Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Krzysztofie, bardzo mi jest miło i dziękuję za pochwalenie wiersza. Tak, słowa zwyczajne, choć w klasycyzującej formie, no i starałam się, żeby jednak były przy tym poetyckie. Odpozdrawiam serdecznie. :-)))
  2. Elu, bardzo dziękuję za miły komentarz. Zauważ, że ta "nowoczesność" istnieje w poezji polskiej od końcówki XIX wieku (od modernizmu), a i tak po każdej epoce pozostają nazwiska poetów klasycyzujących właśnie, zaś znacznie mniej tych "nowoczesnych". Cieszę się z Twojej wizyty i zapraszam na następne. :-)
  3. Przyszły dzieci, zaraz odpiszę Pozostałym. :-)
  4. Jeśli to prawda, to bardzo się cieszę, że tak się podoba i że się przydał w praktyce! :-))))) Życzę jak najmniej cichych dni. Pozdrówki ciepłe.
  5. Zgadza się, Beato - średniówka jest inna w pierwszej, a inna w drugiej strofie. To tak specjalnie, żeby nie było za bardzo klasycznie - taki kamuflaż. ;-) Cieszę się, że trafiła w Twój gust, bo wiem, że masz dobry i wyrobiony. Uściski. :-)
  6. To zależy, czym dla kogo jest coraz wyższe niebo. Bo np. dla mnie - to ta miłość spokojna i rodzinna, taka, o której już wiadomo, że nie odleci, no i pieszczoty z najbliższym człowiekiem - kiedy para ludzi jest coraz bardziej zgrana, ma coraz "wspólniejsze" fantazje i pomysły, i już żadne z nich nigdy nie będzie miało ochoty zaczynać tego z kimś innym od nowa. :-) Wszystkim takiego nieba życzę, i Tobie też, Kuba. :-)
  7. Ha ha ha! Moniko, dziękuję Ci za świetny komentarz. Bardzo mi miło. Treść nie jest klasyczna, ale forma owszem, jak sama zauważyłaś. Musi być zawsze coś nowego w sztucznych antykach i wyrobach retro. :-) Pozdrówka. Joa.
  8. O, fajny wiersz! Klasycyzujący, jako i mój. :-) Ja tam lubię takie i nie znudzi mi się. Pozdrowionka, Aniu! Oxy.
  9. No to ja tak klasycyzująco, skoro wszyscy tacy strasznie nowocześni. Musi być w końcu jakaś równowaga, no nie?
  10. Miłość to nie wicher, niepokój i drżenie, to nie zachwyt niemy i nie szepty wierszy, nie zauroczenie i nie szał najszczerszy, to nie blask słoneczny i nie oślepienie. Miłość to spokój i stałość powszednia, to przezroczystość każdego oddechu w zwykłej rozmowie, geście, półuśmiechu; jedność, codzienność, sytość poobiednia. To wieloletnia, kumpelska rozmowa; czasem piorunem przetykane słowa po to - dlatego - by wracać do siebie większym pragnieniem i szerszym spojrzeniem, ze zrozumieniem, prośbą, wybaczeniem, by znaleźć przelot po znów wyższym niebie.
  11. proszę, proszę ;))) Tu pełno takich. Kiedyś zrobiliśmy rozeznanie z niejakim Bogdanem Zdanowiczem i okazało się, że mniej więcej co trzeci Orgowicz to nauczyciel, a co czwarty - polonista. Bogdan zaproponował, żeby nauczyciele mieli specjalne oznakowania na Orgu, np. czerwony kwadracik w lewym dolnym rogu pod komentarzem/wierszem. ;-)))
  12. nawet czytam z ołówkiem :) mażę po tekście, robię przypiski, dopisuję własne wersje. profanacja, wiem ;)) Pozdrawiam /b To moja profanacja podwójna, bo jestem bibliotekarką. A nawet potrójna, bo jestem też nauczycielką polskiego. ;-)))
  13. Dlaczego strach? Przed kim? Przed księdzem? Eee tam!... ;-))) Bóg dał nam rozum po to, żebyśmy we wszystko, co gotowe i ukute - mogli wątpić. Pozdrawiam.
  14. Przypomniała mi się Karolcia Marii KrÜger i jej zaczarowany ołówek. Ja też lubię mieć ołówek przy sobie, z ołówkiem jestem spokojna. Ołówkiem piszę, rysuję, zaznaczam fragmenty książek... Jest mi potrzebny do wielu czynności. Pozdrawiam. Joa.
  15. Tragiczny obraz człowieka wierzącego i bez reszty omotanego pętami tej wiary. Niektórzy rzeczywiście żyją w takim koszmarnym więzieniu ortodoksji, fundamentalizmu czy wręcz fanatyzmu. Zmarnowane życie i bezsensowna śmierć.
  16. Nata, przepiękny wiersz! Trochę smutny i nostalgiczny, ale nie histeryczny - ładny, pogodnie optymistyczny - o dojrzewaniu, o odejściu ojca, o bólu matki, o wyczekiwaniu dziecka, o wielkiej niewiadomej, jaką jest przyszłość, która dzięki temu fascynuje. Pięknie i wzruszająco, naprawdę! Joa.
  17. Ładny wiersz. Smutny i łzawy. Ale życie bywa również wesołe i z przytupem, Krysiu! I życzę Ci, żeby takie było Twoje. :-) A mnie nie wystarczy wiara i nadzieja. Może tylko miłość - o ile jest szczęśliwa i romantyczna. :-) Pozdrówki. Oxy.
  18. Uśmiałam się, jak dawno się nie chichrałam. ;-DDD Parodia "romantyczności" w Twoim wykonaniu jest nie do podrobienia! Jedyna w swoim rodzaju! Te "wywiadowcze kotwice", które skłaniają ku liryce! ;-) No i ten "jedyny wśród ptasząt" - Ty Świntuchu! ;-))) Ale czy nie ma tu literówki przypadkiem?: "serce bije namiętnie a z róż porywałem kolce" - czy nie powinno być: pozrywałem? (Ale powiem Ci tak po cichu, że ja uwielbiam dobrą lirykę. I nigdy mi jej nie będzie dosyć. :-) Pozdrówki.
  19. Surrealizm, już nawet nie groteska. Obrazy jak z koszmaru. Zimno, czerń, dookoła brak uczuć poza uciechą z cudzego nieszczęścia, znieczulica na zamarzanie (ptaków czy ludzi, z zimna czy z braku miłości - wszystko jedno). Bardzo dobry tekst. Kasiu, a czy kiedyś napiszesz coś o szczęściu? Przynajmniej o radości? Bo to przecież też życie. :-) Pozdrówka serdeczne i ciepło-biało-zimowe. :-) Joa.
  20. Bardzo ładny wiersz. Zaczyna się wesoło, z życiem, kolorowo, biegiem, tańcem i muzyką. A kończy smutno, nostalgicznie, z uschniętymi fiołkami w pamiętniku, z bólem, który lepiej zapomnieć... Chyba każdy ma takie wspomnienia, których wolałby się pozbyć. Z takich czy innych względów. Pozdrawiam sopliście, srebrzyście i ciepło, Izo! Joa.
  21. ????? Nie kapiszę... :-( Ale w takim ujęciu to te panie są towarem, a nie panowie. Towarem jest ten, kto się sprzedaje, a nie ten, komu się sprzedaje. Poza tym - czy "złe decyzje" prostytutek polegają na tym, że wybierają sobie "brzydali"? Ja bym powiedziała, że prostytucja jest złą decyzją dla tych kobiet, które chciałyby być szanowane w naszym społeczeństwie i reprezentować sobą jakąś wartość, rozwijać się w pracy zawodowej, uczyć się, studiować, awansować itp. Bo w naszym społeczeństwie prostytutki zostały zepchnięte na dno upodlenia (nie w każdej kulturze tak jest) i nie mają szans na równe prawa zawodowe z innymi ludźmi. Bez względu na to, czy ich partnerami są "brzydale", czy faceci z najwyższej półki.
  22. Ach, tak! Czyli że to chodzi o męskie prostytutki! No proszę - tego jeszcze mniej się spodziewałam. :-) Nie widać tego w wierszu. Ale czy brak urody to aż "robaczywe jabłka"? Ja współczuję ludziom brzydkim i nie śmieję się z ich wyglądu, nawet jeśli się jakoś tam sprzedają. Często właśnie kompleksy bywają powodem, że ktoś zaczyna sprzedawać swoje ciało w taki lub inny sposób - chce się tak dowartościować. Poza tym uroda to rzecz gustu. No i w końcu - nie uroda jest wartością człowieka. To tylko dodatek, i to nie dla każdego ważny. Bo gdyby tak było, to tylko piękni ludzie znajdowaliby partnerów - a przecież na ogół bywa wręcz odwrotnie. :-) Pozdrawiam. Joa.
  23. Życzę Ci tego z całego serca. :-) Oxanna.
  24. Nie ma za co, Jagodo, cała przyjemność po mojej stronie. Zresztą wiersz jest wklejony publicznie i pod wierszem Waldemara, a więc i dla Niego, i dla Wszystkich Jego Czytelników. :-)
  25. otak, Oxywio, jest taki czarodziej, niewidzialny , odległy, wierząc w Niego pokonamy wszelkie zło :) a ławeczke Talara czytałam, nawey dałam mu wierszyk pod nią :) serdeczności, słoneczka,pa Niestety w czarodziejów nie wierzę... :-( Natomiast nikomu nie udało się pokonać całego zła, jest go na świecie mnóstwo, zawsze, w każdej chwili. Buziaki serdeczne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...