-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
W młodości czy starości
Oxyvia odpowiedział(a) na Jan Gruchlik utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mam to samo zdanie. Dokładnie. -
No właśnie! Zastosuj się do tego!!! I popatrz, jak reaguję na komentarze innych osób. Czy rzeczywiście nie rozumiem, co piszą i czy nie przyjmuję krytycznych uwag do wiadomości? Czy rzeczywiście odmawiam popracowania nad swoim warsztatem? Czy rzeczywiście uważam, że moje wiersze są bez skazy i po prostu genialne? Poczytaj sobie moje rozmowy z kulturalnymi ludźmi! I przestań mi wmawiać, że mówię i robię coś, czego wcale nie mówię i nie robię! Czy Ty w ogóle cokolwiek rozumiesz z tego, co do Ciebie piszę?! Mam wrażenie, jakbym rozmawiała z kimś, kto mówi innym językiem albo jest głuchy jak pień! Takie niestety mam wrażenie! Więcej nie będę odpowiadać, dopóki nie zaczniesz uważnie czytać moich "postów" i odpisywać mi do rzeczy. Bo nie widzę sensu.
-
Jacku, dziękuję, że pokusiłeś się o interpretację. Jest jedną z możliwych interpretacji tego wierszyka (nie jedyną), co piszę po to, żeby zaznaczyć, iż wiersz może nie jest aż tak prosty i "przedomówiony", jak by się na pozór wydawało? Ale zgadzam się, że mógłby być i krótszy, i mniej narracyjny. Mógłby być pisany skojarzeniami, obrazami, bez czasowników, bez zdań. Wtedy może nie byłby nużący i można by go było odnosić do jeszcze szerszego pola znaczeń. Tak, zgadzam się z tym. Powstało jednak wiele wierszy świetnych poetów, które osnute są na jednej metaforze i krótkiej fabułce wokół tej metafory. I to są wiersze, które ja okropnie lubię. Widocznie jednak taka forma mnie przerasta. Ale nie przestanę jej trenować! Nie przestanę - i już! I może wreszcie coś mi się na tym polu uda? Dziękuję Ci bardzo za cenny, pożyteczny oraz sympatyczny koment. :-)
-
Sokratexie, zgadzam się, że może aż nazbyt dużo dopowiedziałam w tym wierszu. To niewykluczone. Dość częst zdarza mi się "przegadanie", to moja słaba strona. Muszę potrenować streszczanie streszczeń. Dzięki za cenną uwagę. :-)
-
Wcale mi się nie wydaje, że tego wiersza nikt nie rozumie. Skąd ten wniosek??? I niczego nie starałam się "zamaskowywać" - jestem jak najdalsza od takich zabiegów. Zawsze byłam zdania, że dobry utwór literacki nie może być z założenia łamigłówką. Dobry utwór literacki to taki, który wszystko mówi najjaśniej i najprościej, a przy tym najpiękniej, jak tylko można (co nie znaczy oczywiście, że ja uważam, iż zawsze mi się to udaje - z pewnością nie). Dlatego stwierdzenie, że prostą rzecz przedstawiłam w prostej formie, jest dla mnie komlementem. Dzięki choćby za to. :-)
-
Gdzie ja Ci wmawiałam, że napisałam dobry wiersz??? Znowu - swoim niereformowalnym zwyczajem - wmawiasz mi, że ja Ci wmawiam, że napisałam dobry wiersz! Gdzie Ty to widzisz??? I nigdy nie mówiłam, że [u]od zawsze[/u] nie lubię Twoich wierszy!!! To także bezpodstawnie sobie dośpiewałeś! Twierdzę tylko, że dużej części Twoich wierszy nie rozumiem, ponieważ one nie przemawiają do mojej wrażliwości. Ale zawsze miałam świadomość, że to niekoniecznie dlatego, żeby one były złe, tylko głównie dlatego, że mówimy innymi kodami pojęciowymi (bo każdy człowiek ma swój kod). Było już między nami kilka dyskusji na ten temat i wydawało mi się, że wielokrotnie zgadzaliśmy się co do tego. A Ty znowu występujesz tutaj z pozycji kogoś lepszego ode mnie, uzurpujesz sobie prawo wyrzucania mnie stąd, jakby Org był Twoim prywatnym ranczo, radzisz mi, żebym przestała pisać - jakby Twoja ocena moich wierszy była jedyną słuszną i ogólnie obowiązującą tutaj. Ja do Ciebie nie podskakuję takimi wyjazdami, chociaż wielokrotnie - acz nie zawsze - Twoje wiersze robiły na mnie takie samo wrażenie, jak powyższy mój na Tobie (i kilka innych, ale też nie wszystkie). Jednak ja po prostu staram się zachować umiar i kulturę w krytykach. I mogłabym Ci też zacytować kilka takich właśnie moich uwag pod Twoimi wierszami: krytycznych, ale kulturalnych - i bez działania wody sodowej. Spróbuj nareszcie to zrozumieć.
-
Dariuszu, otworzyłam link, ale niczego mi on nie wyjaśnił. Znam się na pracy w przedszkolu, ale to nie ma nic do rzeczy, jeśli chodzi o Twój koment do mojego wiersza. Nadal go nie rozumiem. Postaraj się wyrażać jasno i precyzyjnie własnymi słowami. W przeciwnym razie Twoje komenty będą bezużyteczne, bo pozbawione treści. Pozdrawiam.
-
Brak konsekwencji.
-
Vacker F., dzięki za przeczytanie i komentarz. Pewnie masz rację, jeśli chodzi o powtórzenia. W tym wierszu chyba rzeczywiście niczego nie wnoszą. Mam naturalną skłonność do powtórzeń, lubię ten środek wyrazu w poezji, dlatego pewnie zdarza mi się go nadużywać. "Infantylność" wiersza jest zamierzona, jak już napisałam. Cieszę się, że wiersz czyni takie właśnie wrażenie. A przy tym oczywiście nie wymagam, żebyś lubił tego typu wiersze. W którym miejscu odnoszę się do twórczości komentatora? Czy chodzi o to, iż wspomniałam, że mam dokładnie takie same odczucia co do wierszy Michała, jakie on ma do moich? To jest raczej odniesienie się do komentarzy - po prostu chciałam zwrócić uwagę na to, że ja swoje odczucia i refleksje wyrażam w bardziej kulturalny i strawny sposób niż Krzywak, choć wzajemny odbiór naszych wierszy jest taki sam. Dziękuję za kulturalny i rzeczowy komentarz, Flickanie. Pozdrawiam.
-
Mały Książę, dzięki za "wmiksowanie" części mojego wiersza w wiersz wielkiej Poetki. Podobnie jak Sokratex, zestawiłeś mój utwór z wierszem znacznie doskonalszego Twórcy ode mnie, więc czuję się zarówno zaszczycona, jak i zmieszana. Pozdrawiam serdecznie.
-
Jasne. Tera rozumię. ;o)
-
Tian Tian, dziękuję za rzeczowy komentarz. Rozumiem, że nie lubisz tego typu wierszy, a metafora balonika kojarzy Ci się z dziećmi. To właśnie tak miało być - dobre skojarzenie i cieszę się, że udało mi się je wywołać u Ciebie i u Krzywaka. Wywołałam je w określonym celu, ale nie będę uawniać, w jakim, bo to sprawa indywidualnej interpretacji wiersza przez każdego Czytelnika (jeśli kto chce go zrozumieć). Wiersze dla dzieci nie powinny być gorsze niż dla dorosłych, więc stwierdzenie, że mój wiersz pasuje do Domowego Przedszkola, nie obraża mnie i niczego wierszowi nie ujmuje. (Mimo, że ten wiersz nie jest akurat dla dzieci). Masz pełne prawo nie lubić tego typu wierszy. Dziękuję za przeczytanie i kulturalny komentarz.
-
Bardzo dobre. Głębokie i wieloznaczne. I ta pointa w środku: "Taki jest los ekscentryczki" - doskonałe. A to na końcu: "Czas zwijać kolorowe manatki" - mam nadzieję, że Autorka nie zamierza opuścić tego Forum z powodu grubiaństwa niektórych poetów? Byłaby wielka szkoda, nie można się dać! (Tak sobie to skojarzyłam, nie wiem, czy słusznie, ale wiele ekscentrycznych, niekonwencjonalnych osób już stąd poeci wygryźli krwiożerczością i agresją). ;-) Pozdrawiam.
-
Nie rozumiesz, że ja akurat dokładnie to samo mogę powiedzieć o większości Twoich wierszy? Po co Ci ta agresja? Nie umiesz rozmawiać kulturalnie, kiedy coś Ci się nie podoba? Między jakimi ludźmi Tyś się wychowywał??? Szczekanie, szczekanie, szczekanie, wieczny jazgot! Czy Ty się wciąż czegoś boisz? Przed czymś bronisz? Po co Ci ta obronna postawa rotwaillera? Nikt tu nie dybie na Ciebie ani an Twoją twórczość! Spoko!
-
Szulmierz - bylecem tożtomitowym zatrzaśnięte w bajdę.
Oxyvia odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Cieszę się, że tym zdankiem obudziłam w Tobie nowy wiersz! :-))) Czekam niecierpliwie na jego skrystalizowanie tutaj! -
Acha, czyli po prostu nastrojowy obrazek. Bardzo piękny. Oczywiście, że kultura Żydów europejskich to także część naszej kultury - europejskich Gojów. Nie da się tego rozpleść i porozrywać, zresztą gdyby się dało, to byłaby wielka szkoda. Dla obu kultur. A rusycyzm "trochu" jest zamierzony? W jakim celu?
-
o tym tam z panem Gienkiem
Oxyvia odpowiedział(a) na Stefan_Rewiński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No właśnie! Naprawdę bym chciała. :-) -
Dariuszu, czy Ty mi się przedstawiłeś swoim nickiem? Miło mi; a ja Oxy. :-) A może jeszcze napisałbyś coś inteligentnego na temat wiersza? Michale, nie zamierzam zmienić hobby. Dlaczego? Bo piszę inaczej niż Ty??? A Ty za kogo się masz, u licha, że takie rady mi tu dajesz?!!! Sokratexie, dziękuję za porównanie mojego utworku do piosenki tak wielkiego Poety! - czuję się zaszczycona! I... zmieszana. Znam ten wiersz Okudżawy, ale dzięki, że go tu przytoczyłeś, skoro o nim wspomniałeś. Nie próbowałam się na nim wzorować, co chyba widać. Metafora balona przyszła mi do głowy z powodu powiedzenia: "zrobić z kogoś balona". U mnie pełni ona inną funkcję niż w piosence Okudżawy. Tam balonik jest symbolem ciągłego niespełnienia, poczucia braku, pustki, opuszczeń, rozstań, marzeń, pragnień, niedoścignionych dążeń, a także - mitycznego nieba, powrotu do Raju. Natomiast u mnie... No cóż: "Koń jaki jest - każdy widzi", toteż więcej pisać o tym nie będę. Przynajmniej na razie. Messalinie, a co można by tu skrócić? Prawdę powiedziawszy, nie widzę takiej możliwości. Czy coś jest tu niejasne? Możliwe, że niepotrzebnie napisałam, iż jest to nowa "wersja" poprzedniego wiersza - to może jest mylące. Napisałam to rochę żartem, bo jednak ten wiersz jest o zupełnie innym typie osobowości. Albo może o zupełnie innym zjawisku. Ale nie jest całkowicie jednoznaczny, więc różne interpretacje i odniesienia do rzeczywistości są jak najbardziej wskazane i pożądane. Są jeszcze takie powiedzonka: "nie pękaj!", "pękać ze złości", "serce z żalu pęka". Może one też w jakiś sposób pomogą komuś zinterpretować wiersz i znaleźć w nim coś dla siebie, na własny użytek. Dziękuję Wszystkim i pozdrawiam serdecznie.
-
To taka trochę bardziej refleksyjna wersja poprzedniego wiersza (tego o konformio-kretynie). Na życzenie niektórych Czytelników. :-)
-
Jestem sobie jaskrawy balonik, balonik niebieski jak morze, balonik czerwony, żółtawozielony, pstrokaty balonik. I dobrze. Zwykły balon - jak balon - na sznurku, kolorowy i lekki jak motyl. Gdy szarpiesz za sznurek, przytakuję głową: "Rozumiem" - i koniec roboty. Ale tutaj - uwaga, panowie! Na pozór się pusty wydaję, lecz myśl górnolotna mi szumi po głowie i wznosi, i upaść nie daje. Balon zwykle jest dotąd balonem, dopóki nadludzka potrzeba nie każe mu zerwać sznurka porozumień i uciec. I lecieć do nieba. Nigdy jeszcze nie było balona, co długo balonem pozostał. Balońska natura to bujać po chmurach i marzyć, co jasne i proste. Z góry wszystko - rzec można - jest piękne, choć... ból mnie tak jakby gdzieś kole, choć żal mnie rozpiera od wewnątrz. Aż wreszcie - u szczytu - wybuchnę i pęknę, i wszystko przestanie mnie boleć! I będzie mi wszystko jedno.
-
A dla mnie jest właśnie [u]jednym z[/u] kryteriów. Jeśli utwór literacki mówi o znanych mi zjawiskach i pokazuje je w sposób oryginalny, nowy, albo też uświadamia mi jakieś zjawisko, z którego do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, ale które nagle widzę w swoim życiu i jest ono dla mnie rzeczywiste - to jest to dobry utwór. Na ogół tak.
-
Coś mnie tu przyciąga, chociaż jeszcze nie rozumiem, co. Język wiersza bardzo ciekawy, to na pewno. Cały utwór - stylem, budową, metaforyką, językiem - trochę przypomina mi niektóre wiersze Białoszewskiego (zwłaszcza te, które ponoć pisał nad ranem po dużym alkoholu). :-) Pozdrawiam.
-
Co z domu w las wyniosło ...
Oxyvia odpowiedział(a) na Grażyna utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nic nie rozumiem z tego wiersza. Dla mnie zbyt duże i chyba niepotrzebne niedomówienia - te urwane zdania bez zakończeń. -
A mnie się dość podoba. Mówi o tym, że umierają dawne wiary, religie, wartości. Że tracimy złudzenia, obalamy świętości. Że nasze życie wewnętrzne to głównie mody i przyzwyczajenia. Że dorabiamy idee do faktów. Czyż nie jest tak właśnie?
-
Oczywiście, Leszku. Nigdy nie zapominam, że moja opinia jest tylko moją opinią i że nikt nie musi się z nią zgadzać, i że inni maja prawo mieć swoje opinie. Zawsze o tym pamiętam. :-)