-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Rhiannon, dzięki za miły koment. Taaa, ja jestem z tych raczej piosenkowo-rozrywkowych (chociaż i z neurotyczno-depresyjno-nierytmicznych tyż). ;-))) Piotrze, dziękuję za wyjaśnienie i link. Mieszkam w tym mieście z "Buffo", ale nie wiedziałam, że tam taka fajna rzecz jest. "Buffo" jest drogi, to i rzadko tam bywam. Ale teraz chyba się skuszę. Zwłaszcza, że lubię temat jaskiniowców, i na poważnie, i w satyrze. Stefanie, miło mi, że smakuje z kawą i nie psuje jej smaku. Dzięki. ;-))) Messalinie, dziękuję, że się uśmiałeś - o to chodziło, więc bardzo się cieszę. Dzięki również za ostrzeżenie - będę uważać na ojca dyrektora; z powodu "rydzykownych" tekstów nie otwieram drzwi nieznajomym już od jakiegoś czasu. ;-))) Stanisławo, dziękuję za odnalezienie głębszych treści. Rzeczywiście żyjemy już w tak nienaturalnym świecie, że coraz częściej widać tęsknotę ludzi do pierwotności, naturalności, łona, początków naszego gatunku - jak do idealizowanego dzieciństwa. Tak, całkiem serio myślę, że jaskiniowcom było wesoło, choć lekkiego życia nie mieli. Ludzie mają w swej naturze skłonność do śmiechu, wesołości, radości, zabawy, wygłupów. Widać to do tej pory w osobnikach, które żyją w bardziej naturalnym dla naszego gatunku środowisku - w cieplejszych krajach. A im dalej na północ, tym bardziej ponure miny. Zaś to ponuractwo, które wyhodowaliśmy sobie w ostatnich latach w Polsce, przerasta chyba nawet Eskimosów! O, jestem tego pewna! Jimmy, dziękuję serdecznie! Aż genialne?! Na pewno nie zasłużyłam na taką pochwałę, ale jestem wzruszona, że aż tak Ci się to podoba! Fanaberko, dzięki za pochwalenie. No właśnie, kocham teatr i piszę również utwory sceniczne, a czasami wiersze mimowolnie upodabniają mi się do musicali. Ale choreografii nie umiem dopisać, muzyki też nie. No cóż, może kiedyś znajdzie się ktoś, kto zechce te sprawy dopracować i wystawić to w postaci przedstawionka familijnego 9tzn. dla całej rodziny)? Pożyjemy, zobaczymy. Pozdrawiam Wszystkich ciepło i serdecznie.
-
Dlaczego tak się zażegnujesz? Po pierwsze: to nie ma znaczenia dla treści i odbioru wiersza. A po drugie: zawsze miałam wielki szacunek dla ludzi z najrozmaitszych slumsów, którzy umieli się wybić ponad przeciętność i na przykład stali się artystami. Bycie z Pragi czy z Harlemu nikomu nie przynosi ujmy, a w niektórych przypadkach nawet chlubę.
-
Piotrze, muszę przyznać się ze wstydem, że nie znam tego monologu. Gdzie go mogę znaleźć? Ale jeśli piszesz, że to chyba dobre skojarzenie, to polegam na Twoim zdaniu i dziękuję serdecznie. :-)
-
Ale w ogóle to po co ta cała kłótnia tutaj? Skończyć by to już! Przecież nam się podoba Twój wiersz "Przekornie"! O czym my gadamy??? Chyba tak przez przekorę tylko... ;-D
-
A może lepiej byłoby stawać się coraz bardziej poradnym sobą? Czasem uwagi innych są cenne, a wiele też można się nauczyć, analizując cudze utwory. Broń Boże! Dlaczego? Skąd ten pomysł??? Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Agresja niektórych poetów wytrąciła Cię z równowagi i sprawiła, że czujesz się zagubiony. Nie istnieją "obiektywne" uwagi do wierszy. Nie istnieje recepta na utwór artystyczny. Ale jest coś takiego jak intersubiektywizm. Jeżeli kilka osób pod wierszem pisze Ci mniej więcej to samo, grzecznie i uzasadniając swoje zdanie, to znaczy, że raczej ten wiersz jest przez ogół czytelników tak właśnie odbierany. Jeśli podobne uwagi pojawiają się pod kilkoma Twoimi wierszami, to raczej znaczy, iż masz skłonność do powtarzania tego samego "błędu" - czyli zabiegu, który jest nieczytelny dla większości albo dosłownie błędu, którego nie dostrzegasz. I wtedy nie ma co się rozgoryczać, tylko trzeba przemyśleć te uwagi. Zaś żeby coś zmienić w swoich wierszach na lepsze, niekoniecznie trzeba przestać być sobą.
-
Nie wtedy, kiedy się nie czyta czy choćby nie zgłębia wierszy innych osób. Dlaczego?
-
Ponad wolnym, dzikim światem wstaje bardzo dawny dzień, brzask w sawannie szumi światłem, w gąszczu puszczy szepcze cień. Na bezpańskim zboczu gór żwawe, wolne pra-pra-owce, w grocie ziewający chór – właśnie wstają jaskiniowcy: kilku dziadków długowłosych, kilka babć w prawdziwych skórach, trochę dziewcząt goło-bosych, matki w dziwnych dość fryzurach, ojców też jest dosyć sporo – wielkich drabów zarośniętych; wszyscy śniadaniują korą, zagryzając liściem mięty. Ale trzeba by pomyśleć już o dalszej części dnia: kogo się po mięso wyśle, kto przy dzieciach trzyma straż? Trzech atletów – w ręce pień i już gonią pra-pra-owcę. Trzeba jakoś przeżyć dzień i być sytym jaskiniowcem. Tylko o tym myślisz wiele, co ci świat dał do myślenia: nie ma czasu na intelekt, póki brak nam pożywienia. Uganiają się atleci za tym mięsem po urwiskach, matki drżą o spokój dzieci i rodziny, i ogniska. Dobre mięso pra-pra-owiec! Każdy wsuwa swoją część: im silniejszy jaskiniowiec, to tym więcej musi zjeść. Do wieczora jeszcze czas – bez kolejki mięso było, nie polował nikt prócz nas, więc się ludziom poszczęściło. Można zabrać się za sztukę: święcić ściany mamutami. Jest czas wreszcie na naukę: dzieci ćwiczą oszczepami, uczą się krzesania ognia i toporki robią z głazów, uczą się zdzierania skóry (na początek z małych płazów). Nikt nie gada tam bezmyślnie, nie narzuca swego zdania, wszyscy wzajem całkiem ściśle się pojmują bez gadania; nie przerywa nikt beztrosko, nie dopieka żadna mowa, nikt nie kłamie. Jak im bosko, że tak proste znają słowa!
-
Oxyvio ja cały czas piszę ludzkim językiem. Tego bym nie powiedziała. Choćby na przykładzie Twojego poprzedniego utworu (wytłuściłam w nim to, co przynajmniej gramatycznie jest ludzkim językiem): "enklawa laguna zmyła znienawidzone piętno wyniosła szansą nad rafami draśniętego przeklętą zechciała ocalić mirażem lepszego falowała nierealna w rozgrzanym bez podtekstów naga powiodła w zamysł ogłupiały diametralną zmianą pełen obawy zaufałem stawianym obok śladom pozwalając aby" Przeczytaj sobie głośno niewytłuszczone - nie wiem nawet, co to: zdania? równoważniki? - i zastanów się, czy ludzie w naturalny sposób tak układają swoje wypowiedzi. Leszku, to nie są poetyckie niedomówienia, tylko zwyczajnie niedokończone wypowiedzi, pourywane i przez to pozbawione sensu. Ale zostawmy już ten poprzedni wiersz - było, minęło. Raz poetycznym, raz niepoetycznym - jak każdy. Dlatego nie rozumiem, czemu tak się obruszasz, kiedy ktoś [u]kulturalnie i życzliwie, i z uzasadnieniem[/u] zwraca Ci uwagę na niedociągnięcia (z którymi możesz się zgadzać lub nie, ale dobrze byłoby je przemyśleć i podziękować za nie). Poza tym dawniej pisałeś lepiej. Pisałeś naturlanym, ludzkim językiem, choć zmetaforyzowanym. To były wiersze. A dopiero ostatnio zacząłeś "udziwniać" i "wydziwiać". Może po prostu brakuje Ci koncepcji, bo za dużo piszesz? Tak nierzadko bywa. Nasza noblistka W. Szymborska chyba nie opublikowała przez całe swe długie życie tylu wierszy, ile Ty wkleiłeś na tych kilku portalach! Zapytana w jakimś wywiadzie, dlaczego tak mało publikuje, odpowiedziała: "Bo mam kosz na śmieci". To też jest godne przemyślenia. Nieprawdaż? Gdybyś mniej pisał, a więcej czytał i komentował cudzych wierszy, to może tym łatwiej dostrzegałbyś niedociągnięcia także we własnych utworach? Komentuje się nie tylko po to, żeby pouczać innych, ale także po to, żeby samemu coś spostrzec i czegoś się nauczyć (także samej sztuki spostrzegania). Zresztą wystawianie własnej poezji bez komentowania innych to nie jest rozmowa, to nie jest żadna dyskusja. W dodatku obrażasz się o komentarze innych pod swoimi wierszami. To tak, jakbyś wszystkim mówił: "Nie interesują mnie wasze wiersze, czytajcie moje, są świetne, i nie piszcie pod nimi żadnych krytycznych uwag, bo są subiektywne". No dobra, tylko w takim razie tracimy z Tobą kontakt. To w takim razie "śpiewasz sobie a muzom" z własnego wyboru. A zagmatwane życie i mało czasu ma niemal każdy z nas. Naprawdę. Pozdrawiam ciepło i wiosennie, mając nadzieję, że się nie wkurzysz moim wywodem, tylko go rzetelnie przemyślisz. ;-)))
-
a jednak się kręci
Oxyvia odpowiedział(a) na zak stanisława utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Na pewno ciekawy tekst. Myślę, że jeszcze tu wrócę. Na pierwszy rzut oka nie widzę spójności, ale poszukam. ;-) -
Bardzo oryginalnie zapisane wspomnienia z dzieciństwa. Podoba mi się. "Na kołobrzeskiej istnieje dzieciństwo jak z bajki" - Kołobrzeska? Gdzie to jest? To stara Praga w Wawie? Jeśli tak, to jeszcze tu dochodzi ironia. W ogóle wiersz dość gorzki w moim odczuciu, a ja lubię gorycz. Szczególnie we wspomnieniach z dzieciństwa, bo wtedy nie są pospolicie cukierkowe, a stają się bardziej prawdziwe.
-
zapisane w warkoczu
Oxyvia odpowiedział(a) na Stefan_Rewiński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Piękny wiersz. Bardzo. Prawie tak bardzo, jak mój ulubiony Tuwima do żony: "Wspomnienie". Prawie aż tak, a to znaczy, że prawie genialny (dla mnie). Naprawdę mnie wzruszył i rozczulił. Myślę, że dziewczyny wiedzą, że wino tutaj to nie trunek. Ale różnie można tę metaforę rozumieć (i o to chodzi w wierszach - o pewną dozę wieloznaczności, prawda?). Ja myślę, że wino to miłość - im starsza, tym dojrzalsza i trwalsza, i szlachetniejsza, i cenniejsza, i więcej ma smaków i odcieni. -
Z Mickiewicza. Ballada wędrowna
Oxyvia odpowiedział(a) na Antoni Leszczyc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zofio, zgadza się: Twoja wersja pod względem rytmicznym jest bez zarzutu! Jak ballada Mickiewicza. -
Jacku, ależ wiem, przecież napisałam sama, że tu wkleja się nie mniej świetnych wierszy niż w dziale Z! A ja tu rzadko bywam tylko dlatego, że nie mam czasu na czytanie i komentowanie tylu wierszy. Tylko dlatego. A'propos tego, co napisałeś o swoich oczekiwaniach wobec własnego potencjału twórczego, przypomniała mi się taka piosenka "Starszych Panów": Już czas się przestać dobrze zapowiadać! Ale i oni przez całe życie zapowiadali się nieźle i coraz lepiej. ;-) Pozdrawiam serdecznie.
-
Lizus to ktoś, kto - w celu uzyskania własnych korzyści - fałszywie prawi komplementy i jest usłużny dla kogoś, kto ma nad nim władzę. Czy podejrzewasz taki układ między mną a Jackeim Sojanem? A wiesz, że obrażasz tym nie tylko mnie, ale i Jacka? Jakiego typu ludzie Ci nie imponują? Czy my się skądś znamy? Skąd wiesz, jakiego typu jestem osobą? Dlaczego mnie obrażasz? I w jakim celu? Skoro mowa o typach, mnie z kolei nigdy nie imponowali ludzie typu: zawistne, niemądre chamy. A tego to się dopiero namnożyło ostatnio w naszej ojczyźnie! Jak zarazków!
-
reality war
Oxyvia odpowiedział(a) na Piotr Rybczyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Acha, teraz jasne. Ale w wierszu czegoś brakuje, czegoś, co wskazywałoby na to właśnie, co mi napisałeś: że chodzi o swoiste "pranie mózgów" za pomocą mediów. Dla mnie jest to nieczytelne (choć od początku widziałam, że mowa o mediach, które mieszają nieprzystające do siebie treści). Oryginalne, dobre metafory. Pozdrawiam. -
Cukier jest sypki - i żale się sypią. Cukier jest mdły i trujący ("biała śmierć") - i żale też. Jest podobieństwo, a metafora oryginalna. Bardzo mi się podoba ten wiersz. Bardzo. Robi na mnie wrażenie. Dlaczego został umieszczony w dziale dla Początkujących? Przecież kto jak kto, ale Ty, Autorze, początkowałeś dawno temu! A ten wiersz według mnie jest jednym z Twoich najlepszych. Rzadko tu bywam, jeszcze rzadziej komentuję - tylko z powodu braku czasu, bo wiem, że tu wkleja się nie mniej świetnych wierszy niż w dziale Z. Żałuję - nie mogę być tu i tam. Ale Twój wiersz musiałam skomentować. Oddaje istotę rzeczy. Tak, jak wiersz powinien.
-
Łał! Pozdrawiam.
-
reality war
Oxyvia odpowiedział(a) na Piotr Rybczyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ja też nie wiem, jak to skomentować. Dla mnie - za dużo metaforyki, za bardzo spiętrzony i najeżony. Nie wszystko rozumiem, zanika mi główne przsłanie. -
jak nie jak tak Właściwie racja. Ale nie obawiaj się. ;-)))
-
Drewniana popielniczka
Oxyvia odpowiedział(a) na Tian tian utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie byłoby złe, ale myli mnie pointa: "Więzi nas skromność czy lęk przed jej utratą?" Ja nie wyczuwam w peelu skromności. Wszystkie poprzednie wersy raczej wyrażają pogardę dla sztucznego, fałszywego lub wyszukanego gloryfikowania, stawiania na piedestałach nie tych ludzi, którym się to należy, dla mitologizowania i tworzenia żywych legend przez władzę na potrzeby chwili. Tak to odczytałam. Peel pragnie zostać wyniesiony przez tłum - tak, jak Nikodem Dyzma, a potem wyśmiać głupotę i łatwowierność tego tłumu i stoczyć się na jego oczach, pokazać Ich pomyłkę (jednak wyraz "Ich" jest napisany wielką literą, co oznacza, że peel mimo wszystko szanuje ten tłum, nie gardzi nim - może tylko ludźmi, którzy tym tłumem manipulują i wszczepiają mu mity?). Pozerstwo, błazeństwo oraz niechęć przed przyjęciem fałszywej nagrody. Tak, ale to nie jest ani skromność, ani lęk przed jej utratą. Przynajmniej w moim odczuciu. Dobry wiersz, poza tą pointą. -
z wersją dla dzieci
Oxyvia odpowiedział(a) na Izabella_Sendor utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo dobry wiersz. Niczego bym nie zmieniała. Pointa jest według mnie jasna i zrozumiała, stopniowanie wyraźne i oczywiste, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Tak sądzisz, Jimmy? Dlaczego? Dobrze znasz dzieci? -
No, nareszcie wróciłeś do pisania ludzkim językiem, Leszku! To rozumiem! :-) Bardzo mi się podoba. Nastrojowo, radośnie, jasno, prosto, melodyjnie, rymowanie, rytmicznie, piosenkowo, a przy tym oryginalnie i niewyświechtanie! To lubię! A co Ty sądzisz o wierszach innych osób?... Pozdrawiam wiosennie! :-)
-
Tian tian: atakami??? Uwstecznienie??? Gdzie i kiedy ja Cię zaatakowałam? Przepraszam, jeśli tak, ale nie zauważyłam tego. Bona: Dziękuję za opinię. Wiem, że nie odwet, zresztą nie napisałam Ci nic obraźliwego, więc się nie obawiam. Tak, wiersz jest "balonikowy", słowa infantylne - bo przedstawia taką właśnie osobowość. Ostatni wers jest pointą, więc nie mogę go wyrzucić - w nim się zawiera ostateczny sens wiersza: zabicie resztek osobowości peela lub jego "odlot" od rzeczywistości, co może mieć różne warianty (psychoza, nałóg, śmierć, samobójstwo, zabójstwo, oszukanie władzy, a także bunt). Peel jest denerwujący, więc wiersz nie musi się podobać. :-) Żak Stanisława: Bardzo dziękuję za przychylną opinię. I za interpretację. Pozdrawiam.
-
*** (mniej mnie)
Oxyvia odpowiedział(a) na Ela Adamiec utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dobre. Wyczuwam tu nie tylko żal po zerwaniu, ale i lęk przed samotnością. Dobrze to wyrażone. -
jest coś takiego w twoich włosach
Oxyvia odpowiedział(a) na Piotr Rutkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jeśli mam być szczera, dla mnie wierszyk jest banalny z powodu mało oryginalnych przenośni. Ale też dzięki temu jest bezpretensjonalny. Mnie również interesuje, co to za specjalność: lew Pośredniaków?