-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
katalog trudnych wyborów
Oxyvia odpowiedział(a) na Grażyna_Kudła utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
"łapczywie z niej ssałam pierwsze uśmiechnięte kłamstwo" Ten fragment wcale nie wyraża szczęścia i dobrego kontaktu z matką. Niejedno dziecko czuje się oszukane przez matkę. A może przez własną, niemowlęcą miłość, zbyt szczerą i czystą. Dużo później przychodzi bunt i "krnąbrność". Wraz z pierwszą świadomością, że zostało się oszukanym. Może pewna doza kłamstwa i "toksyczności" rodziców jest konieczna, żeby dzieci mogły się usamodzielnić i dorosnąć? Dobry wiersz, niebanalny i niecukierkowy. -
Głaz z każdej strony pokazuje kamienną twarz
Oxyvia odpowiedział(a) na Janusz_Ork utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
He he! Tak to jest z tymi przyjaciółmi. Podobnie jak z rodziną - dobrze wychodzi się z nimi na zdjęciu albo... w tabakierze. ;-P -
póki co zachycajmy wenę
Oxyvia odpowiedział(a) na teresa943 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
W "Harrym Potterze" świat ludzi dzieli się na czarodziejów i mugoli. Cyganie dzielą go na Cyganów i Gadżów. Żydzi - na Żydów i gojów. Jest to wiersz, który dzieli ludzkość na poetów i niepoetów (garkotłuków?). ;-) Ale których właściwie oskarża? Tych, co gotują dla brzucha, czy tych, co piszą gnioty z obserwacji cudzego życia? ;-))) Przypomniałaś mi, że mam wiersz podobnie dzielący ludzi, tyle, że z przymrużeniem oka. Zaraz go wstawię na Orgię. -
Dla mnie to wiersz o usypianiu uczuć i zmęczeniu zawiedzioną miłością - czy może ciągłym jej wyczekiwaniem i odkładaniem przez partnera "na jutro". Tak to odebrałam i podoba mi się. Aczkolwiek wolę wiersze z dobrymi rymami.
-
A, i grupa.
-
Jeszcze: krupy, Krupówki, Krupska, krupnik, krypa, grypa, Agrypina...
-
Witaj, Saszeńko! Dzięki za komentarz. Widzisz, ja nie chciałabym pamiętać mojego świata po śmierci. Właśnie dlatego, że za bardzo go kocham. Gdybym pamiętała wszystko, czym tu byłam i żyłam, wszystko, co tu przeżyłam i zostawiłam,co ukochałam i stworzyłam, i do czego już nigdy nie mogę wrócić - byłby to dla mnie wieczny koszmar. Fajnie, że książeczka dotarła. Teraz pozostaje mi tylko życzyć, żeby Cię nie zanudziła. :-) Buziaki! Oxy. ale on pamiętać będzie o tobie.... Ale bardzo krótko - dopóki żyć będą ci, którzy mnie znali. :-)
-
Jeśli chodzi o brzmienie, to np: Iwona, Monika, muzyka, melodia, botanika, Alina, malina, wanilia... Zaraz pomyślę nad innymi.
-
Właśnie ostatnio często nad tym rozmyślałam, a teraz mi te słowa uciekły, bo nie zamierzałam ich zapamiętywać... W tej chwili pamiętam, że nie lubię brzmienia (barwy) słów: twierdzić (we wszystkich formach), pierdzić (sorry), w ogóle wszelkich z dźwiękiem "pier" (przyzwoitych i nieprzyzwoitych, w tym także: pierwszy, pierścionek, piersi, Napierski itd.), krew, skrewić, krwawy (ale być może dlatego, że kojarzą mi się z konkretną cieczą organiczną)... Na razie więcej nie pamiętam, ale jest ich znacznie więcej. Słowa, a także oderwane dźwięki mowy (głoski, sylaby, grupy głosek), mają dla mnie często barwę (dosłownie), kształt, konsystencję, są w mojej wyobraźni uprzedmiotowione - i to jakoś automatycznie, bez udziału mojej świadomości. A skoro zadałaś to pytanie, które chyba bardzo dobrze zrozumiałam, to znaczy, że i Ty podobnie odczuwasz dźwięki mowy?
-
Ran, fajnie, że wpadłeś - dzięks. :-) Jasne, że nie jesteśmy w stanie "wykombinować", co dalej - to przekracza nasze możliwości. Ale to nie znaczy, że nie możemy się zastanawiać nad tym, co byśmy chcieli, a czego nie po śmierci. (Takie nasze "pobożne" życzenia - czemuż by nie?). :-)
-
Czuję podobnie jak Lokomotywa - pozbyłabym się drugiego wersu (trzeci może zostać, bo koresponduje z oświetleniem drogi). Ciekawa miniaturka o baniu się czegoś dobrego. Tak to jest: im lepsza rzecz nas spotyka, im lepsza szansa, tym bardziej umieramy ze strachu. :-)
-
slomiany ogień
Oxyvia odpowiedział(a) na złamane skrzydło utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kochane Skrzydełko, właściwie nie wiem, o czym to jest, ale wyczuwam tu jakąś gorycz, rozczarowanie i złość. Na co? Bo na pewno nie chodzi tylko o podwyżkę cen... Cmokesy. :-) -
Witaj, Saszeńko! Dzięki za komentarz. Widzisz, ja nie chciałabym pamiętać mojego świata po śmierci. Właśnie dlatego, że za bardzo go kocham. Gdybym pamiętała wszystko, czym tu byłam i żyłam, wszystko, co tu przeżyłam i zostawiłam,co ukochałam i stworzyłam, i do czego już nigdy nie mogę wrócić - byłby to dla mnie wieczny koszmar. Fajnie, że książeczka dotarła. Teraz pozostaje mi tylko życzyć, żeby Cię nie zanudziła. :-) Buziaki! Oxy.
-
Olgo, bardzo serdecznie dziękuję za interpretację i pochwałę, i - przede wszystkim - za przywołanie mnie obok Twardowskiego! :-) I miło mi widzieć nowego Gościa pod moim wierszem. Pozdrawiam.
-
Staszku, dziękuję za miły wpis i cieszę się z wizyty nowego Gościa. :-) Czy przedmioty są wieczne? Nic nie jest wieczne, ale wiele przedmiotów "żyje" znacznie dłużej niż ich wytwórcy oraz właściciele. To prawda. Odpozdrawiam serdecznie.
-
Bolku, dziękuję serdecznie za przepiękny komentarz wierszowany, jak zwykle, a także za pochwalenie wiersza! :-) I ja także pozdrawiam majowo.
-
A to zdanie a'propos czego?
-
Bogumiła Jęcek - Bona laureatką XIX OKP "Dać Świadectwo"
Oxyvia odpowiedział(a) na Bea.2u utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Dołączam swoje serdeczne gratulacje! Ave Bona! :-) -
Warszawka - żeby można było czytać wiersze i palić papierosy.
Oxyvia odpowiedział(a) na Mr._Żubr utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
To zmienia postać rzeczy - masz prawo nie znać Wawki. A mówiłam, że Żubr występuje w puszczy! :-) -
Dołączam się do gratulacji i życzę Mirce tego Najka! ;-)))
-
Janusz, ale tu już nie chodzi o patriarchat, tylko o masowe morderstwa, jakie odbywają się cały czas w tym mieście! Giną tam młode dziewczęta, masowo, mordowane i porzucane na odludziach. I władza nic nie robi, żeby temu zapobiec! To jest potworne! Paper, oczywiście, że Meksyk jest fascynujący. Jasne, że nie wszyscy Meksykanie to mordercy nastolatek. :-) To bardzo bogata i wspaniała kultura.
-
No niestety, Januszu, i ja też nie mogę się z tym pogodzić. Za krótkie jest życie! Kiedy zbliża się koniec, zaczynamy rozumieć, jak maleńko udało nam się zrobić i zobaczyć, jakie to nic, jaka nikłość... No ale co zrobić. Lepiej się cieszyć tym, że jeszcze jesteśmy, niż martwić tym, że nie jesteśmy wieczni. :-)
-
Ale... jest w tym coś chyba nielogicznego: wobec kogo ona była niby zdrajczynią? Przecież była Indianką, tak? I konkubiną Corteza, tak? To nie mogła zdradzić Hiszpanów, tylko najwyżej Indian, no tak? No to kto ją uważa teraz za zdrajczynię?... Współcześni meksykanie, pisałam już o tym. Postrzegają ją jako zdrajczynię swojego narodu. Bzdura. Ja też nie uważam jej za zdrajczynię, chodzi właśnie o pewien nielogizm, w końcu jaki był jej wybór? Pzdr, P. Tak, ale w dodatku przecież ona była Indianką, a nie Hiszpanką! No to jak mogła zdradzić współczesnych Meksykanów, którzy są odłamem kultury hiszpańskiej właśnie? Ja nie Tobie zarzucam nielogiczność, tylko tym Meksykanom! Nie rozumiem ich toku myślenia.
-
Dziękuję, Tomaszu. Bo chyba należy jednak to rozumieć jako pochwałę? Chociaż infantylnie poważne - to brzmi jak zakamuflowany zarzut dziecinnej egzaltacji. Czy rzeczywiście tak piszę? Możliwe... Muszę się zastanowić. A może chodziło o to, że moje wiersze są po prostu zrozumiałe dla wszystkich - i dla młodszych, i dla starszych Czytelników? Bo takie są i chcę, żeby właśnie takie były. :-) Dziękuję za miłe słowa, bardzo mnie cieszą. :-)
-
Dokładnie, Grażyno - jest tu świadome nawiązanie do wiersza Twardowskiego, jakby uzupełnienie jego myśli. Dziękuję za "pięknie" - strasznie mi miło. Pozdrawiam. :-)