-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
O, jaka piękna dedykacja! :) Dziękuję, choć to nie o mnie a o nieznanym mi Wojtku. Ja o sobie musiałem sam napisać... oczywiście dla zmyłki podałem inne imię ;) wyprawa Agronomonatów Najpierw zobaczył Wawel, obejrzał ołtarz Stwosza, zamiast wódki pił kawę kulturalnie - pod kabanosa. Potem usiadł pod Wieszczem i zaczął tworzyć natchniony donosy na uczestników wycieczki i na ich żony. Na koniec wysłał pocztówkę: "Jagna, ty ciemna kobieto - jak wrócę, nie mów mi Józek tylko: krakowski Poeto!" Ha ha ha!!! ;-D Zabieram, oczywiście! Co do Wojtka, dawno u niego nie byłam. Czy nadal jest taki Czuły? Muszę tam wpaść i się trochę rozejrzeć... ;-) Dziękuję za kapitalny wierszyk.
-
Marcinie, bardzo Ci dziękuję. :-)
-
Aniu, dzięki serdeczne! Nie porównuj mnie do moich ulubionych Skamandrytów, bo ja im do pięt nie dosięgam. A Boski jest naprawdę Boski. Warto go czytać i znać. :-)
-
Chodzio mi o to, że ten poeta mówi jakby innym językiem. nie wszyscy rozumieją poezję, a tym bardziej nie wszyscy rozumieją skomplikowaną psychikę takich niemożliwych ludzi jak poeci. O to chodziło, ale może nie umiej tego wyrazić. Z tym hajem może nie dla wszystkich byłoby jasne, bo nie każdy bywał na haju. A z dołem pomyślę, może faktycznie uda się jakoś lepiej wkomponować niż chiński. :-) Dzięki z zajrzenie i uwagi.
-
Dzięki! :)))))))))))))) Przyjdziesz na wieczór poezji i muzyki Terry Poetiki do Oleandra w sobotę o 19.00? Będzie trochę humoru, nie tylko liryka, no i przepiękne piosenki poetyckie genialnej Joasi Mioduchowskiej. Wpadnij wreszcie, no naprawdę! :)
-
Dziś specjalnie dla Boskich Kaloszy Przeciwpowodziowych ;-) (piosenka, do której już jest melodia, a nawet gotowa piosenkarka). :-) Jest w naszej paczce jeden taki - rady na niego nie ma: buszuje w gwiazdach, zwodzi ptaki i tworzy z nich poema. Wygląda to-to jak nieszczęście: wieczyście rozczochrany jak wściekły Chopin po koncercie, w dodatku zakochany. Kiedyś się zgodził wdziać garnitur, bo był to ślub Iwony; „W czerni – rzekł – łażą śmierć z bandytą”, i kazał szyć zielony. Wybiega w deszcz bez parasola, bo ten go drażni strasznie, że chociaż kwitnie jak magnolia, to wcale tak nie pachnie. Zobaczył kiedyś żubra w lesie w podcieniu drzew polany, a potem kłócił się już w mieście, że żubr zaczarowany. Wcale nie można z nim pogadać, po chińsku mówi zgoła, i to go boli, to znów zdrada, to gdzieś go ciągnie, woła. Aż kiedyś Wojtek wpadł na pomysł: „Zagrajże nam, poeto!” A on gitarę wziął, natchniony, jak zadurzony ślepo. Jego garnitur pozieleniał, parasol kwitł magnolią, żubr nagle z lasem swym oniemiał przepiękną melancholią, a on jak anioł przesrebrzysty uskrzydlił się w tej chwili, i dał nam miłość słów najczystszą, i nieba nam przychylił.
-
Nooooo!... Jak się cieszę! Jesteś i w dodatku piszesz! A nie mówiłam? - będziemy się cieszyć jak dzieci! :-)))
-
Hymn samobójców? Strasznie ponure! Czy data pod wierszem ma jakieś znaczenie dla jego treści?
-
Ładny, miły walczyk. Oczywiście przypomniał mi Tuwima, bo jakżeby inaczej? Czy pamiętasz, jak z tobą tańczyłem walca? Z panną, madonną, legendą tych lat! Czy pamiętasz, jak świat ruszył do tańca? [...] Twój jest bardziej kobiecy, oczywiście. :) Pozdrawiam.
-
Nie wiem, czy to zamierzone, ale jest tu kilka śmiesznych momentów - w sumie wiersz zabawny, wygląda trochę na parodię utyskiwania i wyżalania się "starej małżonki": "w bucie ziarnko grochu dzwonisz kiedy pracuje" - wyobrażam sobie tego męża, który dzwoni, kiedy mu pracuje groszek w bucie :-D Zestawienie kanapek bez masła z uprzykrzonym meczem też jest niezłe. Ale naprawdę świetny obrazek z tym pukaniem w puszkę piwa i niespodziewanym piaskiem w oko. ;-D Toczenie się grochem i ściąganie butów w nocy (żeby schować pięty achillesowe) też brzmi zabawnie. W ogóle fajna satyrka. :) Pozdrawiam. Oxy.
-
Fajny wiersz o wchodzeniu w przekwitanie, chociaż kończy się tragicznie i patetycznie, ale tez odbieram to troszkę jako przymrużenie oka. ;-) Tylko te dwa wersy mi trochę zgrzytają, bo nie widzę tu sensu poza aliteracją: "tumany kurzu wiem powiecie wiek ma swoje prawa" - tylko "wiek" ma tu swoje prawo bytu. :) Ale też nie wiem, czym łączy się z kurzem i tumanem - zanik pamięci? wzroku? - ej, jeszcze nie jest tak źle z nami! Buziaki, Jaga!
-
Przebudzenie
Oxyvia odpowiedział(a) na Pielgrzym Ostatni utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
I bardzo słusznie. Masz dobry gust. :-D -
Ano pewnie obiektywnie to nic, ale wyobraź sobie tę starszą kobietę. Strasznie mi jej żal. Zapewne emerytura nie wystarcza jej na wyżywienie, jeśli w ogóle ma jakąś, więc uprawia ogród, chociaż ledwo chodzi. A tu wszystko diabli wzięli. I spiżarnia w piwnicy też pod wodą.
-
o synu na krawędzi skorupy żółwia
Oxyvia odpowiedział(a) na Pan_Biały utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Szczerze powiedziawszy... nie rozumiem tej przypowieści. Być może po prostu mówimy innymi językami, innymi skojarzeniami i obrazami. Może jeszcze wrócę. Pozdrawiam. Oxy. -
Hi hi hi! Fajowskie! ;-D Pozdrawiam, Ala! Oxy.
-
Przebudzenie
Oxyvia odpowiedział(a) na Pielgrzym Ostatni utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czytam to jako sprawną i dobrą warsztatowo parodię romantyzmu. ;-))) Podoba mi się. Ale mam trochę uwag: "Gry tylko oddech nas dwoje dzieli" - czy nie powinno być: Gdy? W dwóch ostatnich wersach łamie się rytm, są za długie. popracowałabym nad nimi. Pozdrawiam. Oxy. -
Hi hi hi! Fajowskie! Pozdrawiam. Oxy.
-
Ładne! Tylko tu wyrzuciłabym niepotrzebne, nic nie znaczące słowo, które przeszkadza: "w odbiciu [u]barw[/u] Twoich oczu" - w odbiciu twoich oczu.
-
Bannery w metrze ostrzegają, że za dwa dni dojdzie do Warszawy fala powodziowa. Aż się boję, nigdy takich ostrzeżeń nie było (w każdym razie nie pamiętam). W Piasecznie pod Wawką obok szkoły starsza samotna kobita ma drugi raz w tym roku cały ogród i sad pod wodą, bo znowu wylała Jeziorka. Oprócz obsianego już ogrodu (który teraz gnije, zwłaszcza pod szklarniami) woda jest także w piwnicach, oczywiście. Uliczka Książąt Mazowieckich zamieniła się w kanał, jest nieprzejezdna i nieprzechodnia. Nie mam pojęcia, jak ludzie dochodzą tam do swoich posesji. Może nie dochodzą albo nie wychodzą?
-
Wiersz jest prowokacyjny i obrazoburczy, ma chyba potrząsać osadem moherowo-dulskim, jaki drzemie w każdym z nas na dnie, w mniejszym lub większym stężeniu. Łobuziak z Ciebie, Stefan, ale nie aż taki, jakiego z siebie robisz (mam nadzieję). ;-)
-
Zaproszenie na spotkanie i Turniej Jednego Wiersza
Oxyvia odpowiedział(a) na Joanna_Soroka utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Już wypuściłam powietrze. -
Grzech szczęścia
Oxyvia odpowiedział(a) na Pielgrzym Ostatni utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Są tu momenty mocne i momenty słabe. Ogólnie wiersz nastrojowy, ładny, choć nie wnosi nic nowego, nic zaskakującego. Ale nie zawsze musi. -
Leśmian też. A obaj tu są i niestety nagrody za rozwiązanie zagadki nie będzie... odpowiedź niepełna. Tu jest także Mickiewicz. Wszystkich trzech bardzo lubię. Mnie też ciągle brakuje klasyki. Chyba za mało jej powstało w naszej poezji rodzimej (w każdym razie za mało na takim poziomie, jak Twój wiersz oraz przytoczeni Mistrzowie). Nie mogę żyć bez tych "wytartych" róż, słowików, serc, gwiazd, "złocistości, srebrzystości, księżyców, dzwonków i świateł". A teraz niech super oczytany Marcin B. powie, z kogo powyższy cytat. :) Pozdrawiam miłych Rozmówców.
-
Ukryte w szafie
Oxyvia odpowiedział(a) na Pielgrzym Ostatni utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo mi się podoba, chociaż moją mamę trudno wspominać dobrze. Może właśnie dlatego tak kocham liryczne wspomnienia o wspaniałych Matkach. Piękne. -
Witam nowego Gościa! Dzięki za podobanie, Pielgrzymie. Oczywiście, że można wszystko odbierać bardzo różnie i dzięki temu wiersze żyją własnym życiem jeszcze przez jakiś czas po napisaniu, a rozmowy tutaj są ciekawe i często zaskakujące. :-) Rzadko bywam tak całkiem, śmiertelnie poważna. Jak Ty to wyczułeś? ;-))) Ale też nie pisałam tego żartem. Czasem wyraźnie czuję, że nie tylko do materialnego świata należę. Natomiast nie analizuję tego z uroczystą powagą, bo i tak nigdy nie zrozumiem, czym w istocie swej jest świat, życie, ja sama. Pozdrawiam.