-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Miłość - przebrzmiała; nadzieja - jeszcze drży; wiara - jest, ale juz nie tak żarliwa i pewna... Smutne i ładne.
-
Gdyby zwrócił tomik, to i tak pozostałaby nieuiszczona opłata za przesyłkę. :-) Poza tym napisałam mu w tej książce miłą dedykację, jak to koledze. Już nikomu innemu jej nie sprzedam ani nie dam. Nic nie mówił ani nie pisał, że dodrukowuje swoją książkę, więc nie mamy podstaw, żeby tak sądzić. Jestem właśnie bibliotekarką w szkole. O co miałabym zapytać? Nie bardzo rozumiem. Czy chodzi Ci o przepisy dotyczące kar za nieoddawanie książek? Regulują to niniejsze przepisy: Ustawa o bibliotekach z dnia 27 czerwca 1997 r., rozdział 3, art. 14. Najpierw nalicza się ustaloną w Regulaminie karę - ileś tam groszy za każdy dzień przetrzymania książki po terminie zwrotu, potem wysyła się pisemne upomnienie z ostatecznym terminem zwrotu i uregulowania opłat karnych, a jeśli to nie pomoże, wkracza do akcji firma windykacyjna; na końcu sprawa trafia do sądu, jak w przypadku wszelkich zadłużeń. (Taką sprawę właśnie wygrał Michał Krzywak i teraz baaardzo powoli odzyskuje swoją należność). Ale to wszystko nie ma nic wspólnego z Sojanem, który nie wypożyczył książki z mojej biblioteki, tylko ją wyłudził ode mnie prywatnie obietnicą wymiany, której nigdy nie zamierzał zrealizować, bo nie miał i nie ma takiej możliwości. A na tak małe wyłudzenie nie ma paragrafu.
-
Michale, dzięki za bronienie moichpraw. Co do Jacka - minęły prawie trzy miesiące, od kiedy uzgodnioiśmy, że wymieniamy sie książkami (i nie powiedział, że nie posiada swojej). Oczywiście, że początkowo prosiłam go grzecznie i miło, aby mi wobec tego wysłał nalezność pieniężna za książkę, a ja za jego książkę też zapłacę po jej otrzymaniu. Nigdy nie zaczynam od awantur. Wielokrotnie prosiłam go i prosiłam delikatnie, potem mniej delikatnie, potem ostrzegłam kilka razy, że opiszę rzecz publicznie. Już naprawdę bardziej ostrzegać nie można. Co do jego kultury osobistej - mam własne zdanie. Jak również co do jego manifestowania "kryształowości" oraz "wychowywania" i "moralizowania" innych, szczególnie kobiet. Ty może tego nie zauważyłeś i nie odczułeś, bo jesteś Facetem i jego Kolegą. Każdy oczywiście ma prawo do własnego zdania i do własnego punktu widzenia. Dzięki raz jeszcze za sprawiedliwość wobec moich praw.
-
Krystaliczna moralność poety Jacka Sojana
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
A co złego zrobiłam, Marianno? Możesz posługiwać się konkretami? -
Vacker, rozumiem, że się piszecie z Olesią? Do tego Stasia Żak, Kosy... No? Kto jeszcze? :-) O, już widzę, że będzie fajnie! :-)))
-
Dodałam na górze dopisek do pierwotnej treści - dla Osób, które wciąż wątpią. Pozdrawiam Wszystkich.
-
Uważasz, że "kradzież" książki za 25 zł jest podstawą do stwierdzenia, że ktoś nie jest mądry, prawy, uduchowiony, rycerski czy w końcu katolikiem... etc.? To jest sposób dowodzenia z czasów "malleus maleficarum" (i późniejszych epok). Lojalnośc nie ma tu nic do rzeczy (potrafię ocenić Jacka i mówię mu prawdę wprost w oczy). Styl to człowiek - jak kiedyś napisano. Ale to dla Was pierdółki... Mnie się wydaje, że w tej historii Oxywii bardziej chodzi o całokształt traktowania jej osoby przez Jacka, niż o pieniądze. Osądzają ludzie, każdy we własnym sumieniu, ale nie mieszajmy w to powództwa cywilnego, bo to jest gruba przesada. Zadając mi pytanie, co ja uważam, trochę odwracasz kota ogonem i stawiasz mnie w kłopotliwej sytuacji. Trudno mi bowiem wczuć się w rolę Oxywii z kilku powodów. Po pierwsze, nie mam własnego tomiku, po drugie nie widzę siebie pragnącego tomiku Jacka Sojana (chociaż nie można wykluczyć, że kiedyś zapałam). No i na mnie kwota 25zł nie robi wrażenia, ale to nie jest żaden argument, bo dla wielu zapewne jest to dużo pieniędzy. Zatem jeżeli już bym się znalazł w takiej sytuacji, prawdopodobnie pomyślałbym sobie "na zdrowie" i przeszedł nad tym do porządku dziennego, chociaż pewności żadnej mieć nie mogę. Co do stylu - sorry, ale to nie jest stylowe, jeżeli ktoś się zgadza wymienić na coś, czego nie ma, ani nie jest stylowe niewybredne zbywanie człowieka, który domaga się dotrzymania umowy. Nawiasem, "niestylowe" zachowanie zdarzało się na tym forum i mnie, i Tobie, i Sojanowi. Samokrytycznie powiem, że mnie z tej grupy najczęściej (chociażby po to, żeby nie zwekslować tematu na poboczny). :) Vacker, Ty jesteś naprawdę prawy i kochany! :-) Ale człowiek się dowiaduje najrozmaitszych zaskoczajek o złych i dobrych ludziach, kiedy wpisze coś skandaliczneogo na Forum! ;-))) (Nie, nigdy nie myślałam o Tobie źle, ale też nie wiedziałam, że jesteś taki niezłomny i że potrafisz bronić krzywdzonych - tego, przyznaję, nie wiedziałam! Ave!). Dla wyjaśnienia raz jeszcze do Wsiech: nie chodzi mi o kwotę oszustwa ani o książkę Sojana, ani o moją, wysłaną Sojanowi. Chodzi mi o jego uczciwość i szacunek wobec mnie - czy też raczej o brak tej uczciwości i szacunku. Jak też o to, jaki jest fałszywy i zakłamany w swym moralizatorstwie i "wychowywaniu" kobiet na forach poetyckich. TYLKO O TE DWIE RZECZY.
-
Kim Pani jest, żeby mnie móc oceniać? Czy zna mnie Pani, moje poglądy lub czyny? Ha ha ha! A Pan - moje? Ha ha! Moralność Kalego. Klasyka! ;-) Ha ha ha!
-
Dzięki, dzięki, dzięki, Pancolku. :-)
-
Nieprawda. Byłam na jednym spotkaniu Orga i bardzo dobrze się bawiłam. Dlaczego od razu bez powodu grzebać taką imprezę samą niechęcią bez uzasadnienia? Nie rozumiem... Załatwiać coś czy nie? Może na majówkę? Kto chętny oprócz Stasi? (Stasiu, dla nas i Kosów na pewno coś załatwię!!!).
-
Krystaliczna moralność poety Jacka Sojana
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Dodałam na górze dopisek do pierwotnej treści - dla Osób, które wciąż wątpią w mą prawdomówność. Pozdrawiam Wszystkich. -
Krystaliczna moralność poety Jacka Sojana
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Pani Oxyvio, na temat stanów psychicznym może nie dyskutujmy, ok? Ach, tak? Zdawało mi się, że to Ty zacząłeś po moich stanach psychicznych w tymże samym wątku na Hyde Parku?... (Powyższy fragment z Hyde Parku). Dawno przeszliśmy na Ty. Ale mogę przejść z powrotem na Pan, co wydaje mi się durne i pretensjonalne. OK. Nie dostałam forsy od Sojana. I nie wierzę w żaden przekaz. On tak kłamie już od kilku miesięcy. A jeśli dostanę wreszcie tę należność od niego - pod wpływem tego, co tu napisalam - to wcale mi nie będzie głupio, proszę mi wierzyć, Panie Dawniejbezecie. Ani trochę. W tym właśnie celu (miedzy innymi) to wszystko tu napisałam. Chryste, a ja myślałam, że jesteś Pan prawym, mądrym człowiekiem! Ależ można się na facetach przejechać, i to od razu na całej bandzie! Faktycznie chyba pojechałam po bandzie, nieświadoma! ;-))) -
Bardzo Ci dziękuję, Matyldo. Ty też miej odwagę upomnieć się zdecydowanie o swoje. Zwłaszcza, że Twoja krzywda jest naprawdę duża - moja "tylko" moralna. (Prawie). Pozdrówka.
-
No właśnie ja też nie. Bardzo dobrze udaje, skurkowaniec, aż jestem zdumiona. Stąd moje zaufanie do niego, kurdę.
-
"Hydepark Luźno, bez zobowiązań, z humorem i bez cenzury. O wszystkim na co masz ochotę. " z takiego powodu np, panie Patek. nie lubie publicznych desperackich wystąpień i los, tudzież archiwum mi świadkiem, że niejednokrotnie ścierałam sie z Oxy na gruncie poetycko-komentatorskim, bo nam mocno nie po drodze a jednak zawsze stanę po stronie tych, których uważam za pokrzywdzonych i myślę, ze każda bronią i sposobem należy walczyć z choćby drobną nieprawością. jeśli prywatne kanały zawiodły, a wierzę, że tak było bo mam i własne w tej kwestii doświadczenie, choć w innych przestrzeniach, naprawdę chyba trzeba krzyknąć. kto milczy, ten sam sobie winien że mu siędą na łeb. no bo dlaczego na forum lata sie na skargę na nick, co nas nazwał "głupkiem", a nie można się poskarżyć w kwestii tomikowo- umownej? dlaczego można zbierać zamówienia na tomiki, a w kwestii umów niewywiązanych forumowo-tomikowych nie można się poskarżyć? * i możecie się oczywiście Państwo ze mną nie zgodzić, ale własnie dlatego nie zgadzam się z państwem :] howgh Szalenie, szalenie Ci dziękuję. Nie po drodze w poezjowaniu, tak, i tu liczne starcia - ale jako Człeka to ja zawsze Cię lubiłam, i wiesz o tym. :)
-
Nie może wytoczyć. Piszę prawdę. To proste. :)
-
Ja wiem, że lojalnie stanąłeś po stronie kolegi, ale z tym powództwem cywilnym to zdecydowanie przesadziłeś. Chyba że masz dowody, że Oxywia napisała nieprawdę. :) Dzięki po raz drugi, Flickan. Nie, no Bezet stracił poczucie moralności, kompletnie, choć nie rozumiem, dlaczego - czy uważa, że Sojan sam nie da sobie rady ze mną? Ale ja nie zamierzam go pobić! ;-))) Panie Bezecie, kto tu się ośmiesza? No kto? Czy nie Pan z tym nagłym Panowaniem, z tym oskarżaniem mnie o wyjawianie bezeceństwa Sojanka, z tym bronieniem go całą kupą facetów przeciw jednej babie? To ja tu jestem śmnieszna? - doprawdy? ;-)))))
-
Uważasz, że "kradzież" książki za 25 zł jest podstawą do stwierdzenia, że ktoś nie jest mądry, prawy, uduchowiony, rycerski czy w końcu katolikiem... etc.? Tak. Dokładnie. Jak każda inna kradzież. I nawet - jako bibloiotekarka - ściągam niezłe kary za takie kradzieże. A mój dyrektor nasyła na takich "katolików" firmy windykacyjne, potem prokuratury i sądy. Wszystko zgodnie z prawem. W Polsce już rośnie świadomość, że kradzież książki jest kradzieżą, tak samo, jak kradzież czegokolwiek innego. Myślałam, że jesteś mądrzejszy, Bezet. Naprawdę tak mi się zdawało do wczoraj.
-
Krystaliczna moralność poety Jacka Sojana
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Vacker, bardzo Ci dziękuję, budzisz mój niekłamany szacun. -
Krystaliczna moralność poety Jacka Sojana
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Eee, bez przesady. Poważny konflikt jest dla mmnie wtedy, kiedy kończy się na policji albo w sądzie. Tutaj to głupstwo. W każdym razie jeszcze raz dziękuję. :) A, i oczywiście wiem, że nie miałeś z tym nic wspólnego. Nawet mi coś takiego nie przyszło do głowy. Dlaczego tak pomyślałeś? Bo i z Tobą chciałam pogadać w Nowy Rok? To miała być naprawdę zwykła pogawędka towarzyska, i z Tobą, i z Sojanem - jeszcze wtedy nawet nie podejrzewałam, że on chce mnie ocyganić. :-) Dziękuję Najwyższemu, że uniemożliwił tę "zwykła pogawędka towarzyska, i z Tobą, i z Sojanem". A "to głupstwo" nie upoważnia do odsądzania innego czlowieka od czci i wiary. trzeba znać rangę i umiar. Publiczne insynuacje i pomawiane są czymś nad wyraz obrzydliwym. Ty też uważasz, że to Sojan jest moją ofiarą, a nie ja jego? Zwariowałeś??? -
Panie administratorze! Jak to możliwe....?
Oxyvia odpowiedział(a) na JacekSojan utwór w Forum dyskusyjne o portalu
Aha, no to świetnie. Z Twojego tonu wynikałoby co innego, ale może to nie było dyktowane negatywnymi emocjami? (Np. tytułowanie mnie Jaśnie Panią - to tak z sympatii? No bo nie dlatego, że nie muszę pracować za pieniądze i że brzydzę się tego - bo muszę i się nie brzydzę). ;-))) Ano, i ja życzę powodzenia, oczywiście. -
P.S. a ta cała reszta wywodu listowego, Oxywio J. to po co? Już napisałam: po to, żeby ostrzec wszystkich - między innymi i Ciebie - że Jacek wcale nie jest tym, kogo odgrywa: daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was). Naprawdę nie rozumiesz? Czy się zgrywasz?
-
Czy Ty mnie za coś strofujesz? No nie wiem: to ja tu jestem winna, a Jacek moją ofiarą? Tak Ci się widzi ta sprawa?... Zabiegany Jacek S. napisał, że wysłał żądaną kwotę na adres Oxywii, a temat wałkowany jest dalej? Żadnej kwoty nie wysłał, kłamie jak kłamał od początku, droga Marianno. ....a ja współczuję...temu tomikowi:)..."toć" to może zepsuć ostatnie namaszczenie:)....a tak apropos...jaki jest tytuł?...a zresztą ...jak masz Oxyvio...jeszcze luźne egzemplarze... to wyślij dla Henia:)...muszę go mieć!!!...a za ten z "zadymy" jestem skłonny ...zapłacić podwójną stawkę!!!...:))))-Henryk:) Ha ha ha! Miły Henryku, rozbawiłeś mnie i rozczuliłeś! Naprawdę! Mam dla Ciebie od teraz mnóstwo sympatii! Oczywiście nie chcę od Ciebie żadnej podwójnej zapłaty za książkę wysłaną Sojanowi (to nie jest tomik wierszy, tylko powiastka fantastyczno-filozoficzno-humorystyczna, pisana prozą poetycką i werszami, nie tylko moimi, ale i Marka Boskich Kaloszy - a o szczegółach napiszę Ci na privie). Pozdrawiam serdecznie! :-)
-
Krystaliczna moralność poety Jacka Sojana
Oxyvia odpowiedział(a) na Oxyvia utwór w Forum dyskusyjne - ogólne
Oczywiście, że "ci którzy należą do pierwszych"... ;) Kobiety zdecydowanie nie powinny opowiadać dowcipów, i to nie tylko w Iranie... ;) A na pewno - nie przy zakompleksionych muzułmanach, i to nie tylko w Iranie... ;-))) -
Czy Ty mnie za coś strofujesz? No nie wiem: to ja tu jestem winna, a Jacek moją ofiarą? Tak Ci się widzi ta sprawa?... Zabiegany Jacek S. napisał, że wysłał żądaną kwotę na adres Oxywii, a temat wałkowany jest dalej? Żadnej kwoty nie wysłał, kłamie jak kłamał od początku, droga Marianno.