-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Lawa zalewa nas wszystkich, nie tylko Twoją Peelkę. Mnie nieraz już tak zalewa, że mam ochotę strzelać - tylko nie wiem, do kogo. Ale czy to znaczy, że jestem bardziej przedsiębiorcza niż Peelka? Powiedz jej, Grażyno, że bardzo dobrze ją rozumiem. I jeszcze pozdrawiam. :-)
-
Ot, choćby tu: "po ukłuciu całkiem niechcący tajemnic co chowasz co nikt nie wie jak spowiadasz się" - w ogóle nic się tu nie zgadza gramatycznie, jest tu kilka błędów jeden na drugim. Brak znaków diakrytycznych - to też błędy, tyle że ortograficzne. Jest to niedbalstwo, lekceważenie czytelników i rodzimego języka. Zaś różne niezrozumiałości (dla mnie) są w caluśkim wierszu; żeby dotknąć pierwszych z brzegu przykładów, które mnie najbardziej rażą: "pachnaca ramionami z oczyma dzikiego dziecka" - dlaczego pachnąca ramionami i co to za zapach? - nie ma dalej wyjaśnienia w tekście; no i dlaczego dzikiego dziecka? - na czym ta dzikość polega? - i dlaczego dziecka, skoro to mama, a nie dziecko? "piosenka wesołą a żałobną jak niewygniecione nią łaki za domem" - dlaczego wesołą i żałobną? - nie widzę powodu ani do radości, ani do rozpaczy w tym wierszu. I co to znaczy, że łąki są "niewygniecione piosenką"? Dalej jest fragment o tym, że wioska "ukradła palec boży" i uczyniła go wyrocznią, jak w średniowieczu - można się spodziewać, że chodzi tu o jakiś lincz albo przynajmniej niesprawiedliwe osądzenie kobiety, może za to, że ma nieślubne dziecko albo poczęte ze zdrady, albo że dopuściła się aborcji. Ale ostatnia strofa temu zaprzecza, bo oto dowiadujemy się, że ten palec boży "czuwa nad moją mama kochaną jak kocięta pachnace sianem" - a więc mama ma dziecko żywe i mówiące w wierszu, a Bóg nad nią czuwa i wyrocznia wioski jest po jej stronie. (W dodatku dorosła kobieta jest kochana jak kocięta - to nie najtrafniejsze porównanie). Nie widzę logiki w tym wierszu. Dlatego nie rozumiem uczuć w nim wyrażonych. Rozumiem tylko tyle, że mama jest kochana, bo to jest dosłownie powiedziane w ostatniej strofie. Nic poza tym do mnie nie trafia, chociaż czytałam to wiele razy. I nie dlatego nie trafia, żebym nie umiała uważnie czytać. Po prostu jest źle napisane.
-
au au au auuu!
Oxyvia odpowiedział(a) na Zjajami_Baba utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
no bo to nie jest erotyk - nie taki był zamysł:) ja mojemu psu zazdroszczę beztroski... pozdrawiam! O, no właśnie - czyli że dobrze się rozumiemy! Cieszę się. :-) -
Jak zwykle u Ciebie - bardzo dobry wiersz. Grzebień ma tu wiele znaczeń: przeczesywanie - porządkowanie - filtrowanie - wyszukiwanie dobrych pomysłów z całej masy kiepskich - a co za tym idzie, grzebanie tej masy nieudanych pomysłów, niedoróbek. Ja też ciągle mam pełny kosz papierków z niedowierszami. :-) A właściwie to ostatnio nauczyłam się nie pisać tego, co nie jest do końca ułożone w mojej głowie. Nie biorę się za to po prostu. Doszłam do wniosku, że nie ma sensu. O, jak choćby tu: W półśnieniu gonię mikroolśnienia, ciemne ćmy zaćmy, zapiecne świerszcze, świetliki nocne; a tu dzień biały i pieca nie ma, więc zaraz zgubię te niedowiersze, zaraz się ocknę. Pozdrawiam, Alicjo! I wpadaj częściej!
-
wypędzona z raju
Oxyvia odpowiedział(a) na złamane skrzydło utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Świetny wiersz. Bardzo dobrze wyrażony ból rozstania, poczucie straty. Świetne sformułowania. Gratulacje, Staśko miła! -
Popsuty!!! Który środek jest odważny?!!! :))) Wierszyka? Czy nie wierszyka? Coś jest w tym tekście o odwiecznym pytaniu "być czy mieć", fakt. Mimo, że nie lubię stawiania tej alternatywy, bo zgadzam się z Tobą w pełni - jedno i drugie potrzebne; nie wadzi sobie. Pozdrowienia serdecznościowe. Elka. Czasami wadzi, jeśli ktoś nie zna miary. Jest to pytanie o podobnym znaczeniu, jak: pracować, żeby żyć - czy żyć, żeby pracować? :-) Być czy mieć - niektórzy całe życie poświęcają na ciągłe i ciągłe powiększanie swojego stanu posiadania najrozmaitszych dóbr. I nic innego ich nie obchodzi, nic innego nie istnieje dla nich - nie żyją. A co do wiersza - śmieszny. Odebrałam go jako przeprosiny kochanki dla kochanki. ;-) Jeśli kocha, to taki drobiazg wybaczy. ;-)))
-
au au au auuu!
Oxyvia odpowiedział(a) na Zjajami_Baba utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fajne. Mnie się to nie kojarzy erotycznie. Może dlatego, że bardzo lubię psy oraz wiosnę i poczucie wolności: dłuuugie włóczęgi. najlepiej z psem (którego już nie mam)... Tak naprawdę tylko na tych włóczęgach ja i psy bywamy szczęśliwi. :-) -
Proza i wiersze na egzamin do szkoły teatralnej - dla dziewczyny
Oxyvia odpowiedział(a) na Agnieszka_Horodyska utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
He he! Za późno przeczytałam wątek i już nic nie pomogę, ale w pełni podpisuję się pod wszystkim, co tu napisał Islamic. Aha, dodam jeszcze tylko, że aktorzy to nie znaczy ludzie znani (bo nie wiem, czy adeptka tego "pięknego" a nudnego zawodu wie o tym?). Aktorzy są nikomu nieznani, jak wszyscy inni ludzie na świecie. A tylko czasami, bardzo rzadko, komuś tam w tym (czy innym) zawodzie nagle trafi się sława - nie wiadomo, dlaczego. ;-) Pozdrawiam. -
Takie żony
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję Oxyvio, czasem dla odmiany dobra taka gra słów Wyłożony pod nogami nasz szlak miłości kobiercem więc nie idźmy bezdrożami lecz tam gdzie prowadzi serce. Wył- O żony był zazdrosny bo już trzecią żonę stracił, widok jego jest żałosny i alimentów nie spłacił. Serdecznie pozdrawiam:))) Biedny jest ten wył-O-żony, żal mi chłopa, mówiąc szczerze, bo w niewinność jego żony to tak całkiem ja nie wierzę. Solidarność zwana babską szepcze mi: "A morda w kubeł!" Ale wiem, że bab matactwa też bywają wielce zgubne. :-))) Dobrej nocy, Bolesławie! -
Sa De, pewnie jest tak, jak piszesz. Ale dużo tu błędów gramatycznych, nielogicznych zlepków wyrazów i zwykłych literówek, co bardzo ściemnia obraz. Wiersz jest niestety bełkotliwy i tylko przypomina język polski. Nie chcę być niemiła, ale tak jest. Szkoda.
-
OK, w takim razie zmień tę strofę wedle uznania. Natomiast ten "wielki" usuń, skoro się ze mną zgadzasz. Wiesz, że możesz to zrobić sam - bez pomocy Moderatora? W prawym dolnym rogu pod wierszem jest przycisk: "Edytuj". Pozdrawiam. :)
-
Ładna piosenka, pełna ciepła. :-) Tylko literówka: "z Jego pomoca działaj" - pomocą.
-
Ładne, optymistyczne i ciepłe spojrzenie na starość - bez narzekania i obolałości. :-) Ale jeśli pozwolisz - dwie uwagi. Po pierwsze - na końcu przedostatniej strofy wyrzuciłabym słowo "wielki", bo wór to jest coś wielkiego właśnie i już nie trzeba mu takiego przymiotnika, w dodatku ten wyraz tutaj załamuje rytm. "kruche wspomnienia promiennych chwil przestróg bez liku doświadczeń wór" Czyż nie lepiej? A ostatnią strofę całkiem bym wyrzuciła, bo nic nowego nie wnosi i jest mało poetycka w moim odczuciu, psuje liryzm poprzednich strof. Pozdrawiam serdecznie.
-
No to jestem kiep :) No to jest nas już troje niekumatych. :-(
-
Takie żony
Oxyvia odpowiedział(a) na Bolesław_Pączyński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bolek, to Ty jesteś feministą??? ;-))) Fajne gry słów. I wierszyk miły dla żon. :-) -
A rozumiesz, co piszę? :-) Adios, Wodnik. Trudno. Nie każdego można bezkarnie pochwalić...
-
Ale jest o mnie. Zresztą nie widzę nic niegrzecznego w komentowaniu cudzych komentarzy i włączaniu się do publicznych dyskusji. Tu nie jest priv. Nie znam żadnego komunisty, bo - jak napisałam - nie żyłam w czasach komunizmu. Ad personam to Ty tutaj wyskakujesz i to Ty mi ubliżasz, i to Ty się tu zapomniałeś, i nie wiem, czy z tego powodu nie wylecisz stąd. To fakt. Więcej nie będę próbować, skoro nawet pochwalić Cię nie można ani grzecznie spytać, co miałeś na myśli w dwóch wersach. Twoje reakcje to nie jest kulturalny sposób rozmowy, ale jakiś lęk irracjonalny, traumatyczny a niepohamowany. Nie gryzę, tylko głaszczę, a Ty reagujesz jak ugryziony.
-
Ładny i smutny wiersz o przemijaniu (ale nie miłości, a tylko życia). Słyszę w nim rytm walca, widzę, jak się kręci. :-)
-
Dla mnie to wiersz o samotnym starzeniu się, przybywaniu życia jak garbu. Chciałoby się mieć w tym życiu kogoś bliskiego oraz coś własnego, jakieś swoje miejsce na tej nieprzyjaznej ziemi. Samotność coraz bardziej boli i zaczyna przygniatać jak garb. Kręgosłup - to tutaj rdzeń psychiki, wnętrze człowieka, jego Ja - dlatego "myśli". Tak rozumiem wiersz i bardzo mi się on podoba, bo wyraża doskonale moje własne bóle, niespełnione najważniejsze potrzeby i rosnące poczucie beznadziei...
-
Dziękuję bardzo, Kredensie! :-) I zapraszam serdecznie do dalszych rozmów.
-
na serio? poważnie? i Ty piszesz po polsku? olaboga, jeśli są tacy polacy, to faktycznie demokratycznie zasługujemy na bronka. Drugi raz spróbowałam wpisać się pod wierszem Wodnika, tym razem jak najgrzeczniej i jak najmilej - mimo to drugi raz spotyka mnie arogancja i robienie ze mnie idiotki. Co do tego, co "powinni nawet gimnazjaliści", czytając jakąś mglistą frazę z Twojego wierszyka - to przede wszystkim pomyśl o tym, że Ty powinieneś być znacznie lepiej wychowany, bo to forum do tego obliguje. To samo się tyczy Żałobnej Krepy (czy jakoś tak), która daje popis chamstwa i nietolerancji, w dodatku piszę "polacy" z małej litery (olaboga! - i Ty piszesz po polsku??? - jeśli są tacy Polacy, to!... i tak dalej). A to, co ja powinnam lub nie powinnam - np. czy powinnam się pasjonować dawno minionym komunizmem i czy wszystko, co zaangażowane politycznie, powinno mi się z nim kojarzyć - to jest już moja sprawa. Natomiast mając inne pasje, nie czuję się mniej Polką, niż pani Żałoba lub pan post-Herbert. Podniecajcie się sami, ja wychodzę z tego towarzystwa - naprawdę mam ciekawszych i bardziej wszechstronnych rozmówców, a przede wszystkim bardziej otwartych i kulturalnych. Pa.
-
O, jesteś, Bolku! Bardzo się cieszę, bo już myślałam, że nie przeczytasz wiersza, który sam spowodowałeś! ;-))) Dzięki za piękne - jak zwykle - dopowiedzenie poetyckie. Tak jest, tak trzymajmy i się nie dajmy! :-))) Z poetyckim pozdrowieniem!
-
Marku, nie obrażaj się. Po prostu zgodnie z zasadami gramatyki wynika z wiersza, że kobieta - postać mówiąca - prosi, aby ją przytulić świeżością... kochanki dla kochanka. Ja rozumiem, co chciałeś wyrazić. Ale po prostu wskoczył tu taki mały chochlik gramatyczny, który wszystko przeinaczył i wyraził nie to, co chciał Poeta. :-) Tak się czasem zdarza. I nie ma się co gniewać.
-
Dziękuję za wyjaśnienie. Nie jestem młoda, chociaż komunizmu (znaczy stalinizmu) nie pamiętam. Natomiast doskonale pamiętam czasy socjalistyczne. Wiem, że byliśmy (i jesteśmy) państwem zależnym od wielkich mocarstw (dawniej od Rosji, teraz od USA, ale jeszcze bardzie od UE), ponieważ nie stać nas na niezależność, a także dlatego, że jesteśmy przyzwyczajeni do uległości i "włazidupstwa" wielkim mocarstwom - dawniej kłanialiśmy się w pas ZSRR-owi, a teraz bezkrytycznie podlizujemy się Unii E. i Stanom Z., i piejemy w zachwytach nad tymi związkami. Wiem też, że historia zawsze i w każdej epoce jest modyfikowana i pokazywana stronniczo, nigdy nie jest to obiektywne. I wiem także, że polityka zawsze i w każdych czasach jest sprawą brudną, fałszywą. I że politycy zawsze i w każdych czasach obiecują narodom "świetlaną przyszłość". To wszystko nie jest wcale domeną stalinizmu, aczkolwiek z pewnością w czasach [u]wszelkich[/u] totalitaryzmów te zjawiska znacznie się nasilają. I wtedy rzeczywiście giną ludzie, którzy próbują się temu przeciwstawiać - wcale nie tylko "panowie od historii". Próby odkłamywania historii to tylko jeden z aspektów walki o wolność i prawdę. Dlatego właśnie nie zrozumiałam tego fragmentu. Szczególnie, że "pana od historii" w wierszu zamordowano "rok temu", czyli dopiero co. ;-) To prawda, że nie jest napisane, kiedy i w jakich czasach powstał wiersz, ale też nie miałam żadnych podstaw, żeby go skojarzyć akurat ze stalinizmem. Dla mnie to już rzeczywiście daleka historia, prawie tak daleka, jak hitleryzm i wojna.
-
To jaki jest świat naprawdę jest pytaniem z zakresu filozofii - wiersz nie jest o tym. Ale jego różnorodnośc jest dla mnie czymś oczywistym. Czerń i biel to z kolei pytanie o etykę i tym samym pytanie o dobro i zło , które istnieją i jak sądzę każdy takie pytania sobie zadaje, nawet jeśli nie do końca jest tego świadom. Pozdrawiam. Dokładnie tak. Ja również pozdrawiam.