-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Nato, bardzo Ci dziękuję za włożony w czytanie i analizę trud. I za pochwałę formy i treści, i za plus. Poprawki, które proponujesz, zmieniają sens wiersza, a ponadto zaburzają jego rytmikę - nie mogę ich przyjąć. Tylko pierwsza - zmiana "drutów" na "trudy" - jest ewentualnie do przyjęcia, choć też zmienia nieco sens. "Druty" (w połączeniu z zasiekami) mają robić wrażenie uwięzienia, osaczenia, niemożności ucieczki od złego uczucia, obsesji, której Peelka się boi (i jej bohater również). Pozdrawiam serdecznie.
-
Bardzo dziękuję za miły komentarz. O, my - kobiety - jak widzę, rozumiemy się lepiej. :-)
-
Przecież w miłości tak właśnie często jest - jeśli jest nieszczęśliwa i odrzucona, często staje sie drapieżna, często nawet zamienia się w nienawiść, prawda? A ktoś, kto kocha, zazwyczaj pragnie "zawładnąć' uczuciami "obiektu" - być przez niego kochany. Czyż nie tak? Nie rozumiem teto zdania - jest zbyt zakręcone i poprzetykane dygresjami. Co do brata - może i nietrafne. Chodziło o to, że skoro facet nie potrafi kochać Peelki jak facet, to ona go prosi jak brata, żeby dał jej spokój. Jest tu sarkazm. No weź mnie nie denerwuj. Zemsta??? Jaka zemsta? Gdzie ją widzisz? Peelka pozbawia się - czego? Przecież została odrzucona! Jeszcze ma nadzieję, ale coraz mniejszą, że on odważy się ją pokochać. Ale raczej się nie odważy, więc ona wtedy będzie zmuszona po prostu go zlekceważyć, uznać za nieważnego, banalnego, jak tysiące innych obcych facetów, którzy nic dla niej nie znaczą. Przecież to oczywiste - tylko tak można wyjść z obsesji na czyimś tle. A co Ty byś zrobił w jej sytuacji? Kochałbyś wiernie do końca życia babkę, która od Ciebie uciekła, bo się przeraziła uczuć? No to ja Ci współczuję. Owszem: wyniosłość, pogarda to całkowite przeciwieństwo miłości. Jest to jedno z lekarstw przeciwko obsesji. Nigdy nie spotkałeś się z takim zachowaniem, że ludzie udają, że nic nie czują do siebie nawzajem? Że jedno udaje, iż drugie jest mu całkowicie obojętne, gdy tymczasem naprawdę myśli o nim ciągle, nie sypia po nocach, płacze w poduszkę i nic innego nie może robić... Nigdy nie spotkałeś się z takim strachem przed wydaniem i zranieniem najsilniejszych i najskrytszych uczuć, żeby aż udawać obojętność, wyniosłość, pogardę, złość, wręcz nienawiść? Naprawdę tego nie znasz? No to albo jesteś wielkim szczęściarzem, albo nigdy nic bardzo silnego nie przeżyłeś... Dzięki, że przynajmniej podoba Ci się techniczna strona wiersza, a przeciwieństwa zaciekawiają. Może kiedyś będzie dane Ci je poznać. Zapewne nie są najweselsze i ciskają człowiekiem z góry na dół i odwrotnie, ale przy tym niesamowicie wzbogacają osobowość. Pozdrawiam.
-
O, i o to chodziło! ;-))) Cieszę się, że wiersz robi ogłuszające wrażenie na Mężczyźnie.
-
A może jest jak w lustrze, żeśmy przeciw siebie w zasiekach, lękach, drutach - udając niemiłość, ranimy się na później, pobici do głębi, by nikt nie poznał uczuć, na śmieszność nie wyjął? Rzuciłeś we mnie strachem, błotem podejrzenia; zdeptałam resztę piękna, ciskając w niebyłość; nasz wspólny ból z rozmachem dokończył już dzieła, każąc nam kłamać w lęku, że tylko się śniło. Powracam z Twojej drogi - stłuczone zwierciadło, zostawiam ślady szkiełek; pozbierać się trudno. Jeśli masz dość odwagi - podnieś, co upadło, zatrzymaj mnie, zawołaj z tą sama brawurą! Uratuj nas, zmartwychstwórz wbrew przełzawym myślom, z ryzykiem takim samym, z jakim ja Cię czekam! Mam słońca siłę czystą - bądź dla mnie mężczyzną w szaleńczo okiełznanym kochaniu człowieka! A jeśli nie potrafisz lub boisz się kochać, to proszę Cię jak brata: nie wołaj mnie więcej. Spróbuję uciec z klatki - własnych myśli lochu, z obsesji wyjść do świata, opuścić złe miejsce. Uwolnię się od Ciebie – niechcianej miłości, pójdę kiedyś spokojnie, ja – miłość niechciana, w górę, wyżej, do nieba, aż wreszcie wyniośle spojrzę tam, gdzie w dolinie - Ty – mały jak banał.
-
Hahahahaha! Kapitalny wiersz!!! Pamiętam, jak moja mała była noworodkiem i urządzała nocne koncerty dokładnie od 22-giej do 6-tej rano, jak z zegareczkiem w ręku. Dokładnie przez 3 miesiące. O kurde, nigdy tego nie zapomnę! ;-))) Ale opłaciło się to cierpienie i zamordyzm. Opłaciło w stunasób. :-) Acha, i zabrałam wiersz do Ulu.
-
Pociąg, stacja dziesiąta.
Oxyvia odpowiedział(a) na Mrucz mi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A ja bardzo lubię właśnie tego typu zapis białego wiersza, tzn. naturalne zdania, pełne frazy, niepoprzecinane enterem w nienaturalnych miejscach. To jest prawdziwa ludzka mowa. Fakt, że trudna, pełna metafor, symboli, "dziwnych", surrealistycznych i groteskowych obrazów. Ale opisanych naturalnym gramatycznie językiem. I mnie też najbardziej się podoba "Warszawa tonie". Błoto i sól. Tak. Realistycznie i w przenośni. A "ludzi-słoni" też znam, sama też się tak czuję. Jestem dziwolągiem. I czasem robię cyrk. :-) Kiedy byłam dzieckiem, nosiłam na ogół ubrania po innych, bogatszych dzieciach... A teraz mam własne i jest mi bardziej zimno. Wiersz do mnie przemawia, niezależnie od tego, co Autorka miała na myśli. ;-) -
już dzwonię do ciebie z wyjaśnieniami!! :))) OJ na pewno dłuuugo to trwało, chyba tak dlugo, ile czasu ciebie nie było, :)) kosy w nosy:)))) Nooo... Skoro już wiem, że wszystko w porząsiu i na swoim miejscu, to mogę spokojnie napisać, że wiersz świetny i bardzo mi się podoba. :-) Buziaki. Joa.
-
Jesteś tutaj nareszcie! A ja - nie wiedząc o tym - napisałam dzisiaj do Ciebie e-maila na poczcie prywatnej. Kosie, co się dzieje? Pytam Cię i tam, i tutaj! Co jest, Dziewczyno??? Całusy gorące i życzenia zdrowia!!! Joa.
-
Ładny wiersz. Pełen wyrzutów do Wszechmogącego. Mam takie same odczucia (chociaż już nie wierzę w jego "człowieczość"). Buziaki, Krysiu. PS. Monika Gromala to nie Grażynka. ;-)))
-
Dla mnie pierwsza wersja znacznie lepsza. Świetny wiersz! Melodyjny, choć niecałkiem regularny; doskonałe rymy, świetne wyczucie! (Mimo, że to cholernie długi proces). :-))) Szczere gratulacje!
-
Wiesz, nie jestem co do tego zupełnie przekonana. Wiadomo, że im człowiek wrażliwszy i wyżej rozwinięty, tym lepiej radzi sobie ze stresami i tym skuteczniej przystosowuje się do warunków. Nawet tych najgorszych. Okazuje się, że w obozach koncentracyjnych ludzie inteligentni i wrażliwi dużo więcej umieli znieść niż prymitywy, których znacznie łatwiej było załamać i zastraszyć na śmierć (dosłownie). Im wyższy rozwój emocjonalny, tym większa odporność i przystosowawczość. Zresztą inaczej ten rozwój nie byłby rozwojem, tylko przeciwnie - regresją. Co do depresji, chorują na nią niemal wszyscy Polacy. Nie wszędzie tak jest. Czyżbyśmy byli genetycznymi egoistami, uwrażliwionymi każdy na siebie, w dodatku z sercami zamkniętymi na piękno świata?... To możliwe, niestety. Otwórzmy więc serca i umysły na otoczenie, na jego piękno i na jego sprawy! :-) Ja też Ci życzę zawsze zdrowej emocjonalności i dużo poczucia szczęścia. :-) Joa.
-
Sympatyczny wierszyk. Każdy pretekst jest dobry, żeby pobawić się w miłość. ;-) A czasami ta zabawa trwa wiecznie, i wtedy już zima nie ma nad ludźmi władzy. Ucieczka Lecą płatki pod zimowym słońcem, zimno w lesie, w mieście i na łące, zimno, biało, wietrznie i styczniowo, biała zamieć nad bieloną głową... Aż tu nagle - zamieć w głowę wpada, wir i zamęt, walc i maskarada, zaślepienie do białości płonie, płatki śniegu raptem są zielone! Miłość grzeje jak dojrzałe lato, biel się topi nad głową i chatą, uciekliśmy starej zimie w młodość, nie dopędzi nas już nigdy pogoń! Pozdrawiam, Almare. :-) Oxy.
-
Scenki z życia - Szczęśliwego now - ego
Oxyvia odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Rzadko oglądam telewizję i powiem szczerze, iż nie mam pojęcia jakiego programu czy rodzaju programów dotyczy wiersz. Z treści wynikałoby, że jest to wywiad z jakąś "zwykłą" kobietą na temat jej stosunków rodzinnych (złych, jak widać). Fajnie napisany. Pozdrówka. :-) Oxy. -
O, bardzo podoba mi się ten wiersz! Taki w moim stylu - uwielbiam dobre ballady z dreszczykiem! Nawiasem mówiąc, uważam, że zdrowa wrażliwość nikogo zabić nie może. Człowiek wrażliwy to taki, który umie współczuć i bardziej przejmuje się innymi niż sobą, a ta cecha na ogół skutecznie chroni go przed skłonnościami samobójczymi i zawałem serca. Ale zdarza się, że ktoś zachoruje na depresję i wtedy na ogół kończy się to źle. Tyle, że to jest [u]chora[/u] wrażliwość. Taka - owszem, może zabić, i to nie tylko siebie. Czy Autor zgodzi się ze mną? Pozdrówki ciepłe. Joa.
-
tak Oxyvio, szczególnie te stare trutnie - gawędziarsko-erotomańskie. wszystko jem się zlewa w jedno gruszkie ;)) Ot i rozwiązanie. Więcej już nic nie powiem. Dzięki, że zajrzałaś, pozdrawiam. Tak mnie się cóś właśnie kojarzy... ;-) Pozdro.
-
Nie bardzo rozumiem treść wiersza, ale wyczuwam tu jakieś świństwa. ;-))) Widocznie trutnie mówią nieco innym językiem.
-
Zza kryształowej szyby... O kiwaczku-cudaczku
Oxyvia odpowiedział(a) na Fly Elika utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Acha. Dzięki wielkie. :-) -
Przemijanie nocy
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
O, bardzo fajnie poprawiłeś. Teraz wiersz jest prima w całości! :-) Dziękuję za miły wierszyk dla mnie. Uwielbiam świty na jeziorach. I zachody też. I upalne południa. I południa deszczowe. I noce. I zmierzchy. I... W ogóle każdą porę na jeziorach. I w lasach. I na uroczyskach. I na łąkach. I... No, dość nudzenia. Nie mogę się doczekać lata!!! Dobrej nocy, póki co, Bolesławie. :-) -
Zza kryształowej szyby... O kiwaczku-cudaczku
Oxyvia odpowiedział(a) na Fly Elika utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Miło Oksywio, że zajrzałaś :) Porobiło się i napisało, ślady pingwinka tylko oranżowe bo one takie niby czarno na białym urok mono i już :) itd .... W końcu to tylko bajka, a w bajce są rzeczy niemożliwe ;) Kogut też pieje sobie niczego po płocie cudak jak dudek, ale 'jaja' to przecież kurek robota no a jakże by inaczej, tak że u kogucika tylko może tak być ha a może se myśli powinno - jak tak to aż tak, ja to w Bajkę :))... Coś dodać ? serdecznie i pozdrawiam ;-)) Tak. Dostałam wyjaśnienie a'propos jaj, natomiast jeszcze ani słowa wytłumaczenia, co to znaczy "prawiem"? :-))) Serdeczności. -
Zza kryształowej szyby... O kiwaczku-cudaczku
Oxyvia odpowiedział(a) na Fly Elika utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Rozbawił mnie wierszyk-balladka-bajeczka. :-) Kury pieją, pingwisie zostawiają pomarańczowe ślady i marzą o butach bezśladowych... Ale sie porobiło! A co to znaczy: "po płocie [u]jaj prawiem[/u]"? -
Wiersz oparty na sprzecznościach - jak nasz świat. Nie wierzę w "święty przypadek" - chyba podobnie jak Autor. I ja też nie potrafię żyć bez zdumienia. Ale uważam, że to dobrze - dopóki się zdumiewam, żyję. Dobry wiersz. Słyszę tu pogłosy Szymborskiej: Jarmark cudów Cud, który nie tak dziwi, jak powinien: palców u dłoni wprawdzie mniej niż sześć, za to więcej niż cztery. [...] Cud, tylko się rozejrzeć: wszechobecny świat. Cud dodatkowy, jak dodatkowe jest wszystko: co nie do pomyślenia jest do pomyślenia. Nic dwa razy Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny. [...] Uśmiechnięci, wpółobjęci spróbujemy szukać zgody, choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody. Pozdrawiam ciepło. Oxy.
-
Bardzo ładna piosenka - o, takie lubię najbardziej! Super! Biorę do ulubionych! Dziękuję! :-)
-
Ostry wiersz. Niestety wojny to ludzka natura. Nikt świadomie ich nie pragnie (nikt przy zdrowych zmysłach), ale jednak nieświadomie ludzie wiecznie dążą do wojen i wywołują je. Warto o tym pamiętać w każdej chwili i uczyć się odchodzenia od wojen. Są na to sposoby. Bardzo dobry wiersz.
-
Przemijanie nocy
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo ładny wiersz - opis liryczny świtu. Lubię tradycyjne rymy i sposoby obrazowania, nie znudzi mi się to nigdy. Uwielbiam też jeziora i przy takiej lekturze od razu mam przed oczami duszy lato, wodę, zapach jezior i moczarów, cykanie świerszczy, szelesty lasu, spadanie gwiazd... Tylko jedna strofa moim zdaniem do poprawki albo do kasacji: [u]Oddechu jej[/u] mglisty pled [u]skłębionych sennych oparów[/u], świt otrząsa z niego grzbiet dotykając [u]drzew konarów[/u]. Są tu same "schodki" metafor dopełniaczowych - błąd w sztuce, ponieważ wprowadza to zamęt, chaos, kicz, "naćkanie", przesadę.