Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. A ja bardzo lubię właśnie tego typu zapis białego wiersza, tzn. naturalne zdania, pełne frazy, niepoprzecinane enterem w nienaturalnych miejscach. To jest prawdziwa ludzka mowa. Fakt, że trudna, pełna metafor, symboli, "dziwnych", surrealistycznych i groteskowych obrazów. Ale opisanych naturalnym gramatycznie językiem. I mnie też najbardziej się podoba "Warszawa tonie". Błoto i sól. Tak. Realistycznie i w przenośni. A "ludzi-słoni" też znam, sama też się tak czuję. Jestem dziwolągiem. I czasem robię cyrk. :-) Kiedy byłam dzieckiem, nosiłam na ogół ubrania po innych, bogatszych dzieciach... A teraz mam własne i jest mi bardziej zimno. Wiersz do mnie przemawia, niezależnie od tego, co Autorka miała na myśli. ;-)
  2. już dzwonię do ciebie z wyjaśnieniami!! :))) OJ na pewno dłuuugo to trwało, chyba tak dlugo, ile czasu ciebie nie było, :)) kosy w nosy:)))) Nooo... Skoro już wiem, że wszystko w porząsiu i na swoim miejscu, to mogę spokojnie napisać, że wiersz świetny i bardzo mi się podoba. :-) Buziaki. Joa.
  3. Jesteś tutaj nareszcie! A ja - nie wiedząc o tym - napisałam dzisiaj do Ciebie e-maila na poczcie prywatnej. Kosie, co się dzieje? Pytam Cię i tam, i tutaj! Co jest, Dziewczyno??? Całusy gorące i życzenia zdrowia!!! Joa.
  4. Ładny wiersz. Pełen wyrzutów do Wszechmogącego. Mam takie same odczucia (chociaż już nie wierzę w jego "człowieczość"). Buziaki, Krysiu. PS. Monika Gromala to nie Grażynka. ;-)))
  5. Dla mnie pierwsza wersja znacznie lepsza. Świetny wiersz! Melodyjny, choć niecałkiem regularny; doskonałe rymy, świetne wyczucie! (Mimo, że to cholernie długi proces). :-))) Szczere gratulacje!
  6. Wiesz, nie jestem co do tego zupełnie przekonana. Wiadomo, że im człowiek wrażliwszy i wyżej rozwinięty, tym lepiej radzi sobie ze stresami i tym skuteczniej przystosowuje się do warunków. Nawet tych najgorszych. Okazuje się, że w obozach koncentracyjnych ludzie inteligentni i wrażliwi dużo więcej umieli znieść niż prymitywy, których znacznie łatwiej było załamać i zastraszyć na śmierć (dosłownie). Im wyższy rozwój emocjonalny, tym większa odporność i przystosowawczość. Zresztą inaczej ten rozwój nie byłby rozwojem, tylko przeciwnie - regresją. Co do depresji, chorują na nią niemal wszyscy Polacy. Nie wszędzie tak jest. Czyżbyśmy byli genetycznymi egoistami, uwrażliwionymi każdy na siebie, w dodatku z sercami zamkniętymi na piękno świata?... To możliwe, niestety. Otwórzmy więc serca i umysły na otoczenie, na jego piękno i na jego sprawy! :-) Ja też Ci życzę zawsze zdrowej emocjonalności i dużo poczucia szczęścia. :-) Joa.
  7. Sympatyczny wierszyk. Każdy pretekst jest dobry, żeby pobawić się w miłość. ;-) A czasami ta zabawa trwa wiecznie, i wtedy już zima nie ma nad ludźmi władzy. Ucieczka Lecą płatki pod zimowym słońcem, zimno w lesie, w mieście i na łące, zimno, biało, wietrznie i styczniowo, biała zamieć nad bieloną głową... Aż tu nagle - zamieć w głowę wpada, wir i zamęt, walc i maskarada, zaślepienie do białości płonie, płatki śniegu raptem są zielone! Miłość grzeje jak dojrzałe lato, biel się topi nad głową i chatą, uciekliśmy starej zimie w młodość, nie dopędzi nas już nigdy pogoń! Pozdrawiam, Almare. :-) Oxy.
  8. Rzadko oglądam telewizję i powiem szczerze, iż nie mam pojęcia jakiego programu czy rodzaju programów dotyczy wiersz. Z treści wynikałoby, że jest to wywiad z jakąś "zwykłą" kobietą na temat jej stosunków rodzinnych (złych, jak widać). Fajnie napisany. Pozdrówka. :-) Oxy.
  9. O, bardzo podoba mi się ten wiersz! Taki w moim stylu - uwielbiam dobre ballady z dreszczykiem! Nawiasem mówiąc, uważam, że zdrowa wrażliwość nikogo zabić nie może. Człowiek wrażliwy to taki, który umie współczuć i bardziej przejmuje się innymi niż sobą, a ta cecha na ogół skutecznie chroni go przed skłonnościami samobójczymi i zawałem serca. Ale zdarza się, że ktoś zachoruje na depresję i wtedy na ogół kończy się to źle. Tyle, że to jest [u]chora[/u] wrażliwość. Taka - owszem, może zabić, i to nie tylko siebie. Czy Autor zgodzi się ze mną? Pozdrówki ciepłe. Joa.
  10. tak Oxyvio, szczególnie te stare trutnie - gawędziarsko-erotomańskie. wszystko jem się zlewa w jedno gruszkie ;)) Ot i rozwiązanie. Więcej już nic nie powiem. Dzięki, że zajrzałaś, pozdrawiam. Tak mnie się cóś właśnie kojarzy... ;-) Pozdro.
  11. Nie bardzo rozumiem treść wiersza, ale wyczuwam tu jakieś świństwa. ;-))) Widocznie trutnie mówią nieco innym językiem.
  12. O, bardzo fajnie poprawiłeś. Teraz wiersz jest prima w całości! :-) Dziękuję za miły wierszyk dla mnie. Uwielbiam świty na jeziorach. I zachody też. I upalne południa. I południa deszczowe. I noce. I zmierzchy. I... W ogóle każdą porę na jeziorach. I w lasach. I na uroczyskach. I na łąkach. I... No, dość nudzenia. Nie mogę się doczekać lata!!! Dobrej nocy, póki co, Bolesławie. :-)
  13. Miło Oksywio, że zajrzałaś :) Porobiło się i napisało, ślady pingwinka tylko oranżowe bo one takie niby czarno na białym urok mono i już :) itd .... W końcu to tylko bajka, a w bajce są rzeczy niemożliwe ;) Kogut też pieje sobie niczego po płocie cudak jak dudek, ale 'jaja' to przecież kurek robota no a jakże by inaczej, tak że u kogucika tylko może tak być ha a może se myśli powinno - jak tak to aż tak, ja to w Bajkę :))... Coś dodać ? serdecznie i pozdrawiam ;-)) Tak. Dostałam wyjaśnienie a'propos jaj, natomiast jeszcze ani słowa wytłumaczenia, co to znaczy "prawiem"? :-))) Serdeczności.
  14. Rozbawił mnie wierszyk-balladka-bajeczka. :-) Kury pieją, pingwisie zostawiają pomarańczowe ślady i marzą o butach bezśladowych... Ale sie porobiło! A co to znaczy: "po płocie [u]jaj prawiem[/u]"?
  15. Wiersz oparty na sprzecznościach - jak nasz świat. Nie wierzę w "święty przypadek" - chyba podobnie jak Autor. I ja też nie potrafię żyć bez zdumienia. Ale uważam, że to dobrze - dopóki się zdumiewam, żyję. Dobry wiersz. Słyszę tu pogłosy Szymborskiej: Jarmark cudów Cud, który nie tak dziwi, jak powinien: palców u dłoni wprawdzie mniej niż sześć, za to więcej niż cztery. [...] Cud, tylko się rozejrzeć: wszechobecny świat. Cud dodatkowy, jak dodatkowe jest wszystko: co nie do pomyślenia jest do pomyślenia. Nic dwa razy Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny. [...] Uśmiechnięci, wpółobjęci spróbujemy szukać zgody, choć różnimy się od siebie jak dwie krople czystej wody. Pozdrawiam ciepło. Oxy.
  16. Bardzo ładna piosenka - o, takie lubię najbardziej! Super! Biorę do ulubionych! Dziękuję! :-)
  17. Ostry wiersz. Niestety wojny to ludzka natura. Nikt świadomie ich nie pragnie (nikt przy zdrowych zmysłach), ale jednak nieświadomie ludzie wiecznie dążą do wojen i wywołują je. Warto o tym pamiętać w każdej chwili i uczyć się odchodzenia od wojen. Są na to sposoby. Bardzo dobry wiersz.
  18. Bardzo ładny wiersz - opis liryczny świtu. Lubię tradycyjne rymy i sposoby obrazowania, nie znudzi mi się to nigdy. Uwielbiam też jeziora i przy takiej lekturze od razu mam przed oczami duszy lato, wodę, zapach jezior i moczarów, cykanie świerszczy, szelesty lasu, spadanie gwiazd... Tylko jedna strofa moim zdaniem do poprawki albo do kasacji: [u]Oddechu jej[/u] mglisty pled [u]skłębionych sennych oparów[/u], świt otrząsa z niego grzbiet dotykając [u]drzew konarów[/u]. Są tu same "schodki" metafor dopełniaczowych - błąd w sztuce, ponieważ wprowadza to zamęt, chaos, kicz, "naćkanie", przesadę.
  19. Właściwie powiedziałyśmy prawie to samo, tylko trochę innymi słowami. :-) Uściski, Izo. :-)
  20. Krysiu, byłam, czytałam, podoba mi się wiersz - rozumiem, że mówi o kimś, kto jest daleko, kogo Peelka wspomina bardzo mgliście i kogo nigdy nie udało jej się dobrze poznać. Ładne dziełko. Pozdrawiam. Joa.
  21. Jestem tu kolejny raz. Bardzo podoba mi się ten wiersz. Wyraża brak odwagi, żeby nawiązać znajomość, zapytać o imię... Peel boi się rozczarowania, bo "biel" daje złudzenie niewinności, ale po jakimś czasie oczywiście za to złudzenie trzeba będzie coś zapłacić. Peelka więc doradza ponowne przyjście, gdy "stopnieją śniegi" - gdy Peel się ośmieli i gdy będzie gotów lepiej poznać partnerkę. Tak widzę sytuację liryczną. Pozdrawiam. Joa.
  22. Na ogół nie u mnie. :-) Sypiam w dziwnych porach. :-))) Ale między jawą z snem jest takie dziwne miejsce, nieokreślone, momentalne i ulotne, które nie jest ani jednym, ani drugim - ni to jawa, ni sen. Tam się zaczynają wiersze.
  23. Nie znalazłam potwornej puenty, ale i bez niej wiersz mi się podoba. A to: dolina motyli, to tak naprawdę dolina ciem dzieci płoszą je klaszcząc w dłonie a one podrywają się wystraszone by za chwilę zasnąć na nowo - to jest według mnie o poetach i wierszach. O ulotnej, półsennej wenie, którą tak łatwo spłoszyć lub uśpić bezpowrotnie. Bardzo dobrze powiedziane. Pozdrówa serdeczna. :-)
  24. O, Nowy Gość! Witam serdecznie. Masz prawo do własnego odbioru, jak najbardziej. Fajnie, że tytuł się podoba. :-)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...