-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
W takim razie przed wrzuceniem wierszy na Poezję.org możesz przysyłać je do mnie i ja Ci je poprawię na polską czcionkę, i odeślę Ci z powrotem, a Ty wrzucisz tutaj... Ale jeszcze lepiej ściągnij sobie jakąś polską czcionkę z Internetu. Ja to robiłam wiele razy bez problemu, jak też i ściągałam czcionki obcych języków, np. rosyjskiego.
-
No tak se też właśnie myślę. :-) Pozdrówka.
-
Dlatego, że jest bardziej wyraziście! Nie zabieraj mi tej odrobiny "mięska", co jest w tym tekście i, jak mi się wydaje, właśnie te słowa go "wymięśniają". Może się mylę, ale takie mam wrażenie na laickiego nosa. Wierszyk mój nie jest negacją sielanek! W życiu! Zgrzyt to dźwięk, który, gdy ustaje, może dać wiele szczęścia i zadowolenia z życia! Wszystko zatem może być sielanką i niech tak zostanie, amen. Pozdrawiam P. Nauczycielkę. Elka. Ach, kurna, no to mi miło, i nie rób ze mnie "Pani Nauczycielki", bo Cię pacnę normalnie! Pozdrówka! Oxy.
-
Proza i wiersze na egzamin do szkoły teatralnej - dla dziewczyny
Oxyvia odpowiedział(a) na Agnieszka_Horodyska utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
O nie, z tym się nie zgadzam. :-) Wciąż nowe? Ależ to nie w trym zawodzie! Aktor gra ciągle to samo i to samo, i to samo... miesiącami i latami! O, to właśnie robi polonista! :-) Sorry, teraz już jestem trochę przekora. ;-))) OK, jeśli naprawdę zdajesz sobie sprawę z tego, na czym polega zawód aktora (czyli odtwarzacza w gruncie rzeczy) i mimo wszystko on Ci odpowiada - no to go bierz! Ale ja bym za nic nie wzięła. Teraz już za nic. Chociaż nie zawsze to rozumiałam. Życzę Ci więc jak najmniej rozczarowań w tym zawodzie. :-) -
Poważnie? Ty, ale która Barbórka? Ta zaś od Kowalskich? Czy ta Janków, co hań za rzeką mieszkają?...
-
Dlaczego: "zdawać by się mogło"? Po prostu: sielanka! A że coś tam w sumieniu zgrzyta... No zawsze zgrzyta, bo jesteśmy dorośli, ale to nie znaczy, że nie ma już sielanek!... No nie? Podoba się. :-) Pozdrówka.
-
Ładne, dźwięczne; odczuwam to jako utwór humorystyczny, taki nieco autoironiczny - dzięki rymom gramatycznym i przesadnym sformułowaniom typu: "Zasmucisz się tylko, zasmucisz We mgle już wszystko We mgle" - albo: "Ach, żaliki te żaliki Starej ciotki Weroniki" - jak również i samo dzwoniące zakończenie. Pozdrawiam. :-)
-
Deszczyk wiosenny
Oxyvia odpowiedział(a) na Agnieszka_Horodyska utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Chyba od początku bez wyznania. I od początku polscy. Do szpiku. -
No tak, rozumiem, al;e jeśli coś publikujesz, to powinnaś jednak doprowadzić to do stanu odczytywalności przez innych ludzi. :-) Mieszkasz za granicą? Bo nie masz polskiej czcionki.
-
Ha ha ha! Aniu, dziękuję Ci za fajne dopowiedzenie wierszem mojego wiersza i za reżyserskie pomysły do realizacji scenki. :-) Tak, to jest tekst piosenkowy, zdecydowanie. Ale niestety nie ma melodii, bo ja nie umiem jej stworzyć ani zaśpiewać... :-( Pozdrowieństwa słoneczne!
-
A, teraz rozumiem. Ale tego nie widać w wierszu, to nie wynika z treści. W wierszu nie wiadomo, o co chodzi. Pewnie dlatego nikt nie komentuje tego wiersza. Coś by się przydało tu dopracować. Czy to Ty pracujesz w hospisjum, czy tylko podmiot liryczny Twojego wiersza (PeeL)?
-
Marku, wypada się bawić w każdym wieku! Jasne, że tak! To tylko jakieś ponuraki twierdzą, że starszym nie wypada robić tego, tamtego i owego - co za bzdury! Pozdrawiam i życzę zabawy, radości, śmiechu i samych uroków życia!
-
Marusiu, ten wątek z psem jest bardzo sympatyczny i taki ciepły. Ale reszty nie rozumiem. Postanowienie, rany, słońce, piasek? Sorki, ale nie klei mi się to w żadną historię ni obraz... Natomiast o psie - bardzo miłe i przytulaśne. :-)
-
Fajny wierszyk. ;-) Elu Ale każdy ma prawo do swoich smaczków i niesmaczków.
-
Emm, to prawda: kiedy się nie ma rozmówcy, człowiek zaczyna gadać do siebie, jak już napisała także Grażyna Kudła. Ano, czasem a kimś inteligentnym trzeba... ;-) Dziękuję za bardzo miły komentarz i za zrozumienie dla wiersza. Pozdrówka!
-
Marusiu, dziękuję za "baaardzo przydatny" - cieszy mnie to! :-) Tak, pies wysłucha zawsze z wielką uwagą i odpowie po swojemu. Szczerze mówiąc, bardzo brakuje mi psa. Ale nie mogę teraz żadnego przygarnąć, bo pracuję całe dnie poza miastem. :-( Pozdrawiam.
-
na trzy czwarte
Oxyvia odpowiedział(a) na anna_rebajn utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo mi się podoba. Przypomina mi to wiele moich włóczęg po lasach i ucieczek przed nagłą burzą. Ach, jak już chciałoby mi się tam wrócić! A drugie dno? Może i jest, ale nawet nie chcę tam schodzić. Tak pięknie jest na górze i tak groźnie przed tą burzą!... -
Czy to o kimś, kogo męczą koszmary?
-
A nie przepuszczę! A łączmy się! Dzięki za wizytę na łączach, Ran! :-)
-
Almare, witaj po długiej przerwie! Dzięki za "bardzopodobaśkę"! Miło mi! :-)
-
Bolku, jesteś niezawodny - dziękuję za świetne dopełnienie mojej piosenki Twoją strofą. :-) I dzięki za zabranie - bardzo mi miło! Pozdrowieństwa.
-
Grażyno, bardzo mi jest miło, że lubisz rozmawiać ze mną. Ja także bardzo cenię sobie rozmowy z Tobą - naprawdę ciekawe są te dialogi, a czasem humorystyczne, co też jest mi bardzo potrzebne. :-) Pewnie, że rozmowa bezpośrednia jest najbardziej naturalna, a więc najpotrzebniejsza ludziom,. Ale nie każdy może rozmawiać, niektórzy są odcięci od świata, np. przez chorobę, kalectwo lub choćby przez wielką nieśmiałość. Komputer jest tu doskonałą protezą. W dodatku gdyby nie on, to nie poznalibyśmy wielu ludzi z odległych miejsc, jak tu - na Orgii. :-) Pozdrawiam słonecznie.
-
Agnieszko, dziękuję Ci bardzo za podobaśkę! :-) Z tym życiem między przyjaciółmi na dworze to nie żart - jasne, że to dlatego, że u nich jest ciepło.Już nawet w Europie Południowej ludzie większość życia spędzają wspólnie na dworze: głównie tańczą na placykach przed restauracjami. Wszyscy, w każdym wieku. Może u nas też przyjmą się te zwyczaje w końcu? Zobaczymy. Pozdrawiam. :-)
-
Proza i wiersze na egzamin do szkoły teatralnej - dla dziewczyny
Oxyvia odpowiedział(a) na Agnieszka_Horodyska utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Ten Jaracz to nie dla żartu, tylko miał tak dość teatru, że zwyczajnie zwiał i pewnie wcale nie zamierzał wrócić do tej roboty. Ale go rozpoznano, zawiadomiono teatr i delegacja przyjechała po niego z twardym nakazem powrotu do pracy - przywlekli go do Warszawy niemal siłą. Jasne, że wybór zależy od człowieka. Chodzi tylko o to, że gros młodzieży, która marzy o zawodzie aktora, myśli, że to super atrakcyjny i rozrywkowy zawód, w dodatku automatycznie połączony ze sławą i wielkim powodzeniem. A to czysta utopia, iluzja. Aktorstwo to bardzo ciężka i żmudna robota, i w moim odczuciu nawet trochę poniżająca - człowiek dwoi się i troi przed jaśnie wielmożną publiką, żeby dostarczyć państwu rozrywki, robi z siebie błazna, idiotę, często gra w tak intymnych scenach, że normalny człowiek wstydziłby się nawet opowiadać o takich scenach ze swojego życia... No i te kastingi - aktorzy są na nich dosłownie upokarzani, zresztą sama sytuacja jest w moim odczuciu upokarzająca: wpuszczają na scenkę każdego delikwenta po kolei jak krowę na sprzedaż, każdy kandydat się uśmiecha, kręci, wije, śpiewa, tańczy, recytuje - a komisja wyrokuje, kto najładniejszy, kto najzdolniejszy, a kto się nadaje na śmietnik. No i ta konkurencja. Podkopywania, podkładanie świń, drogi łóżkowe, lizusostwo i te pe. Eee tam, taka robota!... Znam kilku byłych aktorów, którzy zrezygnowali z zawodu i otworzyli różne prywatne biznesy, a jeden przerzucił się na dziennikarstwo. Ale zrobili to dawno temu. A ci, którzy utknęli i za długo się zastanawiali, w tej chwili są tak znudzeni i zniesmaczeni, że wyglądają prywatnie jak chorzy na depresję. Może zresztą ją mają? No pewnie, że są wyjątki, które lubią tę pracę. Tak jak w szkole są wyjątkowi uczniowie, którzy lubią kuć na pamięć wielkie partie materiału. Różne są zboczenia. ;-) A ja - tak, jestem polonistką, a także bibliotekarką. :-) -
No popatrz - a dla mnie nie ma kogo podrywać w grupie wiekowej poniżej czterdziestki siódemki...