Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Jacku, zkótrą? hi oczywiście wszystkie "które" zapraszam, hi wraz z Tobą z ukłonikiem i pozdrówką MN Okazuje się, że Jacek będzie z Zofią Honey i ze mną, bo uprzejmie zgodził się nas dowieźć swoim autem. :-)
  2. Wyobrażanie sobie wojny, wypadku, śmierci, oczekiwanie na nią, bycie pomiędzy jej wyobrażeniem a nieuchronnym, zbliżającym się ciągle nadejściem - różni ludzie w różnym wieku inaczej to czują. Bardzo ciekawy wiersz (by się już nie powtarzać, że znowu dobry).
  3. Chyba wyczuwam w tym ironię? ;-))) Ale cieszę się, że zwróciłam uwagę swoją interpretacją. I nadal nie widzę w wierszu ani jednego słowa, które by takiemu rozumieniu zaprzeczało. :-) A jaki był zamysł Autora? Bardzo jestem ciekawa. Ja również pozdrawiam serdecznie. :-)
  4. HEREZJI??? Ależ ja uwielbiam letnią zupę! Herbatę i kawę też! Nie wzięłabym do ust gorącego płynu! W życiu!!! ;-) To było do spodziewania: ciepłe lody. Ale pani Joanno - czy była potrzeba aż tak się obnażać? :D pzdr. b Joanno, mam wrażenie, że pan Bogdan kierował ostatnie pytanie do mnie. (Zresztą nie widzę nic złego w samym umawianiu się przez gadu gadu, to tak samo dobry sposób poznawania ludzi jak każdy inny, a ostrożność trzeba zachowywać zawsze i wszędzie, gdzie są nowi znajomi). Panie Bogdanie, jestem widocznie ekshibicjonistką i lubię obnosić się z tym, co Pan uważa za wstydliwe: lodów w ogóle nie lubię, bo są pioruńsko zimne! ;-) A co do wierszy - muszą mi się po prostu podobać, i to jest w zasadzie jedyny warunek uznawania przeze mnie dzieła za dobre. Jeśli mi się wiersz podoba, to nie doszukuję się w nim dziur, bo dla mnie po prostu ich nie ma. A jeśli czuję, że coś tam mi zgrzyta, wtedy szukam, co to takiego. I wtedy - owszem - znajduję jakieś braki w formie utworu. Może to być źle zastosowany rym "częstochowski", a może być też źle zastosowany asonans czy jakiś wyszukany rym. Albo coś, co w innym wierszu byłoby super artyzmem. Najważniejsze, żeby wiersz się podobał - poza tą regułą w poezji wolno łamać wszelkie pozostałe! Jasne, że nic nie może się podobać każdemu, ale to już osobne zagadnienie. Taaa... owszem, lubię obnażać swoje osobiste gusta. A piwa z lodówki nie wezmę do ust. Ale i grzanego też nie. Żadnych skrajności! We wszystkim musi być umiar i złoty środek. ;-D Pozdrawiam oboje Rozmówców.
  5. Dlaczego masz z tym problem? Większość Polaków mieszkających na Zachodzie nie ma żadnych problemów z zainstalowaniem polskiej czcionki.
  6. Dla mnie to jest proza - list pożegnalny, ostatnie słowo w kłótni i - odjazd! Jako list wyrażający wściekłość i gniew - nie najgorszy. Ale wierszem to nie jest. Pozdrawiam.
  7. HEREZJI??? Ależ ja uwielbiam letnią zupę! Herbatę i kawę też! Nie wzięłabym do ust gorącego płynu! W życiu!!! ;-)
  8. Twierdzę tylko, że moralizatorstwem [u]nakłaniasz[/u] złodziei do kradzieży, a kłamców do kłamstw. Na zasadzie przekorności, która budzi się w każdym "naprawianym" przez kogoś człowieku. Taką mamy naturę po prostu. Rozumiesz mnie? Kto nie szanuje Twojego prawa do wolności słowa? Przyznanie Ci racji w tym wierszu nie wymaga myślenia od czytelników, bo jest to prawda banalna i oczywista. Nie dajesz nam żadnego pola dla przemyśleń.
  9. Messalinie, oto linki do forów fotograficznych, które udało mi się znaleźć: [url]www.forfoto.pl/viewtopic.php?t=820[/url] [url]www.fotoclub.pl/forum/viewtopic.php?p=660...[/url] Razem z tymi linkami, które dostałeś od Rhiannon, masz ich 4. Chyba możesz wybrać sobie najleszy? Daj znać, kiedy i gdzie wkleisz zdjęcia Szulmierza, bom okrutnie ciekawa tej wioseczki. :-) Cieszę się też, że mój pomysł przypadł Ci do gustu. :-) Pozdrawiam.
  10. Mam nieodparte wrażenie, że peel mówi do swoich własnych dzieci, które urodziły się na jego nieszczęście. Zdrobnienia na początku wiersza wskazują na infantylność peela, na jego beztroski, dziecinny żywot, zaś zjawienie się prawdziwych dzieci burzy ten niefrasobliwy światek, staje się koszmarem odpowiedzialności, która jest dla peela nie do zniesienia. Tak odbieram ten wiersz.
  11. A Promocje? A, już wiem: ona zmienia operatorów wtedy, kiedy gdzie indziej znajdzie Promocję! (Dlaczego Promocje są wielką literą?). Sebastianie, znałam tego typu mężczyzn - nazywam ich "gatunkiem korespondentów netowych" - ale nie wiedziałam, że i kobiety potrafią tak się zachowywać! Chyba się przerzucę i zostanę antyfeministką?... ;-))) Pozdrawiam.
  12. Są takie chwile, które chciałoby się zatrzymać na wieczność - chciałoby się zatrzymać czas. Bo wiadomo, że te chwile nie będą trwały wiecznie, zaś nie wiadomo, co się potem stanie - a często co dobre, to się źle kończy. Bardzo dobrze i dobitnie to wyraziłaś w króciutkim, treściwym wierszyku.
  13. Ja nie widzę rozwodu, za to widzę jakieś oswobodzanie (ale z czego?). Hmmm... Możliwe, że Stanisława ma rację. A może ta swoboda - to miłość? Może wolność - to "zrastanie" się z kimś ukochanym? Nie wiem, różnie można... Co na to Autor?
  14. Popieram. Uważam dokładnie tak samo. Kiedy jakiś wyraz rymuje mi się "częstochowsko", ale akurat pasuje mi do treści jak ulał, to nie będę na siłę przbudowywać całej strofy (lub kilku), żeby koniecznie znaleźć inne rymy, bardziej wyszukane, "wypocinowe", ale broń Boże nie gramatyczne. Dlaczego nie? Treść i melodia wiersza są ważniejsze od rodzaju rymów, więc nie dajmy się zwariować! Czasem rym gramatyczny wręcz dodaje uroku i melodyjności wierszowi. Nie popadajmy w skrajności. A Twój wierszyk, Joanno, podoba mi się jako humoreska. Fajny. Bezpretensjonalny. Z happy-endem. Jak amerykański film. Niestety, życie bywa mniej sielankowe: ani one nie czekają przez godzinę, ani oni nie przychodzą po godzinie spóźnienia. Pozdrowionka. :-)
  15. Oj, to miałaś szczęście! Mnie się nigdy tak nie przytrafiło, choroba! :-(((
  16. Mirosławie, utworów z morałem już od dawna się nie pisuje. Od dawna bowiem wiadomo, że nigdy nie odnoszą one zamierzonego skutku, a zazwyczaj jest przeciwnie - wywołują bunt wśród osób, do których taki utwór jest adresowany. Przeszliśmy w historii co najmniej dwie epoki, w których moralizatorsko-tendencyjne utwory stanowiły główny nurt twórczości literackiej; pierwsza to pozytywizm (tzw. powieść tendencyjna, dydaktyczna - nauka pracy u podstaw, pracy organicznej, nauka przydatności nauki itp.), a druga to socrealizm (kontynuacja pozytywizmu w prostej linii - znów powieść tendencyna, znów moralizatorstwo i "produkcyjniaki", i propoganda sukcesu, i przodownictwa pracy). Żadna z tych tendencji moralizatorskich nie sprawdziła się w praktyce. O czym dobrze wie każdy, kto uczył się historii literatury i kto pamięta okres socjalizmu. Mirosławie, a czy Ty sam, kiedy ktoś Ci wciska jakiś swój "smrodek dydaktyczny", nie masz odruchów wymiotnych? Czy nie czujesz się tak, jakby ten mentor traktował Cię jak głupka, a siebie - jak filozofa na piedestale? Nie złości Cię to? Nie budzi w Tobie pragnienia, aby zrobić na przekór wszystkiemu, co on Ci chce wszczepić, nie interesując się Twoim zdaniem? Zostaw czytelnikom pole do przemyśleń! Takie wiersze narawdę będą interesujące. A moralizatorstwo nie jest nikomu do niczego potrzebne. Naprawdę.
  17. Nie rozumiem pointy. Ani celu powtórzeń. Ani sensu wulgaryzmów (ups! znowu ten śliski temat!). Ale może jutro, kiedy się wyśpię... Dobranoc.
  18. O, czy nie chodzi o Muzy może? To Pan też Apollo? ;-)))
  19. O! Cóż za męska rozmowa? ;D Ależ Panie Bezecie! Proszę bez tych bezeceństw! ;-)))
  20. Biedny mopek. Wszystkie mopki biedne w tej bajdzie. :-( Czy to rzeczywiście Ci się śniło, Messalinie? Ja też czasem miewam takie "baśniowe" sny. Ale nie zawsze nogę sobie przypomnieć je w całości. I zawsze żal mi wtedy. Piękna, smutna (dla mnie) legenda. Muszę się tam wybrać kiedy do tego Szulmierza. Zobaczyć to wszystko. Coraz bardziej czuję taką konieczność. A może byś porobił odnośne zdjęcia i powystawiał gdzie w Internecie? I podpisał, która fotka do której bajdy się odnosi? (Czy tam odwrotnie). Co? :-)
  21. Wiersz taki sobie, jeśli mam być szczera. Nie najlepszy, nawet jak na humoreskę. Pozdrawiam.
  22. Czy tutaj to wyrażenie też pełni funkcję środka artystycznego wyrazu? Często powtarzasz ten sam chwyt poetycki. To już się robi banał. ;-))) A w ogóle to muszę stwierdzić, że nie rozumiem Twojego komentu. Ni w ząb. Pewnie to "nowa fala". :-)
  23. bo jeden i drugi przemyślałaś równie głeboko pzd. Tak. I myślę, że znacznie głębiej niż Ty. ;-)
  24. Ja też. ;-)))
  25. Stanisławo, dziękuję z całego serca, że jesteś ukontentowana moim wierszem i że wyraziłam znane Ci uczucia - ja też jestem w takim razie ukontentowana i również pozdrawiam ze słoneczkiem. :-) Klausie, nawet nie wiesz, jak przerażająco mnie ucieszyłeś tym, że Ci się mój wiersz tak podoba. :-) Pozdrawiam i dziękuję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...