do tych, co grzebią ludzi żywcem, i to z wesołością. ;-))) Pozdrawiam, Wesoły Grabarzu.
-
Dzięki, Michale; no to widzę, że chyba już przy tym wierszu się pogodzimy? Pozdrawiam wiosennie. :-)
-
Acha, dzięki za wyjaśnienie. To daje dodatkowy aspekt treści wiersza. Peel jest w takim razie optymistą, ufa Bogu, wie, że On go nie opuścił, więc w ostatecznym rozrachunku wszytko będzie dobrze. Czy jest coś, czego nie dostrzegłam w wierszu? Jeśli tak, to poproszę o wskazówkę. Pozdrawiam.
-
Przeczytałam wiersz wiele razy. Bardzo mi się podoba. Na pewno jeszcze nie wyczytałam wszystkich jego sensów. Czuję w nim strach przed odpowiedzialnością, jaką peelowi narzuca naturalne i nieuchronne stawanie się świadkiem (i świadectwem) cudzych spraw i uczynków. Trzeba zająć wobec nich jakieś stanowisko, dorosłość zmusza do podejmowania decyzji, do opowiadania się "za" i "przeciw", do ciągłych wyborów. Każde działanie człowieka pozostaje w interakcji z działaniami innych, stąd jest "świadectwem" postępowania innych ludzi. Kończy się miękkie, łagodne pole, które tylko lekko kłuje, jakby napominało niczym matka, gdy ma powód. Ziemia często jest porównywana do matki lub wręcz nazywana matką, ale u Ciebie ta metafora jest niekonwencjonalnie wyrażona. Kończy się pole i miękkie zapadanie (w marzenia?) - kończy się dzieciństwo? Zaczyna się kamienista droga, po której już niejeden człowiek przeszedł, utarta droga, na której peel próbuje zostawić swój ślad. Piękny, bardzo głęboki wiersz.
-
Dzięki za obronę, Tien Szan. ;-)
-
Piękna, wieloznaczna metafora. Baśniowy obraz mgły, trawy, drzew, leśnych istot. Ja też uważam, że w całęj przyrodzie istnieją te same uczucia, które są i w nas. One są wszędzie, we wszystkich zjawiskach. Bardzo dobry wiersz.