Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Oxyvia

Użytkownicy
  • Postów

    9 152
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Treść opublikowana przez Oxyvia

  1. Krzysztofie, no właśnie, dziękuję Ci za przemyślenia. Niełatwa sprawa do oceny, prawda? O to mi właśnie chodziło. Widzę, że doskonale odczułeś to, co chciałam wyrazić - bingo!
  2. Sylwestrze, dziękuję za poczytanie i zrozumienie. Wielość zaimków jest celowa - ludzie tak właśnie mówią, zwłaszcza, kiedy są czymś podekscytowani i nie zastanawiają się nad doborem określeń.
  3. Blokowisko. Wielkomiejskość. Szaroświeckość, szarodrzewie i kurz. Poranek w śniegu z deszczem. Jesień w smutku na wietrze. Brak księżyców, skrzypiec i róż. Nuda. Zaraz do pracy. Mechanizmy rozkręcają się z chrzęstem. Nagle – coś się dzieje inaczej, cały wieżowiec już patrzy: radiola rozświetla szarogęstość. Do kogo? Dlaczego? Co jest grane? Dobijanie się huczy po klatce. Na parterze? Tam, gdzie ta wariatka! Weszli tam, gdzie ta samotna matka, pewnie dziecko odbiorą tej matce! Dziennikarze, kamery, jupitery. Tłum sąsiadów zwartą masą w mroku. Będzie film, jak policja wygrywa z tą wyrodną, co córeczkę trzyma i nie puszcza za próg domu ani kroku. Witam słuchaczy. Jesteśmy świadkami wyprowadzenia z domu siedmioletniej dziewczynki, która do tej pory prawie nie wychodziła. Szkoła rejonowa upominała się o dziecko, wreszcie wezwano policję. Matka nie chce puścić córki, przyciska ją strasznie mocno do siebie; policjanci szamoczą się z kobietą... Udało się! Dziecko samo wsiada do samochodu. Pytamy sąsiadów: czy dziewczynka nie ma innej rodziny? Nie wie pan, gdzie jest jej ojciec, dziadkowie? Dlaczego sąsiedzi nie zawiadomili nikogo przez tyle lat? Matka zwolniona z pracy w czasie ciąży? A z czego żyły? Czy ktoś im pomagał? Dlaczego nikt nie zawiadomił wcześniej?... Policja odjeżdża. Byliśmy świadkami uratowania dziecka, przywrócenia go światu. Do widzenia państwu, mówiła... Koniec filmu. Powraca szaromiejskość. Mrowiskowiec rozdrobnił się i znikł. Nikt nikomu nie mówi: dzień dobry, nudny pośpiech znowu wbiega na schody, w dali cichnie wariatki straszny krzyk.
  4. No nie można za często, bo by człowiek zwariował. ;-)))
  5. Witam serdecznie Oxyvio - bardzo wielkie dzięki za wgląd i przeczytanie oraz tak miły kom. Cieszę się ogromnie że mój wiersz pomoże ci przy tworzeniu wiersza o którym mówisz. A o plagiat nie posądzam i nie będę bo wiem że podtrawisz pisać lepsze wiersze od mych , więc nie ma obawy . Jeszcze raz wielkie dzięki za poświęcenie czasu . pozd. i życzę miłego pisania .. Lepsze to nie, absolutnie nie. Tylko po prostu inne. Dzięki za komplement. :-)
  6. Ja to w ogóle nie wiedziałam, że piszesz jakieś inne wiersze oprócz lirycznych! A piszesz? Ładny wiersz, ale zdecydowanie wolę Twoje rymowane. Piszę, co pomyśli głowa a słowa upycham w zeszyt, jak wędrowiec przed nową przygodą plecak. Ja też wolę rymowane, ale wena, jak kapryśna, to wszystko przynosi do domu i nie pyta o zgodę. Dziękuję Oxy i pozdrawiam serdecznie. :) O nie, Kochany, Wena jest wyłącznie w Twoich rękach! Nie wymigasz się! :-)))
  7. No właśnie. Ja też. :-)))
  8. To jest dział Konkursu na opowiadanie, a nie na wiersz. I wolno tu wrzucać tylko jeden utwór, prozę do 15000 znaków. Regulamin jest ogólnie dostępny powyżej.
  9. Ładny i zabawny wierszyk. :-) Muza mówi do swojego podopiecznego, żeby dał jej się uwieść "odgórnie" - teraz takie rzeczy uważane są przez prawo za molestowanie. ;-))) Wierszyk jest pełen dziewczęcego wdzięku. :-)
  10. Brzmi to jak rozgoryczenie na jakiegoś bożyszcza (celebranta, jak to się teraz mówi). A może na Boga? Jest też wiele hipokryzji w większości rodzin; no, ale rodzina to nie są "no name". Dobry wiersz.
  11. Ewangelia to także święta księga chrześcijan. Myślę, że tutaj ta nazwa została użyta sarkastycznie: chrześcijanie wciąż prowadzą wojny, zabijają innych i samych siebie, i to zarówno dosłownie, jak i w przenośni - choćby wspomniana w wierszu papką popkulturową, często niemoralną, a na pewno ogłupiającą. Mocny wiersz, podoba mi się.
  12. Jezu, Taytan, ja jestem aż za liryczny! Muszę się ciągle pilnować i udawać twardziela, a ile razy już się poryczałem przy pisaniu wierszy... hoho Dzięki, że wpadłeś-najlepszego życzę. :) Ja to w ogóle nie wiedziałam, że piszesz jakieś inne wiersze oprócz lirycznych! A piszesz? Ładny wiersz, ale zdecydowanie wolę Twoje rymowane.
  13. O, to jest to, o co chodzi! Od dawna myślę nad napisaniem wiersza, w którym wyraziłabym to, że dla mnie ważniejsze w życiu są wakacje i włóczęgi niż to, co poza nimi: monotonna, uwięziona, uboga rzeczywistość codzienna. Bardzo dobry wiersz i zdaje się, że bardzo mi pomogłeś (co nie znaczy, że zamierzam popełnić plagiat, nie, mam swoją koncepcję już do jakiegoś czasu). Dziękuję.
  14. O, bardzo fajny wiersz. Pozornie lekki, ale dotyka tzw. pytań ostatecznych: czy jest we mnie cokolwiek stałego? A jeśli nie, to dlaczego mam takie wrażenie? A jeśli tak, to co to jest, że nie umiem tego nazwać? Często o tym myślę.
  15. Fajne. Uśmiechnęłam się. Jak zwykle u Ciebie.
  16. Przeca Witkacy się wygłupiał był - nie znałam chyba większego świra w polskiej literaturze! :-P Wszystko, co Witkacy napisał, było groteską, ironią i kpiną.
  17. A ja myślałam, że jesteś sympatyczniejszy. Szczerze. Piszesz bełkotliwie i nie po polsku, a potem napadasz na mnie bardzo arogancko, że jestem idiotką, bo tego nie rozgryzam. A spadaj, przestało mnie to obchodzić, wolę rozmowy zrozumiałe, czystą polszczyzną i z kulturalnymi osobami.
  18. Nie jestem złośliwa. Ani trochę. Żałuję, że tego nie rozumiesz. Pozdrawiam.
  19. Nie udaje, tylko jest bardzo fajnym i oryginalnym wierszykiem. :-)
  20. masz rację Oxyvio:) i dla nich jest ten stwór;) kobiety są silniejsze od facetów i coraz częściej biorą sprawy we własne ręce;) i dobrze dziękuję za odwiedziny pozdrawiam r Czy silniejsze? Tak poważnie mówiąc, to w niektórych sprawach kobiety są silniejsze, a w innych mężczyźni. I to by było idealne, gdyby obie "pcie" umiały współdziałać ze sobą i się nawzajem dopełniać. Ale tak nie jest, bo nic w przyrodzie nie jest idealne (za to wszelki rozwój i ewolucja wyrasta z konfliktu i błędu, mutacji). No i dlatego, że nie umiemy - jako połówki ludzkości - współpracować harmonijnie, to w związku z tym raz na świecie jest matriarchat (czasy prehistoryczne), a raz patriarchat (dopiero co był od tysięcy lat). Ani jedno, ani drugie nie jest dobre dla żadnej "pci". Czy dorośniemy kiedyś do równowagi i równości?
  21. że jeśli nie Przyglądać się światu równo, widzenie Sprawia | _ / kłopoty. pozdrawiam Widzenie świata nie sprawia mi żadnych kłopotów, ale nie rozumiem ani wiersza, ani Twojej odpowiedzi na mój komentarz... Natomiast jeśli chodzi o "papierek, liść, niedopałek", to przypomina mi to tylko jedną, jedyną historyjkę. Otóż miałam kiedyś suczkę dalmatynkę, która na spacerach namiętnie żarła wszystko, co tylko pachniało organicznie, i nie można było żadną siłą odzwyczaić jej od tego zgubnego nałogu. Organicznie pachną różne rzeczy, w tym także takie, o których nie wspomnę, żeby nie psuć nikomu apetytu na najbliższy miesiąc. A mojej Hildzie to wszystko było w smak (podobnie jak wielu dalmatyńczykom). Kiedyś poszliśmy z nią do lasu na cały dzień. Pies hasał sobie puszczony samopas. Wieczorem Brunhilda wyszła na balkon jakaś nieswoja, a po chwili zwróciła to, co zeżarła na leśnych drogach. Otóż to było tak: torebka wyparzonej herbaty, plasterek wyciśniętej cytryny, papierek od batonika czekoladowego, igły sosnowe (niechcący). Mój ojciec spojrzał na to wszystko i powiedział do skruszonej Hermenegildy: "Ty durna! Miałem kiedyś kozę, która żarła gwoździe. Ale myślałem, że pies jest mądrzejszy od kozy!"
  22. No, byłam tam: [url]//www.e-biurko.pl/[/url] Ale nadal nie wiem, dlaczego wiersz miałby być spamem? Bo go tam wyrzuciłeś? :-)
  23. O tak, zgadzam się z Tobą w zupełności: W środku domów wspaniale piętrowych są mieszkania jak wnętrza skamielin, czarna ciężkość zastępuje tam głowy – myśl zwęglona bezpiecznie, bez nadziei... A jednak czekam – za późno czy przedwcześnie? – znów marzę niby-jawę i niby-różowość, a wyczekiwać jest źle i boleśnie, a stokroć gorzej – nie czekać na nikogo. (fragment) Twój wiersz jest lepszy od mojego, bo nowoczesny i krótszy, a mój - jak zwykle - przegadany i piosenkowaty. :-) Pozdrawiam, Krysiu.
  24. He he!... Fajny pomysł żartu językowego. Ale sensu specjalnego to to nie ma, prawda? Pozdrówk, Jimmy! :-)
  25. Sympatyczny i pocieszny wiersz. :-) Macki zarzucane na kartę kredytową? Eee tam! Niewiele jest już kobiet, które uzależniają się finansowo od mężczyzn. Za to coraz częściej bywa odwrotnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...