-
Postów
9 152 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez Oxyvia
-
Ja też się boję tych porąbańców, co zabijają staruszków, dzieci; na szczęście nie jest ich wielu w celach, bo wciąż ich nie jest większość na świecie.
-
HAYQ, zgadzam się ze wszystkim, co piszesz - mnie też to wkurza. Ale z tą pracą - w więzieniach czy poza nimi - to nie jest tak, że nei ma co robić, tylko tak, że praca kosztuje i dlatego ludzie nei sa zatrudniani. Bo trzeba im wypłacać pensje (w więzieniu też, chociaz maleńkie, ale inaczej byłaby to praca niewolnicza w świetle prawa), poza tym treba płacić podatki rozmaite, co kosztuje bodaj najdrożej. Nie znam się na tym dokładnie, ale wiem, że dawniej więźniowie pacowali, a w latach 90-tych porobiło się tak, że nie da się ich zatrudniać. Co do rzezimieszków, oczywiście mi też wcale ich nie żal. Ale to nie są normalni ludzie, dla mnie to są umysłowi kalecy, więc też nie można ich oceniać normalną miarką.
-
Rzeczywistość jest zgoła inna niż w wiersach wszystkich obecnych tu Panów. Wiem, bo znam kilku takich, co tam byli - moi sąsiedzi z bloku. Nieprawda, że w więzieniach kogoś gwałcą, przeciwnie: jest tam pełna komitywa i jeden drugiemu pomaga, pytają się nawzajem, kto czego potrzebuje (np. "Masz fajki? Chcesz łyka gorzały?"), a kiedy któryś dostanie paczkę, to przynajmniej część dzieli między kolegów. A co do pracy, to oni bardzo chcieliby ja dostać w więzieniu, żeby móc cokolwiek robić i troche zarobić, a nie siedzieć całymi latami w celi i na spacerniaku, w celi i na spacerniaku, i tak w koło wojtek... Właśnie to im najbardziej doskwiera, że nie ma dla nich żadnej pracy. Nie znaczy to, że bronię kryminalistów i że podobają mi się ich osobowości. Nic z tych rzeczy. Ale nie każdy kryminalista jest zwyrodnialcem, nawet mało jest takich. A z bandytami po prostu reszta raczej nie gada, oni są odosobnieni w tej społeczności. Większość z nich to złodziejaszki, oszuści, malwersanci, sprawcy bójek o honor własny lub kobiety... ;) Na ogół mają żony i dzieci, za którymi bardzo tęsknią. I na ogół rozumieją, za co siedzą. Ale i tak powtórzą to samo, kiedy wyjdą. Bo po prostu nie umieją inaczej żyć w swoim środowisku. A poza nim oczywiście w ogóle nie mogliby istnieć. To taki "zaklęty krąg". Współczuję im, ale skoro narozrabiali, to muszą siedzieć. Zresztą przestępstwa doprowadzają mnie do furii, mimo współczucia.
-
A ja życzę, żeby każdy został wirtuozem i na życiu jak na skrzypkach wciąż wygrywał z losem. :) Milutki wierszyk, budzi ciepłe uczucia.
-
Nooo, jest znowu! Uwielbiam ten wiersz! Już go zabrałam znów do Ulu. Dziękuję, że go tu powtórzyłaś! Oczywiście zapluszam. :)
-
Słodycz z kłótni - ciekawe. Można to dwojako odebrać, prawdę powiedziawszy: że kłótnie dla Peela są najsłodszym zajęciem albo że te kłótnie są ukryte pod pozornie miłymi, przesłodzonymi słówkami, które jednak kryją w sobie bardzo bolesne docinki (np. w stylu: jak ty dziś pięknie wyglądasz! - jak nie ty!). ;-)
-
obudźże się kobieto z dużymi oczami
Oxyvia odpowiedział(a) na sława_zaczek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jest w tym wierszu smutek, złe wspomnienia, jakiś zawód, jakieś odejście lub brak czyjegoś wycekiwanego przyjścia. Ale jest i furtka, i pozostawione mosty, i "otwarty" obraz bez ram, i wreszcie - rzucenie w ogień tego, co gnębiło nocami (więc umiała jednak to spalić). W końcu wszystko przestaje palić od wewnątrz. Niejasne, smutne uczucie. Ładnie. -
Baaardzo Ci dziękuję, Grażyno, za ciepłe słowa! Cieszę sie ogromnie! Tak naprawę dzieciństwo nigdy nie mija, tylko zostaje w nas, głęboko wewnątrz, bardzo głęboko, żeby nikt nam go nie odebrał - ale czasami się odzywa w nas bardzo głośno. :) Serdeczności.
-
No to bardzo się cieszę, Leokadio! O to chodziło, żeby klimatem przypomnieć dzieciństwo. Dzięki za dobre słowo i za pluskanie. :-) Pozdrawiam radośnie!
-
Emmo, dzięki za przemiły komentarz! Bardzo się cieszę, że Ci sie podoba moja piosneczka nostalgiczna! Pozdrówka serdeczne. :-)
-
Ha ha! Dziękuję, Żaczko Miła, żeś znowu do mnie przybyła! Uściski! :-)))
-
Tak, dzieciństwo to wzór - masz rację, dlatego trzy pierwsze lata życia mają decydujący wpływ na ukształtowanie naszych osobowości, a co za tym idzie - na całe nasze dalsze życie. Bardzo się cieszę, że znalazłeś w moim wierszu jakieś odniesienie do siebie czy w każdym razie do bieżącej chwili we własnym życiu. :) Pozdrawiam.
-
powroty do dawnych wzruszeń
Oxyvia odpowiedział(a) na Leokadia_Koryncka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czy rzeczywiście Sted wyszedł przez okno? O ile wiem, uciekł ze szpitala psychiatrycznego i powiesił się. Ale to oczywiście nie zmienia wymowy wiersza. -
Dziękuję Oxyvio za podpowiedź już Dziadek poprawiony:) A innych rzeczy nie poprawisz? Nie byłoby z tym duzo roboty, a ulepszyłbyś swój fajny wiersz... :) (Bo to nie jest moje widzimisię co do stylu czy metaforyki, tylko widzę niepoprawności językowe, takie przyziemne i bezdyskusyjne). Miłego wieczoru!
-
Bernadetta, bardzo Ci dziękuję i cieszę się ogromnie zarówno z plusika i pochwały, jak i z tego (przede wszystkim), że mnie odwiedziłaś! :-) Ściskam serdecznie!
-
HAYQ, romantyzm nie wyklucza reumatyzmu, niestety. Jedno i drugie gra mi w kościach, okąd sięgam pamięcią. Jedna i druga choroba wewnętrzna daje mi czadu tej zimy właśnie, bardzo przeszkadza i mnie zadręcza, odkąd skończyłam lat osiemnaście. :) Odpozdrawiam.
-
No to bardzo się cieszę, bo właśnie miał być rzutem oka na dzieciństwo - i nie tylko. :-) Pozdrawiam również i dziękuję za wizytę.
-
Magda, dzięki serdeczne! Ja wiem, czy najtrudniej? Kto tak powiedział? Poza tym spróbuj = na pewno umiesz! Buziaki! :-* :-)
-
Ooooo... Teraz zaczyna mi się rozjaśniać! Taa, znam ja takie "miodne słówka" i obrazki, czy właściwie autoportrety prędzej. :) Dzięki, Aniu! No, fajnie ten temat ujęłaś!
-
Ha ha ha! Dzięki za skojarzenie z romansem rycerskim! I to w wydaniu Sienkiewiczowskim, jeśli mię pamięć nie zawodzi? "Krzyżacy"? Super! Bo ja tak już mam - w sobie cósik z tamtych dam... ;-))) Dzięki za wizytę i koment. :-)
-
Aniu, byłam i czytałam wiele razy, ale nie potrafię zrozumieć przesłania... :-( Pozdrawiam serdecznie.
-
Bardzo mi sie podoba. Bardzo! Cholerni "nauczyciele życia" - ci wszyscy idioci, cyniczni mądrale, drwiący z najgłębszych i najbardziej ludzkich uczuć! Często są tacy w najbliższej rodzinie, a najczęściej właśnie ci, których obdarzasz miłością i dobrocią. Och, jak ja to dobrze rozumiem! Zwłaszcza, kiedy przychodzą na mnie tzw. "ciężkie noce" - kiedy nie mogę zasnąć i tzw. "czarne myśli na głowie mi siądą", i dosłownie duszą, że trzeba głęboko oddychać, żeby nie udusić się w czasie ciężkiego snu - zupełnie dosłownie! Świetny wiersz, naprawdę. Duży plus.
-
[center]Mojemu Pierwszemu i Największemu Miłościu (na serio)[/center] Spotkałam Cię w miejscu naszego dzieciństwa po latach - szmat czasu! Szmat losu i drogi! Patrzyłeś mi w oczy - ten moment jak iskra zabłysnął, przeskoczył kawałek podłogi. Ten moment - to spięcie, to było zadrżenie, spojrzałam, przejrzałam się w oczach głębokich, spojrzałam, ujrzałam swą duszę, istnienie, odbicie swe, smutek, półrozpacz, półspokój... [center](refren): Wpłynęłam w Twoje oczy jak w ciemne jeziora, w Twoją i moją duszę, w szlify w jej krysztale, w odbicie tego czasu, co minął od wczoraj, kiedy rośliśmy dziećmi, gdy byliśmy mali.[/center] Byliśmy zbyt niscy, by scalić marzenia, by mury przeskoczyć i myślą, i czynem, więc wtedy uciekłeś, więc wsiąkłam do cienia, a potem czekałam przez lata - na chwilę. Minięcie, mignięcie, muśnięcie się w progu, rzut oczu za siebie, by widzieć - nie patrzeć - dalekie dzieciństwo, minione bez słowa, żegnane na nowo, na pewno, na zawsze. [center](refren): Wpłynęłam w Twoje oczy jak w ciemne jeziora, w Twoją i moją duszę, w szlify w jej krysztale, w odbicie tego czasu, co minął od wczoraj, kiedy rośliśmy dziećmi, gdy byliśmy mali.[/center]
-
dokończony tryptyk
Oxyvia odpowiedział(a) na Grażyna_Kudła utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No i bardzo fajnie! Szalenie oryginalny wiersz o pisaniu wiersza i - chyba tym samym - o pisaniu miłości, wspólnego życia... Od kilkudzisięciu chyba lat jest taki nurt w sztuce na odkrywanie swojego warsztatu, pokazywanie kulis, mówienie w dziele o tym, jak ono powstawało - to się widzi zarówno w filmach (zwłaszcza w końcówkach, gdzie pokazane są sceny z kręcenia), jak i w malarstwie (autoportrety przy sztalugach, malowanie wnętrza pracowni, zdjęcia poszczególnych etapów tworzenia obrazu w internecie i na wystawach), także w dramacie i w przedstawieniach, w powieściach; ale pierwszy raz widzę taki zabieg w wierszu. Bardzo to fajne, bo do tej pory "nieużywane" w poezji, poza tym u Ciebie świetnie pokazuje ewolucję uczuć Peela i jego bohaterki. No i świetne zakończenie tryptyku, który w całości jest bardzo ciekawy i pełen humoru, ale także akcji i napięcia. :) Oczywiście pluszam z przyjemnością. -
cyferkowe przedszkole samochwały
Oxyvia odpowiedział(a) na Emmka_Szlajfka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fajowski, "Brzechwowski" wiersz dla dzieci! I bardzo ciekawe linki pod spodem. Dzięki, Emmo! :)